Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bumerang napisał(a):
założyłam wątek o pomocy pieniężnej na transpost W-wa - Poznań
ale odnoszę wrażenie że tam nikt nie zagląda:shake:



wyslalam pw:):)uwazam,ze trzeba zmienic tytul napisac ile pieniedzyskad i dokad juz udalo sie uzbierac i do kiedy trzeba uciulac te pieniadzeinaczej nie wiadomo ze to takie pilne, a kazdy idzie do swoich watkow:( malo jest czasu, jutro najdalej pojutrze deklaracje musza byc w watku i przelewy zrobione :)czy ktos moze skontaktowac sie z bumerang, by zrobila te zmiane, wyslalam jej pw z propozycja tytulu ale juz chyba jej nie ma na dogoim szybciej, tym lepiej:)przepraszam nie wiem co sie dzieje z moimi postami ze sie tak sklejaja:(:( i tylko emotkami moge rozdzielac

  • Replies 68
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pomożcie proszę temu pieskowi trafić do DT i dać mu szansę na nowy domek!!!

Potrzebujemy jeszcze 170 zł na paliwo : W-wa - Poznań
Każda złotoweczka na wagę jego dalszego życia!!!!!

Posted

:multi::multi::multi::multi: mamy kasę na paliwo dzięki ofiarności dziewczyn o wielkim
serduszku :loveu:
Trzymajcie kciuki za powodzenie akcji przewożenia pieska w poniedziałek
Mielce - W-wa a we wtorek W-wa - Poznań - tu czeka na niego wspaniały
DT, Oby zniosł nasz piesek te wszystkie zmiany :roll:
Myślę że będzie dobrze!
Relacje będą na bierząco - obiecuję :lol:

Posted

:multi: No to już mamy wszystko by Czeko wyrwać z warunków schroniskowych i odstresować. Na ogłoszenie na stronie odopcyjnej seterów był jeden odzew telefoniczny z Krakowa, ale chyba tylko sondażowo. Dziś zadzwonię do schroniska i zdam relację z nowych wieści. Mam nadzieję, że Czeko do reszty tam nie zgłupieje ze strachu. Nawet najlepsze schronisko nie zapewni warunków domowych i spokoju pod opieką kochającego człowieka.

No to teraz trzymajcie kciuki za powodzenie akcji i później dobrą adopcję. :loveu:

p.s. Bumerang daj mi namiary, o których rozmawialiśmy.

Posted

Czeko już w Wawie. Napił się po podruży i zwiedza zakątki mieszkaniowe. Bardzo jest łasy na pieszczoty. Stres jeszcze duży, ale już nawet pomerdał ogonkiem. :loveu: Będzie dobrze tylko musi odstresować. No i Czeko czeka kąpiel. :cool3: To konieczne bo nie idzie wyrobić. Czeko ma komplet szczepień. się postarał. To na razie tyle, więcej będzie wieczorem - biorę się za robitę.

Posted

Bardzo sie cieszymy :multi::multi::multi:
jeszcze trochę i będzie w Poznaniu:loveu::loveu::loveu:
a tu czeka go sama milośc i głaski,mizianka :crazyeye::crazyeye::crazyeye:


sprawdziłam konto: dziś wpłyneły pieniążki od;
z flaciego forum ; od Ewa Bednarek - 30
Monika Pawlak - 25
ludwika Własińska - 100
Ewa Tarska-Rybka 30
narazie jest na koncie =185 zł

Posted

Pod wieczór nie było forum. No więc teraz dalelszy ciąg opowieści z życia Czeko.

O ile jazdy samochodem nie toleruje i mieliśmy 5 razy sprzątanie w drodze, a samochód poszedł na myjkę od wewnątrz, o tyle kąpiel lubi i przyjemność mu sprawia polewanie wodą. Woda spłynęła czarna, czarna i jeszcze raz czarna. Bałem się, że nagle nam wybieleje, ale jakoś został czekoladowy jak był. Sierści ma na sobie ogrom, aż ciężko było go wysuszyć.

No i przebój - obżarciuch z niego straszny. Ciągle głodny i widać to po nim. Klucha z niego, aż siodłuje kręgosłupem. Chyba były właściciel mu kompletnie nie odmawiał. Ja byłem bezlitosny i po odmierzeniu porcji było chwatit. Misiek jednak sam znalazł drogę do torby z granulatem i ... Trzeba przed nim dobrze chować.

Na spacerze był grzeczny i musiał gubić swoje kilogramy. Diuk na łąkę dał mu popalić. Jaki Czeko był szczęśliwy, jak Diukowi wypiąłem smycz i popędził w siną dal. Wreszcie można było sobie poczłapać. Łąka służy nie do biegania a do polegiwania, więc grubasa wziąłem w obroty i musiał truchtać. Lubi tarzać się w trawie, ale to były krótkie przerywniki w przymusowym bieganiu. Był bardzo nieszczęsliwy, gdy Diuk znów wrócił na smycz i zapięci, razem wędrowali w kierunku domu. Widać było że sapie i dyszy jak lokomotywa Tuwima. Wreszcie w domu mógł się uwalić i odpoczywać. Sapał do późnego wieczora.

Noc przebiegła spokojnie. Kompletny brak zainteresowania kotami. Chodzą mu niemal po nosie i ma to gdzieś. No zaraz się szykuję na spacer. Dziś pospaliśmy smacznie, to trochę z opóźnieniem. Czako znów będzie musiał przebierać nóżkami, a on za tym nie przepada. Tylko by leżał leżał i łeżał.

No to na razie tyle. :lol:
A byłbym zapomniał - jest już aukcja na allegro.
http://www.allegro.pl/item223388159_przerazony_czeko_mix_setera_z_flatem_.html

Już wróciliśmy. Dore rześkie powietrze chyba najbardziej mnie służy. Ale spadł mi kamień z serca. Nic nie mówiłem, ale martwiło mnie, że Czeko od wyjścia ze schronu w ogóle nie siusiał. Gdyby jeszcze z rana kurek się nie otworzył, to miałem zamiar iść do weta. No ale wreszcie. Woda z chłodnicy leciała z 5 minut. Teraz jestem spokojniejszy, ale widać jak on strasznie wszystko przeżywa. Wyspacerował się i teraz leży i odpoczywa. Na spacerach jest bardzo posłuszny. Chyba był uczony manier, bo chodzi na smyczy tylko przy lewej nodze i jak wyprzedzi to od razu bierze nawrót i znów idzie przy nodze. Zawsze obchodzi dookoła człowieka z tyłu, by się znaleźć po własciwej stronie. Bardzo lubi się przytulać. Kto go weźmie będzie miał dużą pociechę z niego i nie napracuje się wiele by go do siebie ułożyć. Jest cichy spokojny i obojętny na typowe dźwięki domowych odgłosów.

Posted

[quote name='Wędkoholik']

No i przebój - obżarciuch z niego straszny. Ciągle głodny i widać to po nim. Klucha z niego, aż siodłuje kręgosłupem.

A byłbym zapomniał - jest już aukcja na allegro.
http://www.allegro.pl/item223388159_przerazony_czeko_mix_setera_z_flatem_.html



Co do obżarstwa to i w schronisku tak karmia psiaki ,ze potem każdy maszeruje na diete :oops: i ogromnie sapie ............

Allegro moje juz zdjęłam ;) Twoje jest super :multi:

Jak tak czytam to co o nim piszesz to az sie zastanawiam jak on trafił do schroniska czy nikt go nie szukał ? Widac ,ze to psiak domowy i wychowywany ...........

Posted

Zaraz jedziemy po Czako!
Koleżanka dziś kupuje tabletki na odrobaczenie i szczepionkę na pchełki i kleszcze! gotowane jedzonko tez będzie przygotowane na wieczor!
Karmę narazie dam ja Acana!
Wędkoholik! jaka karma sucha go karmiłeś??
nie chcemy by miał sensacje!
legowisko przygotowane!
domek choć na razie tymczasowy czeka z ludzmi do mizianka:loveu::loveu:
trzymajcie kciuki za dobrą podroż bez niespodzianek!

Posted

bumerang napisał(a):
Zaraz jedziemy po Czako!
Koleżanka dziś kupuje tabletki na odrobaczenie i szczepionkę na pchełki i kleszcze! gotowane jedzonko tez będzie przygotowane na wieczor!
Karmę narazie dam ja Acana!
Wędkoholik! jaka karma sucha go karmiłeś??
nie chcemy by miał sensacje!
legowisko przygotowane!
domek choć na razie tymczasowy czeka z ludzmi do mizianka:loveu::loveu:
trzymajcie kciuki za dobrą podroż bez niespodzianek!


zaciskam kciuki i czekamy na relacje :thumbs:

Jestescie wspaniali ,ze tak sie nim opiekujecie :angel: :buzi:

Posted

bumerang napisał(a):
Zaraz jedziemy po Czako!
Koleżanka dziś kupuje tabletki na odrobaczenie i szczepionkę na pchełki i kleszcze! gotowane jedzonko tez będzie przygotowane na wieczor!
Karmę narazie dam ja Acana!
Wędkoholik! jaka karma sucha go karmiłeś??
nie chcemy by miał sensacje!
legowisko przygotowane!
domek choć na razie tymczasowy czeka z ludzmi do mizianka:loveu::loveu:
trzymajcie kciuki za dobrą podroż bez niespodzianek!


Dostał czarną Nutrę (zakrapianą tranem hihihi). Od wczoraj na pewno strawił, nawet tą co się sam poczęstował. Przed podróżą nie karmię, żeby nie było sensacji. Po wczorajszych zwrotach żołądkowych był odwodniony i potem pił jak smok wawelski. Spokojnie może do wieczora nie jeść. Aby miał co pić. Wodę pije ze studni głębinowej i mogę baniak na drogę dać. Na pchły i kleszcze dam Wam EXspota. To pewny środek. Mam, więc nie kupujcie. Tyle że musi być jeszcze ze dwa razy wykąpany, a potem trzy dni zanim się poda na skórę te kropelki.

No to czekam na Was. Pójdziemy na spacer przed odjazdem, to natrzaskamy fotek, bo samemu to tragedia. Polana jest rzut beretem ode mnie.

Posted

Jest jest w drodze i już zadiałała choroba lokomocyjna. :cool3:
A Diuk chodzi wnerwiony i nie może mi darować że Czeko pojechał. Na złość nie chce spojrzeć na michę. Daje mi do zrozumienia, że zrobiłem mu przykrość. Ciekawe kiedy mu przejdzie. On chyba jednak polubił Czeko. A czekuś podobno był niespokojny, więc chyba troszkę mnie jednak polubił. Ach te kochane psie serca. One na prawdę potrafią kochać bezinteresownie. :razz: Znów mi jakoś ciężko na duszy, ze skrzywdziłem psią duszyczkę. Ale tak musi być. Nic na to nieporadzę. Czeko trzymaj się. :loveu:

Posted

Jesteśmy!!!!!
wszystko mineło prawie dobrze - Czako podczas jazdy wymiotuje ale
to wynika chyba z tego że nigdy nie jeżdził samochodem, ma silny ślinotog!
a tak jest spokojny,kochany i przytulasny!
Po przyjezdzie przekazałam go koleżance ktora już czekała przed blokiem i poszła z nim przejść sie po terenie ! chciałam zniknąć by nie cierpiał i szybko
oswoił się z nową panią i nowym domkiem gdzie czeka na niego pełna miska
i dużo milości!
Jutro napiszę więcej jak mu mineła noc !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...