TerrorZone Posted March 30, 2015 Author Posted March 30, 2015 Troszkę czasu minęło. No i się urodziło ;) Ostatecznie zdecydowałam się na szczeniaka z hodowli. To rodowodowa suka (muszę w końcu tyłek ruszyć do oddziału Związku Kynologicznego rodowód wyrobić) od zaufanego hodowcy (10 lat doświadczenia w hodowli buli). Mam ją od początku lutego. Powód decyzji? Moja ostrożność wzięła górę. Obawiałam się, mówiąc po ludzku, że zawiodę psa i gdybym dostała bula z problemami (z "drugiej" ręki zawsze jest taka szansa) nie byłabym w stanie skutecznie mu pomóc. To dla mnie obca rasa - bo mimo dużego oczytania, praktyka prawdę Ci powie. Skutecznie straszyła mnie też niezależność i upartość buli oraz różne opowieści hodowców. A póki co, malutka bulinka (14 kilo i 4 miesiące ;) ) pokazała mi że się nie myliłam. Metody jakie stosowałam do pracy z rottweilerami niekoniecznie do buli pasują i nie zawsze zdają egzamin. Póki co uczę się rasy i jej zachowań. Nie wykluczam że za jakiś czas, jak mój skarbek już będzie ogarnięty, powrócę do tematu bula ze schroniska. Z tą wiedzą jaką zbieram każdego dnia od swojej bulinki, będę już wiedzieć czego oczekiwać od bulterriera, na co być przygotowaną i jak pracować. Mówcie co chcecie ale najlepiej uczyć się na psie bez problemów. Dziękuję wszystkim za pomoc, temat póki co nieaktualny. -Terror. Quote
sleepingbyday Posted March 30, 2015 Posted March 30, 2015 terror, napisz do moda o zamknięcie wątku. powodzenia w nauce bulli w praktyce. to psy cudowne, mądre, najważniejsze, by nie były mądrzejsze od swojego homo sapiens, a wszystko będzie dobrze :-) Quote
TerrorZone Posted March 30, 2015 Author Posted March 30, 2015 Dzięki ^.^ a z ta mądrością to zobaczymy, póki co uczymy się na dwa fronty ja od niej a ona ode mnie ;) Terror. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.