lamia2 Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 Sunia została znaleziona i okaząło się że ma porazony nerw promieniowy. Niestety jest to juz starsza sprawa i najprawdopodobniej ma juz zmiany zwyrodnieniowe w nadgarstku(którego nie daje się juz wyprostować) Sunia cały czas szoruje łapką po ziemi (powoduje to okaleczenie). Konieczna jest konsultacja np u dr.Sterny lub dr.Degórskiej. I mozliwe ze konieczna bedzie amputacja tej łapki. Obecnie nie mamy gdzie suni dać, a powinna być gdzies w Warszawie by łatwiej było ja dowozic do lecznicy. Sprawa jest bardzo pilna! Sunia jest lagodna, grzeczna i kochana, nauczona czystości. Czy ktoś zechce pomóc...? Quote
lamia2 Posted May 26, 2007 Author Posted May 26, 2007 Sunia póki co trafila do niezastąpionej Beki:loveu: :loveu: :loveu: . W tym tyg pojedzie na konsultację do dr Sterny lub dr Degórskiej i zobaczymy... Quote
olenka_f Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 jest śliczna oby dało sie wyleczyć łapeczkę:loveu: Quote
lamia2 Posted May 30, 2007 Author Posted May 30, 2007 Niestety dziś po wizycie u dr.Degórskiej okazało się że amputacja jest konieczna i zostanie wykonana w pon. Sunia nie ma wogóle czucia w całej łpace, a pozostawienie jej grozi m.in samookaleczeniami i łatwiej jej bedzie poruszać się bez łapki:(( ZATEM BARDZO PROSIMY O WSPARCIE NA OPERACJĘ AMPUTACJI ŁAPKI!!! Quote
beka Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Sunia jest bardzo wesoła, żywe srebro. Rozdaje całusy na prawo i lewo. Jest super psem. Na łapkę nie staje, wieć jej amputacja dla suni nic nie zmieni. Mam nadzieje że znajdzie dom w którym bedzie członkiem rodziny. Quote
olenka_f Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 wysłałam wiadomości do cioteczek ewatonieja i Daisunia może pomogą suni Quote
ewatonieja Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 gdzie wpłacac kase? matko boska amputacja ,ok ale co potem gdzie taka bida dom znajdzie,rety!!! Quote
asiak Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 piękna suńka :loveu: życzę jej udanej operacji i rehabilitacji... no i domeczku kochanego, takiego wymarzonego....:loveu: Quote
olenka_f Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 wszystko wie lamia2 mi sie ona tak strasznie podoba że postanowiłam poszukać dobrych duszyczek które pomagają huskym i znalazłam Was:loveu: Quote
lamia2 Posted May 30, 2007 Author Posted May 30, 2007 Konto na które można wpłacać pieniążki: [FONT=Comic Sans MS]VWBank 78213000042001038801430001 Alarmowy Fundusz Nadziei na Zycie ul. Jagielly 5 m. 19 14-100 Ostróda[/FONT] z dopiskiem "Raksa" Domek pilnie poszukiwany... Przez tydz po operacji sunia bedzie w szpitalu na sggw.. dziękuję za pomoc:) prosimy też o ogłoszenia:) Quote
constancja Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Witam wszystkich zainteresowanych sunią. Szukałam wczoraj jej wątku ale nie znalazłam. Nie wiem co mam powiedzieć..... widzę, że decyzja zapadła :placz: Ja jednak myślę, że błędna i będę twardo obstawać przy swoim. Uważam, że powinna dostać jeszcze szansę. Amputacja to zabieg nieodwracalny, a wykonać można go w każdej chwili. Ale do rzeczy. Mam sukę husky, która po bardzo poważnym wypadku miała porażony nerw strzałkowy w tylnej łapie, czego efektem był całkowity brak czucia. Bardzo żywiołowa, niesamowicie szybko biegająca nawet z chorą kończyną. W czasie biegu opierała się na niewładnej łapce, nienanturalnie podgiętej raniąc ją do żywego mięsa. Zadne opatrunki nie były w stanie zabezpieczyć narażonego na skaleczenia miejsca, a nie mogłam Lady w żaden sposób ograniczyć ruchu bo do ciągłej zabawy stymulowała ją moja druga sunia. Łapa wygladała przerażająco! Padł wyrok - amputacja. Wszystko można przeczytać i zobaczyć fotki w wątku : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28474 Na szczęście nie wyraziłam zgody. Dzięki mojemu samozaparciu, zrozumieniu i cierpliwości mojej rodziny, Lady cieszy się 4 sprawnymi łapami. Biega jak błyskawica i jest szczęśliwa:lol: . Jestem pewna, że tej pięknej, radosnej suni również można pomóc. Potrzebny jej tylko człowiek, który poświęci jej wystarczająco dużo czasu i popracuje na chorą łapką. Proszę, skierujcie waszą energię na poszukiwanie nie pieniędzy tylko odpowiedniego domku, nawet tymczasowego. Na amputację zawsze jest czas. Proszę dajcie jej szansę!!! Jest mi niezmiernie przykro, że nie mogę jej w tej chwili zabrać do siebie....z przyczyn osobistych. Potrzebuję conajmnie 3 miesięcy na poukładanie jako tako swojego życia, a dla niej to zbyt długo. Jeśli tylko znajdziecie kogoś chęnego to ja wszystko wytłumaczę i służę radą o każdej porze dnia i nocy. Quote
olenka_f Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 [quote name='constancja']Witam wszystkich zainteresowanych sunią. Szukałam wczoraj jej wątku ale nie znalazłam. Nie wiem co mam powiedzieć..... widzę, że decyzja zapadła :placz: Ja jednak myślę, że błędna i będę twardo obstawać przy swoim. Uważam, że powinna dostać jeszcze szansę. Amputacja to zabieg nieodwracalny, a wykonać można go w każdej chwili. Ale do rzeczy. Mam sukę husky, która po bardzo poważnym wypadku miała porażony nerw strzałkowy w tylnej łapie, czego efektem był całkowity brak czucia. Bardzo żywiołowa, niesamowicie szybko biegająca nawet z chorą kończyną. W czasie biegu opierała się na niewładnej łapce, nienanturalnie podgiętej raniąc ją do żywego mięsa. Zadne opatrunki nie były w stanie zabezpieczyć narażonego na skaleczenia miejsca, a nie mogłam Lady w żaden sposób ograniczyć ruchu bo do ciągłej zabawy stymulowała ją moja druga sunia. Łapa wygladała przerażająco! Padł wyrok - amputacja. Wszystko można przeczytać i zobaczyć fotki w wątku : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28474 Na szczęście nie wyraziłam zgody. Dzięki mojemu samozaparciu, zrozumieniu i cierpliwości mojej rodziny, Lady cieszy się 4 sprawnymi łapami. Biega jak błyskawica i jest szczęśliwa:lol: . Jestem pewna, że tej pięknej, radosnej suni również można pomóc. Potrzebny jej tylko człowiek, który poświęci jej wystarczająco dużo czasu i popracuje na chorą łapką. Proszę, skierujcie waszą energię na poszukiwanie nie pieniędzy tylko odpowiedniego domku, nawet tymczasowego. Na amputację zawsze jest czas. Proszę dajcie jej szansę!!! Jest mi niezmiernie przykro, że nie mogę jej w tej chwili zabrać do siebie....z przyczyn osobistych. Potrzebuję conajmnie 3 miesięcy na poukładanie jako tako swojego życia, a dla niej to zbyt długo. Jeśli tylko znajdziecie kogoś chęnego to ja wszystko wytłumaczę i służę radą o każdej porze dnia i nocy. jeśli jest cień szansy trzeba spróbować, amputować łapkę można zawsze ale może sie uda trzeba walczyć Quote
constancja Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 I ja tak uważam. Ale decyzję podejmą osoby odpowiedzialne za psa..... tylko czy będą mogły spokojnie żyć ze świadomością, że była iskierka nadziei i nie została wykorzystana. Poszukajmy domu tymczasowego, nawet płatnego ale takiego gdzie poświęci się tylko jej jakieś 3 godziny dziennie. Quote
olenka_f Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 myślę że to teraz jest teraz najważniejsze i tym powinnyśmy sie zająć i choć spróbować Tobie i Twojemu pieskowi sie udało:loveu: Quote
lamia2 Posted May 31, 2007 Author Posted May 31, 2007 Dr.Degórska też anim nie zobaczyła Raksy była pozytywnie nastawiona, sama mówiła o masazach itp, jednak po dokładnym zbadaniu suni powiedziała że nie ma szans.A jest ona naprawdę świetnym ortopedą i gdyby była szansa napewno by o tym powiedziała. Poza tym sunia cierpi mając tę łapkę niesprawną, gdyż co jakiś czas gdy chodzi lub biega to zapomina o tym że łapka jest "nieczynna": i próbuje się na niej oprzeć, a to skutkuje upadkiem i zarysciem noskiem w ziemię.To dopiero jest przykre:( Nie ma także odpowiednich warunków by próbowac z sunią na przekór wszystkiemu ćwiczyc. Ponadto wkrótce trzeba bedzie suni znaleźć dobry domek, a wtedy lepiej bedzie gdy juz będzie miała amputowaną łapkę, bwoeim przyszły własciciel może przerazić się kosztami operacji, jak równiez gdyby wychodził z nią na drogę i szedł po betonie-dochodziłoby do samookaleczeń. Dlatego zapadła taka-bardzo ciężka i smutna decyzja, ale wydaje się niestety że najlepsza:-( Quote
ewatonieja Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 pytałam jak sprawy adopcji wyglądaja w Niemczech ale z uposledzonymi psami nie jest latwo.Znajoma osoba z Bonn bedzie sie pytała o mozliwośc adopcji. napisała mi" Powiem krotko: Prosze nie amputowac . Skontaktuje sie z b. dobra klinika. Zapytam co oni o tym sadza. Maja dostep do swiatowego banku informacji z tego tematu i lekarzy vet. w USA. Gdzie jest ten pies aktualnie? Moze by go wziela jakas dobra Fundacja (np. Emir) i ja bym wziela "adopcje virtualna" dla niej + darowizny finansowe na leczenie. Potem moznaby szukac dalej." co wy na to? Quote
constancja Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Ja jestem za każdym rozwiązaniem.....byle nie amputacja. Tego już nikt nie odwróci! I wcale nie będzie suni łatwiej się poruszać ani prostszym nie będzie znalezienie dla niej domu. Przez kilka miesięcy po amputacji będzie miała nie lada problem z utrzymaniem równowagi co będzie spowodowane zmianą środka ciężkości. I też będzie noskiem ryła w ziemię. Nikt nawet nie napisał czy miała robine podstawowe prześwietlenie. Może lepiej uśpić bo nie znajdzie się nikt kto zechce choćby spróbować :cool1: Nawet specjalista może się mylić, tym bardziej, że to pies o niepewnej przyszłości. Wiem, wiem ..... prowokuję ale jestem zła z bezsilności :-( . Quote
olenka_f Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 powiem tak: zabierałam moją Figunie ze schronu jako kompletnie niewidomą na jedno oko które trzeba było wyłuskać i drugie kompletnie nie widzące ale mogło zostać, miała pozaszywane te oczka ropiejące i z wrzodami teraz Figa widzi na oba wiem że łapka a oko to co innego, chodzi mi o to że taką decyzję powinno się podjąć po 5 a nawet 6 konsultacjach i kompletnym braku nadzieji u tych 6 wetów, to jest nieodwracalna decyzja i naprawde może być zła Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.