Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Modliszka podziwiam cie ze potrafisz chodzic tam i ogladac te wszystkie psie smutne oczeta ... ja to bym chyba je wszystkie przygarnela :cool3: raz bylam w schronisku uratowac szczeniaka i wiele dni minelo zanim ... hmm sama nie wiem te wszystkie szczeniaki ktore mnie obskoczyly to bylo straszne, straszne bylo wyjsc tylko z jednym na reku :placz: Powiem wam ze jak ktos mnie zaczepia i pyta sie czy bede miec szczeniaki to mnie szlag trafia :angryy: a jak slysze jaka to krzywde zrobilam swoim psiakom ze je wysterylizowalam to wogole juz brak slow na glupote ludzka :angryy: :mad: ostatnio uslyszalam ze przeciez kupe kasy mialabym za rasowe szczeniaki :crazyeye: powiedzialam ze ja nie mam rasowych psow tylko psy o urodzie amstaffa ktorych wystarczajaco duzo jest w schronach :angryy: :angryy: :angryy: mowie wam poprostu masakra ...

Modliszka co z tym slodkim rednoskiem zainteresowal sie ktos nim :???:

Posted

Tengusia - ja jak pierwszy raz byłam w schronie to też niezbyt miło to wspominam... Można powiedzieć, że z czasem sie człowiek uodparnia, bo raczej nie przyzwyczaja... :roll: Przyzwyczaić się nie da...
Ale faktycznie nieraz jak sie widzi jakąś sierotke to ciezko wyjsc bez niej. No ale cóz, takie zycie. Wiem, że wszystkich sie uratować nie da, chociaz niektóre mogą otrzymac szanse od losu.


A o rednosa juz pare osób pytało ponoć. Najgorsze jest to, że narazie nie bedzie w schronie wykastrowany bo jest kolejka umówiona juz wcześniej...
Od Doddy jest tez namiar na dom dla niego w Bełchatowie, ale kurcze nie ma kto sprawdzic... I jest tez chłopak zainteresowany z niebieskiego forum, któremu ast uciekł :/ w Pabianicach... Niby go szuka wszedzie, ale jak kamien w wodę. On tez był kilka razy w schronie...

Posted

Modliszka ma rację, człowiek się trochę uodparnia, a poza tym cieszy się że może dać tym bidom chociaż namiastkę miłości, pomiziać, wziąć na spacer, jak się potem widzi te mordki zadowolone to od razu na sercu lepiej, gorzej jak któryś płacze lub piszczy wtedy to idzie się zaryczeć :placz:

Posted

no nie własnie... ktos sie niby interesował ale d..a z tego wyszla

miałam ten namiar od Doddy na kogos z bełchatowa, nawet jakas dziewczyna z belchatowa sie odezwała ze moze dom sprawdzic, podalam namiary i ...cisza.
Zreszta ten domek to i tak raczej sredni, chyba ze pozory myla...

W przyszłym tygodniu koncza mi sie wreszcie egzaminy wiec podjade do schronu na dluzej i sie wszystkiego powywiaduje :razz:
Nadrobie tez ogloszenia, bo chyba juz wszystkie powygasały, ale to od przyszlego tygodnia, od piatku bede miała wakacje:lol:

Posted

oooo boże tyle tych bidulek......załamać się można !!! moja francowata Chili mogła by sobie uświadomić ile ją szczęścia spotkało a nie na piwo z wieśniakami uciekać :diabloti:

Posted

tak Tengusia to ten :roll:

Niby go ocenili na 5-6 lat, ale mnie sie wydaje ze młodszy jest.

On ma chyba w ogóle zeby połamane, całą zuchwę i szczekę :placz:
Jest duże prawdobieństwo, że on był na walkach :angryy: Ale nie wiem. Jest przeraźliwie chudy, ma jakies ranki na łapach i do tego ta szczęką. Nie cierpi innych psów. Ale ma strasznie dużo siły i energi,, jest strasznie zakręcony, skacze pod sam dach :crazyeye:

Posted

modliszka84 napisał(a):
tak Tengusia to ten :roll:

Niby go ocenili na 5-6 lat, ale mnie sie wydaje ze młodszy jest.

On ma chyba w ogóle zeby połamane, całą zuchwę i szczekę :placz:
Jest duże prawdobieństwo, że on był na walkach :angryy: Ale nie wiem. Jest przeraźliwie chudy, ma jakies ranki na łapach i do tego ta szczęką. Nie cierpi innych psów. Ale ma strasznie dużo siły i energi,, jest strasznie zakręcony, skacze pod sam dach :crazyeye:


czytam i mysle ze to chyba wypisz wymaluj opis psa z walk :placz: nie znam sie na tym wiec nie mi osodzac ale fakt ze nie cierpi innych psow i obrazen jakie ma praktycznie same nasuwaja odpowiedz ... mam nadzieje ze sie mylimy i ze psiak mial wypadek a psow nie lubi bo tak to czasem bywa z astami :roll: ... boje sie ze jesli on sie tak zachowuje to schronisko raczej nie bedzie chcialo go trzymac :placz: :-( :placz: :-(

Posted

Dżok był dzis na spacerku... To jest wspaniały pies!
Żadnej agresji w nim nie ma. On tylko takie stwarza pozory w klatce chcąc zwrócic na siebie uwagę.

Dżok pieknie chodzi na smyczy, nie ciągnie. Zna komendy: noga, poproś (to mu najlepiej wychodzi), siad. Na początku wyszedł w kagańcu, który okazał się jednak niepotrzebny... Na spacerze nie zwraca ŻADNEJ uwagi na szczekajace na niego psy. Do ludzi przemiły. Nie jest jednak typem pieszczocha, ma swój charakterek.










Posted

Tengusia napisał(a):
czytam i mysle ze to chyba wypisz wymaluj opis psa z walk :placz: nie znam sie na tym wiec nie mi osodzac ale fakt ze nie cierpi innych psow i obrazen jakie ma praktycznie same nasuwaja odpowiedz ... mam nadzieje ze sie mylimy i ze psiak mial wypadek a psow nie lubi bo tak to czasem bywa z astami :roll: ... boje sie ze jesli on sie tak zachowuje to schronisko raczej nie bedzie chcialo go trzymac :placz: :-( :placz: :-(


Ten psiak do ludzi jest łagodny... Natomiast z tymi pitbulem rednosem mieszkał "przez sciane" to non stop sie rzucały na siatke i cały czas byl rozjuszony. A ta szczeka... to albo wynik walki...albo dostał od kogos z kopa :roll:

Posted

Dżok jest sliczny i ta mordka zadowolona ze spacerku :loveu:

Modliszka widzialam na niebieskim fo ze trafila do was nowa amstaffka :( az strach pomyslec ze wakacje dopiero sie zaczynaja :placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...