ocelot Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 I od razu prosimy o pomoc... LATOJA-sponiewierana sunia. BŁAGAMY o pomoc-DRASTYCZNE ZDJĘCIA Imię: LATOJA Wiek: 2 lata Rok urodzenia: 2011 Rozmiar (S/M/L/XL): M/L To jedna z bardziej dramatycznych historii jakie przyjdzie mi napisać. Dostaliśmy zgłoszenie, pies przerzucony przez bramę do jednej z tomaszowskich firm. Pojechaliśmy, przywieźliśmy - niespotykanie piękną, ŁAGODNĄ, smutną i zrozpaczoną sunię. Mix amstafa z buldogiem. Jej bardzo INTELIGENTNI właściciele nie pomyśleli, że przerzucenie przez płot z dużej wysokości może wyrządzić psince krzywdę. Albo może specjalnie chcieli ją skrzywdzić? Może chcieli żeby stało się coś znacznie gorszego? Latoja ma oderwany sutek, poraniony brzuch, rozerwane cycuchy. A jej rozpacz sięga już granic. Wyje, płacze, gryzie kraty. Nie zdziwię się jak powybija sobie zęby. Sunia jest okropnie skrzywdzona, porzucona, sponiewierana. Brak mi słów, jak myślę o ludziach którzy to zrobili. Tchórze, zwyrodnialcy, bez serca - poprostu źli i podli ludzie. Nawet nie mieli tyle odwagi, żeby przyjść do schroniska i oddać. Pokazać twarz i podać dane. TCHÓRZE - tylko tyle. Latoja dojdzie do siebie fizycznie, zadbamy o to. Jak zagoi i przysuszy jej się rana, cycuchy zostaną usunięte oraz zostanie wysterylizowana. Ale potrzebny jej dom, potrzebna pomoc. Żeby mogła dojść do siebie w cieple, w miłości. Prosimy o pomoc. Błagamy Quote
Elza22 Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 Poryczałam się,biedna sunia nie mam jak pomóc:-(:-(:-( Quote
memory Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 Może to nie własciciele tak ją urządzili? Może komuś innemu 'przeszkadzała', albo jacyś zwyrodnialcy zrobili sobie zabawę? Znam historię sprzed wielu lat, kiedy ludziom zginął pies z podwórka. Przyjazny był i ufny był, ale hałaśliwy. Znaleziono go przez przypadek, po chyba 10 dniach, umierającego z głodu, przywiązanego do drzewa w odludnym miejscu. Psa uratowano, wrócił do domu, wszyscy podejrzewali sąsiada, na którego wcześniej pies bardzo szczekal. Podobno przestał, a na widok sąsiada uciekał do domu, albo chował się za domem. Niestety, nie było dowodów, a nawet gdyby, to pewnie i tak niczego by nie zrobiono :( Sunia piekna, przyjazna, gdyby nie rany, to ogólnie wygląda na zadbaną, odkarmioną i taką 'domową', czy ktoś, kto tak dbał o psa, zrobiłby mu taką krzywdę? Może ktoś jej szuka? Quote
Alicja Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 memory napisał(a): Sunia piekna, przyjazna, gdyby nie rany, to ogólnie wygląda na zadbaną, odkarmioną i taką 'domową', czy ktoś, kto tak dbał o psa, zrobiłby mu taką krzywdę? Może ktoś jej szuka? :shock: a te wiszące cycki , to od dobroci od zadbania ...żartowałaś pisząc to prawda ??? Quote
ocelot Posted March 24, 2013 Author Posted March 24, 2013 Ona została przerzucona przez płot schroniska Quote
fioneczka Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 Alicja napisał(a)::shock: a te wiszące cycki , to od dobroci od zadbania ...żartowałaś pisząc to prawda ??? Alu niektórzy w takich wiszących do ziemi cycach nie widzą nic złego ... matka Mony też ma (miała) takie Quote
memory Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 (edited) Alicja napisał(a)::shock: a te wiszące cycki , to od dobroci od zadbania ...żartowałaś pisząc to prawda ??? Nie. Owszem, pomyślalam, że niedawno mogła mieć maluchy. Ale naprawde wydaje się zadbana. Ta fotka, na której stoi bokiem - ciałko takie gładkie, ładna sierść, żadnej chudości i zmarnowania, jak bywa w pseudo. A poza tym zachowanie. Sunia z pseudo byłaby chyba nie tylko zaniedbana, ale pewnie i obojętna i przyzwyczajona do zamknięcia. A ta podobno rozpacza... Dostaliśmy zgłoszenie, pies przerzucony przez bramę do jednej z tomaszowskich firm. ocelot napisał(a):Ona została przerzucona przez płot schroniska To gdzie właściwie została wrzucona? Edited March 24, 2013 by memory Quote
Alicja Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 memory napisał(a):Nie. Owszem, pomyślalam, że niedawno mogła mieć maluchy. Ale naprawde wydaje się zadbana. Ta fotka, na której stoi bokiem - ciałko takie gładkie, ładna sierść, żadnej chudości i zmarnowania, jak bywa w pseudo. A poza tym zachowanie. Sunia z pseudo byłaby chyba nie tylko zaniedbana, ale pewnie i obojętna i przyzwyczajona do zamknięcia. A ta podobno rozpacza... To gdzie właściwie została wrzucona? pseudo to nie tylko jak ci się wydaje hodowle psów w chlewniach , ale także tzw hodowle psów w typie rasy i innych kundelków tzw domowe ...jak zwał tak zwał ...sunia ma cycki wyciagniete jak szmaty ....a pozorna tłustość to może być pozostałość po stanie ciąży Quote
ocelot Posted March 24, 2013 Author Posted March 24, 2013 ocelot napisał(a):Ona została przerzucona przez płot schroniska Przepraszam to z rozpędu. Została przerzucona przez płot do jednej z firm. malo ważne chyba gdzie, liczył się cel chyba? Quote
Alicja Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 ocelot napisał(a):Przepraszam to z rozpędu. Została przerzucona przez płot do jednej z firm. malo ważne chyba gdzie, liczył się cel chyba? chcieli się pozbyć to się pozbyli , stała się zbędna :( Quote
memory Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 Na stronie schroniska http://www.tomaszow-maz.eu/537-Zgubiempsa-pp_3.htm? jest ogłoszenie, że ktoś znalazł sunię Treść ogłoszenia Znaleziono psa, prawdopodobnie amstaff (amerykański staffordshire terriere) w dn. 18.09.13 na ul. Warszawskiej przy wyjeździe na 8. mloda suka, karmiąca, kolor biszkopt. Nie boi sie ludzi, jest przyzwyczajona do samochodu. Ma rany na brzuchu. Szukam właściciela lub oddam w dobre ręce po zakonczeniu leczenia. Podobny przypadek? Quote
Alicja Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 memory napisał(a):Na stronie schroniska http://www.tomaszow-maz.eu/537-Zgubiempsa-pp_3.htm? jest ogłoszenie, że ktoś znalazł sunię Treść ogłoszenia Podobny przypadek? a nie wydaje ci się ze to ta sama Quote
memory Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 Alicja napisał(a):a nie wydaje ci się ze to ta sama Nie wiem, co o tym myśleć... fotki nie ma - może chodzić o tę samą? - ktoś znalazł, dał ogłoszenie, myślał o leczeniu, a później wywalił jak śmiecia? - podobny przypadek, a może likwidacja pseudo i dwie lub więcej suniek wyrzuconych i okaleczonych przy tym w podobny sposób? jeśli tak, może nawiązanie kontaktu naprowadziłoby na jakiś ślad sprawcy Quote
memory Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 ocelot napisał(a):No bardzo podobne.... Tak czy inaczej - sunieczka potrzebuje pomocy. A czy jest jakaś grupa zajmujaca sie pieskami tej razy i tymi w typie? Ta mała w takim stanie psychicznym zmarnuje się w schronisku... Quote
ocelot Posted March 25, 2013 Author Posted March 25, 2013 Juz wiem wszystko. Ogłoszenie było dane przez właścicieli firmy do której została podrzucona Latoja. Quote
memory Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 ocelot napisał(a):Juz wiem wszystko. Ogłoszenie było dane przez właścicieli firmy do której została podrzucona Latoja. Oni w tym ogłoszeniu napisali, ze sunia karmiąca. Faktycznie ma pokarm? Może dlatego tak strasznie rozpacza i chce się wydostać? Zimno mi się robi na myśl, że może wywalona ze szczeniakami albo w ciąży i gdzies maluchy z zimna i głodu umarły... Quote
Alicja Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 kopiuje z fb Jutro o 7-8 maleńka zostanie przewieziona w bezpieczne miejsce pod opiekę Fundacji SOS - Amstaff w Łodzi. Quote
ocelot Posted March 25, 2013 Author Posted March 25, 2013 Jedzie do klinki, będzie pod opieką SOS Amstaf Quote
msk Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 Latoja rano pojechała do Łodzi i przekazana do Fundacji SOS-Amstaff. Chciałam bardzo podziękować za pomoc dziewczynom, w szczególności Pani Agnieszce i Pani Ani M. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.