aniolek64 Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 Witam, starałam się przeszukać internet w celu znalezienia odpowiedzi na moje pytanie, ale okazało się to niemożliwe :) Mam 4-miesięcznego Westa. Piesek jest już całkiem spory (oczywiście jak na swoją rasę - waży 4,5kg). Moje pytanie: jak nauczyć go wskakiwać na łóżko? Nie miałabym z tym żadnego problemu, wszystkie moje wcześniejsze pieski miały pełne prawo do korzystania z łóżka razem ze mną. Hunterek co prawda próbuje, ale w ogóle mu to nie wychodzi. Moim zdaniem obiera złą technikę. Opiera się przednimi łapkami o brzeg łóżka i szybko podskakuje na tylnych. Nie jest nawet bliski żeby się na łóżku znaleźć. Dzisiaj byłam z nim u weterynarza z innym problemem i Pani doktor bardzo się zdziwiła, że nie potrafi wskoczyć na to łóżko. Zauważyłam u niego ogólne trudności z wchodzeniem i ze schodzeniem z czegokolwiek. Zanim zaczął wchodzić i schodzić ze schodów minęło trochę czasu zanim się w ogóle przemógł. Mieszkam na parterze, mamy do pokonania raptem 6 schodów. Ale już się przekonał i schody nie stanowią dla niego problemu. Nigdy jednak nie wskakuje na jakieś podwyższenia, nie wejdzie np sam do samochodu ani z niego nie wyskoczy. Jeśli już znajduje się na łóżku to nigdy z niego nie zeskoczy. Obok łóżka stoi fotel, który właściwie nie jest niższy niż łóżko. Z łóżka przechodzi na fotel, mierzy się kilka minut do skoku i w końcu skacze wprost na swoją poduszkę do spania. Nie skacze przy tym jak większość znanych mi psów na przednie łapki, a jakoś tak sztywno i prosto na wszystkie cztery. Może ktoś mógłby mi doradzić jak nauczyć go wskakiwania i zeskakiwania z obiektów? :) Quote
Amanecida Posted June 13, 2013 Posted June 13, 2013 Ja bym mu dała czas, podejrzewam, że się nauczy ;) Jest niewielki, więc może wysokość łóżka to dla niego wyzwanie. Quote
aniolek64 Posted June 13, 2013 Author Posted June 13, 2013 Ok, dziękuję za odpowiedź. Uspokoiło mnie, że póki co nie ma powodu do paniki ;) W tamtym roku kupiłam pieska przez Inernet (przyznam, że nie byłam świadoma całego procederu jaki wiąże się z handlem, a właściwie można to nazwać fabrykami dla zwierząt). Miał to być również West, ale piesek był z nami tylko przez dwa tygodnie.Podejrzewano u niego wiele chorób, w tym parwowirozę (której badania jednak nie potwierdziły). Mimo codziennych wizyt u weterynarza pieska nie udało się uratować. Piesek był z nami krótko, ale ból wynikający z patrzenia na to jak z tak małej istotki ucieka życie był ogromny. Jestem teraz tak przewrażliwiona, że jeśli cokolwiek wydaje mi się nie tak to od razu sprawdzam wszystkie możliwe opcje, wychodząc z założenia że lepiej zapobiegać niż leczyć :) Dam mu jeszcze czas :) Quote
Beatrx Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 aniolek, niech 4 miesięczny szczeniaczek nie skacze z łóżek, foteli i tym podobnych wysokich rzeczy coby nie przeciążać stawów. teraz się skupiaj na nauce posłuszeństwa typu siad, waruj, do mnie, równaj i innych, które nie wymagają skoków. nakręć też go na zabawkę, wtedy będziesz mogła mu wrzucić zabawkę na łóżko i w ten sposób go motywować do skoków i nauczyć wskakiwania gdzieś na komendę. a jak chcesz, żeby sam wchodził na łóżko to możesz mu ustawić pod łóżkiem np. stos książek, mniej więcej w połowie tak żeby miał schodek. Quote
aniolek64 Posted June 18, 2013 Author Posted June 18, 2013 Bardzo dziękuję za odpowiedź :) Wiem, wiem, że szczeniak nie powinien skakać, ale byłoby mu łatwiej gdyby mógł to zrobić sam, niż liczyć ciągle na nas ;) Zwłaszcza że jak w nocy zejdzie z łóżka, a ja już śpię, to bidok nie ma szans na nie wrócić. Nakręcać na zabawę jakoś szczególnie go nie muszę, on sam się nieźle nakręca. Czasem nawet tak bardzo, że aż się go boję ;) Ma takie szaleństwo w oczach, zaczyna biegać od pokoju do pokoju, a do tego w locie podgryza mnie jak tylko może. Straszny z niego gryzoń tak w ogóle. Staram się korzystać z wszystkich rad, które przeczytałam na forum i pokazać mu, że gryzienie jest złe, ale nie wiem czy coś z tego do niego dociera. Byłam z nim w przedszkolu dla piesków i tam Pani mi powiedziała, że powinnam go uderzyć po mordce jak próbuje ugryźć, ale przyznam że mnie nie przekonała. Nie umiem go uderzyć, czytałam że bicie jakiekolwiek to nie jest dobry pomysł. Słyszałam również że Westy to psy, które nie oduczone gryzą całe życie. Jest tak rzeczywiście? Macie może jakieś doświadczenia? Quote
Beatrx Posted June 18, 2013 Posted June 18, 2013 tak jak małe dziecko wszystko łapie w ręce tak mały piesek wszystko łapie w pysk. nie bij psa, po prostu mu pokaż, że gryźć można i owszem, ale tylko zabawki. niech ma np. starego misia, którym się bawisz z nim i w momencie głupawki zachęcaj psiaka do zabawy misiem i gryzienia misia, a nie rąk czy nóg (albo butów, skarpetek, ciuchów, czegokolwiek). każdego psa da się oduczyć gryzienia i nauczyć delikatnego zachowania wobec ludzkich rąk (tutaj wysmaruj ręce pasztetem, daj psu pod pysk i chwal jak zacznie lizać), po prostu psiak musi mieć co gryźć i czym się bawić, żeby nie musiał sobie szukać gryzaków wśród ludzkich kończyn;) naucz go też słowa "NIE" albo "FE" czy innego, które będzie oznaczało, ze zwierzątko postępuje niewłaściwie i ma natychmiast zaprzestać takiego zachowania. odnośnie nakręcania: nie na zabawę a na zabawkę. jakiś jeden przedmiot, którym psisko będzie się bawiło tylko z Tobą, którym zabawa będzie naprawdę super, ekstra, prześwietna i w ogóle. mając taką rzecz będziesz mogła w przyszłości walczyć lepiej z problemami typu uciekanie do innych psów, szczekanie na nie, nie przychodzenie na zawołanie, gonienie rowerzystów i takie tam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.