pumcia02 Posted January 12, 2014 Posted January 12, 2014 Kilka dni temu dowiedzieliśmy się o istnieniu tejże buldożki. Suczka mieszka u starszej kobiety, która nie radzi sobie z opieką nad psem. Pani, która wyprowadza Donkę zaprowadziła ją do weterynarza, który stwierdził u suni jaskrę i pilny zabieg usunięcia oka. Suczka dzisiaj była na badaniach krwi i ekg. Jutro postaramy się umówić ją jeszcze do Garncarza na konsultacje. Znalazł się bardzo fajny dom tymczasowy w Warszawie. Dzisiaj byliśmy na zapoznaniu z pieskami rezydentami. Spotkanie przebiegło pomyślnie, także po zabiegu Dona trafi do dt. Ale na tym potrzeby się nie kończą. Trzeba będzie opłacić zabieg suni. Dlatego jeśli możecie wesprzeć Donkę... Prosimy o darowizny na konto: Fundacja Noga w Łapę. Razem idziemy przez świat. ul. Hawajska 5/9 02-776 Warszawa Nr rachunku: 87 2490 0005 0000 4500 5605 8992 Z dopiskiem: dla buldożki Kontakt do nas: Renata: 888-066-402 Mariola: 518-693-658 Wydarzenie na fb: https://www.facebook.com/events/617286241639806/ Quote
malagos Posted January 13, 2014 Posted January 13, 2014 ale rozumiem, ze ta sunia ma panią? Czy kobieta się jej zrzekła? Quote
pumcia02 Posted January 13, 2014 Author Posted January 13, 2014 Jak mówiłam, właścicielka nie jest w stanie sie nia opiekować. Nie chodzi tylko o pieniądzę. Ona ma schizofremie, alzchaimera i nie chce od nikogo pomocy (pomoc społeczna), nie wpuszcza nikogo do domu. A z suczką nawet nie wychodzi na dwór. Quote
pumcia02 Posted January 14, 2014 Author Posted January 14, 2014 Wczoraj odbyła się wizyta u dr Garncarza, który tylko potwierdził, że oko jest do usunięcia. Dzisiaj Dona będzie miała zabieg. Cała sytuacja się skomplikowała. Odbyło się długie spotkanie z właścicielką i z panią sąsiadką. Zapadła decyzja, że suczka po zabiegu wróci do domu. Zdania za bardzo się rozbiegają - właścicielka mówi, że wychodzi z psem i to na długo, żeby suczka się wybiegała. Pani Zosia - sąsiadka, mówi, że musi jej pomagać ze spacerami. Dzisiaj właścicielka była z córką u pomocy społecznej - także znowu mamy rozbieżności. Wcześniej była mowa, że nie chce od nikogo pomocy. Suczka wróci do domu, ale będziemy mieć na nią oko. A pani Zosia dopilnuje zastrzyków i wizyt po zabiegu. Może nie jest to dom idealny, ale jeśli nie będzie działa się krzywda psu, to na razie nie ma powodu, żeby zabierać jej ten dom. Nam zostanie do zapłacenia dzisiejszy zabieg. Także jeśli ktoś mógł nam pomóc, to będę bardzo wdzięczna. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.