Jump to content
Dogomania

Oborniki Wlkp.Dusia ma ukochany dom! Wielkie podziekowania dla Wandy!


Recommended Posts

  • Replies 989
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

BIANKA1 napisał(a):
A tam , zaraz wykrakałam :shake:
Opiła się dziewucha i tyle . Dobrze , że Wam nie nasikała do łóżka :evil_lol:



Faktycznie się opić musiała i tyle. Dziś spokój. Za to wieczorem na spacerku jak pięknie hasała!!!

Posted

wanda szostek napisał(a):
Biedna Duśka. Balkon to już tak jak na dworze.


Biedna biedna - ale teraz to już TŻ nie będzie mówił chwilka chwilka :diabloti:. Powiedziałam mu, ze to było jej ostrzeżenie. Następnym razem mu na poduchę nasika :loveu: a ja się będe z tego nabijać.

Paskuda sie z niej robi co raz bardziej okropna. I zazdrosna jak sama nie wiem kto. Metro to warknął na nią bo dziewczyna już przesadzała. Wystarczy niemal popatrzeć na Metra nie mówiąc o pogłaskaniu go jak babina zrywa się i leci i się wpycha. Biedny Metro już zupełnie by był pozbawiony wszelkich głasków. No więc warknął na nią.
Jak byście widzieli jej minę. Tak zdziwionego a następnie zdegustowanego psa to w życiu nie widziałam:loveu:.
Raczej nie podziałało. Nadal się wcina do głaskania jak tylko się do Metra zbliżyć. No ale Metro uczy się od niej i tych dobrych i złych zachowań. Z tych "złych" to zaczął się ładować do łóżka. Z tych bardziej cwanych - czasem jak się na niego wali to podnosi łeb a potem kładzie na niej. Tyle razy już ona się na niego waliła i robiłą sobie podpórkę pod bródkę, ze w końcu załapał i sam stosuje :multi:

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Ja jak tylko ją zobaczyłam , to już wiedziałam że to Paskuda :evil_lol:


e tam zobacyzć tylko na zdjeciu ... Cioteczka to ja mogę na nią mówić Paskuda.

Posted

BIANKA1 napisał(a):
I jak moje sloneczko ? Wystawiło doopke na mróz ?



Jakieś 10m od klatki. I ani cm dalej. Holuj sobie albo co. Już zaczęłam szelki jej zakładać bo wydaje mi się, że się udusi kiedyś na obroży.
Ale ona swoje. Więc wraca do domu. A my z Metrem do parku - oj jak tam pięknie - a Paskudztwo Ty moje - w domu i popiskuje jak zadzwonimy domofonem.
No ale wybór jej...

Posted

Yorija napisał(a):
Biedna biedna - ale teraz to już TŻ nie będzie mówił chwilka chwilka :diabloti:. Powiedziałam mu, ze to było jej ostrzeżenie. Następnym razem mu na poduchę nasika :loveu: a ja się będe z tego nabijać.

...


Ja to chyba to wykrakałam. Dusia posikała łóżko. No ale człek sie na błędach uczy. Oczywiście wina nasza nie Dusi. Nie żeby nie mogła posikać pod drzwiami albo pod balkonem. Ech... Ale wiemy już o co chodzi. Wczoraj przy zakupach karmy chciałam psińcom prezencik zrobić i kupiłam im po uchu - takie coś dziwnie wyglądające. Dusia się tym strasznie zainteresowała, memlała i memlała i je wykończyła. To było być może jej pierwsze takie ucho. A Metro w tak zwanym międzyczasie swoje ucho zaniósł do legowiska i porzucił. A Dusia skończywszy swoje capneła Metrowe i też je skonsumowała. I się chyba znów musiała opić wody czy co. Bo jak dziś rano wstałam około 8 to wskoczyła do łóżka i zaczęła tam sikać. TŻ ją wygonił bo się chwilę wczesniej zorientował - jakoś tak nagle żwawo zaczęła tam się kręcić. A ja się w tym czasie już ubierałam, żeby z nimi pójść. Jak już ją wywlokłam to mi dokończyła tuż przed drzwiami na dwór. Na klatce jeszcze. Nic to - trzeba było sprzątnąć.
Ale przynajmniej już wiemy, że jak dostaje regularnie karmę suchą i nic po za tym - to wszystko jest ok. Ale jakiekolwiek bonusy kończą się katastrofą. Więc albo trzeba to całkowicie wyeliminować albo częściej jakieś spacerki - tak o 5-6 rano i powinno być ok.
A po południu dłuższy trochę spacerek w parku. Dusia się trochę bała
ale było tak pięknie i ciepło - prawie jak wiosna.

Posted

No tak . Człowiek uczy się całe życie :cool3:Ja tymi świńskimi uszami tak załatwiłam Kobiego , że skończyło się na sterydach :cool1: Dostał okropnego uczulenia .
Teraz już mu nie daję takich wynalazków .

Posted

Dusia w prezencie mnie dostała. Znaczy się wróciłam dziś z delegacji. I buuuu Dusia jak by mnie nie poznała. Najpierw trochę obszczekała pomerdała ogonkiem ale potem się bała. Nawet się schowała w budzie awaryjnej. Fakt że po kilkunastu minutach wyszła i już jest ok ale jednak jakoś coś było nie tak. Za to kot to skacze po Andrzeju i wogóle mnie nie zauważa. I drze się co raz więcej.

Posted

Yorija napisał(a):
Kiedy ja właśnie zmieniłam - na taką bardziej wyjazdową. Co by się towarzystwo za mną stęskniło...

Aaaaaaa............to efekty już są :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...