beta ata Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 Musi byc bardzo fajna, bo Pajcio jest bardzo fajny :-) Chcialabym dowiedziec sie czegoś, bo w ciemno malucha nie oddam i już :-) To jest słodziak niesamowity, np. wczoraj ogladałam wieczorem Discavery Ch. i siedziałam w fotelu w pozycji półleżacej z nogami na pufie, Pajcik wskoczył na mnie, liznął mnie w policzek, potem w rękę i ulożył sie wzdłuż na moich nogach :-) Pospał tak, potem wstał i położył mi sie prawie na brzuchu z glową na moim ramieniu i tak zasnął :-) To jest taki przytulak pełnoetatowy :-) Musi miec panią, która pozwoli mu tak deptac po sobie ;-) Quote
Lobaria Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 Avilia rozmawiała z Panią, a wizytatorkę uprzedzę, dam Jej link do wątku :) Quote
Lobaria Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 Witamy serdecznie i dziękujemy za przybycie i wizytę :) Quote
madziadance Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 [quote name='Lobaria']Witamy serdecznie i dziękujemy za przybycie i wizytę :)[/QUOTE] Nie ma problemu :) wizyta jeszcze przed mną, czekam na resztę informacji, żeby się umówić na PA i ruszam, choćby jutro, jeśli tylko Pani się zgodzi. ;) Quote
Lobaria Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 [quote name='madziadance']Nie ma problemu :) wizyta jeszcze przed mną, czekam na resztę informacji, żeby się umówić na PA i ruszam, choćby jutro, jeśli tylko Pani się zgodzi. ;)[/QUOTE] Jakich informacji potrzebujesz? Beatka ma namiary do Pani. Quote
madziadance Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 Już wszystko wiem, przed chwilą dostałam numer, więc z rana będę dzwonić się umówić. :) Jakieś specjalne informacje, o których powinnam wiedzieć w przypadku Spajkiego lub na co szczególnie zwrócić uwagę ? Chcę, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik :) Quote
Lobaria Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 Praktycznie wszystko o psiku opisuje tu beta ata - cudowny dom tymczasowy :) Quote
beta ata Posted January 20, 2013 Posted January 20, 2013 Spajcio potrzebuje delikatnego czlowieka, ktory poświęci mu duzo uwagi i czasu. Spajcio chce spać na kolanach, w nocy razem z czlowiekiem w lóżku i w ogóle jest profesjonalnym asystentem dla ludzia :-) Quote
__Lara Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 [quote name='beta ata']Spajcio potrzebuje delikatnego czlowieka, ktory poświęci mu duzo uwagi i czasu. Spajcio chce spać na kolanach, w nocy razem z czlowiekiem w lóżku i w ogóle jest profesjonalnym asystentem dla ludzia :-)[/QUOTE] Profesjonalny asystent dla człowieka - podoba mi sie :evil_lol::diabloti: Quote
beta ata Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Tak, tak, profesjonalny! Gdy np. siedzę przy kompie, to Pajcik lubi siedziec na kolanach albo nawet na biurku :-) Mam duże biurko, położyłam mu poduszkę na biurku i pomagał mi :-) Quote
madziadance Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 Informacje zakodowane ;) wizyta dziś wieczorem :) Quote
Avilia Posted January 21, 2013 Author Posted January 21, 2013 [quote name='madziadance']Informacje zakodowane ;) wizyta dziś wieczorem :)[/QUOTE] Kciuki zaciśnięte !!!! Quote
madziadance Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 (edited) Przepraszam za poślizg, wiecie, Dzień Babci itp. ;), dopiero teraz zasiadłam do kompa. Już piszę :) Ogólnie odbiór dobry. Pani ma już w domu 14-letnią staruszkę, która nie słyszy oraz 2 koty. I straaasznie jest zakochana w tym swoim psiaku, ma jednak zasadę że piesek nie może wchodzić na tapczan i łóżko...ma za to swoje duże legowisko w salonie. Do jedzenia Pani podaje gotowane mięso i karmę. Dom jest "wypasiony" i dokładnie ogrodzony. Ale, na co zwróciłam uwagę, oprócz niemożności spania w łóżku (a wiem, że na to zwracałyście uwagę w postach wyżej), to to, że Pani się jeszcze waha... Bo ma podejście takie, że "Spajki jest bezpieczny i ktoś się nim opiekuje i czy nie lepiej byłoby uratować pieska, który może nie przetrwać zimy w schronisku"... Wspomniała też, że sama nie mogła by sobie pozwolić na odbiór pieska. To chyba by było na tyle, wszystko Pani wytłumaczyłam, opowiedziałam Spajkusiową historię i powiedziałam, ze proces decyzyjny pozostaje między obecną opiekunką a nią... Edited January 21, 2013 by madziadance Quote
Lobaria Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='madziadance']Przepraszam za poślizg, wiecie, Dzień Babci itp. ;), dopiero teraz zasiadłam do kompa. Już piszę :) Ogólnie odbiór dobry. Pani ma już w domu 14-letnią staruszkę, która nie słyszy oraz 2 koty. I straaasznie jest zakochana w tym swoim psiaku, ma jednak zasadę że piesek nie może wchodzić na tapczan i łóżko...ma za to swoje duże legowisko w salonie. Do jedzenia Pani podaje gotowane mięso i karmę. Dom jest "wypasiony" i dokładnie ogrodzony. Ale, na co zwróciłam uwagę, oprócz niemożności spania w łóżku (a wiem, że na to zwracałyście uwagę w postach wyżej), to to, że Pani się jeszcze waha... Bo ma podejście takie, że "Spajki jest bezpieczny i ktoś się nim opiekuje i czy nie lepiej byłoby uratować pieska, który może nie przetrwać zimy w schronisku"... Wspomniała też, że sama nie mogła by sobie pozwolić na odbiór pieska. To chyba by było na tyle, wszystko Pani wytłumaczyłam, opowiedziałam Spajkusiową historię i powiedziałam, ze proces decyzyjny pozostaje między obecną opiekunką a nią... Pięknie dziękujemy za wizytę i czekamy na beta ata :) Quote
beta ata Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 (edited) Bardzo Ci dziekuje, madziadance! Hm, ja tam nie ufam ludziom, którzy nie wpuszczają psa na kanapę. Od kiedy to czystość mebla jest wazniejsza od komfortu najblizszego przyjaciela? No i niby jak nawiązać bliskie codzienne relacje z psem, gdy on jest na poziomie podlogi, a czlowiek na poziomie swojego wzrostu? Z duzym psem, to mozliwe, ale z malutkim? Jak? No chyba, że pani kilkanaście razy dziennie kładzie sie na podlodze, żeby byc blisko psa... Sa psy, dla ktorych to nie byłby żaden problem, ale nie dla Pajcia. Pajcio jest miziasto-przytulasto-kolankowo-poduszkowcem, on potrzebuje stałej bliskości, przytulania... Gdy usiadę gdzieś i czytam np., to Pajcik "musi" pomagać ;-) poprzewracać oczkami, przekręcić główkę i przytulić ją, polizac w policzek, potem albo wywalić obok brzuszek albo wpakowac sie na kolana i zasnąć... Pajcik jest stworzony do bycia asystentem czlowieka przez 24h, oczywiście potrafi zostawac sam w domu (no u mnie z innymi psami, ale sądzę, że w pojedynkę też) ale nie wyobrażam sobie, żeby musial spedzic życie wyłącznie na poziomie podlogi dla dobra kanapy. Tu walnę mówkę. Jeśli ktos uważa mnie za świra, to prosze bardzo, ja tam lubię komplementy :diabloti: W moim wszechświecie równoległym hierarchia wartości jest taka, że istoty czujące stoją wyżej niż przedmioty, np. meble, istoty czujące maja wartość absolutna, a przedmioty sa właściwie bez wartości, tzn. maja wartość wyłącznie materialną, nabytą, czyli użytkową, podrzędną, są po to, żeby ich używać dla dobra tych którzy mają wartość absolutną. Niestety w tym wszechświecie ludzie pobłądzili i bardzo wielu z nich bardziej troszczy sie o przedmioty, które nabyli niż o swoich bliźnich. Tak, pies jest moim BLIŹNIM , bo posiada sferę duchową. Kanapa nie posiada sfery duchowej i dlatego generalnie mam ją gdzieś, ma dobrze służyć domownikom, czyli także psom, a jak sie zniszczy, to dobrze, bo to znaczy, że była prawidlowo używana i dobrze służyła. Zeby była czysta, przykrywam ja narzutą, gdy siadam odsuwam narzute, lub zakładam inną, gdy przychodzą goście, robie to samo, a jesli im sie nie podoba, to moga sobie iść :diabloti: Podobnie z łóżkiem. "Och, pies ubrudzi pościel!" No i co?! Jak ubrudzi, to sie wypierze. Czy to jest problem w erze pralek automatycznych? I tak w świetle badań należy zmieniac pościel conajmniej raz w tygodniu, a nie, jak nasze babcie - raz na miesiąc, bo to, co MY zostawiamy w łóżku podczas snu szybko sie gromadzi i jest niekorzystne dla skóry i układu oddechowego. Ja zmieniam pościel co parę dni, bo mam taka potrzebę, jest mi w niej przyjemnie tylko jesli pachnie świeżo, gdy zaczyna tracić wyczuwalna świeżość, to zdejmuje i zakładam czystą. W końcu po to mam pralkę! Nie mówię, że Ta pani nie jest dobrym czlowiekiem! Mówie tylko, że dziwi mnie milość do kanapy i tapczanu. Natomiast takie podejście, że może lepiej uratować psiaka bezpośrednio ze schroniska, bo taki marznie i cierpi, a Spajcio jest bezpieczny - podoba mi się. O ile takie wyznanie jest szczere, to uważam, że jest godne pochwały. Wiadomo, że większośc ludzi woli adoptować psa z dt, więc jesli ktoś wykazuje większą świadomość sytuacji psiaków w schronach i jest gotów pójśc tą "trudniejszą" drogą, to chwała. Jestem za tym, żeby zaproponować pani jakiegoś psiaka prosto z punktu. No i najlepiej takiego, któremu nie będzie przeszkadzało, że nie może byczyć sie na kanapie... ;) :cool3: edit: Pamietacie co pisałam - tymczas ma miec lepiej w ds niz z dt, to przeciez jasne :-) Edited January 22, 2013 by beta ata Quote
madziadance Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='beta ata']Bardzo Ci dziekuje, madziadance! Hm, ja tam nie ufam ludziom, którzy nie wpuszczają psa na kanapę. Od kiedy to czystość mebla jest wazniejsza od komfortu najblizszego przyjaciela? No i niby jak nawiązać bliskie codzienne relacje z psem, gdy on jest na poziomie podlogi, a czlowiek na poziomie swojego wzrostu? Z duzym psem, to mozliwe, ale z malutkim? Jak? No chyba, że pani kilkanaście razy dziennie kładzie sie na podlodze, żeby byc blisko psa... Sa psy, dla ktorych to nie byłby żaden problem, ale nie dla Pajcia. Pajcio jest miziasto-przytulasto-kolankowo-poduszkowcem, on potrzebuje stałej bliskości, przytulania... Gdy usiadę gdzieś i czytam np., to Pajcik "musi" pomagać ;-) poprzewracać oczkami, przekręcić główkę i przytulić ją, polizac w policzek, potem albo wywalić obok brzuszek albo wpakowac sie na kolana i zasnąć... Pajcik jest stworzony do bycia asystentem czlowieka przez 24h, oczywiście potrafi zostawac sam w domu (no u mnie z innymi psami, ale sądzę, że w pojedynkę też) ale nie wyobrażam sobie, żeby musial spedzic życie wyłącznie na poziomie podlogi dla dobra kanapy. Tu walnę mówkę. Jeśli ktos uważa mnie za świra, to prosze bardzo, ja tam lubię komplementy :diabloti: W moim wszechświecie równoległym hierarchia wartości jest taka, że istoty czujące stoją wyżej niż przedmioty, np. meble, istoty czujące maja wartość absolutna, a przedmioty sa właściwie bez wartości, tzn. maja wartość wyłącznie materialną, nabytą, czyli użytkową, podrzędną, są po to, żeby ich używać dla dobra tych którzy mają wartość absolutną. Niestety w tym wszechświecie ludzie pobłądzili i bardzo wielu z nich bardziej troszczy sie o przedmioty, które nabyli niż o swoich bliźnich. Tak, pies jest moim BLIŹNIM , bo posiada sferę duchową. Kanapa nie posiada sfery duchowej i dlatego generalnie mam ją gdzieś, ma dobrze służyć domownikom, czyli także psom, a jak sie zniszczy, to dobrze, bo to znaczy, że była prawidlowo używana i dobrze służyła. Zeby była czysta, przykrywam ja narzutą, gdy siadam odsuwam narzute, lub zakładam inną, gdy przychodzą goście, robie to samo, a jesli im sie nie podoba, to moga sobie iść :diabloti: Podobnie z łóżkiem. "Och, pies ubrudzi pościel!" No i co?! Jak ubrudzi, to sie wypierze. Czy to jest problem w erze pralek automatycznych? I tak w świetle badań należy zmieniac pościel conajmniej raz w tygodniu, a nie, jak nasze babcie - raz na miesiąc, bo to, co MY zostawiamy w łóżku podczas snu szybko sie gromadzi i jest niekorzystne dla skóry i układu oddechowego. Ja zmieniam pościel co parę dni, bo mam taka potrzebę, jest mi w niej przyjemnie tylko jesli pachnie świeżo, gdy zaczyna tracić wyczuwalna świeżość, to zdejmuje i zakładam czystą. W końcu po to mam pralkę! Nie mówię, że Ta pani nie jest dobrym czlowiekiem! Mówie tylko, że dziwi mnie milość do kanapy i tapczanu. Natomiast takie podejście, że może lepiej uratować psiaka bezpośrednio ze schroniska, bo taki marznie i cierpi, a Spajcio jest bezpieczny - podoba mi się. O ile takie wyznanie jest szczere, to uważam, że jest godne pochwały. Wiadomo, że większośc ludzi woli adoptować psa z dt, więc jesli ktoś wykazuje większą świadomość sytuacji psiaków w schronach i jest gotów pójśc tą "trudniejszą" drogą, to chwała. Jestem za tym, żeby zaproponować pani jakiegoś psiaka prosto z punktu. No i najlepiej takiego, któremu nie będzie przeszkadzało, że nie może byczyć sie na kanapie... ;) :cool3: edit: Pamietacie co pisałam - tymczas ma miec lepiej w ds niz z dt, to przeciez jasne :-) Ja rozumiem beta ata, sama mam psa wielkości dużej wiewiórki i odkąd pierwszego dnia po przygarnięciu wprosiła się na łóżko, to do dziś śpi na poduszce lub między mną a szanownym małżonkiem ;) Jeśli Spajki jest przyzwyczajony do kanapy i ma u Ciebie jak u Pana Boga za piecem to trudno by go było "zrzucić" teraz na podłogę ;) Pani generalnie jest zdecydowana adoptować i jednocześnie uratować jakiegoś psiaka, więc zaproponujcie jakiegoś w potrzebie, który pasuje do warunków. Co do wizyty - nie ma problemu, polecam się na przyszłość :) Quote
Avilia Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 [quote name='Lobaria']Czekamy na Avilię w tej sytuacji... Powiem tak: Jeżeli będziemy mierzyć ludzi względem "czy pozwoli spać psu w łóżku czy nie" to wydaje mi się, że daleko tym sposobem nie zajdziemy. Moje psy nie śpią ze mną w łóżku - to znaczy, że jestem zła? To powinnam chyba Fundację zamknąć :diabloti: Moje psy nie śpią w łózku, bo są duże, ja mam małe dziecko, które na łóżku przebywa i nie chciałabym aby miało buzię pełną kłaków lub innych dziwacznych rzeczy, które pies na łapach może przynieść (nie oszukujmy się, pies "pod łapy" nie patrzy jak lata po dworze, tu w kupę wpadnie, tam w co innego). Co nie znaczy, że moje psy mają gorzej. Mają duże, wygodne posłania w których bardzo lubią spać. Trzeba patrzeć na to z troszkę innej strony. To niekoniecznie musi być "miłość do kanapy i tapczanu", bo ja do swoich miłością nie pałam. A jednak psom na łóżko wejść nie pozwalam. Mają do dyzpozycji cały dom - oprócz łóżka. To na temat łóżka. Przechodząc do sedna, brak możliwości spania na łóżku nie może być miernikiem tego czy pies tam pójdzie czy nie. Natomiast to co mnie niepokoi to fakt, że Pani się waha. Myślę, że należałoby do Pani przydzwonić i porozmawiać, czy zdecydowała co i jak. To ma być decyzja świadoma na ładnych parę lat. Quote
Lobaria Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Ja jestem tu rozdarta - dobrze, że Pani chce uratować psiaka, jeśli tak, mamy w punkcie podobną ciut maliznę, trochę większą, a punkt przepełniony i lada chwila wywózka do mordowni w Mysłowicach. Mam na myśli Salema. Ale On nie sprawdzony na koty... Z drugiej strony- jeśli nie zakochała się w Spajkusiu? ... beta ata - ja długo możesz mieć u siebie Spajkiego? Kiedy znów ktoś zwróci na Niego uwagę? Quote
Avilia Posted January 22, 2013 Author Posted January 22, 2013 [quote name='Lobaria']Ja jestem tu rozdarta - dobrze, że Pani chce uratować psiaka, jeśli tak, mamy w punkcie podobną ciut maliznę, trochę większą, a punkt przepełniony i lada chwila wywózka do mordowni w Mysłowicach. Mam na myśli Salema. Ale On nie sprawdzony na koty... Z drugiej strony- jeśli nie zakochała się w Spajkusiu? ... beta ata - ja długo możesz mieć u siebie Spajkiego? Kiedy znów ktoś zwróci na Niego uwagę? Salem jest psem średniej wielkości - waży ok. 15kg. Quote
Lobaria Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 To trzeba do Pani zadzwonić, porozmawiać i zdecydować. Quote
beta ata Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 No przeciez wyraźnie napisałam, że nie uważam, że pani nie jest dobrym czlowiekiem i że piszę o moim wszechświecie równoleglym... ;-) Avilia, o nie, fundacji nie zamykaj! :-) ;-) No, jasne, że z dużymi psami jest inaczej, przeciez to tez pisałam... Ja także miałam duże psy w życiu, były trzy i gdyby wszystkie weszły nam na łózko, to zwyczajnie nie zmieścilibyśmy się, więc nie spały w łóżku. Nie każdy pies lubi spac w łóżku, jedna z moich dużych suk nie lubiła. poza tym nawiązywanie kontaktu wzrokowego z duzym psem nie stwarza klopotu, gdy ten jest na podłodze, co innego z malizną. No, a dzieci wychowywane w zbytniej higienie to wyrastają na mało odporne i alergiczne... ;-) :-D :evil_lol: Ogólnie - ja nie przekreślam wartości domu, w którym pies nie bedzie spał na kanapie, ja tylko wolałabym, aby Spajcio nie trafil do takiego domu, bo mu bedzie dość smutno z takim człowiekiem, on potrzebuje czegos innego, a ja chciałabym mu zapewnic maksimum psiego szczęścia. Niech do tego domu idzie inny psiak, któremu to nie bedzie przeszkadzało, a może nawet właśnie to mu bedzie najbardziej odpowiadalo. Zresztą, jak bardzo słusznie zauważyła Lobaria, pani wcale nie jest zakochana w Spajkim, pani może i powinna adoptować innego, bardziej odpowiedniego dla niej. Spajki może u mnie zostać tak długo, jak bedzie trzeba. Jest dopiero miesiąc, to jeszcze nie jest tak dlugo, nigdy żaden tymczas u mnie nie znalazł domu szybciej niz po dwóch miesiącach. Fakt, że on juz jest wykastrowany i gotowy, a zwykle to zabieg przedłuża pobyt, ale jednak nie ma paniki, to dopiero pierwszy kandydat na dom. Patrzcie na Delte np., pierwsi kandydaci odpadli z kretesem, a drudzy sa świetni :-) A tu mamy o wiele lepsza sytuację, bo kandydatka jest w porządku, tyle tylko, że dla innego psa. Spajcio znajdzie odpowiedni domek, tylko musimy dać szansę. Jak trzeba, to kupie Pajcikowi pakiet ogloszeń i sama zajmę sie selekcją kandydatów. Możecie to zostawic mnie. Quote
Lobaria Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='beta ata']No przeciez wyraźnie napisałam, że nie uważam, że pani nie jest dobrym czlowiekiem i że piszę o moim wszechświecie równoleglym... ;-) Avilia, o nie, fundacji nie zamykaj! :-) ;-) No, jasne, że z dużymi psami jest inaczej, przeciez to tez pisałam... Ja także miałam duże psy w życiu, były trzy i gdyby wszystkie weszły nam na łózko, to zwyczajnie nie zmieścilibyśmy się, więc nie spały w łóżku. Nie każdy pies lubi spac w łóżku, jedna z moich dużych suk nie lubiła. poza tym nawiązywanie kontaktu wzrokowego z duzym psem nie stwarza klopotu, gdy ten jest na podłodze, co innego z malizną. No, a dzieci wychowywane w zbytniej higienie to wyrastają na mało odporne i alergiczne... ;-) :-D :evil_lol: Ogólnie - ja nie przekreślam wartości domu, w którym pies nie bedzie spał na kanapie, ja tylko wolałabym, aby Spajcio nie trafil do takiego domu, bo mu bedzie dość smutno z takim człowiekiem, on potrzebuje czegos innego, a ja chciałabym mu zapewnic maksimum psiego szczęścia. Niech do tego domu idzie inny psiak, któremu to nie bedzie przeszkadzało, a może nawet właśnie to mu bedzie najbardziej odpowiadalo. Zresztą, jak bardzo słusznie zauważyła Lobaria, pani wcale nie jest zakochana w Spajkim, pani może i powinna adoptować innego, bardziej odpowiedniego dla niej. Spajki może u mnie zostać tak długo, jak bedzie trzeba. Jest dopiero miesiąc, to jeszcze nie jest tak dlugo, nigdy żaden tymczas u mnie nie znalazł domu szybciej niz po dwóch miesiącach. Fakt, że on juz jest wykastrowany i gotowy, a zwykle to zabieg przedłuża pobyt, ale jednak nie ma paniki, to dopiero pierwszy kandydat na dom. Patrzcie na Delte np., pierwsi kandydaci odpadli z kretesem, a drudzy sa świetni :-) A tu mamy o wiele lepsza sytuację, bo kandydatka jest w porządku, tyle tylko, że dla innego psa. Spajcio znajdzie odpowiedni domek, tylko musimy dać szansę. Jak trzeba, to kupie Pajcikowi pakiet ogloszeń i sama zajmę sie selekcją kandydatów. Możecie to zostawic mnie. Ty selekcję robisz świetną / patrz Blunio :loveu: / Oki, skoro dasz radę ze Spajkim, dzwonimy do Pani i proponujemy innego biedaka z punktu... dobrze ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.