yewcia1 Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Dobrze, ze coś sie rusza i pomocne dłonie przybyły:multi: Quote
zdrojka Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 Dzięki dziewczyny. A kobitki z posokowców też się zajęły i mam nadzieję, że to będzie z dobrym rezultatem. Trzymajcie kciuki. Quote
zdrojka Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 Basię zmogło chróbsko żołądkowe, ma temperaturę i ledwo żyje. Na wieś jedzie więc dopiero jutro, mam nadzieję, że choć trochę jej przejdzie. Okazało się, że Karmelek uwielbia czesanie, zapomina o całym świecie i poddaje tej przyjemności :p Quote
zdrojka Posted June 23, 2007 Author Posted June 23, 2007 Ewcia, mnie też się to zdjęcie strasznie podoba :loveu: Quote
yewcia1 Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Mnie też:multi: Pokaż się rudasku u góry i szukaj domku:lol: Quote
zdrojka Posted June 23, 2007 Author Posted June 23, 2007 Mam nadzieję, że dziewczyny ze Śląska znajdą mu najlepszy domek na świecie. W Wawie burza i deszcz. Quote
yewcia1 Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 Domek musi byc idealny i taki już na zawsze:lol: Quote
zdrojka Posted July 1, 2007 Author Posted July 1, 2007 Dziewczyny z adopcji posokowców działają, zgłosiło się kilka domków, czekają na wypełnione formularze adopcyjne i będą wybierać. Quote
SuperDog Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Już nie długo wszystko się wyjaśni:loveu:. Będę Was informować. Trzymajcie kciuki za Basię. Będzie jej potrzebna Wasza pomoc. To cudowna, wrażliwa osoba. Cieszę się, że mogłam ją poznać - szkoda, że nie osobiście;) Quote
yewcia1 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 SuperDog napisał(a):Już nie długo wszystko się wyjaśni:loveu:. Będę Was informować. Trzymajcie kciuki za Basię. Będzie jej potrzebna Wasza pomoc. To cudowna, wrażliwa osoba. Cieszę się, że mogłam ją poznać - szkoda, że nie osobiście;) Trzymamy kciuki i na wieści czekamy:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Quote
zdrojka Posted July 5, 2007 Author Posted July 5, 2007 Zamieszcam na prośbę Basi, bo jej komp odmawia współpracy z serwerem dogo (tylko na te podziękowania na końcu proszę nie patrzeć, bo się będę czerwienić :oops: ale miałam zamieścić całość): A więc stało się! Dzisiaj w samo południe przyjechali rodzice adopcyjni z Poznania i zabrali Caramelka. Samo przekazanie psa poszło o dziwo bardzo gładko i zaskakująco dobrze. Już po wejściu do domu nowych rodziców wyposażonych suto w ciasteczka, Caramel był przy nich. Jak doszły do ciasteczek pieszczoty i drapanko, pies był nogami do góry przy ich nogach, a nie przy moich! Pies stał się wesoły, chętnie wyszedł 3-ci raz tego dnia na spacer, bawił się i był szczęśliwy, prawie tak jak na wsi. Pobyt na wsi przy lesie był dla niego i dla mnie prawdziwym rajem. Wyjechałam na 3 dni, a byłam 2 tygodnie – to były cudowne chwile dla niego jak i dla mnie. Dlatego tak trudno było mi się pogodzić z myślą, że się rozstajemy. Dobrze, że wczoraj wróciłam z Caramelem do Warszawy, bo zdałam sobie sprawę jaka jest STRASZNA różnica pomiędzy życiem przy lesie w małej koloni, a życiem w mieście na trawnikach. I już rozpacz z powodu rozstania nie była aż tak wielka. Wiem, że dla niego życie w Warszawie bez lasu przynajmniej co 2 dni, to nie życie, tylko wegetacja. Sama (będąc egoistką) chętnie bym miała takiego miłego i dobrze ułożonego pieska. Dobrze, że miałam okazję zobaczyć jak pies się zachowuje w lasach puszczy Świętokrzyskiej, że to jest jego pasja i życie. Oddałam go Ewie i Zbigniewowi. Oni mieszkają tak jak na zdjęciach. Widać, że ja już Caramelowi nic lepszego nie dam. Nie tylko warunki topograficzne, ale też podejście tych ludzi do psa zupełnie mnie rozbroiło. Zbigniew poluje więc będzie szkolił Caramela w dziedzinie tropienia postrzałów. Jak widziałam w lasach zachowanie Caramela, to wierzę, że będzie super tropicielem. Cieszę się też, że pies będzie się rozwijał, on tak bardzo chętnie się uczy. Ze mną pies robił co chciał, on potrzebuje Pana i dyscypliny. Ewa to bardzo czuła osoba, na której ciepły głos i pieszczoty pies się po prostu rozpłynął. Leżał do góry łapami i delektował się jej głosem i głaskaniem. Ewa sama straciła owczarka niemieckiego, tego samego dnia weszła na stronę dogomanii i zobaczyła opis Caramela. To był palec boży. Według Ewy owczarek u Świętego Franciszka wyprosił dla niej Caramela. Od tej chwili chcieli TYLKO jego!!!! A ja tak się bałam, że on będzie płakał jak się będziemy rozstawać, a mnie serce pęknie i nie wytrzymam i odmówię oddania psa! Tymczasem to u mnie w domu jest pustka straszna, a on nareszcie ma dom pełen miłości i w lesie! Zazdroszczę mu! Cieszę się też, że będę mogła go odwiedzić i mam nadzieję na bieżąco dostawać informacje i zdjęcia. Jestem bardzo ciekawa jego dalszego życia. Mam nadzieję BAAARDZO szczęśliwego. Bardzo, bardzo dziękuję najpierw Zdrojce, bo to dzięki niej Caramel dostał pierwszą pomoc adopcyjną, gdyby nie Zdrojka, to ja do tej pory bym chodziła po trawnikach w Warszawie, gdy tymczasem Caramel już biega po pięknych lasach pod Poznaniem i wiem że jest dużo bardziej szczęśliwy niż ze mną tutaj. To Zdrojka tak natychmiastowo i tak cudownie opisała historię psa, że zyskała oddźwięk wśród wielu z Was, które BAARDZO POMOGŁY i pomogą mam nadzieję wielu innym pieskom, bo kontakty do wielu chętnych na Caramela będą realizowane przez Olę z adopcji posokowców, może też dla innych ras szukających domu. Bardzo też dziękuję dziewczynom ze Śląska za pomoc w selekcji rodzin adopcyjnych. Naprawdę lepszej rodziny w snach bym nie znalazła. Nie wiem czy wiecie, ale moja własna siostra cioteczna go chciała adoptować, a Ola wybrała rodzinę Ewy. Ja to też zaakceptowałam, bo moja siostra bardziej patrzyła na urodę psa, niż na jego samego. Tytułu profilaktycznie jeszcze nie zmieniam, ale to będzie tylko formalność. Ależ super wieści :multi: Bardzo dziękuję Ewie i Zbyszkowi, może kiedyś się tu pojawią. I też mam nadzieję na zdjęcia i informacje, to taki słodki psiak :loveu: Quote
Katcherine Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 :multi: super! ps. a moze basia by sie dala skusic na jakiegos psiaka ale w bardziej statecznym wieku...ktoremu trawniczki by w zupelnosci wystarczyly a przede wszystkim potrzebowalby ciepla i serca ukochanej panci?;) Quote
zdrojka Posted July 5, 2007 Author Posted July 5, 2007 Na pewno będzie szukać, ale dajmy jej trochę ochłonąć. Ona na prawdę tak się z Karmelkiem zżyła, że bała się, że go nie odda, musiałam się nieźle natłumaczyć... Quote
anilla Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 kolejne szczęśliwe zakończenie :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Quote
zdrojka Posted July 5, 2007 Author Posted July 5, 2007 Nie mogłam się powstrzymać, tytuł zmieniony. Nawet nie wiecie, jak się z Basią cieszymy. Ona pewnie trochę popłakuje, ale wie, że tak było trzeba, że tak lepiej dla małego. Quote
yewcia1 Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Zdrojka a jak ja się cieszę:multi: Karmelek ma raj na ziemii:lol: Quote
radgoszcz Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Zalogowaliśmy się w końcu i my - nowi rodzice Karmela. Jesteśmy wręcz oszołomieni ilością komplementów pod naszym adresem tu, w Dogomani i na Adopcjach. Komplementy pod adresem Caramela są czystą prawdą - to SUPER SUPER PIES ! Jest przepiękny , kochany , chyba faktycznie nas polubił , bo od razu do nas przylgnął, nocą przyszedł i położył się przy naszym łóżku , spał jak kamień. Pięknie je , chodzi na spacery , jest w tym nieustrudzony / ale my też /. Basia ,jego opiekunka , wie ,że pies jest wyjątkowo spokojny i zrównoważony , ale gdy dzisiaj przyszli do nas znajomi , schował się pod stół , nie chciał wyjść , warczał i próbował zębami skubnąć , bał się ,że go zabiorą ! Może spać spokojnie. Nigdy nigdzie nie pójdzie. Znalazł swój dom. Będzie z niego myśliwy - tropiciel albo nie - czas pokaże. Sarny i wiewiórki tropi wspaniale.Drogę do domu znalazł w mig. Za Panem chodzi jak cień. Bardzo BASI dziękujemy za Jej postawę , to dzięki Jej mądrej miłości do Caramela ZDROJKA szukała z ogromnym zaangażowaniem domku dla niego. Dziękujemy też ZDROJCE, dziewczynom z Adopcji , wszystkim uczestnikom forum ,bo to im wszystkim zawdzięczamy takie , a nie inne zakończenie. To może być początek pięknej przyjażni. W poniedziałek jedziemy na wieś na przeszło miesiąc - tam dopiero będą spacery! Quote
zdrojka Posted July 6, 2007 Author Posted July 6, 2007 Jej, przestańcie mi w końcu dziekować :oops: ja byłam tylko pośrednikiem. Postaram się zaraz wkleić zdjęcia "malucha". Basia uciekła na wieś, żeby się odstresować. Ale psiaka chyba w końcu kiedyś weźmie, już się zaraziła :p Quote
zdrojka Posted July 6, 2007 Author Posted July 6, 2007 Troszkę nieostre, ale wygląda tak spokojnie, tak mu dobrze I najpiękniejsze na koniec O, jaki rozlatany Quote
SuperDog Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Wszystko dobre, co się dobrze kończy:loveu: Nie pozostaje mi nic innego jak podziękować tym, którzy mieli swój udział w szczęściu Caramela. Posokowiec wylądował tam, gdzie jego miejsce - czyli w lesie:razz: To najlepsze miejsce dla psów tej rasy. Oczywiście nie możemy pominąć ludzi, którzy dla nich są równie ważni. Stara i nowa Rodzinko, trzymajcie się! Do Caramela: masz się dzielnie sprawować w lesie i dać zadowolenie swojemu przewodnikowi - dochodź każdego postrzałka jak po nitce. Darz Bór! Pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.