Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

poznał moje stadko i niestety Agrest go nie polubił... mimo,że byli razem w boksie
są w innych pokojach bo było spięcie, a niestety Louis jest wiele słabszy i ta mała menda go atakuje...
więcej jutro, bo ide sie zajmować tym ruskim czołgiem.
na szczescie jutro mój chłopak z tym wszystkim tu zostaje, bo nie wiem co by było inaczej!

  • Replies 81
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ma wydarzenie na fejsie, dziewczyny robią swoje i DT też.
przed chwilą byliśmy u weta,coś mi nie grało, paskudne choróbsko, zapalenie dolnych i gornych dróg oddechowych + spojówek. na szczescie moim nic nie grozi.
leczymy się.

Posted

pozdrowienia od staruszeczka ;)
[IMG]http://img442.imageshack.us/img442/4499/p2220002.jpg[/IMG]
Lady obserwuje Louiska na jej posłanku :P
[IMG]http://img89.imageshack.us/img89/9121/p2220003.jpg[/IMG]
[IMG]http://img688.imageshack.us/img688/5394/p2220004.jpg[/IMG]

Posted

Louis właśnie wyjechał,a ja nawet nie miałam czasu napisać sprawozdania ;)

Zachowywał się na prawdę świetnie. Cichy, posłuszny, miły, na końcu zaczął się nawet przymilać. Ani raz nie załatwił się w domu, wychodziliśmy co kilka godzin. Apetycik miał, jadł ładnie, sporo.Lubi głaskanie, ceni spokój, ale dziś cały dzień zwiedzał i wąchał. Machał ogonem do moich psiaków, a one odwzajemniały. Przy gotowaniu obiadu bardzo asystował :)(co pokaże fotka).Był bardzo fajnym gościem :)
asystent przy obiedzie:P
[IMG]http://img32.imageshack.us/img32/4929/p2230002.jpg[/IMG]

Posted

dostałam kilka dni temu smsa od pani Oli, że jest wszystko ok, leczą się i że jak będzie miała więcej czasu to się odezwie. jak będę coś wiedzieć to dam znaka :)

Posted

Info z wydarzenia:

[h=5]Było małe załamanie zdrowia - zapalenie spojówek i dróg oddechowych. Kropelki i antybiotyk pozwoliły uporać się ze sprawą. Kiedy myślę, jak bardzo Louis zmienił się przez te ponad trzy tygodnie, to aż niesamowite. Przede wszystkim nabrał ciałka, bo dostaje trzy posiłki dziennie, które chętnie wsuwa. Poznał dom i ogród, znacznie pewniej porusza się w tych przestrzeniach. Sam wychodzi do ogrodu i z niego wraca - na zawołanie (przedtem go wynosiłam i wnosiłam). Poszczekuje z moimi psiakami, dołącza do nich, kiedy wracam z pracy czy coś dzieje się za płotem Szarik jest dla niego znacznie łaskawszy, przyzwyczaja się, że mu się nowy pęta pod nosem. A Louis i warknąć potrafi, np. gdy mu się Dolores wielkim tyłkiem ładuje na głowę na posłaniu Kochany piesek, gdybym nie miała tak licznego stada, na pewno chciałabym, aby został u mnie na zawsze...[/h]

Posted

2 dni emu dostałam taki mail ;)

'Dziś Louis był na wizycie kontrolnej u lekarza weterynarii - nie ma żadnych niepokojących spostrzeżeń, jest zdrowy. Okazało się, że waży 7 kg, czyli przez trzy tygodnie przytył 0,5 kg :)'

  • 3 weeks later...
Posted

Ah Louis taki cudny jesteś i jeszcze nie masz domku :(

Czy ktoś jeszcze pamięta o niewidomym staruszku Louisie? Żyje sobie spokojnie w domku tymczasowym, ale cały czas czeka na dom stały. Wczoraj wreszcie został wykąpany, trochę to przeżył, ale dzięki temu jest teraz mięciutki i pachnący :)


Stare, ślepe i niedołężne – także takie zwierzaki mają prawo godnie dożyć swoich dni. Może i ułomności utrudniają im życie, ale na pewno nie są powodem, żeby je skreślać, w dodatku tak okrutnie, jak w przypadku Louisa – porzucając go w lesie. Dwa tygodnie, które z nim spędziłam były dla mnie wzruszającą przygodą, a dla moich kotów pożyteczną lekcją życia w psem pod jednym dachem.
Louis szybko nauczył się topografii mojego M-3, a zwłaszcza wszystkich zakrętów na drodze do miski W klatce, która z nim przyjechała, aby moje koty nie oszalały ze strachu, spędził tylko jeden dzień, bo nawet one szybko się przekonały, że Louis nie stanowi żadnego zagrożenia. Cały czas leżał grzecznie na swoim ulubionym dywaniku, najczęściej spał, ale czasem leżał z otwartymi oczkami i wzdychał. Na spacerach się ożywiał i z każdym dniem pokonywaliśmy coraz dłuższe trasy (dla Louisa długa trasa to spacer dokoła wieżowca). Louis nie może chodzić po schodach, dlatego na spacery znosiłam i wnosiłam go na rękach, a on w tym czasie lizał mnie po twarzy. Jest bardzo czysty – nigdy nie nabrudził w domu, a zdarzało mu się czekać na spacer aż 10 godzin. Garnie się do ludzi: ktokolwiek przychodził, witał go już od drzwi merdaniem ogonka, a potem układał się na stopach osoby, która akurat drapała go za uszkiem i zasypiał. Ostatniego dnia jego pobytu zabrałam go autem do znajomej, która ma pieska. W samochodzie wtulił się w kocyk i grzecznie czekał na sygnał do wyjścia. A z pieskiem bawił się radośnie na tyle, na ile pozwalały mu jego ułomności. W każdym razie było bardzo przyjacielsko, postawione uszka i merdający ogonek.
Louis to oaza cierpliwości, spokoju i pogodzenia ze swoim losem. Praktycznie nie zauważałam jego obecności na co dzień, ale teraz jego nieobecności już nie da się nie zauważyć.


Z powodu moich wyjazdów Louis spędził prawie dwa tygodnie pod troskliwą opieką Troczki. Oto co o nim napisała: "Louisek jest kochanym, cichym, subtelnym pieskiem. W domu dużo śpi, na spacerach się ożywia. Koty absolutnie ignoruje. Dwa tygodnie, które spędził u mnie były rozczulającym, wzruszającym przeżyciem."

  • 3 weeks later...
Posted

10 kwietnia o 08:41

Louis pięknie się otwiera. Od jakiegoś czasu wyraźnie szuka kontaktu, próbuje ładować się na kanapę, wywala na plecki, tarza się z uśmiechem na pyszczku. Uwielbia pieszczoty. Ma już świetną orientację w domu i ogrodzie. Wczoraj wygrzewał się na słoneczku. Robi się coraz cieplej, więc zaczniemy uskuteczniać "spacery dla emerytów i rencistów" (razem z Louisem mam trzy staruszki) - niewielki dystans, las, aby czworonogi miały jakąś odmianę, stymulację opartą na eksploracji, porcję ruchu dostosowaną do swoich możliwości motorycznych.

4 maja o 20:34
Ktoś ma obawy, że starszy, do tego niewidomy piesek to flegmatyk?Trzeba było zobaczyć go wczoraj, gdy w odwiedziny przyszła bodaj siedmiomiesięczna suczka cavalierka. Jakiż kogucik zrobił się z tego Louisa, istny "elegancik, spodnie w kancik". Kita do góry, włączone turbodoładowanie i w konkury. Tylko kiedy suczka odbiegała, Louis musiał włączyć nawigację, bo nie wiedział, w którym kierunku się udać. Ale kiedy tylko złapał "ślad" - dalej od nowa. Energię to on ma, tylko oszczędza na NAPRAWDĘ WAŻNE rzeczy :)





Posted

łooo, zupełnie inny psiok niż jak go przynieśli do schrona ;)
ale się zmienił :kurcze, bardzo go lubię, jest rewelacyjny ;)
mam nadzieję,że znajdzie się dla niego jeszcze DS

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...