Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To mój pierwszy post na tym forum więc chciałbym wszystkich bardzo serdecznie przywitać! Mam nadzieję że mi pomożecie :).

To będzie dłuuuuga historia, więc jeśli komuś nie chce się czytać to nie musi, ale może jednak ktoś się znajdzie, kto przeczyta mój problem do końca i spróbuje chociaż podać jakąś radę.


Mój pies ma ok. 5 lat. Nazywa się w sumie tak jak większość psów, pospolicie, "Reks" i jest szlachetnej razy mieszańcem ;) , którego dostaliśmy od znajomego, mojego ojca. Bez względu na to jakie jest jego pochodzenie, kocham go bardzo takim jaki jest, a jest jedyny w swoim rodzaju. Oczy ma niesamowite, jego wzrok... ;)

Początkowo był nieśmiały i powiedzmy małomówny [nie szczekał], ale mieliśmy wtedy równolegle drugiego, starszego psa i to pewnie dlatego. Kiedy starszy odszedł z tego świata, młodszy przeją pałeczkę i poczuł się pewniej na swoim terenie. Mimo że wszyscy się zachwycali Reksem, że jaki miluśki i dzieci lubi i po prostu słodziuśki-pieściuśki, ja widziałem, że tego nie lubi. Może to za mało powiedziane.... Widziałem, że po prostu dzieciaki czy dorośli odchodzili od niego w złotym momencie kiedy jeszcze nie zawarczał i nie podniósł warg! Kiedyś się zdarzyło, że młodszy brat właśnie za blisko podszedł do niego, znaczy Reks leżał pod stołem w kącie, a on szybko do niego podbiegł i go przycisną... Wtedy Reks go złapał za nos. Nic mu nie zrobił, z wyjątkiem kawałka zdartego naskórka z nosa mojego brata. Wiadomo, zrobił się krzyk!! Po tym Reks uciekł do stodoły, gdzie wszedł do miejsca gdzie nigdy nie bywał, zwinął się w kłębek i czekał... Ja do niego przyszedłem, siedziałem z nim... Może to moja interpretacja ale czułem, że no, jakby się tego przestraszył. Potem ojciec chciał go zabić, uśpić, wywieźć, ale ubłagałem go żeby go nie zabijał. Zarzekłem się że coś z nim zrobię i że to się więcej nie powtórzy. Rodzice mi uwierzyli i pies został. Do, chyba trzech lat biegał swobodnie po podwórku, po dużym podwórku [mieszkamy na wsi]. Wtedy jakoś bardziej się zacząłem interesować psami, bo wcześniej tylko szkoła i szkoła ;) i wychodziłem z nim na spacery do lasu, po polach itd. Nie zwracałem uwagi zbytnio na jego zachowanie, ale widziałem, że zbliżył się do mnie i mi zaufał. Mogłem podejść do niego, podbiec, złapać jakkolwiek, podnieść go, pogłaskać... Nie warczał na mnie, nie szczerzył się. To ja mu przynosiłem jedzenie, to ja z nim wychodziłem na spacer, to ja mu dawałem wody i myłem miskę... Po prostu zostałem z nim bo wszyscy i tak chcieli się go pozbyć. Mimo że o tym zdarzeniu z bratem zapomniano i rodzina, powiedzmy już normalnie go traktuje, to on im nie ufa, jak przychodzi ojciec i chce go pogłaskać, to niby zostanie, ale kuli się, jak go woła to ucieka, jak koło niego przechodzi, to omija go szerokim łukiem... To samo się dotyczy babci. Jak się coś im nie spodoba to na niego krzyczą, czasami nawet rzucają w niego jakimiś rzeczami, a nawet go bili. Ja cały czas poznaję Reksa, staram się o nim coś nowego dowiedzieć, czytam książki... Sprawdzam co lubi a co nie. Kiedy zaczyna warczeć, odpuszcza. Chcę po prostu poznać jaki ma charakter, ale nic na siłę. Mimo że nie jest przytulański dla innych, dla mnie jest! Ja odkryłem, że tak mało wiemy o psach, polegamy tylko na naszym widzi mi się, a nie wiemy dlaczego tak się zachowują! Nie czytamy książek na ten temat... Mamy koło siebie taki skarb, oddanego przyjaciela, a nie chcemy nic o nim wiedzieć!

Upraszczając, ze mną się czuje najlepiej i ja z nim zresztą też. Mam dwóch prawdziwych przyjaciół. Jednym jest właśnie on ;) . Od powiedzmy roku, biegamy razem po lesie, po polach. Czasem na smyczy, a czasem bez. Kupuję mu różne smakołyki, nauczyłem go siadać kiedy chce dostać jedzenie. Nad smyczą jeszcze pracujemy, ale już się nie wyrywa, słucha mnie i idzie koło nogi... W sumie reaguje na jedno polecenie "HEJ!" ;). Wtedy się zatrzymuje, patrzy na mnie i jak go wołam to wraca. Czasami skacze po mnie, ale mi to nie przeszkadza...

TERAZ PROBLEM!

Po ogólnym przedstawieniu psiaka, chcę napisać o problemach o jakie chcę zapytać:


  1. Reks lubi gonić dzikie zwierzęta. Goni zające, sarny, jelenie, kuropatwy, bażanty. Miałem przypadek, że musiałem go 1km na rękach nieść do domu bo upolował sarnę, młodziutką sarnę! To nie żarty! Schowała się w zbożu, dopadł ją i zaczął się wgryzać w jej szyję. Nic jej na szczęście nie zrobił, bo szybko przybiegłem na miejsce i ich rozdzieliłem. Sarna uciekła a ja musiałem go przynieść do domu bo cały czas chciał za nią biec. Czy jest jakiś sposób na to by powstrzymać go przed tym? Oduczyć?! Chyba się nie da ;). od początku jest taki. Czy tylko i wyłącznie smycz i tyle?
  2. Reks nie lubi jak głaszczą go małe dzieci, bo się zanadto zbliżają, szczególnie do jego pyska. On oczywiście nie atakuje od razu, warczy, pokazuje zęby, ale dzieciaki nie wiedzą o co chodzi i boję się o nie właśnie. Reks nie jest agresywny ale wiecie co mam na myśli. Czy można go jakoś przystosować to mały dzieci? Dodam, że w moim towarzystwie tego nie widzę, ale jeśli odejdę i dzieciak sam na sam zostanie z psem to wtedy od razu wargi Reksa idą do góry i pokazuje zęby.
  3. Przy kontakcie z obcym psem nie jest agresywny, nie zaczyna pierwszy, nie rzuca się... Czeka spokojnie. Ale jak ten drugi znowu podejdzie zbyt blisko, to wiadomo co jest, nie ważne czy ten drugi ma 2 czy 3 metry wysokości. Będzie walczył! Czy jedynym rozwiązaniem to trzymanie go na smyczy bądź mieć przy sobie smycz żeby w razie czego szybko go zaczepić i nie pozwolić na walkę?
  4. Jak przekonać rodzinę do tego żeby chcieli poznać psa! Oni go nie znają, złoszczą się o przysypaną piaskiem karmę, a nie wiedzą dlaczego to robi, złoszczą się jak stanie na dwóch łapach i się o nich oprze, złoszczą się jak chce żeby go pogłaskać i podejdzie pod kogoś i się "łasi", złoszczą się kiedy szczeka!!! Złoszczą się kiedy czasem mu kupię inną karmę żeby nie jadł non stop tego samego...


Piesek jest fajny jak siedzi cicho, nic nie trzeba mu dawać jeść i jeszcze broni domu. Ale on też ma swój charakter i trzeba go poznać! On nie lubi zbytnich pieszczot, ale to nie znaczy że jest złym psem!

Reks łatwo się przystosowuje, łatwo się uczy, jest bardzo ciekawski, ale też nie jest szaleńcem. Wdrapuje się po steeercie drzewa i śpi na sianie ;). Ma też budę, w której rzadziej śpi. Lubi też czasem się zmyć na 2-3dni, ale zawsze wraca ;). Ma specyficzną naturę, ale ja go bardzo lubię.

Proszę pomóżcie mi, co zrobić...

Jeszcze mam takie pytanie z poza problemów ;). Kiedy położę się na ziemi, to Reks zaraz przybiega do mnie i na mnie się kładzie ;). Śmiesznie to wygląda, ale może dla mnie to nie jest jakoś szczególnie zabawne... Kładzie się na mnie po prostu ;) Często od razu chce mnie lizać po twarzy, a jak zakryję ją kapeluszem, czy rękami, to ryje nosem w szparach żeby jednak się dostać tak gdzie chce ;). Co to może oznaczać?

Dziękuję z góry za wszelkie porady i odpowiedzi!

Pozdrawiam!

Posted

[quote name='Szczerbatek']



  1. Reks lubi gonić dzikie zwierzęta. Goni zające, sarny, jelenie, kuropatwy, bażanty. Miałem przypadek, że musiałem go 1km na rękach nieść do domu bo upolował sarnę, młodziutką sarnę! To nie żarty! Schowała się w zbożu, dopadł ją i zaczął się wgryzać w jej szyję. Nic jej na szczęście nie zrobił, bo szybko przybiegłem na miejsce i ich rozdzieliłem. Sarna uciekła a ja musiałem go przynieść do domu bo cały czas chciał za nią biec. Czy jest jakiś sposób na to by powstrzymać go przed tym? Oduczyć?! Chyba się nie da ;-). od początku jest taki. Czy tylko i wyłącznie smycz i tyle?



Proponuję jak na razie smycz albo linka 10/15 m i nauka bezwzględnego siad. No i oczywiście nauka przywołania - psisko nie może wybierać sobie kiedy przychodzi na zawołanie ;-) - polecam książkę J.Gałuszki "Aria do mnie"



  1. Reks nie lubi jak głaszczą go małe dzieci, bo się zanadto zbliżają, szczególnie do jego pyska. On oczywiście nie atakuje od razu, warczy, pokazuje zęby, ale dzieciaki nie wiedzą o co chodzi i boję się o nie właśnie. Reks nie jest agresywny ale wiecie co mam na myśli. Czy można go jakoś przystosować to mały dzieci? Dodam, że w moim towarzystwie tego nie widzę, ale jeśli odejdę i dzieciak sam na sam zostanie z psem to wtedy od razu wargi Reksa idą do góry i pokazuje zęby.



Może skojarz mu dzieciaki = smakołyk. Bierzesz dzieci, każdy do ręki dostaje smaczki i witają się z pieskiem - dają mu smaki i tak za każdym razem, chcą się pobawić z pieskiem to go karmią. Fajnie by było gdybyś nauczył go jakiś komend. Dla dzieciaków ćwiczenie psa to świetna frajda, w dodatku pomogą psu "nie zapomnieć" komend, a psisko też ma frajdę bo jedzonko :cool1:



  1. Przy kontakcie z obcym psem nie jest agresywny, nie zaczyna pierwszy, nie rzuca się... Czeka spokojnie. Ale jak ten drugi znowu podejdzie zbyt blisko, to wiadomo co jest, nie ważne czy ten drugi ma 2 czy 3 metry wysokości. Będzie walczył! Czy jedynym rozwiązaniem to trzymanie go na smyczy bądź mieć przy sobie smycz żeby w razie czego szybko go zaczepić i nie pozwolić na walkę?


Nie wiem, może masz jakieś zrównoważone psy w okolicy. Może idźcie razem na spacer. Poczytaj o barowaniu może to ci jakoś pomoże. W sumie to nie wiem jak ci tu pomóc :oops:



  1. Jak przekonać rodzinę do tego żeby chcieli poznać psa! Oni go nie znają, złoszczą się o przysypaną piaskiem karmę, a nie wiedzą dlaczego to robi, złoszczą się jak stanie na dwóch łapach i się o nich oprze, złoszczą się jak chce żeby go pogłaskać i podejdzie pod kogoś i się "łasi", złoszczą się kiedy szczeka!!! Złoszczą się kiedy czasem mu kupię inną karmę żeby nie jadł non stop tego samego...



Reks łatwo się przystosowuje, łatwo się uczy, jest bardzo ciekawski, ale też nie jest szaleńcem. Wdrapuje się po steeercie drzewa i śpi na sianie ;-). Ma też budę, w której rzadziej śpi. Lubi też czasem się zmyć na 2-3dni, ale zawsze wraca ;-). Ma specyficzną naturę, ale ja go bardzo lubię


Wiesz tu może być trudno, każdy ma inny charakter. Moi rodzice też nie są psiarzami, ale jak im "ględzę'' o psach, co było na spacerze bla,bla,bla , to zmienili trochę nastawienie. Mama to nawet zaczyna posługiwać się moim ( a raczej dogomaniakowym ) słownictwem. Może jak zobaczą, że to twoja pasja, to zaakceptują to i przez Cb poznają psa ?

Proponuję, żebyś dobrze zabezpieczył działkę i pilnował psiaka, zapewne po wiosce włóczą się jakieś bezpańskie psiaki. Mogą Reksa pogryźć lub czymś zarazić - po co ci koszta leczenia ?:-P

+ ćwicz z psiakiem komendy, podstawowe posłuszeństwo :lol:

Powodzenia i może inni mają jakieś pomysły ?

Posted

Reks lubi gonić dzikie zwierzęta. Goni zające, sarny, jelenie, kuropatwy, bażanty. Miałem przypadek, że musiałem go 1km na rękach nieść do domu bo upolował sarnę, młodziutką sarnę! To nie żarty! Schowała się w zbożu, dopadł ją i zaczął się wgryzać w jej szyję. Nic jej na szczęście nie zrobił, bo szybko przybiegłem na miejsce i ich rozdzieliłem. Sarna uciekła a ja musiałem go przynieść do domu bo cały czas chciał za nią biec. Czy jest jakiś sposób na to by powstrzymać go przed tym? Oduczyć?! Chyba się nie da ;). od początku jest taki. Czy tylko i wyłącznie smycz i tyle?


Ja mając wyżła miałam podobny problem. Ale jest na to rozwiązanie. Długa o. 10 metrowa linka/smycz i idziesz z psem w pole, musisz naczyć go wracania na zawołanie. Jeśli pies się nie skupia na tobie, zacznij go motywować, zachęcać.

Reks nie lubi jak głaszczą go małe dzieci, bo się zanadto zbliżają, szczególnie do jego pyska. On oczywiście nie atakuje od razu, warczy, pokazuje zęby, ale dzieciaki nie wiedzą o co chodzi i boję się o nie właśnie. Reks nie jest agresywny ale wiecie co mam na myśli. Czy można go jakoś przystosować to mały dzieci? Dodam, że w moim towarzystwie tego nie widzę, ale jeśli odejdę i dzieciak sam na sam zostanie z psem to wtedy od razu wargi Reksa idą do góry i pokazuje zęby.


Bierzesz psa + jakieś znane ci dziecko. I idziecie w pole/ łąkę. Ty trzymasz i kucasz obok psa a dziecko na przeciewko was.
Dziecko daje mu smakołyki najpierw rzuca w jego stronę delikatnie a później stopniowo co raz bliżej.

Przy kontakcie z obcym psem nie jest agresywny, nie zaczyna pierwszy, nie rzuca się... Czeka spokojnie. Ale jak ten drugi znowu podejdzie zbyt blisko, to wiadomo co jest, nie ważne czy ten drugi ma 2 czy 3 metry wysokości. Będzie walczył! Czy jedynym rozwiązaniem to trzymanie go na smyczy bądź mieć przy sobie smycz żeby w razie czego szybko go zaczepić i nie pozwolić na walkę.



Zrób może tak. Weś go na dłuższą smycz i puść na luzie smycz tak żeby była na dziemi, jednoczesnie trzymając ją.
Gdy rozpoznasz zachowanie psa, gdy przystąpi do ataku. Mowisz EEE!!! i ruszasz w przeciwną stronę.

Jak przekonać rodzinę do tego żeby chcieli poznać psa! Oni go nie znają, złoszczą się o przysypaną piaskiem karmę, a nie wiedzą dlaczego to robi, złoszczą się jak stanie na dwóch łapach i się o nich oprze, złoszczą się jak chce żeby go pogłaskać i podejdzie pod kogoś i się "łasi", złoszczą się kiedy szczeka!!! Złoszczą się kiedy czasem mu kupię inną karmę żeby nie jadł non stop tego samego



Naucz go komendy CISZA.

Pokaż im zdjęcia, zaproś ich na spacer.

Z tym łaszeniem się, zrób tak że kiedy jest czas i ochota na głaskanie to go wołasz jeśli ty tego od niego nie oczekujesz pies ma położyć się na swoje miejsce.

Posted

Dziękuję Wam ;) Spróbuję coś zdziałać i choć jeszcze pewnie długa droga przede mną to myślę, że się uda!

Jeszcze co do wcześniejszego pytania:
kiedy położę się na ziemi, to Reks zaraz przybiega do mnie i na mnie się kładzie ;-). Śmiesznie to wygląda, ale może dla mnie to nie jest jakoś szczególnie zabawne... Kładzie się na mnie po prostu ;-) Często od razu chce mnie lizać po twarzy, a jak zakryję ją kapeluszem, czy rękami, to ryje nosem w szparach żeby jednak się dostać tak gdzie chce ;-). Co to może oznaczać?

  • 1 month later...
Posted

A ja podziwiam jak łatwo się tu doradza włączenie dzieciaka w szkolenie psa, który raz już ugryzł dziecko. W końcu co tam ogarnięcie podstaw. Bierzmy czyjegos dzieciaka i heja! szkolimy się radośnie. Nam nie straszne pogryzienia-szczególnie cudzego dzieciaka. :diabloti:

No trochę nie tego. Drogi autorze, Twój pies pokazuje Ci na wszystkie możliwe sposoby, że nie czuje się pewnie i dobrze w towarzystwie dzieci. Co samo w sobie wcale nie jest takie dziwne-sporo psów ma problem z dziećmi (są głośne, często mają nieskoordynowane ruchy, a przy psie lękliwym-histerycznym-z uwalonymi podstawami to jeden z gorszych "potworów")

To pokazywanie zębów to ostrzeżenie. Nie zostawiaj swojego psa sam na sam z dzieckiem. NIGDY. Bez względu na to jak super wyszkolony pies mógłby być zostawianie duetu dzieciak- pies, samym sobie jest zwyczajnie nieodpowiedzialne.
Pies ostrzega- "daj mi spokój bo kolejnym etapiem bedzie ugryzienie"- owszem można nad tym pracować, ALE przede wszystkim musisz z psem przepracować PODSTAWY psiego posłuszeństwa. Potem przyjdzie czas na naprawianie realcji z dziećmi. Póki co nie pozwalaj na takie spotkania, a jeżeli musi do nich dojść to pies na smyczy i pod Twoją kontrola.
Jeżeli chcesz mu umilić spotkanie z dzieckiem, to owszem niech maluch poczestuje go smakołykiem-ale z daleka. Niech rzuca psu pod łapy. A najlepiej jeżeli smakołyki bedziesz podawał Ty w obecności dziecka.

1. siadanie/warowanie/ wracanie na komendę. Tutaj smakołyki czynią cuda. Idac na spacer z psem weź do kieszeni coś co Twoje psisko lubi-kawałek parówki podzielony na małe kawałeczki, coś innego niż zwykła karma. Naprowadzaj go smakołykiem. Filmik "instruktażowy" http://www.youtube.com/watch?v=RdsaC7yFDf0

2. Sporo psów ma smykałkę do gonienia zwierzyny. Tutaj można zastosować kilka metod-aczkolwiek póki co, wczesniej doradzona linka 10-15m i oswajanie psa z lasem, możliwie często. Musisz być szybszy od psa, obserwować i starac się reagować zanim psisko zauwazy zwierzynę. Tyle tylko, że do tego musisz miec przepracowane przywołanie w miej trudnych warunkach. Ćwicz z nim na podwórku, na chodniku, w domu.

3. Relacje z innymi psami. Zacznijmy od tego, że najpierw musisz określić osobowość swojego psa-jak reaguje na inne psy? Jak zachowuje się w towarzystwie znajomych psów? Itd. Wiele zależy od tego, czy jest dominujący, czy raczej lękliwy. Czy zachowuje się stabilnie czy histerycznie.
Jeżeli to sobie poukładasz- a warto poczytać na ten temat sporo, bedziesz mógł pomysleć jak poprawić relacje z obcymi psami.
Na poczatek po prostu nie funduj mu kontaktow z innymi dorosłymi samcami. Jeżeli możesz zorganizować spotkania z innym psem, to na neutralnym terenie-najlepiej po intensywnym spacerze. Skoro twój Reks zachowuje się różnie-zafunduj mu kaganiec. Niech psi kolega tez ma kaganiec.

No i najwazniejsze. Pies nie musi lubić wszystkich psów w okolicy. To tak samo jak z ludźmi-nie witasz się z każdą osobą, która mijasz na ulicy. Nie obściskujesz się z nowo poznanym człowiekiem. Twój pies tak samo-ma prawo nie chcieć kontaktów z psami. Twoim obowiązkiem jest opanować go na tyle, żeby sam nie zaczynał awantur.
Fajnie gdybyś mogł zorganizować spacer równoległy-idziecie z psami na smyczy, obok siebie. I po prostu idziecie sobie. Pies ma się zachowywać spokojnie. Fajnie gdybyś miał gdzies znajomego, spokojnego i ułożonego psa. Z takim kompanem możecie ćwiczyć w wiekszej i bliższej odległości komendy, i jeżeli obydwa psiaki beda sięzachowywać względem siebie spokojnie- możecie im pozwolić na zabawę.


I na początek polecam lekture kilku książek o podstawach posłuszeństwa. Warto siegnać po ksiązki Zofii Mrzewińskiej- są tanie i sporo wiedzy można z nich wyłuskać. Poczytaj też sobie bloga http://www.owczarek.pl/szczeniak_w_domu
Owszem jest o szczeniaku, ale Ty tak naprawde ze swoim psem dopiero zaczynasz. Także lektura na pewno Ci nie zaszkodzi. (warto też czytać komentarze do wpisów)


A co do relacji innych domowników z psem. To jest temat problematyczny. Nie każdy chce i nie każdy próbuje zrozumieć psią psychikę, wiele osób nadal traktuje psy tako "Wyposażenie ogródka", które ma byc bezproblemowe i najlepiej samowystarczalne. Może poproś, żeby psa ignorowali. Całkowicie. Żeby nie przeszkadzali, ale tez nie ingerowali w to co Ty robisz.
Próbuj rozmawiać, edukować, tłumaczyć- może dotrzesz :)
Nie zazdroszcze bo jeżeli pies nadal bedzie traktowany jako intruz to cięzko Ci bedzie "naprawić" jego relacje z reszta domowników.

Powodzenia w pracy z Reksem i cierpliwości. Ciesz się z małych sukcesów, nie zrażaj porażkami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...