irysek Posted July 31, 2014 Posted July 31, 2014 (edited) Cudne kotki, kilkuletnie przylepy, tylko brać i kochać. Tak samo jak Elza ma cudną sierść, rewelacyjnie umaszczony, jest przylepką. Od razu władował się do torebki, jakby prosił, żebym go ze sobą zabrała do domu. Z Elzą Z figuniowym palcem ;) Edited August 1, 2014 by irysek Quote
irysek Posted July 31, 2014 Author Posted July 31, 2014 Kotka jest przekochana, szczupła, zwinna, z Poldkiem się dogaduje, bo oba naraz były głaskane, faktycznie z innymi się ganiała, ale my ludzie też nie kochamy się wszyscy nawzajem i bez wyjątków, więc nic w tym dziwnego. z Poldkiem brzusiem do góry Ma przecudną sierść, jak kociak, puchata i milutką, mimo że jest już dorosła. Jest cudna, taka delikatna, kobietka pełną gębą. Quote
irysek Posted July 31, 2014 Author Posted July 31, 2014 I jeszcze trochę Poldka "Nie lubię Cię, nie zabierasz mnie ze sobą" Quote
Figunia Posted July 31, 2014 Posted July 31, 2014 Smutno mi się zrobiło. Tyle ich cierpi w schronie... Takie mądre, kochane, piękne. I tak chcą do domu... Ale przecież całego świata nie zbawimy...stale to słyszę i jest to prawdziwe do bólu... Quote
irysek Posted August 1, 2014 Author Posted August 1, 2014 dziś byłyśmy w schronie, koteczki mają już swoje domy huraa Quote
Figunia Posted August 9, 2014 Posted August 9, 2014 Wciąż myślę o tych stworzonkach cudownych. Czy są właściwie zaopiekowane, kochane, szczęśliwe...Oby tak było!!! A w mojej okolicy wciąż pełno kotów, na ulicy, na podwórku i pojawiają się nowe... I te ogłoszenia, że ludzie poszukują kotki, która uciekła z domu, z werandy...sporo tego ostatnio...ostatnio słyszałam o kotce, która komuś po raz CZWARTY wyskoczyła z 4 piętra...Leżała na betonie ale gdy ktoś do niej podszedł, pozbierała się i uciekła (na ile mogła). Opiekunka dopiero po powrocie z pracy poszła z nią do weta. Jak tego słuchałam, to nogi jak z waty...ale tylko myśle o tym, czy można to gdzies zgłosić, by tej "opiekunce" kotkę zabrać...czy to możliwe? O ile jeszcze żyje... Więc trzeba modlić się o odpowiedzialnych, dobrych opiekunów, bo że kot poszedł ze schronu, to nie wszystko. Czasem lepiej, by w nim został... Tak to piszę sama dla siebie chyba, bo wiem, że tutaj wszyscy tak myslimy i wiemy o tym dobrze... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.