Karilka Posted May 5, 2007 Author Posted May 5, 2007 Oj tak.... Już 2 tygodnie tam siedzi:placz::placz::placz::placz::placz: Quote
Kasia Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 to jak działa dogo teraz też nie wpływa korzystnie... ludzie rezygnują z wchodzenia i pisania czegokolwiek :shake: Quote
madzia828 Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 podnosze sunię sprawa pilna!!!!!!!!! dogo chodzi fatalnie tez czasem tracę cierpliwość :mad: Quote
olenka_f Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 qrcze jak tu pomóc to taka kochana psinka :placz: Quote
Lynnete Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 Dogo chodzi wolno :/ To przez przeładowanie servera chyba :/ jest strasznie dużo postów :/ Ehhhh a ślicznotka nadal szuka odmu? Biedactwo ;( Podnoszę szkarba ślicznego:** Quote
Karilka Posted May 5, 2007 Author Posted May 5, 2007 Ehh nie wzięłam jej dzisiaj, oddawałam szczura więc ciężko by mi było - jutro jedzie na bank. Quote
Karilka Posted May 5, 2007 Author Posted May 5, 2007 Proszę... potrzebny chociaż DT ... nie ważne GDZIE!!! Sama ją zawioze nawet:placz::placz::placz: Pociągiem:-( Quote
Karilka Posted May 5, 2007 Author Posted May 5, 2007 Ehhh dla mnie to jest koniec... trafi do schroniska bo 2 tyg to górna granica dla mojej mamy i jutro jest ostatni dzień - KATASTROFA Quote
BosiaB_86 Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 I co z sunią?! :( Trafiła do schronu czy dostała jeszcze szansę?! Quote
Karilka Posted May 6, 2007 Author Posted May 6, 2007 No to na Giełdzie zwierząt (brama obok wystawy, co niedziele odbywa się ta giełda) posiedziałam - potem poszłyśmy sobie na wystawe, pochodziłyśmy, popatrzyłyśmy. Zaczął padać deszcz.. bus za godzine....No to idziemy jeszcze posiedzieć na tej giełdzie. Podchodzi pan, taki tęższy, koło 40...patrzy zamyślonym wzrokiem na nią i mówi: -Ładna jest -Dziękuję -A co to jest za rasa? -Husky z zapewne owczarkiem niemieckim Podchodzi kobieta, ok.50. Patrzy i "O Boże! Jaka ona piękna!" Potem jakiś pan koło 60 i dziewczynka z 6 letnią...Wszyscy zaczynają Lady głaskać, pytać się co i jak... zaczeli mówić ze mają duży dom, z dużą działką w ok. Kutna ( miasteczko (?) w ok. Łodzi), żadnych zwierząt oprócz yorczka, sunia na początku bedzie mieszkała w garażu a potem albo w domu albo w budzie, która należała do ich rottweilerki (podobno zmarła nie dawno ze starości, miała koło 14lat)... Myślę: "sielanka"... Zapytali sie ile ona kosztuje...mówie 'nic'. Dostałam od nich wizytówkę, adres i zaproszenie do siebie jak będe w okolicy:cool3: iPrawie skakali z radości, wepchneli mi 10zł ''za przejazd'', pani założyła jej smycz.. Ja sie poryczałam.:roll: Lady wyła, ciągnęła do mnie... Przekupywali ją smakołykami...miłym słowem... znikneli w tłumie.... Ja oczywiście :placz:. Ale to były raczej łzy radości... takich ludzi jest bardzo mało i wiem że tam Lady będzie bardzo, bardzo, bardzo szczęśliwa.... Z resztą dzisiaj już zadzwoniłam:evil_lol: i dowiedziałam sie, że są bardzo z niej zadowoleni i że biega sobie teraz z ich yorkiem po podwórku.... HAPPY END. PS: Oto dialog jaki przypadkiem usłyszałam jak odchodzili: Sześciolatka: -Babciu? Jak ją nazwiemy? Pani: - Ma na imie Lady, to bardzo piękne imie i tak już będzie sie nazywała... Sz.: Będe ją kochała bardzo, bardzo mocno i zawsze.... Quote
ice_t Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 [quote name='Karilka']No to na Giełdzie zwierząt (brama obok wystawy, co niedziele odbywa się ta giełda) posiedziałam - potem poszłyśmy sobie na wystawe, pochodziłyśmy, popatrzyłyśmy. Zaczął padać deszcz.. bus za godzine....No to idziemy jeszcze posiedzieć na tej giełdzie. Podchodzi pan, taki tęższy, koło 40...patrzy zamyślonym wzrokiem na nią i mówi: -Ładna jest -Dziękuję -A co to jest za rasa? -Husky z zapewne owczarkiem niemieckim Podchodzi kobieta, ok.50. Patrzy i "O Boże! Jaka ona piękna!" Potem jakiś pan koło 60 i dziewczynka z 6 letnią...Wszyscy zaczynają Lady głaskać, pytać się co i jak... zaczeli mówić ze mają duży dom, z dużą działką w ok. Kutna ( miasteczko (?) w ok. Łodzi), żadnych zwierząt oprócz yorczka, sunia na początku bedzie mieszkała w garażu a potem albo w domu albo w budzie, która należała do ich rottweilerki (podobno zmarła nie dawno ze starości, miała koło 14lat)... Myślę: "sielanka"... Zapytali sie ile ona kosztuje...mówie 'nic'. Dostałam od nich wizytówkę, adres i zaproszenie do siebie jak będe w okolicy:cool3: iPrawie skakali z radości, wepchneli mi 10zł ''za przejazd'', pani założyła jej smycz.. Ja sie poryczałam.:roll: Lady wyła, ciągnęła do mnie... Przekupywali ją smakołykami...miłym słowem... znikneli w tłumie.... Ja oczywiście :placz:. Ale to były raczej łzy radości... takich ludzi jest bardzo mało i wiem że tam Lady będzie bardzo, bardzo, bardzo szczęśliwa.... Z resztą dzisiaj już zadzwoniłam:evil_lol: i dowiedziałam sie, że są bardzo z niej zadowoleni i że biega sobie teraz z ich yorkiem po podwórku.... HAPPY END. PS: Oto dialog jaki przypadkiem usłyszałam jak odchodzili: Sześciolatka: -Babciu? Jak ją nazwiemy? Pani: - Ma na imie Lady, to bardzo piękne imie i tak już będzie sie nazywała... Sz.: Będe ją kochała bardzo, bardzo mocno i zawsze.... czyli nastapiła ta szczęsliwa chwila i Lady ma juz domek???? super, bardzo się cieszę bo strasznie mnie ta sprawa gryzła Quote
olenka_f Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 siedzę i rycze jak dziecko, ze szczęścia oczywiście, jak to dobrze że Lady spotkała ciebie a potem tych wspaniałych ludzi, cudne wieści ,życzymy wiele miłości nowej rodzince Lady i jej samej samych merdających ogonkiem dni:loveu: :multi: :loveu: :multi: :loveu: Quote
Lynnete Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 Juhuuu!!! Lady ma nowy dom! ;) Cieszmy się razem z nią! Mam nadzieje, że czasem dasz jakies sprawozdanie z jej nowego domku? :> A może jakies nowe zdjęcia :> ;))) Dobrze, że kochanej Lady sie udało ^^ Quote
Karilka Posted May 6, 2007 Author Posted May 6, 2007 Hehe tak Lady w nowym domku.... Ten dialog cały czas brzęczy mi w uszach... Ehhh:roll:... Tak bardzo ją pokochałam:placz::placz::placz:... Zmieniam temat,podpis... a co do sprawozdania to czasem będe dzwonić;) Quote
ice_t Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 Karilka napisał(a):Hehe tak Lady w nowym domku.... Ten dialog cały czas brzęczy mi w uszach... Ehhh:roll:... Tak bardzo ją pokochałam:placz::placz::placz:... Zmieniam temat,podpis... a co do sprawozdania to czasem będe dzwonić;) Dla Lady wszystkiego co najlepsze, a dla Ciebie gratulację że się nie poddałaś i robiłas wszystko co było można żeby mała nie trafiła do schronu:laola: :Rose: :Rose: :Rose: Quote
Kasia Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 To super wiadomość :multi: :multi: Lady bądź szczęśliwa w swoim nowym domku:loveu: :loveu: Quote
Vika_Bari Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Ale radocha! Ale sie Karinie udało! Fajnie ! Ciesze się! Karina odezwij się do mnie na GG. Quote
Karilka Posted May 7, 2007 Author Posted May 7, 2007 Tak...sunia jest szczęśliwa, i prosze nie marudzić mi że bez umowy adopcyjnej...nie miałam jak zdobyć<bezradny>. Jakie tam gratulacje...mój psi obowiązek:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.