temporariusz Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 24.03.2013 znaleziony w Warszawie w okolicach ul. Czerniakowskiej/Bartyckiej. Psiak jest mały (sięga w kłębie do pół łydki), beżowo-podpalany. Miał na sobie czarną obrożę, ale bez żadnej informacji o właścicielu. Szybka kontrola w gabinecie weterynaryjnym nie wykazała czipa. Na oko ma około 1-2 lat. Wygląda na zadbanego - najprawdopodobniej komuś się zgubił. Poza wychłodzeniem i wychudzeniem wygląda zdrowo (gładka, czysta sierść; czysta skóra, uszki i oczki; bielusieńkie ząbki). Do ludzi nastawiony bardzo przyjacielsko, otwarcie i ufnie - domaga się głaskania i przytulanek. W drodze do weterynarza dało się zaobserwować, że na smyczy umie chodzić (chociaż trochę fantazyjnie, bo wszystki go interesuje), do innych psów nastawiony pozytywnie (biegnie się witać i bawić). Na koty reaguje zainteresowaniem, ale bez cienia agresji. Quote
Awit Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 Na paluchu wiedzą, że ten pies został znaleziony? I na stronie palucha dobrze by było zamieścić ogłoszenie. I trochę w okolicy znalezienia porozlepiać. Może ktoś go szuka..... Quote
temporariusz Posted March 26, 2013 Author Posted March 26, 2013 Si, Na Paluch dzwoniliśmy prawie od razu. Reszta też się toczy. Niestety, dużo wskazuje, że chłopak jest jednak młodszy niż żona szacowała (czyli ma bliżej pół roku niż roku - proporcje ciała by tak wskazywały). I możliwe, że to po prostu przezent gwiazdkowy, który stał się niewygodny przed wielkanocą :-/ Quote
malagos Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 możliwe...... Nasza znajoma lekarka zawsze mówi, ze przed świętami ludzie przychodzą uśpić pupila, wymyślając niestworzone historie, byle się tylko pozbyć psa czy kota...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.