Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Toller-Fox']Pandisia - jeszcze jedno a bardzo ważne. Kontroluj wagę malucha- bardzo często problemy ze stawami wywołane są przez zbyt nagłe przybranie na wadze. Gdy psiak rośnie, i jest dość obficie karmiony, raz że jest "przemineralizowany" - co szkodzi, a dwa, jeśli nagle ciałko nabiera masy, to stawy często nie nadążają z rozwojem - i wtedy są przeciązane. Teoretycznie lepiej żeby psiak był za młodu szczupły (my się tego trzymamy mocno) i stopniowo przybierał na wadze- najgorsze są nagłe przyrosty.


Wiem wiem o tym dawałam mu zawsze mniej niż podawała tabelka na karmie.
ostatniego lipca ważył 10,5 kg a teraz waży 12 kg .
Mniej mu nie mogłam dawać już bo miał dużo ruchu i był głodny , oj był.
Gorzej , że na razie mieszkam w bloku i to na 4 piętrze . Teraz dostaje 300g czyli 3x po 100 bo nie ma hasania .

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja ostatnio nabyłam właśnie super pływający aport, dziś kolejną zabawkę-sznur do aportu, ostatnio nowe dummiki z królika, piłeczki, gryzaki, pójdę z torbami szybciej niż myślę :p
Pandisia - my w bloku na 2 piętrze, i młodego nosiłam po schodach. Potem już padłam, i od 65-6 miesiąca łaził sam- tylko uczyłam go żeby schodził powolutku, anie gnał w siną dal :evil_lol:

Posted

Toller-Fox ja też nosiłam na rękach ale padłam miesiąc temu czyli jak miał około 4 miesięcy. Do tej pory patrzy na mnie i się zapiera bo czeka aż może go wezmę znowu. Mały kombinator.

Posted

[quote name='Pandisia']

Toller-Fox ja też nosiłam na rękach ale padłam miesiąc temu czyli jak miał około 4 miesięcy. Do tej pory patrzy na mnie i się zapiera bo czeka aż może go wezmę znowu. Mały kombinator.


Fire nauczył się szybciutko, ale Foxik siadał ostentacyjnie, i protestował- jest winda w mojej postaci, po co marnować łapki :diabloti:

A to mój ostatni, zakupowy grzech :oops:
http://www.piesmysliwski.pl/go/_info/?id=289

Posted

Pando jak coś chce od nas to szczeka . Chce iść na dwór to siada pod drzwiami i szczeka , jak mu zabawka wpadnie gdzieś gdzie łapki nie sięgają
to też szczeka , na konie, na kolegę swojego jak się nie chce z nim podzielić
jabłkiem i jak za długo się ociągamy z rzucaniem zabawki to też nas ponagla szczekaniem.

Najlepiej ze wszystkich komend ma opanowaną " Daj głos"

Szczekacz okrutny.:evil_lol:

Posted

Pandisia napisał(a):
Pando jak coś chce od nas to szczeka . Chce iść na dwór to siada pod drzwiami i szczeka , jak mu zabawka wpadnie gdzieś gdzie łapki nie sięgają
to też szczeka , na konie, na kolegę swojego jak się nie chce z nim podzielić
jabłkiem i jak za długo się ociągamy z rzucaniem zabawki to też nas ponagla szczekaniem.

Najlepiej ze wszystkich komend ma opanowaną " Daj głos"

Szczekacz okrutny.:evil_lol:

Fox był taki, a w zasadzie sami go tego nauczyliśmy niechcący :evil_lol::oops: Zaczęło się od tego, że widząc że mamy schowaną piłeczkę, starał się nas pogonić szczekaniem - a my, głupki solidne, RAZ, dosłownie RAZ, mu daliśmy :razz: Efekt był jeden i to natychmiastowy- ile razy coś chciał, to szczekał- długo zeszło nam na odzwyczajaniu go od tego nawyku.
W życiu domowym to jeszcze jakoś można było przeżyć (choć jak np chciał sie bawić z gośćmi to też zdarzało mu się szczeknąć) ale szczekający TOller nie nadaje się do żadnej pracy myśliwskiej, i jako taki wylatuje od razu.
Teraz problemu nie ma, bo Fire jest cichociemny :p, żądzę posiadania wyraża całym ciałkiem :cool3: - widząc zabawkę, robi wszystko co sie nauczył, na zasadzie : "zrobię waruj" może poskutkuje, jak nie to spróbuję "papa", jak nie... itd
Ten pies ma chyba sprężynkę w tyłku - w Szwecji to chyba seryjnie z takimi sprzedają :diabloti:
A kto wie, czy nawet nie 2 sprężynki.. :roll::cool3:

Posted

Gola- Draka by go rozniosła, trzeba poczekać aż maluszek wydobrzeje! A potem musimy się wszystkie jakoś spotkać- myślałam o Świerklańcu koło Piekar Śląskich (tam się zaczął romans Foxa z Axą ;)

Posted

[quote name='Pandisia']Toller-Fox a propos romansów to mojemu jeszcze jąderka nie zeszły .
Do kiedy można czekać na ten cud natury:cool3:
Jądra powinny zejść do 7-9 tygodnia życia. Może być na dwie strony- albo jest z linii z której schodzą później (bo takie też się u Rudych zdarzają, i wszystko jest w porządku) albo jest wnętrem (któreś z jego rodziców- niekoniecznie ojciec- może przenosić wnętrostwo). W naszej rasie, jeśli nie pojawią się do 6 miesiąca, zaleca się kastrację (ponieważ to które nie zeszło, zostaje w jamie brzusznej i może niestety być rak - usuwa się oba, z reguły po zakończeniu dojrzewania, około 12-15 miesiąca życia).
Gdzieś tu na Dogo widziałam taki topik o wnętrach- chyba w rozmnażaniu- poszukam.
Generalnie, jąderka mogą się "przydać" na wystawy- bez nich, pies podlega dyskwalifikacji. Jeśli to psiak do kochania, dobrze by było je usunąć, jeśli nie zejdą. Powodów braku zejścia jąder do moszny jest wiele - może być za krótki powrózek nasienny, może być za ciasna obręcz, itd. Wszystkie one są warunkowanie dziedziczeniem - rzadko przytrafia sie wnętr z "wypadku".
A co mówił hodowca jak kupowałaś? Jak było z tym w liniach małego?
Tu jest więcej na ten temat - http://www.vetserwis.pl/wneter_pies.html

Posted

[LEFT]Wet mówił żeby czekać do 8 miesiąca bo jakby lekko się przesunęły i może
zejdą , a jak nie to zrobi się prześwietlenie czy coś żeby sprawdzić gdzie są
i czy da się to naprawić .

Biedny maluch jakiegoś pecha ma...
[/LEFT]

Posted

[quote name='Pandisia']

Wet mówił żeby czekać do 8 miesiąca bo jakby lekko się przesunęły i może
zejdą , a jak nie to zrobi się prześwietlenie czy coś żeby sprawdzić gdzie są
i czy da się to naprawić .

Biedny maluch jakiegoś pecha ma...


Pewnie, poczekajcie jeszcze trochę- może będzie OK :multi:
Chyba USG, ale nie dam głowy - robi się w takich wypadkach. "Naprawić" się za bardzo nie da - są różne szkoły, czasem jeśli jeszcze psiak jest młody (koło 3 miesiąca) podaje się zastrzyki z hormonów (dość bolesne niestety, przez kilka tygodni). Bardzo rzadko robi się chirurgiczne ściągnięcie jądra do worka mosznowego - z tej przyczyny, że i tak te jądra potem mogą rakowacieć.
Znalazłam ten topik o wnętrach http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21639
Ale nie martw się jeszcze - może jąderko zejdzie!! A to oba się schowały przed światem, czy tylko jedno?

Posted

Witaj Pandisia i Pando - ale aktywna forumowiczka nam sie trafiła, parę godzin nie byłam na forum i tyle czytania.... Super, bardzo się cieszę. Chętnie będę czytała o rozwoju Pando, bo wszystko przede mną... Nie ma to jak "świeża" matka, nie umniejszając nic naszej WSPANIAŁEJ TOLLEROWEJ BABCI!!!!:eviltong: hi, hi....

Toller-Fox - nie martw się, mój Tollerek jeszcze przy mamusi, a już 2 szuflady różnych ciekawych rzeczy na niego czekają... Tak sobie czasami tam zajrzę....

Posted

Toller-Fox oba widać jak się położy na plecach łapami do góry ale są nie tam
gdzie jest ich miejsce . Myśmy już z nim raz byli bo tak natworzył że mu wyskoczyło to wszystko na wierzch. Wtedy wet mówił że to się zdarza i że wszystko jest ok ale może to coś tam mechanicznie się stało albo sama nie wiem. Hodowca stwierdził żeby czekać i powinno być dobrze. :oops:

Posted

[quote name='Pandisia']Toller-Fox oba widać jak się położy na plecach łapami do góry ale są nie tam
gdzie jest ich miejsce . Myśmy już z nim raz byli bo tak natworzył że mu wyskoczyło to wszystko na wierzch. Wtedy wet mówił że to się zdarza i że wszystko jest ok ale może to coś tam mechanicznie się stało albo sama nie wiem. Hodowca stwierdził żeby czekać i powinno być dobrze. :oops:
Co mu wyskoczyło? :cool3::eviltong::lol:Bo tak- że użyję konkretów :evil_lol: - czasem, u nasady prącia (np jak pies jest na pleckach, albo jak jest podniecony, itd) można wyczuć dwie dość spore kulki. TO NIE SĄ JĄDRA. Jądra są w woreczku, trochę dalej. I jądra nie mogą się wysunąć POZA worek; mogą być przez chwilę tam, mogą się cofnąć.

Małemu jego prawdziwe jąderka mogą się cofać- tzn wędrujące jąderko - nawet może się to dziać w wyniku stresu.

Ta strona może być pomocna:
http://www.lecznica-oaza.strefa.pl/biblioteka/artykuly/psy-koty/wnetrostwo.htm
Jak będzie się dało, zrobię Fajerkowi pornograficzne zdjęcie, z wyszczególnieniem co i gdzie:diabloti:.

Posted

Po pierwsze przepraszam za zaległości, zaczeło się LO... :multi:

Po drugie, witam nową zatollerzoną osobę! :multi:

Po trzecie - Toller-Fox, mały błąd wkradł Ci się na toller serwis - JUKA po domowemu to Jazda ;)

A po czwarte, to nasza cieczka nadal trwa, na szczęście psy się nie zbiegają, a i moje własne nie szaleją, więc mam jakotaki spokój :) Psica nadal strajkuje, nie chce nawet mięsa z ryżem ruszyć zbytnio :roll: Z ręki to już inna sprawa, ale nie będę jej rozpieszczać przecież. Już chyba schudła, bo mi ją łatwiej podnieść i przenieść kawałek - uwielbia, sama się wystawia do brania na ręce, po czym prostuje się cała i mruczy jak się ją drapie :lol: Śmiesznie to wygląda nawet ;) Ale dobry sposób na mierzenie wagi, jak się ma taką przedpotopową, co pokazuje różne śmieszne głupoty typu pańcia chudnie/tyje 2kg w przeciagu minuty ;) Pomyślałam, że skoro u hodowcy się tak utyła, a jadła bewidoga, to zamówię 1kg i zobaczymy, czy to będzie chętniej jeść... I przy okazji szampon z Hery, czymś ją trzeba w końcu wyszorować, bo błotem pannica nie gardzi :razz:

Posted

[LEFT]To się ponoć nazywa zadzierzgnięcie prącia i wet mu musiał to wsadzić z powrotem . fizycznie to wyglądało tak że wyszło mu prącie z dwiema kuleczkami i kuleczki nie chciały wejść z powrotem .

Ja się nie znam na tym a wetowi może było głupio mi wytłumaczyć :evil_lol:
[/LEFT]

Posted

Dobra, co nas nie zabije to nas wzmocni- zdjęcie zrobione. Oto soft porno :diabloti: :cool3:



Od prawej - futrzate to penis, dalej są te kuleczki o których mówiłam (nasada, akurat tu słabo widoczne bo Rude spało ;)) i najbardziej po lewej jąderka :evil_lol: Specjalnie odsłoniłam z kłaczków, bo normalnie nie są tak widoczne bo dookoła jest sporo zasłaniającego futra.

A w bazie Jazda jest OK. Niestety, w trakcie jak aktualizuję (dziś zajęło mi to 2 godziny :razz:) pojawiają się różne rzeczy- operuję na żywym organizmie strony - nie chcę robić "under construction" :eviltong:. Jak jest już skończone, to wtedy dopiero daję datę aktualizacji.

Posted

No no no ........

U mojego oczywiście to jeszcze nic nie widać jak u Twojego .
Pando teraz śpi pod łóżkiem u mojego dziecka więc nie będę
go budziła żeby sprawdzić, ale obawiam się że w miejscu gdzie
powinny być ich nie ma lub są malutkie. Wet mówił że nie zeszły oba.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...