martik b Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Halo a gdzie się Amisiowe Ciotki podziały...ja chociaż podniosę, bo domku dać nie mogę :( Quote
Jagienka Posted May 27, 2007 Author Posted May 27, 2007 Dzisiaj u Amiska nie bede, bo mamy aukcję psią z Zabierzowie, za tydzień tez nie bo mi się sesja zaczyna :-( Ale Foksia dopilnuje wszytskiego, mam nadzieje, że o Amisku nie zapomni... Quote
Foksia i Dżekuś Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Jagienka napisał(a):Dzisiaj u Amiska nie bede, bo mamy aukcję psią z Zabierzowie, za tydzień tez nie bo mi się sesja zaczyna :-( Ale Foksia dopilnuje wszytskiego, mam nadzieje, że o Amisku nie zapomni... Niestety byłam sama w schronisku (byli tez nowi wolontariusze ale oni wyprwadzaja co im dadzą do wyprowadzani) wyprowadzilam tylko biedna coraz chudszą Ambrozje ,dałam jej jeść i lekarstewka i pojechałam do Krzeszowic z misja . Miałam kontakt do pani ,która dzwoniła po ślepego kundelaka,a że kundelek pojechał do tarnowa to obiecałam pani inna malutką biedę .Tak sie złozylo ze wczoraj na kwarantannie była malusienka suczka(może 3-4 kg.) imitacja malutkiej stokrotki tylko 7 letnia i mogła byc mamą stokrotki,bo pani ,która ją adoptowała z naszego schroniska wzieła ją i rozmnażała i zostala odebrana właścicielce z tego powodu i ze złych warunków więc malutka sporo pszeszła i sporo sie nacierpiala .Kaja bo tak ma na imię mieszka juz w Krzeszowicach z panią i dwoma kotkami. Amisek i wiele innych naszych bied nie zostało wczoraj odwiedzone. Quote
martik b Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Potrzebuje..potrzebuje..tylko już nie wiadomo jak i gdzie ich szukać :shake: Quote
Jagienka Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 Mam nadzieje, że w tym tyg już mi nic nie przeszkodzi i się z Amiskiem zobacze i go wypieszcze :loveu: Quote
Jagienka Posted June 9, 2007 Author Posted June 9, 2007 a mnie znowu nie będzie w schronisku :angryy: Quote
martik b Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 Jagienka napisał(a):a mnie znowu nie będzie w schronisku :angryy: och Jagienka Ty Łobuzie:mad: zaniedbujesz Amiska..i kto go teraz wymizie ..kraków od bydgoszczy daaaleko bo ja bym przyjechała:placz: Quote
Jagienka Posted June 11, 2007 Author Posted June 11, 2007 martik b napisał(a):och Jagienka Ty Łobuzie:mad: zaniedbujesz Amiska..i kto go teraz wymizie ..kraków od bydgoszczy daaaleko bo ja bym przyjechała:placz: strasznieeee zaniedbuje, strasznie.... sama siebie nie lubie... oj nie lubie ale w tą niedziele jakby nie wiem co się działo musze do Amiska iść musze!!!! I wymiziam i poszeptam mu na uszko... a w gazecie ma być... żebym nie zapeszyła :oops: Quote
martik b Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 To super..On się na pewno ucieszy..każdy gest wyciągnięty i każdy dotyk w stronę takich biednych stworzonek chociaż trochę :( poprawiają im nastrój I 3mam kciuki za gazetę i Amisiowe ogłoszenie!!!! Quote
Jagienka Posted June 17, 2007 Author Posted June 17, 2007 martik b już nie będę miała okazji wyściskać Amisa ani we własnym ani w Twoim imieniu, bo Amis pojechał do nowego domu... po 7 latach w schronisku :multi: Quote
martik b Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 no nie gadaj cudownie :loveu: wspaniała wiadomość :sweetCyb: :drink1: :klacz: Amisiu bądź szczęśliwy w swoim nowym domku!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
black sheep Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 Nie wierzę!!!!!!!!!!!! Ale szczęście!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! HURA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Super, tak się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :):):):):):):):) :):):):):):):):) :):):):):):):):) Quote
Foksia i Dżekuś Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 Amisa zawiozłam do pani w piatek,bez problemu dogadał sie z Bartusiem rezydentem ,który jest adoptowany z naszego schroniska 3 lata temu.bartus ma powybiane oczka przez poprzedniego wlasciciela i nie widzi. Pai Wiesia zadzwoniła do mnie i powiedziała ,że chce adoptowac najbiedniejszego psa z naszego schroniska ,który nie byłby zagrozeniem dla Bartusia. Wybraliśmy z panią Wiesią Amisa. Pani Wiesia dzwoniła do mnie w sobote ,że Amis nie daje zjeść Bartusowi,zjada swoje szybko i do Bartusia ,a Bartuś ślepy broni swojego jedzonka.Balismy sie ,ze Amis nie da mu spokoju bo Amis ma własnie ta jedną wade jest strasznie łakomy na jedzenie i dlatego też tak utyl bo w schronisku nie miała ruchu.Amis z tego też powodu ledwo trzyma się czasami na nogach i sie wywraca ale jak zobaczy jedzeni to biegiem sie pcha do pani Wiesi ,a potem do Bratusia. Pani Wiesia bardzo tym sie martwila ,że Bartus nie może jeść w spokoju ale wczoraj do mnie zadzwoniła ,że wymyslila jak to pogodzić i Amisa na czas posiłku wiąże. Jadę dzisjaj do Amisa ze znajoma na wielkie czesanie ,więc będą nowe zdjęcia.;) Quote
wtatara Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 tak się cieszę. Czekamy na nowe fotki i wiadomości Quote
black sheep Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 To dobrze, że się udało tą sytuacje jakoś pogodzić:) Grzeczny bądź obzartuszku!!:) Quote
Foksia i Dżekuś Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 black_sheep napisał(a):To dobrze, że się udało tą sytuacje jakoś pogodzić:) Grzeczny bądź obzartuszku!!:) Z jedzonkiem sytuacja opanowana ale Amis sie juz panoszy i ustawia Bartusia chyba wyczuł ,że jset slepy ,a dotego chyba chciał sie przed nami popisac i odganiał Bartusia Ogrodka pilnuje jak tylko nas zobaczył zaczął ujadać razem z Bartkiem ,a i psą sąsiadów się odgryza i jak one szczekają podbiega do ogrodzenia i tez pokazuje ,że nie jest mu to nie obojetne. Wyśle wieczorkiem zdjęcia do Jagienki z prośba o wkleienie. Amisek troszkę został wyczesany ale jeszcze sporo sie trzeba nad nim nagimnastykowac ,żeby go doprowadzić do jkiegoś porządnego stanu.:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.