UnCut Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 Czy mój pies ma wściekliznę? Czytałam jakie wścieklizna ma obawy i mój pies (Bokser 3 lata) ma tylko niektóre z nich. Mianowicie: Gdy go głaskałam zaczął na mnie nagle agresywnie warczeć i chciał mnie ugryźć. Ma mały apetyt. Chodzi cały czas ze zwieszoną głową. Chodzi krzywo, chwieje się. Czasem charczy ale zawsze tak miał, nie wiem czy u Bokserów to "standard". Proszę o szybką pomoc, czy to wścieklizna?? Quote
Aysel Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 Pies był szczepiony? Jak dawno? Mi to nie wygląda na wściekliznę, szybciej na problemy z móżdżkiem/błędnikiem. No ale pierwsze co powinieneś zrobić to lecieć do weta KONIECZNIE! Quote
UnCut Posted February 12, 2013 Author Posted February 12, 2013 Był szczepiony w maju zeszłego roku. Jutro od razu lecimy do weta. Dzięki. Quote
Aysel Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 jak był szczepiony to można wykluczyć wściekliznę. Szczepionka ma tak na prawdę trwałość 2 lat. Ten wirus ma bardzo małą zmienność, więc na prawdę trzeba mieć ogromne nieszczęście, żeby szczepiony pies się zaraził. Poza tym szczepionki dla psów są lepsze niż dla ludzi ;) Quote
gryf80 Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 masz rację,idz do weta trzeba go zbadac,bo może go cos boli,moze ma podwyzszona temp.dlatego tak się zachowuje i ma słaby apetyt, Quote
UnCut Posted March 5, 2013 Author Posted March 5, 2013 Niestety weterynarz 3 tygodnie temu postawił błędną diagnozę. Uznał to za zapalenie ślinianki, podał mu antybiotyki no i było nieco lepiej. Nie było to zapalenie ślinianki lecz początek nosówki. Dwa tygodnie temu znów coś zaczęło się dziać. Pojechaliśmy do tego samego weterynarza stwierdził że piesek nie był dawno odrobaczany, dał mu tabletki oraz jakiś zastrzyk. Znów było nieco lepiej. W ostatnią niedzielę od rana kręcił się po podwórku w kółko, kręcił się tak 3 godziny non stop. Nie wiedzieliśmy co mu jest. Wczoraj ( w poniedziałek ) pojechaliśmy do innego weterynarza który natychmiast przebadał Franka dokładnie, powiedział prosto z mostu że podejrzewa nosówkę. Podał mu witaminy A i B oraz jakieś inne zastrzyki. Dzisiaj rano zjadł śniadanie i do 17.00 spał w budzie na nic nie reagował. O 17.00 poszłam by się z nim zobaczyć. Przez pół godziny spał i nawet na mnie nie spojrzał. Później podniósł głowę spojrzał na mnie, zesztywniał i zaczął się okropnie trząść. Przeszło mu po kilku minutach. Wiedzieliśmy że strasznie się męczy i że jemu już nic nie pomoże. Tata zawiózł go do weterynarza żeby ukrócił mu cierpienia. Może dało by się go uratować gdyby nie pierwsza błędna diagnoza weterynarza... Quote
Handzia55 Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 A na wirusówki był szczepiony? Poza tym bokser w budzie!:mad: No to warunki miał super:angryy: Quote
Aysel Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 Jak był szczepiony to z dużym prawdopodobieństwem można go było wyleczyć... Quote
Faustus Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 Nie wiem czemu, ale mam jakieś przeczucia, że ten piesek szczepień nie widział od dawna. O ile widział jakiekolwiek... Stąd pytanie o wściekliznę, stąd taka reakcja na nosówkę...plus buda dla boksera. Akurat one kompletnie nie powinny mieszkać w budzie. Nawet nie ze względu na ubogą sierść co na krótką kufę. No ale... :mad: Quote
Handzia55 Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 Chory bokser w budzie:placz: nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić:angryy: Quote
xxxx52 Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 [quote name='UnCut']Niestety weterynarz 3 tygodnie temu postawił błędną diagnozę. Uznał to za zapalenie ślinianki, podał mu antybiotyki no i było nieco lepiej. Nie było to zapalenie ślinianki lecz początek nosówki. Dwa tygodnie temu znów coś zaczęło się dziać. Pojechaliśmy do tego samego weterynarza stwierdził że piesek nie był dawno odrobaczany, dał mu tabletki oraz jakiś zastrzyk. Znów było nieco lepiej. W ostatnią niedzielę od rana kręcił się po podwórku w kółko, kręcił się tak 3 godziny non stop. Nie wiedzieliśmy co mu jest. Wczoraj ( w poniedziałek ) pojechaliśmy do innego weterynarza który natychmiast przebadał Franka dokładnie, powiedział prosto z mostu że podejrzewa nosówkę. Podał mu witaminy A i B oraz jakieś inne zastrzyki. Dzisiaj rano zjadł śniadanie i do 17.00 spał w budzie na nic nie reagował. O 17.00 poszłam by się z nim zobaczyć. Przez pół godziny spał i nawet na mnie nie spojrzał. Później podniósł głowę spojrzał na mnie, zesztywniał i zaczął się okropnie trząść. Przeszło mu po kilku minutach. Wiedzieliśmy że strasznie się męczy i że jemu już nic nie pomoże. Tata zawiózł go do weterynarza żeby ukrócił mu cierpienia. Może dało by się go uratować gdyby nie pierwsza błędna diagnoza weterynarza...[/QUOTE] Brak slow mego oborzeniapo pierwsze -jacy z was opiekunowie psa wsadzic do budy i to boksera? -jak mozna nie szczepic psa to zupelny brak odpowiedzialnosci -nastepny weterynarz rzeznik ,niedouczony poprostu glupi jak but(moze buty by byly madrzejsze) -uspic jest najprosciej co ?ojej bo nie wytrzymam ze zlosci -dlaczego nie podjeto leczenia nosowki ,przeciez psa moze mozna bylo uratowac ,glupota totalna brak slow ,chyba to zly sen.:2gunfire: Quote
gryf80 Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 nie ma co najezdżać,bo juz psu i tak zycia nie wróci,a jeśli chodzi o nosówkę-nawet jeśli to była ona-to jak chcielibyście leczyć,cudem?leczy sie objawy bo tylko to mozna zrobić(nie licząc surowicy).tak na prawdę to nie wiadomo co top było nikt testów na zakażne nie robił,najlepiej to "najeżyc"sie na wetów,na włascicieli....wielka mi rzecz bokser w budzie,nie po raz pierwszy spotykam takie sytuacje -boksery czy dobermany przy budzie. może uncut nie mógł trzymac tego psa w domu, nawiasem pisząc-fakt,gdy pies choruje potzrbuje ciepłego miejsca...fakt,może zamiast usypiac mozna było temu zaradzić... Quote
Aysel Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 Jeśli pies byl szczepiony to da sie wyleczyć. Znam takie psy Quote
xxxx52 Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 mialam psa po nosowce ,wiec mozna wyleczyc jak sie chce.jedynie co pozostalo po nosowce to jego zolte brzydkie zeby. No szczepic tez sie powinno to jest ob owiazek opiena wzgledem psa , wiec wine ponosi tylko ten pseudopoiekun nie pies. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.