Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 64
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zaczynam wierzyć w cuda... Ares został wczoraj adoptowany!!! Bardzo fajni państwo, dom z ogrodem :)
Oznacza to, że możemy pomóc innemu biedakowi - myślimy intensywnie, któremu! :)

Posted

Kochani, mam już na oku kolejną bidę do ratowania - ale bida jest tak straszna, że nie wiadomo, czy przeżyje :( Dlatego na razie nie piszę nic więcej :(

Myślałam o zabraniu suczki Basi z Palucha, ale sytuacja się zmieniła w ten weekend, bo wolontariuszki z Warszawy same się nią zajęły, będzie też prawdopodobnie pod opieką wrocławskiej Fundacji Węgielek. Ale chyba ten następny pies to będzie pies z Palucha, tylko którego wybrać??? Tam jest strasznie dużo potrzebujących :( :(

Posted

Oto mój kandydat: Starszy psiak bez łapy, zupełnie niezauważony w schronisku, tkwi tam już od lat... Cierpi z powodu braku kontaktu z człowiekiem, na boksie wycofany, smutny, leży w kącie, ożywia się tylko gdy jest zabierany na spacer. Uwielbia ludzi, toleruje inne psy. Przez wolontariuszki oceniony jako najmniej adopcyjny.

 

10665361_454497494693203_418976271154595

Posted

Też do mojego Bruna.

 

W zupełności zdałam się tu na dziewczyny z Palucha. Miały ciężkie zadanie, bo potrzebujących mają tam mnóstwo. Ale wreszcie padło na niego.

Posted

W sobotę przewoziłam Aresa do hotelu.

Chcę się z Wami podzielić moimi odczuciami na jego temat.

Spędziłam z nim pięć godzin-najpierw w schronisku, potem w samochodzie i na końcu w hoteliku.

 

To jest taki fajny pies!!!

 

Jak w schronisku odkrył, że jesteśmy powiązani jedną smyczą to siadał i kładł się zawsze tak, żeby do mnie dotykać boczkiem :0

 

W hoteliku pilnował, gdzie jesteśmy ( byłam z synem) i starał się być blisko. Jak odchodziliśmy szedł za nami i smutno patrzył........

 

To jest taki pies, który choć wygląda zwyczajnie, jak się z nim trochę pobędzie to zapada głęboko w serce....

Posted

W sobotę przewoziłam Aresa do hotelu.

Chcę się z Wami podzielić moimi odczuciami na jego temat.

Spędziłam z nim pięć godzin-najpierw w schronisku, potem w samochodzie i na końcu w hoteliku.

 

To jest taki fajny pies!!!

 

Jak w schronisku odkrył, że jesteśmy powiązani jedną smyczą to siadał i kładł się zawsze tak, żeby do mnie dotykać boczkiem :0

 

W hoteliku pilnował, gdzie jesteśmy ( byłam z synem) i starał się być blisko. Jak odchodziliśmy szedł za nami i smutno patrzył........

 

To jest taki pies, który choć wygląda zwyczajnie, jak się z nim trochę pobędzie to zapada głęboko w serce....

Biedny, po pięciu latach wreszcie był dłużej z jakimś człowiekiem :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...