Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Od jakiegoś czasu błąkał się po mieście. Zamieszkał pod moją klatką. Siedział tam dzień i noc. Jego maleńkie chude ciałko było lodowate. Na początku był dziki i nieufny. Powoli się otworzył, zaufał ludziom. Codziennie chodził na spacery ze mną i moimi psiakami, uczył się że człowiek może być fajny. Zakochaliśmy się w sobie chyba czuł się moim psiakiem. Niestety mam już dwa psy i ani warunków ani akceptacji innych domowników na trzeciego psiaka. codziennie miałam złamane serce zostawiając go na zewnątrz a on siedział i czekał.

Psiaczek (nazwałam go Tofik) jest niewielki (mniej niż 10kg), rudo- czarny. dobrze dogaduje się z innymi psami, zarówno samcami jak i suczkami.
Nie jest agresywny, bez problemu da sobie zajrzeć w zęby, obejrzeć łapki czy podnieść na ręce. Dzielnie i bezproblemowo znosi jazdę samochodem, siedzi na kolanach i ogląda krajobraz za oknem.


Piesek pojechał dziś do PRYWATNEGO OŚRODKA DLA ZWIERZĄT DOMOWYCH COTRTEZ W BYSTROJOWICACH . Jest tam bezpieczny ale potrzebuje kochającego domku. On tak bardzo chce być czyjś.










Edited by Kasi i Lena
Posted

Dzwoniłam się pytać jak tam u Tofika. Chłopak się przyzwyczaja, dogaduje się z innymi pieskami. Jest cichutki uległy. Świetnie chodzi na smyczy. Po prostu piesek idealny:loveu: Osoba adoptująca go zakocha się:loveu:

Posted

Razem z Kasią wiozłam Tofika do schroniska fundacji. Było to naprawdę wzruszające, kiedy piesek po raz pierwszy od miesięcy był w cieple (specjalnie nagrzałam mu samochód). Strasznie chciało mu się spać, ale był tak ciekawy tego co się wokół niego dzieje, że wyciągał głowę jak najwyżej i rozglądał się na boki. Niesamowite też jaki był ufny...zabierają go i gdzieś wiozą, wszystko wkoło się trzęsie, ale są ludzie i to było dla niego najważniejsze :)

Tam na miejscu bardzo się bał i chyba od razu wiedział, że go tam zostawimy. Chciał Kasi wskoczyć na ręce i obejmował ją łapkami. Obie miałyśmy świeczki w oczach i trzeba było szybko się odwrócić i jechać, bo inaczej chyba byśmy tam z nim zostały.

Teraz jednak najważniejsze jest przetrwanie zimy... musi to jakoś znieść. Dobrze, że jest pod dobrą opieką, ale takie schronisko nie jest miejscem dla psa...nie na dłużej.

Posted

Jeszcze trochę o Tofiku. To młody psiak (na zdjęciach tego nie widać ale moim zdaniem on nie ma nawet dwóch lat) We wcześniejszym życiu musiał być pieskiem domowym. Umie pięknie chodzić na smyczy. Zachowuje się cichutko, jakby pieska w domu nie było ( według słów jego tymczasowej opiekunki Basi) Jest bardzo zapatrzony w człowieka, wręcz pragnie być czyjś. Nic tylko adoptować i pokochać i rozpieszczać:loveu:

Posted

No właśnie nie dałam, nie mogę go zabrać do domu :( Okropnie to przeżyłam jak musiałam go zostawić a on tak bardzo nie chciał. Wiem że nie jest mu tam źle ale nie jest to też prawdziwy domek. Teraz jest jednym z wielu psiaków a on bardzo potrzebuje swojego człowieka.

Posted

Najważniejszy jest ten pierwszy krok. Zainteresować się psiakiem i zabrać go z ulicy, ale to dopiero początek całej pomocy.
Jeszcze trzeba znaleźć mu dom i to dobry :)
Mam jeszcze kilka zdjęć Tofika ale chyba jako nowy użytkownik nie mogę jeszcze zamieszczać...

Posted

Niby to wiem, że początek, że będzie lepiej itp. Ciągle mnie ta sprawa gryzie, co jeszcze można zrobić, czy znajdzie dom. I to nie byle jaki dom, to musi być mieszkanie albo dom w którym będzie mieszkał w środku.Odpada buda i podwórko.

Gdyby nie to że nie mogę to już bym po niego jechała i nikomu go nie oddała.

Co do zdjęć nie wiem, próbowałaś wstawiać z jakiegoś programu typu np. picasa?

Posted

Mam tu na dole, że nie mogę dodawać załączników. Później spróbuję przez imageshack, tak jak dodaję na miau :)
Kasiu zrobimy wszystko, żeby znalazł dobry domek :) Dobrze chłopak trafił, że się nim zajęłyśmy. Podrukuję kilka kolorowych ogłoszeń i powieszę i nas w lecznicy i przy okazji w innych lecznicach.
Myślę, że ludzie którzy otworzą przed nim serce to będą szczęściarze...ten pies to skarb :)

Posted

Dobry pomysł z tymi ogłoszeniami, trzeba próbować wszystkiego, może ktoś go wypatrzy:) Zgadzam się że to skarb, kochany, śliczny skarb. Wystarczy spojrzeć w jego kochające oddane oczy, zobaczyć merdający ogonek i już się go kocha:loveu:

Może faktycznie nowi użytkownicy nie mogą wstawiać fotek (ciekawe dlaczego:shake:) Ja wstawiam z picasa, u góry jest taka ikonka '' wstaw obrazek" tam daje link do zdjęcia i już. Jakby się nie dało wstawić to służę pomocą.

Mogłabym też porozwieszać trochę ogłoszeń, niestety nie posiadam sprawnej drukarki.

Posted

Biedny Tofiś, na tych fotkach taka kupka psiego nieszczęścia z niego.
Widzę że się udało wstawić, fotki są trochę za duże według regulaminu forum - Maksymalny rozmiar zdjęcia/grafiki to 640x640 pikseli.

Aczkolwiek w galerii moich psów przez długi czas były takie i nikt się nie przyczepił:D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...