Hund Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Mam nadzieję że niedługo , jest cierpliwy ale ile można ?? No tak jego koleżanka z boksu czeka już 8 lat :( Quote
Hund Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Mały wyszedł z boksu i od razu dopadł naszych rąk :) nie w głowie były mu spacery po wybiegu skoro przyjechałyśmy w odwiedziny :) Trzeba go było głaskać i głaskać i głaskać :) a on z zadowolenia przymykał oczki :) jego kolega z boksu Dropsik czasami próbował się też wcisnąć w kolejke do głaskania ale Mały nie dawał za wygraną :) On jest taki spokojny. Grzecznie wrócił do boksu mimo że Dropsik uciakał po całym wybiegu a koleżnakę Aster wniosłam na rekach :) Quote
Hund Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Mały może uda się zabrać Ciebie ,Aster i Dropsika na spacer w niedzielę :) masz ochotę ?? Quote
_bubu_ Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 Mały na pewno ma ochotę :) potaplał by się w jeziorku. Quote
Hund Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Już nie czeka !!! Dzisiaj pojechał do newego domku :multi: :multi: :multi: :multi: Nowi państwo przyjechali z daleka i od razu widać było że mają serce!! Mały bądź grzeczny!!:evil_lol: Życzę dużo miłości, trawki, słonka i pełnej miseczki!! Quote
_bubu_ Posted June 10, 2007 Author Posted June 10, 2007 Mam nadzieję , że Mały będzie szczęśliwy w nowym domku. Ciekawe jak zniósł długą podróż. Myślę , że trafiła mu się wspaniała rodzina . Powodzenia piesku! Quote
_bubu_ Posted June 24, 2007 Author Posted June 24, 2007 Mały już się zadomowił, sprawuje się bardzo dobrze, już chodzi bez smyczy, nigdzie nie ucieka. Nie chce jeść karmy więc dostaje kasze z mięsem :p Wołają na niego Mały lub Cygan. Jest bardzo posłuszny i wspaniale bawi się z dziećmi . Bardzo sie cieszę i zmieniam tytuł wątku :multi: Quote
_bubu_ Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 mam wieści z domu Małego :) Psiak ma się bardzo dobrze. Zadomowił się na całego i bardzo przywiązał do właścicieli. Jak wyjeżdżają i zostaje pod opieką Babci to wyje i sąsiedzi go pocieszają. A jak wracają to radości nie ma końca. Jest strasznym pieszczochem - to pamietamy, prawda? ;) Wnuki go uwielbiają i zabierają chętnie na spacery. Na smyczy nie czuje się dobrze , woli chodzić luzem - tak jak w swoim poprzednim domu. Całymi dniami może wychodzić do ogrodu. Dostał nawet ozdobną budę aby mógł sobie w dzień do niej wchodzić ale nie chętnie w niej siedzi.. to pewnie złe wspomnienia ze schroniska.. BYł na wizycie u weterynarza - wszystko w porządku , we wrześniu szczepienie. Mamy zaproszenie w odwiedziny, szkoda , że to tak daleko. Ale mam nadzieję , że kiedyś trafi nam się jakiś kurs w tamte strony i wstąpimy przy okazji ;) Quote
Agnieszka Co. Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Ja też szczególnie go pozdrawiam :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.