solito Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 [quote name='Asior']solito, strasne dzięki za wsparcie... to była naprawde trudna decyzja, która okupiłam wieloma łzami, a dziś nareszcie odetchnęłam z ulgą, a Kostek?? został dziś sam od 12:30 wróciłam do domu ok 21:30 a w przedpokoju nic :o ani siku, ani kupy jeno jedna wkładka tylko zeżarta :D noo ale nudziło się maleństwu, a i tak wkładka już stara była :P No to cieszę się bardzo!:lol: Domyślam się, co czułaś! Twój Kostek to naprawdę sobowtór mojej Lejsi, i jak sobie pomyślałam, że po takim czasie musiałabym ją oddać... to i jej i mnie by chyba serce pękło! /A powiem Ci tak w tajemnicy! Wiesz, gdzie ona zrobiła u nas pierwszą kupkę i siku?! W naszym łóżku!:angryy: Na miejscu mojego męża... I wiesz, co on zrobił?! ... Nic!:crazyeye: Tylko pokiwał głową! Myślałam, że od razu wywali i ją i mnie...! Chyba też się zakochał od pierwszego wejrzenia!:loveu: Na szczęście to był jej taki pierwszy i ostatni raz!/ Quote
Asior Posted July 15, 2007 Author Posted July 15, 2007 wiesz... żeby to byłoraz, czy dwa :( ale gdybym go nie zamykała w przedpokoju to lał by codziennie na młodego..... Quote
solito Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Bo moja jeszcze czasem zrobi w domu, np. na poduszce mojego Łapy /mojego najstarszego psa/, ale już nie za często... Asiorku, a Ty zmykaj spać! Musisz dużo wypoczywać, prawda?! Quote
Jagienka Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Asior napisał(a):podnosze malucha :( wiem, że cięzko mu będzie znaleść dom bo kto weźmie sikacza :( Owieczko, nie ma sensu robic allegro bo w schronie on długo nie posiedzi :( Rany, mam nadzieje, że ten dom wypali. Asior ja się jeszcze wiesz czego bardzo boje?? Że może i fakt, że w schronie nie posiedzi długo, młody, piekny, mały psiak, ale najgorsze jest to, że jeżeli trafi na nieodpowiednich ludzi to do schroniska wróci, i jak nikt nie poświęci czasu, żeby dociec dlaczego on tak sika, czy jak pytała AgaG z powodów medycznych czy... bo tak ma, to będzie wracał cały czas... :shake: Quote
t_kasiek Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Asiorku - i co z tym transportem ?? może być jutro ?? bo tak jak pisałam dziś nie ma rodziców a w związku z tym nie mam samochodu :( Quote
Asior Posted July 17, 2007 Author Posted July 17, 2007 t_kasiek może być w każdy dzień.. niestety wczoraj padłam jak naleśnik i nie wchodziłam nawet na neta.... Jednak bardzo bym wolała pod wieczór, bo strasznie źle znosze te upoały :( Quote
Asior Posted July 21, 2007 Author Posted July 21, 2007 cholerka nie dostaje powiadomień :/ Kostek od wczoraj wieczora w nowym domku :) Pani bardzo sympatyczna :) Kostek ma duuuży teren do biegania, i braciszka 2 letniego Bartka-przecudnej urody psiaka :) Od razu sobie przypadli do gustu, i zaczęli się bawić... Kostek jest trochę nie wyżyty, więc potem biegał sam bo Bartek chyba troszkę się obraził, chyba zrozumiał że nie będzie już jedynakiem :) Jak przyjechaliśmy, odważyłam się puścić Kostka w ogrodzie... czegoś takiego to z nas nikt nie widział... dostał takiego speeda, że latal z prędkością światła tam i spowrotem :) To był jego pierwszy raz na polu bez smyczy, może dlatego :roll: Wszyscy od razu zakochali się w Kostku :) (nie zdziwiło mnie to zbytnio, bo on jest naprawde śliczny):p Na Kostka czekał piękny wiklinowy koszyk (który pewnie Kostek zaraz zje :p, ale cóż :eviltong: ) z nowym kocykiem :) Bartek ma taki sam :evil_lol: Spisałyśmy umowę adopcyjną, Kościk dostał od wtatary fajowy adresownik :) Cięzko było go złapać tak szalał po okolicy ;) Dziś Pani Maria dzwoniła do mnie, zeby opowiedzieć jak "przeżyli" noc :D Otóż Kostuś punkt 5 rano (no tak wychodził ze mną :cool3: ) obudził panią, że chce wyjść na polko ...... W nocy spał róznie.... najpierw z nią :evil_lol: , ale on lubi spać z kraja i Pani tez śpi z kraja więc poszedł do syna ;) Potem spał w swoim koszyku :) Kościk cały czas trzyma się przy domu, nie odchodzi nigdzie, i zaraz na zawołanie przychodzi :p Tak więc idealny pies znalazł idealny dom :multi: To tyle, a zaraz zdjęcia :razz: Quote
Asior Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 [SIZE="4"]ACHA chciałam ogromnie podziękować wtatarze za pomoc w dotarciu do nowego domku!!!! Gdyby nie Ona z mężem, było by ciężko, bo to dosyć daleko od Krakowa... Już tyle razy mogłam liczyć na P. Wandę, że naprawde należą się im podziękowania :) A pieniędzy za benzynę nie chcieli przyjąć :roll: Dziękuje, że zawsze mogę na Was liczyć i obiecuje nie wykorzystywać Was często :cool3: To nowy brat kostusia...prawda że piękny:loveu: ??? ostatnie chwile.... tu Kostek bezczelnie mnie olał :evil_lol: zapoznajemy się z terenem Nowe legowisko Kostusia :loveu: Quote
wtatara Posted July 23, 2007 Posted July 23, 2007 oj Kostek, kostek. W życiu nie widziałam tak biegajacego psa. On ma niespozyte siły. ile to maleństwo potrzebuje ruchu a domek tymczasowy nie mógł mu tego dać. Bartuś to bardzo sympatyczny piesek, łagodny , tez z nim zaczął biegać ale wysiadał choc ma 2 latka. Cieszę się że mogłam pomóc, proszę tak nie dziękować. Quote
solito Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Jak patrzę na Kostusia, to widzę moją Lejsi!:loveu: I też się okazało, że z zastraszonej kruszynki buchnął wulkan niespozytej energii...! Na dworze też lata bez opamiętania, jakby chciała nadrobić te kilka miesięcy, gdy pewnie nawet nie wychodziła z domu /lub nawet z kojca...:angryy: / Gdy chcę ją nakręcić kamerą jak biega, to nie nadążam za nią - ucieka mi z kadru ... :evil_lol: Dzięki Wam wszystkim za znalezienie Kostusiowi wspaniałego domku!!!:loveu: Quote
Asior Posted August 2, 2007 Author Posted August 2, 2007 Kostuś bardzo szczęśliwy w nowym domku :loveu: Pani dwzwoni do mnie co kilka dni i zdaje relacje... Ostatnio dzwoniła do mnie zasmucona, ze nie wie co robić, bo Kostuś nie chodzi za nią tylko od 3 godzin leży na swoim posłanku w koszyku i nawet jeść nie chce :o ( a to już szok!!!) i co ona ma zrobić bo rano tak ładnie szalał z kolegą :evil_lol: a teraz tylko leży... i że w takim razie chyba jutro do weta z nim pójdzie.... Po czym rano dostałam esemeska że z Kostusiem wszystko oki i teraz znowu jest szalejącym nietoperzem :loveu: Bardzo dziękuje Agnieszcze bez której chyba nie było by tego domku........ Quote
wtatara Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 bardzo proszę zmień tytuł wątku , nie wiem ale jak przeczytałam tytuł to się przestraszyłam, że znowu szuka domku Quote
AgaG Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Dopiero teraz tu weszłam. Czyli Buziakowe ogłoszenie w sumie zaowocowało 6 domkami - super. :loveu: :loveu: Opłaciło się wziąc Buziaka na tymczas Quote
Asior Posted August 7, 2007 Author Posted August 7, 2007 tak.. czaem jeden psiak przycz\ynia się do znalezienia kilku domków..... A co z Buziakiem??? dalej u Ciebie??? Quote
black sheep Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Buziaczek już w domku:) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75519 Quote
Asior Posted October 7, 2007 Author Posted October 7, 2007 wiem Dzwoniła do mnie Pani kilka dni temu :) Zmartwona, bo od kilku dni Kostek zaczął podnosić do góry tą łapkę którą miał złamaną. Po naciśnięciu czy pociągnięciu łapeczki Kostek nie reaguje, tylko jak chodzi.. Zasugerowałam Pani, zeby zorientowała się czy to przypadkiem nie na zmiane pogody tak mu się dzieje. Jeśli nie zauważy związku Pani pojedzie na prześwietlenie. Kostek zadomowił sie już tam na dobre :) wszyscy we wsi go znają... i Pani zazdroszczą tego przyustojniaka.. Kościk przez dzień lata gdzie chce, a w nocy śpi z Panią w łóżeczku :) Szkoda że to taki kawał bo bym z chęcia pojechała i go odwiedziła ... ale to strasznie daleko jak dla mnie... Quote
wtatara Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 może kiedyś namówię męża to pojedziemy- wezmę drugą sunię , którą adoptowałam - to ja poznasz Quote
wtatara Posted December 21, 2007 Posted December 21, 2007 Asiu , no to Kostka odwiedzimy ale chyba na wiosnę Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.