Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Drodzy,

mój Budda najwyraźniej ma problem z okolicą fafli. Aktualnie jest po kastracji i lata w kołnierzu to też zauważyłam, że coś jest nie tak. Pierwszą rzeczą jaką robi, kiedy tylko ściągam mu tą tubę jest drapanie się po po faflonach. Wcześniej już widziałam, że miewał tam ranki, strupki, ale on każdego dnia lata z psami na wybiegu i często w zabawie łapią się za tamte okolice, myślałam, że to może w zabawie któryś mocniej szarpnął...Teraz widzę, że po obu stronach pyska, w tym samym miejscu tj. mniej więcej jak kły stykają się z faflonem, ma takie dwie różowe gródki. Coś jakby po ugryzieniu komara i nie ma tam sierści. Wet to dziś widział, ale mówi, że będziemy obserwować. Budda itak dostaje antybiotyk po kastracji, to ponoć powinien pomóc. Ale jakoś nie mam przekonania...nie zbadał tego, nie było wymazu, nic. Wszystko na zasadzie oględzin. A pies się męczy, bo próbuje się po tym pysku drapać...nie mogę tego znieść, bo wyobrażam sobie jak musi go to swędzieć. Macie jakieś pomysły co to może być?I najważniejsze, czy są domowe sposoby na uśmierzenie tego świądu?czym mogę mu to smarować?

Posted

z opisu wynika że moze byc do grzyb-drozdzak-srodowisko w tych miejscach jest stale wilgotne stad taka łatwosc namnażania sie.czy mozna smarowac?-uwaga,poniewaz jest to blisko pyska i łatwego dostepu do języka(zlizywanie)nie wszysto sie nadaje,"przyciśni"weta,popytaj co mozna dac.

Posted

Mam wrażenie, że trafiłam na kiepskiego weta...kazał czekać i obserwować. A Budda już 2h piszczy i próbuje się tam drapać. Jutro idziemy na kontrolę, postaram się wywalczyć dla niego cokolwiek.

Posted

No jasne niech wet czeka aż pies się wykończy, bo go robale załatwią. Ten grzyb namnaża się przy "grubszych" pasożytach. Odezwij się do mnie na pw to napiszę ci co trzeba zrobić.

Posted

W piątek byliśmy u innego weta, tym razem w Zabrzu. Obejrzał pysk i przepisał nam dwa leki: Beforex do przemywania i clorexyderm do smarowania 2x dziennie. Wygląda to ciut lepiej. Jakby mniej chce się drapać, chociaż ma momenty, że "sunie" pyskiem po podłodze...robi taki ślizg i się kładzie :-? łapami mniej już tam majstruje. Wet mówił, że obstawia bakterie a nie grzyba, ale mam się odezwać w piątek i jak coś, to jedziemy znowu. Podczas przemywania zostaje mi na waciku zaschnięta krew, Budda pozwala sobie na wszelkie zabiegi, co zdecydowanie ułatwia leczenie. Na co powinnam jeszcze zwrócić uwagę?

[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/126100-xxxjaxxx"][B]xxxjaxxx[/B][/URL] - napisałam na priv

Posted

Mogą być i bakterie, ale cały problem jest wewnątrz psa, bo to są wszystko grzyby i bakterie, które występują naturalnie na skórze i zaczęły się namnażać. Tu żaden antybiotyk ani lek przeciw grzybiczy nie pomoże czy też smarowanie i cudowanie.

Daj mi chwilkę czasu, zaraz ci wszystko dokładnie opiszę tylko psa wykąpię, bo zbieram się już któryś dzień z kolei, a jest trochę pisania. Tak za 2 godz. sprawdź pw

  • Upvote 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...