ktiger Posted July 26, 2013 Posted July 26, 2013 Dzisiejsze wiadomości od Murki z Fundacji Pasterze: Wega przestała być chudzielcem. Właściwie już nie powinna więcej przytyć. Chodzi na smyczy, ale po terenie, gdzie nie ma żadnych negatywnych bodźców. Przypięcie smyczy do słupka na ganku i moje dwa kroki do tyłu zaowocowały atakiem paniki. Jest pełna energii, wspaniale biega, skacze , zaczyna roznosić ją radość życia. Dobrze dogaduje się z moim tybetanem. Nie ma między nimi żadnego napięcia, Wega zaczepia go do zabawy, co Brunon przyjmuje na razie dość chłodno, ale bez najmniejszej agresji. Można spokojnie stwierdzić, że duży, zrównoważony pies byłby dla Wegi doskonałym towarzyszem w jej przyszłym Prawdziwym Domu. Quote
ktiger Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 Najświeższe fotki: Strach ma baaardzo wielkie oczy. Quote
elaja Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 Istny dalmatyńczyk co mu kropki ukradli :evil_lol: Biedna Wega - boi się tego co dla niej obce :shake: Jeszcze nie ma zaufania do świata .... Natomiast moja Zoria pokazała dzisiaj , że jest juzakiem z krwi i kości :diabloti: i ostro broniła swojego terytorium . Dotąd miałam ją za taka ciapę i przylepę a tu nagle jużak z niej wylazł :evil_lol: Wprawdzie szybko dała się przekonać , że obca dla niej osoba jest o.k. , a później lizus się przymilał nawet i właził gościowi na kolana ..... ale przyszły właściciel Zorki musi mieć doświadczenie z psami . Quote
Romka Posted July 31, 2013 Author Posted July 31, 2013 https://lh6.googleusercontent.com/-znb3PmiqYKk/UfUHzohfvGI/AAAAAAAAD1Q/4skQKKZNbEk/w640-h422-no/Wega+2.jpg Cudności,moje kochane...:lol: Quote
ktiger Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 i jeszcze garść informacji o małej: Julian to już nie jest tak źle: jest pewien teren, który sobie oswoiła i bryka po nim, jak szczeniak, zaprzyjaźniła się z inną sierotą Batonem - około 9 kg psa - i pięknie się z nim bawi. Jest bystra, inteligentna i całkiem posłuszna, tylko wygląda na to, że większość rzeczy widzi pierwszy raz w życiu. Wczoraj zobaczyła dwa bociany, usiadła do nich tyłem, przytuliła do mnie głowę i tak siedziała, potem przesiadła się przodem i długo na nie patrzyła, w końcu wstała i mogłyśmy pójść dalej. Trudno to komentować, bo same niecenzuralności cisną się na usta Quote
KasiaT Posted August 1, 2013 Posted August 1, 2013 Teraz będzie już tylko lepiej,dziewczynka trafiła w dobre ręce i mam nadzieję,że w niedługim czasie zaufa w 100% człowiekowi ,a wszystko co nowe nie będzie jej przerażało Quote
ktiger Posted August 1, 2013 Posted August 1, 2013 Kolejne wieści z DT u Murki z Fundacji Pasterze: Dziś Wega zdobyła całkiem nowe doświadczenia , po pierwsze dokładnie wytarzała się w krowim gówienku i przestała być "białą wyżlicą", a została wyżlicą eee.... zielonkawą. Ale dała się pięknie umyć i wytrzeć! Po drugie poznała mojego pracownika, co samo w sobie nie jest miłym doświadczeniem, a dodatkowo nieszczęśnik znalazł się pomiędzy Wegą wracającą ze spaceru , a furtką. I tu Wega stwierdziła "może i się wszystkiego boję, ale tego faceta z drogi mojej Pani usunę!!!" Wega to 150% jużaka. Co daję pod rozwagę wszystkim chętnym do adopcji. Poza moimi niufami nie widziałam nigdy psa tak przytulaśnego i tak ufnie poddającego się wszystkim zabiegom!!! Quote
KasiaT Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 Niezły z niej gagatek-już sobie wyobrażam bulgot wydobywający się z jej paszczęki :evil_lol: Quote
elaja Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 Zachowała się jak na prawdziwego jużaka przystało :loveu: Brawo Wegunia :multi: Quote
Jara Posted August 4, 2013 Posted August 4, 2013 Jak Romka wróci z urlopu trzeba poprosić aby wstawiła adres kontaktowy do DT w pierwszy post. edit: Nieważne, przecież te dane tam są! :D Quote
ktiger Posted August 4, 2013 Posted August 4, 2013 Wega poznaje świat. Takie spotkanie opisała dzisiaj jej opiekunka Murka z Fundacji Pasterze: Dziś Wega zaprzyjaźniała się z moim szczeniakiem: 6 miesięczną tybetanką. Mam bardzo mądrego, zrównoważonego, odważnego i świetnie zsocjalizowanego szczeniaka Nie mylić z posłusznym - tego nie napisałam! Wega na początku plątała się w sprzecznych emocjach: Boję się - trzeba toto natychmiast przepędzić. Fajne jest - chyba można się z tym pobawić? Szczeniak? Może to mój szczeniak??? Chwilami reagowała nerwowo. W końcu bawiły się z godzinę, a po zabawie Wega wpuściła Miwę do swojej "nory". Leżały koło siebie i kiedy już zaczęłam się zastanawiać, czy szczeniak jest tam gościem, czy łupem pojawiła się uśmiechnięta Miwa, pokręciła chwilę po podwórzu i z powrotem poszła do jużaczki. Ufff....... Quote
KasiaT Posted August 5, 2013 Posted August 5, 2013 Super wiadomość-dziewczynka potrafi się zachować;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.