zdrojka Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Tu jest/był Duży: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65476 Quote
lupe Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 fona napisał(a):Ja nie znam Dużego... smutna historia psa z okolic Wroclawia....Wątek "Porzucony na starość'... Zdrojka, ale 70...bo więcej się w Twoim podpisie nie zmieieści. ":) Quote
fona Posted May 15, 2007 Author Posted May 15, 2007 Już poprawiam, pojawia się i znika... Duży, co za los... ['] Quote
LittleMy Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 to moze zalozyc mu obrozke, tak jak byl pomysl, zeby nie podzielil losu Duzego... Quote
fona Posted May 15, 2007 Author Posted May 15, 2007 Hm, z obroza hycel tez go zlapie. Czy obroza cos moze dac? Moze odstrszac chociaz... Poprosze Rudaska. dzieki Quote
zdrojka Posted May 15, 2007 Posted May 15, 2007 Fona, obrożę z adresówką, podać nr do kogoś, kto się nim interesuje, żeby nie podzielił losu Dziadzia Dużego, którego uśpiono w przeddzień przeniesienia z ulicy do domu DT lub nawet tymczasu: Monia_82 napisał(a):Myslalam troche nad ta cala zaistniala sprawa i doszlam do wniosku,ze sprawa Duzego w niczym innym nie rozni sie od spraw innych psow i aby ustrzec sie przed nastepna porazka proponuje moze oznakowanie tych ulicznych psow,ktore czekaja na nasza pomoc.Poprzez zalozenie obrozy z informacja fikcyjnego wlasciciela.Co chce przez to powiedziec.Mianowicie to,ze jezeli dostanie sie on w niepowolane rece to wowczas najprawodopodobniej poinformuja fikcyjnego wlasciciela o znalezieniu jego zguby aby sie pozbyc problemu.Wowczas bedzie wiadomo,ze czas takiego psa wisi na wlosku i trzeba go zabrac gdziekolwiek. Fikcyjnym wlascicielem moze byc osoba ktora pieskiem sie zajmuje badz znalazla................. Quote
Koperek Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 DT oferowany dla Dziadzia z Oleśnicy jest niemożliwy, jeżeli chodzi o Szopena- dawała go Ania, która chciała uratować Dziadka od śmierci- za co DZIĘKUJEMY!!! Teraz jest sprawdzany dom stały, który zaoferował się jako schronienie dla Dziadzia do końca jego dni i który nie doczekał się go. Dziuba powinna za niedlugo napisać, czy jest nadal aktualny. Quote
Rudasek Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Koperek napisał(a):DT oferowany dla Dziadzia z Oleśnicy jest niemożliwy, jeżeli chodzi o Szopena- dawała go Ania, która chciała uratować Dziadka od śmierci- za co DZIĘKUJEMY!!! Teraz jest sprawdzany dom stały, który zaoferował się jako schronienie dla Dziadzia do końca jego dni i który nie doczekał się go. Dziuba powinna za niedlugo napisać, czy jest nadal aktualny. Koperek - dzięki za info! właśnie miałem tu pisać w tej sprawie... Pogadałem dziś trochę z Foną i kurcze... Wrocław nie koniec świata!:lol: pakuję Szopena w autko i jazda! potrzebuję tylko kogoś do pomocy w tej wyprawie" Powie ktoś - czemu tak daleko? ano 1. że nie ma co czekać, bo ulica to ulica... a 2. że nasze miasto, to koniec czarnej listy adopcji :shake: stosunek - psy oddane/porzucone do wyadoptowanych to jak 100% do potencjalnego błędu w statystyce. Ja już dawno wziąłbym go na tymczas, ale kojec zapycha 6 szczeniaków http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=61321 Dlatego, proszę - sprawdzajcie, szukajcie! jakby co to... w granicach kraju (a nawet ciut dalej!:lol:) pakujemy się i jedziemy bo Szopen jest tego wart!!! Ja będę szukał... bo muszę powiedzieć, że od 3 dni ani widu :(, miseczka stoi, więc są nadzieje (a jutro będę w schronie to pozglądam i popytam za nim). Quote
Lemoniada Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Podniosę pięknego psiulka... Szopenku, masz pozdrowienia od mojego Mozarta:) Nawet wyglądacie na kolegów po fachu;) Mam blisko do Żyrardowa, ale nie przydam się Wam raczej w niczym, bo w naszym mieście też jest schronisko i urwanie głowy. Ale gdyby przykładowo trzeba było przetransportować jakieś dary rzeczowe z Warszawy do Was, czy coś w tym stylu, to oferuję pomoc. A pomysł z obrożą myślę, że jest bardzo dobry, a już na pewno lepszy niż żaden. Quote
fona Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 Dzieki, Lemoniada. Rudasek jest wlasnie w schronie. I SZOPEN TAM JEST. Jakas pani zabiera jedna kocice z 6 malymi. Nic nie wiem, czy bedzie im szukac domow, czy sobie zostawia do kolekcji... Quote
agusiazet Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Szopen w schronie i jak sobie radzi? Czy nic z tym domkiem, który mógłby byc po innym piesku? Quote
Koperek Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 No to czekamy na info, gdzie jest- czy w klatce z innymi, czy sam; No i na fotki oczywiście! A tak w ogóle to który to schron?? Bo rozumiem, że jest jakiś w Żyrardowie, tak?? Quote
fona Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 Tak, w żyrardowie. Wiecej napisze Rudasek, bo ja nic nie wiem. Quote
Rudasek Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Koperek napisał(a):No to czekamy na info, gdzie jest- czy w klatce z innymi, czy sam; No i na fotki oczywiście! A tak w ogóle to który to schron?? Bo rozumiem, że jest jakiś w Żyrardowie, tak?? Tak, siedzi sobie WIELKI bidulek w schronie :-(. Jest smutny i zrezygnowany:shake: Kojec choć duży sprawia, że Szopen wydaje się być jeszcze większy. Musi mu tam być strasznie... on jest starym wygą i nie zasłużył na taki los! Ulica była niebezpieczna, ale był wolny! a tu... boję się, że zasmuci się do końca :-(. Mieszka z 2 innymi psami, ale kontakt ma tylko z 1dnym. Jest grzeczny, nie gryzą się (myślę, że mimo łagodności, budzi respekt swoją wiekością). Nie szczeka jak cała zgraja, gdy się idzie, tylko ... patrzy tymi wiekimi smutnymi oczami na Ciebie... dotknie ręki swoim wielkim wilgotnym nosem... poliże... i patrzy ... cichutko ale jego oczy KRZYCZĄ!!! BŁAGAM POMÓŻ!!!WEŹ MNIE!!! Quote
zdrojka Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Lupe, dziękuję za mój rozmiar banerka :p Jak możesz, to pamiętaj o mnie... Quote
Koperek Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Cholercia, co tu robić?? :-( A może ktoś wie, jakie są warunki w tym schronie?? Tzn. czy psy są regularnie szczepione, czy żarełko jest, co z przepełnieniem, itp.?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.