Alicja Posted July 1, 2013 Posted July 1, 2013 Madziu , a kontaktowałaś się z hodowcą ... może chciałby go do sportu ? Może ogarnąłby chłopaka. Decyzja dla Ciebie jest ta jedyna ( no chyba że j.w.) ....ale chyba najcięższa w życiu :( Quote
darunia-puma Posted July 2, 2013 Posted July 2, 2013 Madziu tak pytałam ponieważ wiem jak to jest w pseudo mają gdzieś jakie psy dopuszczają i czy są groźne, agresywne czy wycofane liczy się tylko kasa, ale tutaj dziwi mnie fakt że jego ojciec z tego co zrozumiałam nie był idealnym kandydatem na psa do krycia - koszmar i kto cierpi pies! Jestem z Tobą maleńka ucałuj ode mnie w mokry nosek Majlo - pamiętaj jestem z Wami całym sercem Madziu nie wiem jak jest u Ciebie ale może istnieje szansa aby wet podjechał do Ciebie do domu i zrobił to w jego miejscu gdzie czuje się bezpiecznie? U nas tak jest więc pytam ... Quote
justysiek Posted July 2, 2013 Posted July 2, 2013 Magda nie miej wyrzutów, próbowałaś, ale czasem psu nie da się pomóc, a Ty musisz myśleć o sobie i o innych, bo tym razem była to sunia (*) a innym razem może być dziecko - a wtedy i konsekwencje i Twoje życie bardzo by się zmieniło, nawet nie chce myśleć... :( trzymaj się! decyzja o eutanazji zawsze jest trudna nie ważne czy to z powodu agresji czy choroby. wycałuj Mailo - on niczemu nie winny, że są tacy hodowcy... Quote
Maruda666 Posted July 2, 2013 Posted July 2, 2013 Zaglądam od czasu do czasu. Magda, bardzo współczuję. To najtrudniejsza decyzja, ale chyba nie ma innego wyjścia:( Zrobiłaś dla niego co mogłaś. Quote
Medorowa Posted July 2, 2013 Author Posted July 2, 2013 "Śpij piesku, śpij... już odpocząć trzeba Może będziesz miał swój kawałek nieba Może będzie tam piękniej niż tu teraz Może spotkasz tych, których tu już nie ma... Śnij piesku, śnij w snach jest zawsze pięknie Ciepły dom, miejsca dość na Twe wierne serce Przyjdzie czas spotkać się potarmosić uszy lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć Lecz dziś sobie śnij a czas łzy osuszy..." "Panie Boże, nie jestem aniołem, dziś niewielu jest takich na świecie, może ci, co na ziemskim padole pokochali zwierzęta i dzieci. Panie Boże, powiedziałeś "Proście", rzekłeś "Proście, a będzie wam dane". Wiesz, że wczoraj po Tęczowym Moście szedł do Ciebie mój pies ukochany? Panie Boże, poznasz go z łatwością, miał sierść jedwabistą, cztery łapki, ogon, proszę, o Panie, zawołaj go głośno, bo miał w zwyczaju nie słuchać nikogo. Panie Boże, nie proszę dla siebie, znajdź mu jakąś osobę przyjazną, by głodny i smutny nie był i żeby przy kimś bezpiecznie mógł zasnąć. Panie Boże, a gdy tak się stanie, że i mnie zabrać stąd będzie trzeba, pozwól, by wyszedł mi na spotkanie, kiedy będę wędrować do nieba..." Quote
Rinuś Posted July 2, 2013 Posted July 2, 2013 Strasznie mi przykro :-( Trzymaj się Madziu..... [*] Quote
darunia-puma Posted July 2, 2013 Posted July 2, 2013 (edited) Madziu nie umiem nic napisać płaczę i cierpię z Tobą , ja już za Nim tęsknię... Śpij Majlusiu śnij swe sny kiedyś się tam spotkamy utulę Cię znów, pocałuję w zimny nosek, pobiegasz z moją Shillunią, pójdziemy na plażę ... razem *** pokochałam Cię od samego początku .... Edited July 2, 2013 by darunia-puma Quote
justysiek Posted July 2, 2013 Posted July 2, 2013 śpij Mailo (*) Magda strasznie Ci współczuję i choć pewnie serce Ci pęka, nie miej wyrzutów, to najlepsze co mogłaś dla niego zrobić, trzymaj się, jestem myślami z Tobą. Quote
Medorowa Posted July 3, 2013 Author Posted July 3, 2013 (edited) .................................................... Edited July 3, 2013 by Medorowa Quote
Medorowa Posted July 3, 2013 Author Posted July 3, 2013 (edited) Nie potrafię spać... to jest jakaś masakra, nawet Medorka tak nie przeżywałam.... I nie proszę się w tym momencie o litość, ale to jest jakieś inne... tak strasznie mi go brakuje, oddałabym wszystko, żeby cofnąć czas.... http://www.youtube.com/watch?v=px9IIElNKRI Edited July 3, 2013 by Medorowa Quote
darunia-puma Posted July 3, 2013 Posted July 3, 2013 Madzia masz pw. wiem że żałujesz i wiem co czujesz ... zaraz wszyscy napiszą że nie powinnaś żałować bo zrobiłaś tak jak powinnaś - pewnie tak ale uczuć nie przeskoczysz i musi to potrwać czasu nie cofniesz ... Quote
Medorowa Posted July 3, 2013 Author Posted July 3, 2013 Kochana zaraz odczytam - czasami nawet na to nie zwracam uwagi (chodzi mi o pw), bo akurat kto jak to, ale Ty jesteś mi najbliższa. Quote
darunia-puma Posted July 3, 2013 Posted July 3, 2013 jestem cały czas przy Tobie i wiem że to tylko myślami ale i sercem pamiętaj ja również kochałam Mailusia i serce mi pękło na milion kawałków :-( Quote
Alicja Posted July 3, 2013 Posted July 3, 2013 Medorowa napisał(a):Nie potrafię spać... to jest jakaś masakra, nawet Medorka tak nie przeżywałam.... I nie proszę się w tym momencie o litość, ale to jest jakieś inne... tak strasznie mi go brakuje, oddałabym wszystko, żeby cofnąć czas.... http://www.youtube.com/watch?v=px9IIElNKRI cóż napisać ... :glaszcze: Quote
Medorowa Posted July 3, 2013 Author Posted July 3, 2013 (edited) W domu wielka rozpacz, ja nie śpię nie wiem już ile, proszę zróbcie coś, żeby cofnąć czas - chcemy tego agresora z powrotem, mamy nie potrafię uspokoić, ona też go chce, takim jakim był. Nie potrafię sobie wyobrazić jego skremowanego, nie potrafię - to była nasza najgorsza decyzja w życiu - i cała rodzina TO TERAZ potwierdza Jeżeli wyczarujecie mi go na nowo, oddam Wam wszystko - tylko wymyślcie coś proszę, bo nie możemy sobie z tym poradzić... Edited July 3, 2013 by Medorowa Quote
darunia-puma Posted July 3, 2013 Posted July 3, 2013 już kochanie działam wysłałam Ci kilka linków stworzyłam też wątek o szukaniu "Maniusia" Quote
darunia-puma Posted July 3, 2013 Posted July 3, 2013 Madzia jestem do Twojej dyspozycji mój numer tel. 501-824-787 dzwoń nawet w nocy ja bardzo długo nie śpię a rano już przed 6.00 jestem na nogach a w ostatnich dniach nie mogę prawie w ogóle spać cały czas myślę o tym co się stało i nie umiem sobie z tym poradzić. nie spodziewałam się że tak mocno to przeżyję wiedziałam że jestem strasznie wrażliwa ale nie spodziewałam się że Maniuś aż tak mocno jest mi bliski i ukochany... Quote
justysiek Posted July 3, 2013 Posted July 3, 2013 nie ma słów które ukoją ból... sama już nie wiem co napisać, bo i tak na nic się to zda. ale wg mnie nie powinnaś mieć wyrzutów, buziaki Quote
Aleks89 Posted July 15, 2013 Posted July 15, 2013 [quote name='justysiek']nie ma słów które ukoją ból... sama już nie wiem co napisać, bo i tak na nic się to zda. ale wg mnie nie powinnaś mieć wyrzutów, buziaki I pod tym się podpisuje w 100% obiema rękami. Podjęłaś najlepszą decyzję jaką mogłaś podjąć.Zrobiłbym dokładnie to samo w sumie bez mrugnięcia okiem i zastanowienia.Można mnie nazwać zimnym sk...lem ,ale trudno takie życie.I moim zdaniem na takiego psa miejsca w społeczeństwie nie ma.Wiadomo dla nas to coś więcej niż tylko pies i każdy będzie po fakcie to przeżywał.Ale czasem tak trzeba i inaczej się nie da. Quote
Medorowa Posted July 30, 2013 Author Posted July 30, 2013 Dzięki kochani, każdy mi tak mówi, szczególnie osoby, które znały go osobiście... Zaraz napiszę do moderatora o zamknięcie tematu/galerii, bo u mnie żaden pies już się szybko nie pojawi... Quote
Medorowa Posted August 9, 2013 Author Posted August 9, 2013 Napisałam do trzech moderatorów w sprawie zamknięcia galerii, ale się nie doczekałam... Więc w skrócie powiem, że w tym momencie leży obok mnie ONek... Nie, nie mój;) Brat zostawił mi psa pod opieką na czas ich wyjazdu. Na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona, nie zwracałam na niego zbyt dużej uwagi, próbowałam zachowywać się tak, jakby go nie było... Czułam, jakbym zdradzała Maniutka... ale jednak długo tak nie potrafiłam. Boże jak mi brakował czterech łap w domu i nawet tej sierści na ciuchach, którą tak bardzo zawsze wyklinałam;) To jest chodząca "maszyna", szkolony od małego i cały czas, a to już 6 - letni dżentelmen ;) Ogólnie bardzo kochana psina, nie ma co ukrywać, trochę ADHD, no i chyba znowu kolejny pies pokochał właśnie mnie ;):loveu: Co do straty Mania, myślałam, że z czasem będzie lżej, wcale nie jest... wręcz przeciwnie... Może i nie ryczę już, jak psychopatka, ale z dnia na dzień, coraz bardziej odczuwam jego brak, pustkę i wielki żal.... Quote
Oscar Patric Posted August 10, 2013 Posted August 10, 2013 lżej nie będzie,ze stratą nie da się pogodzić,zawsze będzie Ci go brakować,tak samo jak mi Balto,chociaż mam Oscarka Quote
Alicja Posted August 10, 2013 Posted August 10, 2013 Magda , nigdy nie będzie lżej ... ja nadal , po 9 latach mam doła jak tylko wspomnę o Harleyu . A z Harleyem było tak , ze może gdybym wtedy miała tą wiedzę którą mam teraz , gdybym wtedy miała neta i wiedziała gdzie mogę z nim w środku nocy , w niedziele w sezonie urlopowym jechać , może by żył ...może , i wrzucam sobie , ze coś zrobiłam nie tak , ze mogłam wiele spraw załatwić wcześniej , ze gdyby usunięto jądro z brzucha nic by tam nie urosło ...gdyby ... ale nie było gdyby , było tak a nie inaczej ...Ktoś powie że to inna sprawa , nieprawda , każde odejście pozostawia za sobą szramę , głęboką szramę w świadomości i pozostaje nam tylko się z tym pogodzić na tyle by funkcjonować i wyciągnąć z tego wszystkiego wnioski na przyszłość. Kazda z nas inną naukę musi wyciągnąć , ale ta nauka jest niezmiernie ważna dla tego co jest , co będzie . Mi bardzo się przydała kiedy Ozzy zachorował , potrafiłam zweryfikować postępowania wetów , potrafiłam walczyć o najlepsze leczenie , nie słuchałam , że tylko ja jeden potrafie wyleczyć , szukałam i leczyłam ... ty masz inne doświadczenie i wierzę że naukę z niego płynąca wykorzystasz w przyszłości na plus . Jeśli chcesz zamknąć watek , to w administracyjnym chyba jest taki wątek założony , tam modzi zaglądają Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.