Jump to content
Dogomania

Owczarek szkocki boi się? innych psów...


Recommended Posts

Więc moja 7 miesięczna suczka Owczarka szkockiego jest bardzo energiczną i żywiołową pociechą.

Problem polega na tym, że każde warknięcie, szczeknięcie innego psa odbiera jako zabawę (inny pies szczeka, bo się denerwuje, że Shila po nim skacze, a ona skacze dalej, bo fajna zabawa). 

Fascynuje się każdym napotkanym psem nawet jeśli ten ma srogie zamiary.

Dziwi mnie tylko to, że przykładowo 2 letni YORK biegnie w jej kierunku, zacznie szczekać i mała podkula ogon, uszy i ucieka, zamiast zaznaczyć Swoją pozycję, postawę.

Mój pies szczeka tylko gdy ktoś go rozdrażni (jakimś nowym dźwiękiem) ew. gdy dłuższy czas nie wyjdzie z domu, to wtedy rozpiera ją energia i jest 'cięta' na 2 osiedlowe psy z dystansu.....

 

Możecie mi powiedzieć, czy to jest kwestia charakteru i tego, że jej 'pewność Siebie' jeszcze się wykształtuje czy po prostu mam 'psią ciapę' i mój pies będzie przeganiany nawet przez małe yorki ? :P

 

Z góry dziękuję za informację, odpowiedzi i porady, dodam tylko, że pies potrafi podstawowe komendy, za szczeniaka bawiła się z psami sąsiadek, a teraz troszkę jej się urosło i suczki średnio chcą się z nią bawić (chyba traktują ją już jako rywalkę, a nie jako szczenię) i po prostu mała jest przeganiana, mimo 5 razy większych rozmiarów.....

 

Pozdrawiam wszystkich o 3 nad ranem :D :klacz:

Link to post
Share on other sites

No przecież już raz zadawałeś te same pytania (http://www.dogomania.com/forum/topic/139224-brak-szczekania/#entry15823547).

Czyżby odpowiedzi Cię nie zadowoliły i oczekujesz, że ktoś Ci odpisze: Tak, masz totalną ciapę, wstyd żeby kolak się tak zachowywał. Powinien co najmniej warknąć na takiego yorka, a najlepiej przynieść Ci go w pysku jako trofeum. No i z tym szczekaniem to zgroza. Co to za pies, który nie drze japy całymi dniami? Przecież sąsiedzi na pewno woleliby słyszeć, że Ty masz psa!

No cóż, czasem pies ma więcej rozsądku niż jego właściciel...

Jeszcze raz wspomnę mojego collie. Też dawał się "przeganiać" yorkom niewiele większym od myszy. Ale potrafił rzucić się na sznaucera olbrzyma, kiedy ten próbował wziąć do pyska jego frisbee.

Mądry, zrównoważony collie (czy inny pies dużej rasy) nie zniża się do poziomu nadpobudliwych kurdupelków. Reaguje dopiero wtedy, kiedy jest realny POWÓD. Nie szczeka na byle dzwonek do drzwi, bo i po co? Ale na podejrzane gmeranie przy drzwiach o trzeciej nad ranem już zareaguje, nie martw się.

P.S. Teraz mam właśnie takiego bojowego kurdupelka, który chętnie wdałby się w bójkę z każdym psem, im większym tym lepiej. Jakoś nie jestem z tego dumna i cieszę się, że duże psy po prostu go olewają. 

Link to post
Share on other sites

Pytałem, bo była mała....ale teraz troszkę czasu upłynęło, myślałem, że przestanie być tak 'strachliwa'.

Pytam, bo może trzeba z nią spędzać więcej czasu, pomóc jej jakoś uzyskać większą pewność Siebie, a chyba lepiej zrobić to teraz niż po roku jej życia, bo z tego co wiem szczeniak przyswaja łatwiej :)

Link to post
Share on other sites

I nie pisz mi tu o rozsądku, bo ja nie chce żeby ona rzucała się na psy, tylko jeśli bawi się z psem i nagle ze względu na to, że bo obskoczy pies zaczyna na nią warczeć ona zaczyna uciekać jak strzała przez pół drogi z podkulonym ogonem, uszami, mimo tego, że nic wielkiego się nie wydarzyło.

Jakikolwiek pies zaszczeka, zawarczy to mała daje dyla ....

Przy drzwiach nawet szemranie ignoruje, czasem nawet nie zauważy, że ktoś wszedł do domu.

W sytuacji zagrożenia która raz była - schowała się za mną po prostu i zaczęła merdać ogonem (strach i zabawa, ciekawie...).

Pytam bo może jest możliwość wzbudzić w psie pewność Siebie, jakieś ćwiczenia, zwracanie uwagi na pewne aspekty.

Nie chciałbym wychować psa 'ciapy' który będzie bał się wszystkich innych psów na osiedlu.

 

I raz jeszcze o rozsądku - uwagi proszę zachować dla Siebie, chyba, że od samego początku i od pierwszego psa byłaś alfą i omegą :)

 

 

Pozdrawiam 

Link to post
Share on other sites

Problem polega na tym, że każde warknięcie, szczeknięcie innego psa odbiera jako zabawę (inny pies szczeka, bo się denerwuje, że Shila po nim skacze, a ona skacze dalej, bo fajna zabawa). 

Fascynuje się każdym napotkanym psem nawet jeśli ten ma srogie zamiary.

To w końcu jak ten twój pies reaguje? Bo raz piszesz jak w cytacie, a raz:

 

"jeśli bawi się z psem i nagle ze względu na to, że bo obskoczy pies zaczyna na nią warczeć ona zaczyna uciekać jak strzała przez pół drogi z podkulonym ogonem, uszami, mimo tego, że nic wielkiego się nie wydarzyło.

Jakikolwiek pies zaszczeka, zawarczy to mała daje dyla"

Link to post
Share on other sites

Wszystko zalezy od tego, z jakim psem się bawi.

Przykład - z Amorem (od sąsiadki) bawi się, wygłupy, nagle pies zaczyna się irytować, że mała po nim skacze, chce ją capnąć, a ta skacze po nim dalej, ucieka, bawi się znowu, skacze i tak w kółko...

 

Znów ta sama Pani ma 2 suczki - Pszotkę i Perełkę i tutaj znów, mimo tego, że psy to pinczery miniaturowe, wystarczy, że jedna warknie, to mała podkula ogon, uszy i bziuuum...psa nie ma i już nie podejdzie do nich..

 

Skacze po Owczarku Niemieckim znajomego mimo tego, że ten warczy moja nie odpuszcza zabawy, ale już gdy york rodziców dziewczyny szczeknie, to mała nawet nie podchodzi tylko podkula uszy i bzium....

 

Teraz lepiej to wytłumaczyłem?

Za dużo informacji chciałem na raz podać :)

Link to post
Share on other sites

Ma respekt przed sukami seniorkami i to jest ok. dużo lepiej niżby próbowała swoich sił. Z twojego opisu wygląda na zwykłego szczeniaka, radosnego i roztropnego. Poczekaj jeszcze kilka miesięcy, wtedy możesz dopiero mieć realne problemy. Collaki dojrzewają dość długo i u wielu egzemlarzy może pojawić się strachliwość z połączeniem dominacji i agresji, zazwyczaj zaczyna się po skończeniu ok. 1 roku życia. Jeśli twój pies ma jakiekolwiek znamiona lękliwości, boi się np. przedmiotów, samochodów czy świateł to to może być zapowiedź lękliwości (choć bywa, że lękliwość przejściowa jest cechą psiego dorastania i trwa tylko kilka tygodni) Jeśli nie, no to wygląda, że masz normanego, wesołego psa i do tego ostrożnego w kontaktach z innymi psami i czytającego sygnały przez nie wysyłane a to dobrze wróży na przyszłość.
To, że bawi się z samcami to nic nadzwyczajnego. Samiec będzie zazwyczaj dość tolerancyjny w stosunku do suki. Inne suki czują, że mała dorasta i dają jej sygnał, że rządzi starszyzna. Dobrze, że mała odpuszcza i nie idzie w zaparte bo suki potrafią bardzo zajadle walczyć.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

i o taką odpowiedź mi chodziło .... dziękuję ślicznie za pomoc ;)

Jeśli po roku pojawią się problemy z lękliwością czy coś, po prostu poświęci się JESZCZE więcej czasu małej i będziemy próbować wzbudzić w niej pewność Siebie :)

Link to post
Share on other sites

Zazwyczaj typowe cechy charakteru u suki pojawiają się po pierwszej, drugiej cieczce. Wtedy będziesz mieć mniej więcej ogląd jak przebiega rozwój psychiczny. "Matołkowaty" okres trwa tak do około trzeciego roku życia. Przy psie o charakterze zrównoważonym - odziedziczonym po przodkach problemy okresu dojrzewania są w zasadzie znikome. Odpowiednie prowadzenie jakby załatwia sprawę. Przy psie pobudliwym, lękliwym są to najtrudniejsze lata i wymagają zwiększonej uwagi. Po około trzecim roku życia pies się znacznie wycisza, wiele lęków ulega zniwelowaniu ale część, przy nieodpowiednim szkoleniu może ulec utrwaleniu i zostać wsparta agresją lękową. Collie to bardzo specyficzna rasa - wrażliwa, często popędliwa dlatego każdy pojawiający się problem trzeba przepracować bo potem może skutkować to nadmierną histerią. Ja mam akurat kolaka bardzo popędliwego ale znam z kolei psy o bardzo pogodnym, miśkowatym charakterze. Z perspektywy lat i posiadania psów rodowodowych o dobrym pochodzeniu i swojego kolaka "ze stodoły" widzę zasadnicze różnice. Geny, charakter w nie wpisany mają niebagatelne znaczenie. Z jednej strony bardzo zazdroszczę ludziom spokojnych, zrównoważonych i dostojnych kolaków a z drugiej strony dzięki mojemu "kopniętemu" futrzakowi mamy za sobą osiem wspaniałych lat frisbee w iście borderowym wydaniu ;)
Collie rzeczywiście rośnie do około roku. U collie w typie współczesnym - mocno ofutrzonych pojawia się też szybko bardzo gęsta, długa sierść. Collie w typie klasycznym obrastają dość długo i na właściwą okrywę trzeba kilka lat poczekać. Właściwy kolor sierści czyli wybarwianie też trwa około trzech lat. Choć powiem szczerze, że moja collie choć ma już dziewięć lat to ma bardzo różne kolory, w zależności od pory roku. Zimą jest np. biszkoptowa, na wiosnę zamienia się w płomiennego rudzielca a latem końcówki sierści stają się czarne i na głowie pojawia się czarna maska.
Charakterystyczna biała "strzałka" na głowie, bardzo widoczna w wieku szczenięcym ma tendencje do zanikania wraz z wiekiem. Musi być naprawdę spora aby pozostała widoczna. Obecnie collie tej strzalki nie musi mieć, kiedyś to był wymóg a obecnie jedynie kaprys.
Po pierwszej cieczce wielu sukom "stają" uszy - prawidłowo powinny być załamane. Jednak jak się psa nie wystawia to nie ma to żadnego znaczenia.
Jeśli chcesz wyrabiać w psie "pewność siebie" to dużo ćwicz aportowanie i szarpanie. Jak pies przeciąga się z tobą sznurkiem to dawaj mu wygrać jak najczęściej. Nagradzaj pozytywne zachowania głosem i jedzeniem. Im więcej będziesz ćwiczył, bawił się z psem czy uprawiał z nim sporty tym bardziej będzie on zadowolony, spokojny i zrównoważony. Collie lubią zadania - mają to w końcu w genach ;)

Link to post
Share on other sites
  • 5 months later...

Nie będę zakładać nowego tematu bo tytuł idealnie pasuje do mojego problemu.

W sumie problem może nie jest jakiś wielki czy coś, ale Szanti boi się ciągle innych psów.

W sumie ma dziwne zachowania których kompletnie nie potrafię przewidzieć.

Np na smyczy jak idziemy na spacer i podbiegnie piesek mniejszy od niej wesolutki, ona momentalnie sztywnieje, ogon skulony i stoi bez ruchu. A ten piesek pokazuje, że chce się bawić, a ona tak ciągle zesztywniała stoi. W końcu odchodzimy i się luzuje. Kiedy zobaczy większego psa od siebie chce koniecznie iść w jego stronę się przywitać to podchodzimy a ona się zaczyna płaszczyć i sikać pod siebie. Na wybiegu jest to samo. Mniejsze psy czy większe to tez ogon podwinięty i cała sparaliżowana. Musi upłynąć co najmniej z 15 min by zaczęła się luzować i z nimi bawić. Przy owczarkach niemieckich albo się wykłada na grzbiet albo sika pod siebie. Kiedy np widzi doga niemieckiego wpada w panikę i próbuje uciekać we wszystkie strony, sikając. Próbuje przegryźć siatkę, przekopać się. A dog tylko stoi i się patrzy. Jak była mała około 4 miesiące to parę większych psów ją poprzewracało jak chciało się z nią bawić, a ona strasznie to wtedy przeżyła, zrobiła wręcz histerie i pisk na całe osiedle. I zastanawiam się czy to przez to ma teraz ten strach przed psami. A jeżeli tak to znaczy, że to jej już nie minie ? Ale zdarza się tez tak, że widzi psa po raz pierwszy i od razu się z nim bawi. Dlatego mówię, że nie potrafię przewidzieć jej zachowania. Np dorastała z owczarkami użytkowniczki KocurKotka. Często je odwiedzała i się z nimi bawiła. Ostatni raz widziała je w wieku chyba 4-5 miesięcy. Teraz w wieku 9 miesięcy je odwiedziła i się ich bała i sikała ze strachu. To jest już dziwne naprawdę.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...