Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

DMLG napisał(a):

PS. wczoraj przelałam kasę dla Tongi na leczenie, mariee podeślij mi na priva adres to wyślę do Ciebie nowa smyczkę i obróżkę dla Tongi( bo te co doastała od nas to jak nic żenada - Gapa odcisnęła na nich swoje ząbki:evil_lol: )- dostałam ekstra kasę za tłumaczenia:evil_lol:

jak odwiozłam Oskarka, to wet sam oddał obrożę i resztę i pow., że oni korzystają z własnych, także nie wiem czy jest sens wysyłać, no chyba, że mariee na spacer będzie chciała wyjść, a nie dadzą osprzętu z kliniki na ten czas. No ale o tym najbardziej poinformowana mariee:)

  • Replies 380
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie ma takiej potrzeby, w razie czego mam obrozke te co kupilam dla Kazika, Kazik dostal nowa od swoich pan. Smycze tez mam!
Oskara sprzet mam w samochodzie! jak bedzie juz wychodzil na spacerki to bedzie z niego korzystal. Najnowsze wiadomosci bede miala we wtorek wieczorem od doktora prowadzacego...Na razie jest wszystko jak bylo. Szukamy domkow!

Posted

Jade dzisiaj do klniki, wczoraj lalo calyn dzien. Moze dzisiaj przestanie i wezme ja na spacerek i moze jakies fotki. Jezeli chodzi o stan zdrowia... jestem umowiona z dr.prowadzacym na wtorek wieczorem na rozmowe.

Posted

Tonga byla na spacerku no i mase fotek bedzie miala, jak tylko dostane na maila wstawie! Sunia jest przesympatyczna, rozdawala buziaki. Ladnie wyglada siersc lsniąca ..jakas taka calkiem inna jak tydzien temu, byla zywa...sami zobaczycie!

Posted

mariee napisał(a):
Tonga byla na spacerku no i mase fotek bedzie miala, jak tylko dostane na maila wstawie! Sunia jest przesympatyczna, rozdawala buziaki. Ladnie wyglada siersc lsniąca ..jakas taka calkiem inna jak tydzien temu, byla zywa...sami zobaczycie!


Wspaniałe wieści, teraz domek...

Posted












lwica2006 napisala
Wysłany: Wczoraj 23:24

A ja byłam dzisiaj w odwiedzinach u Tongi i Oskara razem z Mariee i oczywiście z Saszą i mężem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Tonga jest zwyczajnie przekochaną boksiową dziewczynką - no może raczej babulką ;-) Dostałyśmy z mariee po kilka smrodkowych buziaczków (mariee nawet z podskokiem :] ). Kobitka nastawia doopalka do klepania, kręci ogonkiem, jest strasznie ufna i wyraźnie cieszy się z kontaktu z człowiekiem. Ciekawa rozglada się i nasłu****e tego co wokół niej sie dzieje. Śmiesznie przekrzywia łepetynke :mrgreen: Idzie tam gdzie się jej karze, chętnie wskakuje nawet na stolik :tup: Nie wykazuje niechęci wobec piesków - przynajmniej tak to wygladało. Próbowała dać całuska Saszy i zapewne gdyby mogła szaleliby razem w najlepsze ;-)
Jest taka radosna i ciepła .... kochany faflasek... i taki ładny ...


Zapomniałam powiedzieć, ze Tonga cudnie sie uśmiecha pokazując ząbki i od czasu do czasu słodziachno wietrzy jęzorek :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Czadowa prawda? :] Tylko całować tego pychola :D

Posted

kurcze, dawno jej nie widziałam - muszę wam powiedzieć, że wygląda znacznie lepiej niz tydzień temu, jest śliczna, mariee zdjęcia super, dajcie jej buziaka ode mnie, aż mam łzy w oczach - ale z radości, bo widzę, że jej lepiej, teraz domek i dużooooo miłości, Tonga ma jej w sobie dużo

Jesteś liczna dziewczynko, te ząbeczki, jęzorek, małą dupka - ah rozczuliłam się :loveu:

Hopaj boksiowe słoneczko, hopaj do góry, niech każdy widzi ten cud boksiowej natury - ale się zrymowało, że hoho :lol:

Posted

hahahaha, a ja właśnie byłam z Tongą na 30 min spacerze:multi:
dostałam bużki, poderdała do mnie dupką - a wszystko przez telefon, co ta technika w dzisiejszych czasach nie robi
:lol::loveu::lol::loveu::loveu::lol::loveu::lol::evil_lol:

Posted

No spacerek byla super, tylko Tonga pozniej nie chcala isc na szpital...zaparla sie lapkami i koniec..slyszala Twoj glos.. tylko mlaskala :loveu: . Trzeba jej domku szukac, szkoda jej tam..mozna ja leczyc juz jak bedzie miala dom...to sliczna kochana mordeczka! jak pieknie sie siersc jej mienila w swiatlach. Kiedy podeszlam z nia do auta ,zeby wziac dla niej obrozke chciala wsiadac, nie tak jak Kazik!

Nic dzisiaj sie nie dowiedzialam o Tondzie, nie bylo dr.prowadzacego (chory) ale ponoc ma byc jutro!

Posted

Jestem po rozmowie z vetem. Sunia musi być operowana , guzki sie sieja. Doktor pytal o decyzje???Tonga musi być wysterylizowana ,żeby zapobiec sianiu sie guzów, w trakcie sterylizacji miałaby tez usunięte guzy na płacie mlecznym ..czy da sie wszystkie usnąć?.. trudno na dzisiaj powiedzieć..chodzi tak jak pisałam o powiązanie po zabiegu. Ma tez nadziąślaki ktore tez by zostały usunięte. Z oczami jest gorzej, ale nie da sie wykonać zabiegu na oczach (wypadanie gruczołu) chyba podczas tego jednego zabiegu. Doktor będzie rozmawial jeszcze z chirurgami. Zabieg mogłaby by mieć( jak wyniki będą dobre) już na paczatku przyszłego tygodnia. W piątek będę miała znowu rozmowę z doktorem , dotyczącą Tongi! Myślę, ze nie ma co zwlekać z jej zabiegiem, bo będzie tylko gorzej i czas sie będzie wydłużał jej pobytu w klinice . Jaka decyzje mam podjąć? wiadomo,ze będą potrzebne pieniążki? czekam na odpowiedz!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...