Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Grinajs,dziękujemy za piekne foty i super filmiki z Piesiami Twoimi.
!4letnia Figunia,którą adoptowałaś,"lata"jak młoda fryga:lol:Matko,jaka Ona szczęśliwa,podarowałaś jaj Nowe Życie:loveu:

  • 3 weeks later...
  • Replies 295
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Długo nie pisałam,bo nie miałąm czasu i nie było o czym,zeby was zainteresowało to.Co u nas słychować?-Ano to,że żyjemy sobie troszke na "wariackich papierach" głównie przez moją prace i te masakryczne dojazdy.Suńki większą cześć dnia spędzają pod opieką mojej mamy.Jak przed szóstą rano wychodzę z domu to one potrafią koczować ze 2 h pod drzwiami sądząc,że to sprawi,że zaraz wróce.Jak przyjeżdżam ok 16 to z taka wielką radocha mnie witają,ze o mały włos mnie nie przewrócą na ziemie!:evil_lol: Fizka na specerach jest grzeczna,juz nie ucieka.Sama znajduje sobie patyki,gryzie je albo podrzuca i biega z nimi.Czasami podkrada Soni i śmiesznie to wygląda.Cwaniak z niej;) W domu ulubionym zajęciem Figi jest asystowanie w kuchni podczas robienia papu no i wogóle.Wtedy Fiżka niczym Kaszpirowski wpatruje się wwiercajaco-hipnotyzujacym wzrokiem w żarcie i patrzy się i patrzy aż przykima na siedzaco.KOmicznie to wygląda.Skończyły się nocne patrole po mieszkanku Bogu dzięki hehe.
Oto kilka fotek:
(sorry za badziewną jakość fot ale mój TŻ ustawił taką a nie inną dupna rozdzielczoc w swoim fonie,eh te chłopy!;))

Posted

Tak Monisiu,to prawda Fizia to wielka Szczesciara:loveu:
A jak obie suńki wpatrzone w Twojego TŻ-a:evil_lol:,uważaj bo Ci za wielką konkurencję robi.
Ja teraz Monisiu bardzo rzadko jesetm na dogo,raz że -jak kiedyś pisałam-bardzo się zraziłam i powoli odchodzę z dogo i szukam Swoim Podopiecznym domu(jak dawniej) na własną rękę a dwa,że teraz nawet nie mam dostępu do netu-więc wybacz,że rzadko piszę.Pozdrawiam i ucałowanko dla Psiaków:lol::loveu:

  • 4 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

wiadomość z ostatniej chwili.../sorry,że chaotycznie.
Figa uciekła na spacerze.Nie po raz pierwszy.Tym razem ponad 7 h szukania jej:angryy: Uciekła z jakimś obcym psem.Ganiali się i jak się puscili przed siebie.Nie pomogły nawoływania,krzyki.Przepadła.Tyle godzin poszukiwań.Kilka osób jej szukało.Znalazła się bestia.W szampańskim nastroju.Mega obrazona na cały świat,że przerwano jej najlepszą zabawę.Umorusana w jakimś syfiatym błocie była.Porażka normalnie.Nie pisałam wcześniej ale mniej więcej od listopada ma jakieś odchyłki.Ucieka jakby na złość.Nie pomaga już trzymanie na smyczy-jest mistrzynią w wyciąganiu expresowym łba z obroży.Nawet takiej zaciśnietej tak by mozna było spokojnie włożyć miedzy szyje a obroze palec.Nie wiem ajk ona to robi?Czyzby drugi Cooperfield?I taka jazda co kilka dni.Ręce opadają.Nie wiem czemu tak się dziko zachowuje.Ma u mnie jak u pana Boga za piecem.Ma wszystko.High life.W połowie grudnia dostała cieczke.W połowie stycznia krewka przestała kapać.Nie leci nic z dupci a psy wariują po dziś dzień niektóre za nią!Pierwszy raz się potykam z czymś takim.Zeby suka nie miała cieczki a zeby wydzielała hormony jak podczas cieczki.Pomóżcie bo ja juz nie wiem co jest grane.Ja psiara jestem i zgłupiałam już doszczętnie.Figa się bardzo zmieniła.Nabrała masy mięśniowej,przytyła troche,zrobiła się harda,zaczepna.Niby to starsza babulejka a zachowuje się jak kilkuletni pies.Nikt nie chce wierzyć,że ona ma 15 lat !Ciesze się,że wyciągnełam ją ze zdechlaczka i pzremieniłam w (nie)grzeczną bestię.Kochana bestię.Ale normalnie ręce opadają po numerach jakie odstawia.:shake: Teraz udaje ze śpi.Leży na legowisku po kapieli i "krzywo"łypie na mnie okiem.Tak sobie myslę,ze ona ustawiała wszytskich po kątach tam gdzie wcześniej-całe życie do czasu kiedy znalazła sie w schronie- mieszkała.Niezły numerek z niej.:cool1:










Posted

no...Przeszłam z Figą poważną rozmowę i jest grzeczna.I niech mi tu nikt nie mówi,ze zwierzaki sa głupiutkie i nie rozumieja co sie do nich mówi.
ajjjj,kocham tego małego potwora:evil_lol:

  • 4 months later...
Posted

Wczoraj póznym popołudniem Fizia odeszła za TM:cry::-(:placz:

Nie pisałam tu tak długo.Figa miałą chroniczna niewydolnosć nerek,która przeszła w ostrą niewydolność,która ujawniła się tydz.temu.Na dodatek pani wet odkryła ropomacicze.Gdyby nie te nerki Fizia miałą by szanse pożyc dłuzej bo organizm po mimo zaawansowanego wieku miała w dobrej formie.Niestety te pieprzone nery!Starość jest okrutna.
Ryczę,boli mnie jej odejscie bardzo.Mnie i moich bliskich a także jej siostrzyczkę-Sońkę.Wiedzcie,ze Figa dzielnie walczyła o życie.Najgorsze,że byłą tego świadoma.I przestraszona.
Teraz w domu PUSTKA.Te małe serduszko,które POKOCHALISMY,które dawało nam tyle radości i szcześcia odeszło.
LIFE IS BRUTAL:angryy:
Zadaje sobie pytanie: DLACZEGO??????????????????????????????
dlaczego teraz a nie PÓZNIEJ...
Bóg dał nas sobie na te 11 miesięcy.Pieknych miesiecy.Wypełnionych całkowitym oddaniem i MIŁOŚCIĄ.Najpiękniejszą miłością jaką człowiek i pies moga obdarzyc siebie na wzajem.
Daliśmy Fizi piękne nowe życie i ona o tym wiedziala od samego początku.Była szczęśliwa bezgranicznie i wdzięczna po stokroć za to.Teraz na zawsze bedzie mieszkać w naszych sercach.Spotkamy się maluszku nasz po drugiej stronie tęczy.

Oto ostatnia fotka Fizi zrobiona tydz temu na spacerku:




[img=http://img140.imageshack.us/img140/1073/obraz406mg9.jpg]
[url=http://g.imageshack.us/g.php?h=140&i=obraz406mg9.jpg][
Na koniec mój mały osobisty apel...
LUDZIE DOBREGO SERCA,NIE BÓJCIE SIĘ ADOPTOWAĆ PSICH STRUSZKÓW.NIE ZAKŁĄDAJCIE Z GÓRY,ŻE NIE WARTO BO WY-LUDZIE BEDZIECIE CIERPIEC BO ZWIERZĘ BĘDZIE Z WAMI ZA KRÓTKO (to moga być dni,tygodnie,długie miesiace...w porywach szczęśia lata).MOI DRODZY-WARTO DAĆ MIŁOŚĆ I CIEPŁO PSIEMU STARUSZKOWI/SENIOROWI.NIE MYŚLCIE,ŻE TO WY BEDZIECIE CIERPIEĆ.POCZUCIE DAROWANEGO ZWIERZĘCIU PROSTO OD SERCA-SZCZĘŚCIA,RADOSCI I WDZIECZNOŚCI,KTÓRE DA SIE WYCZYTAĆ Z JEGO OCZU PRZY ODEJSCIU PIESKA ZA TM ULŻY WAM W CIERPIENIU.CZYŻ NIE LEPIEJ ZEBYSCIE WY CIERPIELI KIEDY ODEJDZIE NIŻ SKAZYWALI GO NA SMIERC W SCHRONIE W STRASZNYCH,ZIMNYCH WARUNKACH BEZ MILOSCI,ZAUFANIA I POCZUCIA BEZPIECZENSTWA?
ADOPTUJCIE PSICH SENIOROW I STARUSZKI NIE BOJCIE SIE!TO WSPANIALA RZECZ.METAFIZYCZNA.
Ja już wiem,że za jakiś czas zaadoptuje seniora.Świadomie dokonałam takiego wyboru.

Posted

Tak mi przykro...:-(
Wiem, jaka koszmarna jest taka bezsiloność wobec choroby...
Ale Grinajs - byłaś Jej Aniołem na ten ostatni rok, który był tym naszczęśliwszym w Jej życiu.

Wielka szkoda, że nie dane Wam było przeżyć jeszcze kilka wspólnych lat..:-(

Ja też zawsze będę pamiętać o tej kruszynce

Posted

jakoś się trzymam Ewuś...Pamiętam jakby to było tydzień temu-jak pzrekazywałaś mi maleńką obok manufaktury.Za szybko mineło te 11 miesiecy.Tylko 11 miesiecy.Pozostał ból w sercu.Tak bardzo mocno pokochałam tą psią babulejkę.Nie ma już mojej małej kruszynki jest tylko p u s t k a:-(

  • 2 years later...
  • 1 year later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
  • Create New...