Ada-jeje Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Wracajac jeszcze do dni Trzebini, w imieniu zarzadu tradycyjnym slowem DZIEKUJEMY !!! :loveu: wszystkim ktorzy poswiecili swoj czas do kwestowania i promowania naszej Fundacji. Zapraszamy do dalszej wspolpracy. :lol: Quote
Ulaa Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 I ja dziękuję za Dni Trzebini, ponieważ tam Lavinka z powodzi znalazła dom, na który czekała aż 2 lata! Quote
Ada-jeje Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Kolejny tel. dzis ktory pani dostala od Policji. 92 letni wlasciciel psa idzie do szpitala, nie zbyt juz kontaktuje, ma psa ONka do ktorego nikt nie moze podejsc bo jest bardzo agresywny. Zdaniem Policji jak widac to organizacja ma rozwiazac ten problem. Pana Komendanta nie ma w pracy (urlop) zastepca (na chorobowym) kierownik dzialu prewencyjnego wyjechal. Jak sie jednak okazuje po wykonaniu tych kilku telefonow juz jest patrol policyjny na miejscu. Quote
hanek Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 No ale w jaki sposób patrol policji ma pomóc w tym przypadku? Quote
Ada-jeje Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Hanek dla mnie to jest proste. To jest pies agresywny nie nadaje sie do dalszej adopcji, wiec nich sie kontaktuja z lecznica. Chyba ze Ty jestes w stanie pomoc temu psu bo ja nie. Quote
hanek Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Z poprzedniej pani wypowiedzi zrozumiałam, że pojechał tam patrol i rozwiąże problem. Stąd moje pytanie było. Ja się na psiej psychice nie znam, domem tymczasowym dla niego nie dysponuję więc nie mogę pomóc. Quote
Ulaa Posted June 30, 2010 Author Posted June 30, 2010 Ada-jeje, po co pani o czyms pisze, jezeli pozniej na czyjes normalne pytanie odpowiada pani tonem pelnym agresji? Ja rowniez nie mam pojecia co patrol moze zrobic. Zastrzelic psa? Organizacja chyba jednak ma w statucie mozliwosc dzialania w opisanym przypadku, ale rozumiem ze sytuacja tak sie ulozyla poniewaz to lecznica dostaje pieniadze od miasta - i bedzie dostawac nadal, bo cos robi - wiec kolo sie zamyka. Czasem jednak opryskliwosc wobec osob bedacych po tej samej stronie mozna sobie darowac, a to bodaj nie pierwszy taki ton wypowiedzi do Hanek (watek Murzynka). Nie rozumiem po co... Quote
Ada-jeje Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Ale piszac ten post nie bylo we mnie cienia agresji, zapytalam tylko czy w tym wypadku hanek widzi inne wyjscie, bo ja nie. Gdzie Ty Ula widzisz agresje w zadanym pytaniu, czy mam to rozumiec ze ja nie mam prawa do zadawania pytan bo wtedy okzuje sie ze jestem agresywna? Quote
Ada-jeje Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Wstyd dla nas i dla Policji, odnosnie poniedzialkowej interwencji potraconego psa. Jednak nie wszyscy policjanci nie wiedza jak sie zachowac w takich sytuacjach bo np. p. Tomasz Bylog ktory prowadzi szkolenie psow i jest Policjantem udzielil mi dzis odp.na moje pytanie: ust. o ochronie zwierzat art, 33 pkt. 3 W przypadku konieczności bezzwłocznego uśmiercenia, w celu zakończenia cierpień zwierzęcia, potrzebęjego uśmiercenia stwierdza lekarz weterynarii, członek Polskiego Związku Łowieckiego, inspektor organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, funkcjonariusz Policji, straży miejskiej lub gminnej, Straży Granicznej, pracownik Służby Leśnej lub Służby Parków Narodowych, strażnik Państwowej Straży Łowieckiej, strażnik łowiecki lub strażnik Państwowej Straży Rybackiej pkt. 4 4. W sytuacji, o której mowa w ust. 3 i 3a, dopuszczalne jest użycie broni palnej przez osobę uprawnioną Podobnie ma sie z sprawa dzisiejszego zgloszenia, ktora nalezy do zadan gminy zgodnie z uchwala podjeta przez gmine o utrzymaniu porzadku i czystosci. Quote
IKA & SONIA Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Dzisiaj rano dyskutowałam na ten temat z moim tatą. Mówił właśnie, że dawniej bywały przypadki kiedy policjant używał broni palnej w stanie agonalnym konia, żeby skrócić mu cierpienie. Quote
Ada-jeje Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Czy ktos wie gdzie zniknal nasz stojak na ulotki z lecznicy??? Jak bylam w sobote nie bylo stojaczka, :shake: podobnie jak kiedys zniknely nasze ulotki o 1 procencie.:angryy: Quote
Ada-jeje Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Oswiadczenie Zarzadu. W zwiazku z minusowym bilansem za rok 2009, oswiadczamy ze od tego momentu nie mozemy zapewnic opieki zadnym nowym zwierzetom. Zgromadzone fundusze na koncie zostaja zablokowane dla zwierzat ktore juz sa pod nasza opieka. Kazdy nowy przypadek musi byc dokladnie ustalony i omowiony z zarzadem, lub osoba bierze na siebie pelna odpowiedzialnosc finansowa za zwierzaka. Quote
Ulaa Posted July 15, 2010 Author Posted July 15, 2010 Czyżby ofiara wakacji...? :( http://www.dogomania.pl/threads/189116-Wrzucony-DO-STUDZIENKI-niech-zdycha-w-tym-upale-KUNDEL-JEDEN-ma-czas-DO-PI%C4%84TKU!!! Biedactwo jest obecnie w lecznicy. Quote
IKA & SONIA Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Sprostowanie i przeprosiny w związku z artykułem pani B. w Gazecie Krakowskiej: Uploaded with ImageShack.us Quote
Mroowa Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/1891...3#post15036633 Zapraszam na Rozmruczany Bazar Quote
hanek Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 [quote name='Ada-jeje']Oswiadczenie Zarzadu. W zwiazku z minusowym bilansem za rok 2009, oswiadczamy ze od tego momentu nie mozemy zapewnic opieki zadnym nowym zwierzetom. Zgromadzone fundusze na koncie zostaja zablokowane dla zwierzat ktore juz sa pod nasza opieka. Na jakie koty w takim razie Kasiek i Mroowa zrobiły bazarki? Jeżeli Zarząd oświadczy, że na te koty które już są pod opieką Fundacji to pytam w takim razie na co zamrożone są pieniądze które już są na koncie? Quote
Ulaa Posted July 18, 2010 Author Posted July 18, 2010 Czy mozna prosic o liste zwierzat bedacych obecnie pod opieka fundacji? Tych z zamrozonym funduszem. Quote
Mroowa Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Ja zrobiłam bazarek na koty które potrzebują pieniążków a nie znajdują się pod opieka fundacji,jako że ostatnio dosłownie za kazdym drzewem jest znajdowany kociak,nie mozna ich zostawić!Dla tego na bazarku nie pisze że na podopiecznych fundacji,pieniązki jednak wpłyną na jej konto.Zostaną przekazane na koty najbardziej potrzebujące,których nie obejmuja finanse fundacji:) Quote
hanek Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 No to najpierw trzeba by wiedzieć, które kotki są objęte funduszami fundacji. Rozumiem, że te, które trafiły pod jej opiekę zanim wyszło oświadczenie zarządu. Lecz nawet nimi fundacja opiekowała się tylko częściowo - malgos z własnej kieszeni opłaca dobrej jakości karmę dla swoich podopiecznych, żwirki, oraz konsultacje weterynaryjne w Oświęcimiu, Myślenicach i Krakowie (czyli bardzo kosztowne sprawy!). Kotki, które były u mojej mamy na DT były i są karmione i żwirkowane z pieniędzy moich rodziców (tylko raz kupiłam karmę na fakturę za kilkadziesiąt złotych). Ada-jeje - prosiłabym też bardzo o informację czy już zaczął się już proces likwidacji Fundacji - wskazywałoby na to powyższe oświadczenie Zarządu oraz polecenie usunięcia z działu "kontakt" na stronie fundacji numeru telefonu do choćby jednego członka zarządu z Chrzanowa/Trzebini. Jednocześnie planowana jest kwesta w PIP w przyszłym tygodniu, trwają bazarki, w gazecie krakowskiej pojawił się apel o pomoc dla fundacji, zlecane jest pisanie pisma do potencjalnych sponsorów. ??? Czy mogę prosić Ada-jeje, jako Prezes Fundacji, aby JASNO przedstawiła swoje plany co do dalszego funkcjonowania fundacji żeby osoby zaangażowane w pomoc zwierzętom za pomocą fundacji na naszym terenie wiedziały na czym stoją? Moim zdaniem, jeżeli w ogóle fundacja ma dalej funkcjonować na tym terenie, to wypadałoby w końcu określić punkt po punkcie potrzeby fundacji i to czym konkretnie ma się zajmować oraz rozdzielić obowiązki wśród osób chętnych pomagać zgodnie z tym, co kto może i chce robić i co jest niezbędne by fundacja mogła sprawnie funkcjonować. Ja zacznę i określę w czym mogę aktualnie pomagać - oferuję dalsze prowadzenie strony internetowej fundacji oraz wstawianie tam potrzebujących zwierząt i robienie plakatów dla szukających domu. Na chwilę obecną nic poza tym, chyba że dojdzie do jakiegoś przełomu w sposobie zarządzania fundacją i zostanie opanowany ten chaos (czuję zbyt duże rozgoryczenie żeby obecnie robić cokolwiek więcej, szczególnie po tym jak dzisiaj usłyszałam, że fundacja nie pokryje kosztów szczepienia i odrobaczenia Miodka i Radzia ponieważ zaopiekowałam się nimi po wydaniu przez Zarząd oświadczenia - to zupełnie zdemotywowało mnie do kwestowania w PIP w przyszły weekend). Quote
Mroowa Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Hanek i malgos mój bazarek podlega tylko i wyłącznie podziałowi między kociaki pod Waszą opieką!Te które nie podlegają opiece Fundacji! Finanse które wpłyną na konto ProAnimals dzielicie wg uznania i potrzeb. Quote
Ada-jeje Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Odpowiedz juz udzielila Mroowa, a wola darczyncy jest rzecza swieta. Quote
Mroowa Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 Ada-jeje napisał(a):Odpowiedz juz udzielila Mroowa, a wola darczyncy jest rzecza swieta. Dokładnie:) Quote
malgos Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 [quote name='Mroowa']Finanse które wpłyną na konto ProAnimals dzielicie wg uznania i potrzeb. Mroowa- my nic nie dzielimy. Pieniądze, które wpłyną ma konto fundacji dzieli zarząd, nie do końca mamy wpływ na to czy wykorzystamy pieniążki z Twojego bazarku czy nie. Przynajmniej do tej pory się to nie zdarzyło, może z jednym wyjątkiem, o którym wiem, kiedy w ubiegłym roku finanse z bazarku Dorixx przeznaczonego na "moje" koty w całości dotarły do mnie. Fundacja nie ma opracowanych w tym temacie standardów działania. [quote name='hanek'] Ada-jeje - prosiłabym też bardzo o informację czy już zaczął się już proces likwidacji Fundacji - wskazywałoby na to powyższe oświadczenie Zarządu oraz polecenie usunięcia z działu "kontakt" na stronie fundacji numeru telefonu do choćby jednego członka zarządu z Chrzanowa/Trzebini. Jednocześnie planowana jest kwesta w PIP w przyszłym tygodniu, trwają bazarki, w gazecie krakowskiej pojawił się apel o pomoc dla fundacji, zlecane jest pisanie pisma do potencjalnych sponsorów. ??? ...likwidacji fundacji??? Również bardzo zdziwił mnie fakt, że jedynym ostatnio numerem kontaktowym podanym na stronie jest nr osoby z Jastrzebia Zdrój. Oświadczenie zarządu było szokujące i niezrozumiałe. Bo jakiż wpływ na sytuację obecną ma ujemny bilans z ubiegłego roku? A nawet jeżeli jest ujemny, to w żaden sposob nie świadczy o kondycji finansowej funfacji. Może nie jestem do końca zorientowana, ale były ostatnio kwesty w Piotrze i Pawle, na Dniach Chrzanowa, Libiąża, Trzebini, Krzeszowic. Jeżeli też się nie mylę to lipiec czy sierpień są czasem spływu pieniędzy z 1%. Skąd takie nagłe czarnowidztwo finansowe? Czy jest aż tak źle, że nagle trzeba odmawiać pomocy wszystkim potrzebującym zwierzakom? Czy fundacja ma jakieś bardzo duże obciążenia finansowe (hoteliki, zwierzęta długotrwale, kosztownie leczone, które na bieżąco pochłaniają większą częśc przychodów?) Bardzo proszę o odpowiedź. [quote name='hanek'] Czy mogę prosić Ada-jeje, jako Prezes Fundacji, aby JASNO przedstawiła swoje plany co do dalszego funkcjonowania fundacji żeby osoby zaangażowane w pomoc zwierzętom za pomocą fundacji na naszym terenie wiedziały na czym stoją? Ze swojej strony bardzo proszę o odpowiedź tutaj również na tą prośbę. [quote name='Ulaa']Czy mozna prosic o liste zwierzat bedacych obecnie pod opieka fundacji? Tych z zamrozonym funduszem. ... i na tą również. Quote
Ada-jeje Posted July 18, 2010 Posted July 18, 2010 W tym miejscu osmiele sie przypomniec ze z UM mozna sie starac o 10 tys. zl. wlasnie na bezdomne zwierzeta zwlaszcza koty, ale nie ma komu po nie isc. I jeszcze kilka slow wyjasnienia, otoz z 1 % jak do tej pory splynelo okolo 500 zl. Miedzy innymi to tez wplyneko na taka a nie inna decyzje. Malgos jezeli chodzi o wykazanie wplat na koty, to chyba sama wiesz ze w ubieglym roku prawie takich nie bylo. Watek kociakow jest ogolny i przez to nie transparenty, choc moze Ulaa jako zalozycielka watku wprowadzac wplaty i wydatki jakie sie ukaza na watku do pierwszego postu, ja nie widze przeszkod. W przeciwienstwie do ubieglego roku zatrzymujemy teraz notatke ktora dostajemy z lecznicy wraz z faktura z ktorej wynika za jakie uslugi weterynaryjne placimy. NIC NIE JEST WIECZNE. Nr. tel. na stronie to byl moj prywatny, nie podpisalismy zadnej umowy na telefon fundacyjny, nie dorobilismy sie samochodu fundacyjnego, nie mamy biura nie mamy magazynu, wszystko z czystej oszczednosci jak rowniez z braku kasy na rzeczy ktore wymienilam. A mimo to sa wydatki uboczne ktore nie ida bezposrednio na zwierzeta. Zarowno IKA jak i ja znamy dobrze wartosc pieniadza, to my odpowiadamy swoim majtkiem za dlugi gdyby takie sie pojawily na koncie Fundacji, choc o tym juz tez nie raz pisalam. Malgos kto jak kto ale Tobie chyba nie jest obce prowadzenie wlasnego biznesu. Fundacja ma jeszcze wiecej zobowiazan wobec panstwa anizeli prywatny przedsiebiorca. Od roku mowilam wyraznie ze ja nie jestem w stanie temu wszystkiemu sprostac. Na transparentnosc strony tez nie mamy zadnego wplywu, Genobis zrobil strone na prosbe hanek i tylko oni maja do niej dostep. Zas za utrzymanie strony placi Fundacja. Nie raz prosilam hanek zeby byla zakladka wplywow i wyplywow jak rowniez wstawiane coroczny bilans. Reasumujac to wszystko postanowilsmy jako zarzad poinformowac o tym wszystkich. Odpowiedzialnosc za zarzadzanie pieniedzmi fundacyjnymi, spoczywa wlasnie na zarzadzie a ze jestesmy tylko we dwie to tez, nie mozemy wziasc na siebie obowiazkow za 10ciu. O kolejnych zmianach jakie zarzad podejmie bedziemy informowac na biezaco. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.