mamazuzki Posted September 4, 2013 Posted September 4, 2013 Witajcie, dzisiaj wlasnie zadzwonila do mnie kobieta ze schroniska, ze nasza wypatrzona sunie można już odebrać (miała sterylizacje). Niestety az do soboty jestem w pracy. Chce ja zatem odebrać dopiero w sobote po pracy. Niedziele i poniedziałek mam wolny. Może jestem nadopiekuncza, ale martwię się o psine, ze od wtorku będzie musiala zostać sama w domu. Czasami na 5 a czasami na 9h. Nie musiałoby tak być, bo corka (10lat) wraca oczywiście wcześniej ze szkoły, ale bałabym się zostawić ja na razie sama z psem. Czy myślicie, ze 3 dni wystarcza na wstepna aklimatyzacje? Pies jest ogolnie bardzo ulegly. Nie wiem jak będzie się zachowywal w domu, ale nie wiem, kiedy będzie moment, ze będę mogla zostawić dziewczyny same w domu. Nie wiem, czy mogloby być tak, ze mloda przychodzilaby ze szkoły, brala psa i szla z nia do babci. Czy takie zmiany domu będą na psa dzialaly stresująco? Pomozcie:) Quote
Joanna-F Posted September 5, 2013 Posted September 5, 2013 Zapytaj w schronisku czy sunia już wcześniej zostawała sama w domu (jeżeli ten dom miała). Oni powinni znać ją najlepiej, więc może podpowiedzą Ci co będzie dla niej najlepsze ;) Fajnie, że wzięłaś psiaka ze schroniska ;) Quote
ailema Posted September 5, 2013 Posted September 5, 2013 Zazwyczaj psy ze schroniska mają lęk separacyjny .Ja też musiałam chodzić do pracy i moja suczka zostawała po 4 dniach przestała wyć . Jeśli chodzi o aklimatyzacje wszystko zależy od danego psa .Mój przyzwyczaił się do mnie i mojego partnera po m-c .Do obcych po 3 latach . Pamiętaj przez ok miesiąc nie spuszczaj psa ze smyczy bo może ci uciec . Jeśli chodzi o charakter psiny często psy inaczej zachowują się w schronisku niż w domu stałym . Ja nie wiem czy bym zaufała psu jeśli chodzi o dziecko ...ogólnie pies w stresie może reagować różnie ... Quote
rotek_ Posted September 5, 2013 Posted September 5, 2013 postaraj się przede wszystkim sama nie dopuścić do lęku separacyjnego. Jeśli weźmiesz psa w sobotę to zaraz po zaprowadzeniu go do domu, zostaw mu miskę jedzenia(może jak masz to kong wypełniony pachnącym mięsem będzie lepszy) i wyjdźcie na około 2 minuty. Przez cały czas wolny staraj się jak najczęściej wychodzić i zostawiać psa samego. Początkowo to muszą być bardzo krótkie wyjścia. Dzięki temu od samego początku pokażesz mu że wracasz i to jest normalne w tej rodzinie. Przez pierwsze tygodnie nie witaj i nie żegnaj się z psem, po prostu wchodź i wychodź jakby na tobie nie robiło to wrażenia. Nie ma nic gorszego niż wziąć psa np w piątek(a wtedy jest statystycznie więcej adopcji) i spędzać cały weekend z psem...wyobraź sobie jak to wygląda ze strony psa-jest zabrany ze schroniska w jakieś obce miejsce...takie fajne i miłe, cały czas ktoś z nim jest, całą sobotę i niedzielę, wszyscy go głaszczą, karmią, pieszczą...a w poniedziałek cała rodzina znika, w domu cisza, telewizor wyłączony...i pies wpada w panikę bo nie wie co się stało. Trzy dni wystarczą psu żeby przywiązał się do nowych właścicieli. Nie staraj się psu w kilka dni wynagrodzić całą jego przeszłość bo to tylko zaszkodzi, potraktujcie go jak normalnego psa, który jest z wami od lat. Jeśli masz jakieś ustalone reguły w domu to najlepiej przestrzegać ich od pierwszych godzin pobytu(najlepiej ustalcie wspólnie z rodziną jakie to mają być zasady np. nie wchodzenie na łóżko, nie żebranie przy stole itp.), czyli jeśli chcesz żeby dziecko zabierało psa do babci to zróbcie tak od poniedziałku. Pozwoli to psu na szybka aklimatyzację. bałabym się zostawić ja na razie sama z psem. i to świadczy że masz głowę na karku:) Pies to jest zwierzę i nawet to najłagodniejsze ma zęby którymi może ugryźć. Psa nie powinno obdarzać się zaufaniem i zostawiać go z dziećmi na samowolne zabawy. Naucz dzieci sensownej zabawy z psem i koniecznie zabroń wieszania się na szyi, zabierania miski itp. Znaczna większość psów ze schronisk miała normalne domy, zostały z nich wywalone czasami z naprawdę błahych powodów(miałam przypadek psa który męczył z po przeprowadzce z bloku do domu z ogródkiem dlatego właściciel oddał go do schroniska i kupił sobie szczeniaka) i takie psiaki wcale nie są gorsze...chociaż takie stereotypy istnieją, to tak jakby nadal uważać że czarne koty przynoszą pecha. Quote
sachma Posted September 5, 2013 Posted September 5, 2013 Nasz kudłacz po 2 dniach czuł się już jak u siebie, niestety dopiero po 2 miesiącach przestał nam uciekać - to mistrz jeśli chodzi o ucieczki, a przynajmniej był mistrzem, bo teraz już nawet nie próbuje uciekać z ogrodu czy z wybiegu dla psów, wcześniej nie można go było zostawić samego bo po kilku chwilach znikał (do tej pory nie wiem jak uciekał, drugi pies nigdy nie wyszedł z ogrodu bez nas, Odie mimo że większy i grubszy uciekał średnio co tydzień.. ) aż nagle przestał, ale co się nadenerwowałam, napłakałam i nabiegałam to moje.. za każdym razem przetrząsaliśmy całą okolicę.. Dobrze by było gdyby córka szła z psem do babci - o ile suczka nie jest za duża, bo może się czegoś wystraszyć po drodze i małą pociągnąć, wyrwać jej się itd.. Jak kupiliśmy Lennego to wzięłam 2tyg urlopu, bo szczeniak, bo nauka czystości, ale mimo to wychodziłam z domu, żeby się przyzwyczaił, że czasem musi zostać sam. Jak adoptowaliśmy Odiego to przez tydzień byłam w domu, bo bałam się, że w czasie mojej nieobecności psy się pogryzą, ale też wychodziłam, żeby Odie przywykł, niestety lęk separacyjny nas nie ominął i jeszcze czasem mu się zdarza coś zniszczyć, kiedy nas nie ma, ale o wiele rzadziej niż wcześniej.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.