clockwork Posted February 26, 2008 Author Posted February 26, 2008 wiecie co???? obserwuje wiele wątków i działań fundacji, stowarzyszeń... instytucji prozwierzecych... i ręce opadaja.... widze jak ludzie- niby walczący w jednym celu- o dobro psów... wydrapują sobie oczy??? troszke już se działam z tymi psami i z dnia na dzień odkrywam ... jak działają instytucje prozwierzęce... że niekoniecznie i nie zawsze chodzi o dobro psów... że niestety PIENIĄDZ rządzi światem... i co sie dziwić że taki mój kolega nie sterylizuje suki na wsi jak to tylko szary kowalski... skoro w cholere instytucji prozwierzecych tak naprawde nie propaguje sterylek..... im więcej bezdomnych zwierząt tym lepiej dla instytucji "zajmujących sie tą bezdomnością" NIGDY TU SIE NIC NIE ZMIENI!!! zmiany trzeba by zacząć od góry: od instytucji które powinny świecić przykładem : Związek Kynologiczny- wałki HODOWLE(papierowe)- wałki weterynarze- wałki stowarzyszenia/fundacje- wałki schroniska - wałkiczego chcieć od kowalskiego .... śmieszy mnie to bo wczoraj ktoś mi uświadomił że KAŻDA INSTYTUCJA PROZWIERZĘCA TAK DZIAŁA... ino trza czasu żeby wyszło to na jaw.... kasa sie liczy kasa... burki nie interesują prawie nikogo.... a my głupie pipy walczymy o psiaki a te instytucje zacierają ręce bo urząd zaś dołoży na bezdomne zwierza... o wetach nie wspomne... 95% to konowały...... którzy robia BIZNES na bezdomnych psach :angryy::angryy::angryy: Quote
Alicja Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 ...dokladnie tak właśnie się dzieje ...działania fundacji, stowarzyszeń... instytucji prozwierzecych....wielu wetów ... pokazały nam w ostatnim czasie dobitnie i wyraźnie że w tym wszystkim chodzi w 90% o KASĘ ... MAMONA rządzi światem ...czy nam się to podoba czy nie ...ONI są po to by na psim nieszczęściu zarabiać :angryy: a MY szare zuczki ...znów wydamy ostatni grosz ...by pomóc kolejnemu Bobikowi , zawieść do domu kolejną Figę ... bo MY to robimy z potrzeby serca , bo nie potrafimy patrzeć zimnym okiem na cudze nieszczęście i po cichutku liczymy ile w tym miesiącu możemy jeszcze dać :roll:...a ONI się cieszą bo każdy psiak dla którego biegniemy z pomocą to dla NICH kolejna zaoszczędzona kasa jeśli ruszamy temat ZK ...to tylko jeden przykład .... suka rodowodowa z papierami ....2 mioty w ciągu roku ... czyżby dla zdrowotności :hmmmm: jeśli ruszamy temat wetów .... to dlaczego namawiają do 1 ciąży suki ..dla zdrowotności :hmmmm: dlaczego nie propagują sterylek :roll: dlaczego zalecają hormony:roll: dlaczego .......oj byłoby tego mnóstwo ... Quote
clockwork Posted February 26, 2008 Author Posted February 26, 2008 ALA....:razz::razz: $$$$$$$ :cool1: Quote
Alicja Posted February 26, 2008 Posted February 26, 2008 [quote name='clockwork']ALA....:razz::razz: $$$$$$$ :cool1: Quote
clockwork Posted March 14, 2008 Author Posted March 14, 2008 dzisiejszy artykuł.... jeszcze nie czytałam... jestetm z doskoku na kompku :roll: Pieski mają źle? dziś Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt z Jastrzębia Zdroju ma poważne zastrzeżenia do warunków, w jakich żyją zwierzęta z miejskiego Schroniska Dla Bezdomnych Psów przy ulicy Norwida 50. Psy, które stamtąd trafiają do prywatnych właścicieli, są w bardzo złym stanie - mówi Halina Majer, wiceprezes stowarzyszenia. - Oprócz tego boksy są dziurawe, pomieszczenia dla chorych i przechodzących kwarantannę czworonogów nieoznakowane, brakuje izolatek - wylicza niedociągnięcia. Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt po ostatniej wizycie w schronisku jest na tyle zaniepokojone, że wystosowało nawet pismo do prezydenta miasta Mariana Janeckiego w tej sprawie. - Kojce pozastawiane są taśmami gumowymi i deskami. Brak odpływów ścieków z dwóch kojców. Tam wygląda tak, jakby nikt nie inwestował w schronisko od kilku lat - czytamy w dokumencie. Stowarzyszenie uważa, że kwota 9,5 tysiąca złotych, za którą utrzymuje się schronisko miesięcznie, jest zbyt niska. - Jako stowarzyszenie poddajemy wątpliwości czy w ramach kwoty przeznaczonej na prowadzenie schroniska da się zapewnić zwierzętom odpowiednie wyżywienie, opiekę sanitarno-weterynaryjną i bieżące naprawy zgodnie z wymogami, jakie stawia umowa z jastrzębskim zakładem komunalnym - mówi Majer. Schronisko przy ulicy Norwida 50 działa od czerwca 2003 roku. - Wcześniej w mieście funkcjonował przejściowy punkt przetrzymywania zwierząt, którym zarządzał jastrzębski wydział ochrony środowiska i rolnictwa - tłumaczy Marek Krakowski, dyrektor Jastrzębskiego Zakładu Komunalnego, który jest właścicielem terenu. - Nasz zakład przejął opiekę nad zwierzakami cztery lata temu, do jego prowadzenia wybieramy w przetargu zarządcę. Dziś w przytułku przebywa około 80 psów. Miesięczny koszt utrzymania schroniska bierze na siebie miasto. - W kwotę 9,5 tysiąca wliczane są zarówno wydatki na karmy i opiekę weterynaryjną jak i opłaty za media. To wystarczająca kwota - przyznaje dyrektor JZK. - Trudno mi dokładnie powiedzieć, ile w ciągu miesiąca wydajemy na jednego czworonoga - dodaje. Od trzech lat opiekę nad schroniskiem sprawuje firma Józefa Kocura, który wygrał przetarg ogłaszany przez JZK. Właściciel nie zgadza się z zarzutami stowarzyszenia. Kłody pod nogi rzucają mi środowiska, którym nie udało się kiedyś przejąć schroniska. Tu wszystko jest w porządku, jesteśmy dwa razy w roku kontrolowani przez Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Wodzisławiu Śląskim i do tej pory nikt nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń. - Zwierzęta mają dobre warunki - potwierdza w rozmowie z nami Jacek Bober, lekarz weterynarii. Już wkrótce - jak zapewniają władze miasta - jastrzębskie schronisko doczeka się kilku nowych inwestycji i zmieni swoje oblicze. - Na terenie przytułku nie ma odpływów wody. Jeżeli wszystko będzie przebiegać zgodnie z naszym projektem, to już w kwietniu otworzymy małą oczyszczalnię ścieków - tłumaczy Krakowski. - Budynek, którym dysponuje obecnie schronisko jest zniszczony ze względu na prace pobliskiej kopalni. W pierwszej połowie roku powstanie projekt nowego pomieszczenia z zapleczem technicznym z prawdziwego zdarzenia i parku dla zwierząt, który będzie służył zarówno naszym psom, jak również szkółkom trenerskim - zapewnia dyrektor Krakowski. W JZK mają nadzieję, że zarówno osoby opiekujące się zwierzętami, jak i same zwierzęta, lepszych warunków doczekają najpóźniej na początku przyszłego roku. Anna Janiszewska - POLSKA Dziennik Zachodn Quote
apple Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 Kłody pod nogi rzucają mi środowiska, którym nie udało się kiedyś przejąć schroniska. Nie wiesz co powiedzieć oczernij innych i odwróć uwage......:angryy: Madzia po prostu .........:flaming: Quote
Alicja Posted March 14, 2008 Posted March 14, 2008 apple napisał(a):Nie wiesz co powiedzieć oczernij innych i odwróć uwage......:angryy: Madzia po prostu .........:flaming: Dżapko ..... tylko że prawda leży gdzieś po środku :razz::razz:a każdy będzie bronił swojego stanowiska choćby nawet nie mial racji ;)więc .....chyba wiele najpierw musiałoby się TAM zmienić i musiałby przyjść KTOŚ zupełnie z zewnątrz ...nie związany układami z tamtym środowiskiem ...ani z tymi za ani z tymi przeciw :razz::razz: Quote
clockwork Posted March 16, 2008 Author Posted March 16, 2008 czyli warto było troszke powęszyć i narobić im koło pióra :diabloti: czekamy na efekty... czy kolejne obietnice pokryją sie :roll: z rzeczywistością... a póki co jedziemy dziś do schronu w odwiedziny do psiurów :loveu::loveu: zaś bedzie dół jak lej po bombie :roll::oops: iiii cofam to co mówiłam o schroniskowym wecie.... już nie daje se ręki uciąć za niego.....:oops: jest TAKI SAM jak większość wetów... w doopie ma los psów :-(:-( amen :cool1: Quote
Alicja Posted March 16, 2008 Posted March 16, 2008 clockwork napisał(a):czyli warto było troszke powęszyć i narobić im koło pióra :diabloti: czekamy na efekty... czy kolejne obietnice pokryją sie :roll: z rzeczywistością... a póki co jedziemy dziś do schronu w odwiedziny do psiurów :loveu::loveu: zaś bedzie dół jak lej po bombie :roll::oops: iiii cofam to co mówiłam o schroniskowym wecie.... już nie daje se ręki uciąć za niego.....:oops: jest TAKI SAM jak każdy wet... w doopie ma los psów :-(:-( amen :cool1: Madziu :calus: ........:cool2:....no cóz chyba przyłączę się do Twych słow :cool1: z tego co rozmawiałam z facetem w schronie ...byłaby możliwość wyprowadzania na obejście psiaczków przez nich wskazanych ...tych gdzie oni mają pewność że nic się nie stanie ...mam nadzieje ze nie była to tylko czcza gadka a słowo dorosłego odpowiedzialnego człowieka ...na to liczę :kciuki: za dzisiejszą wizytę Quote
apple Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 [quote name='clockwork'][FONT=Arial]moniczko.. ja też miałam chęci i mnóstwo samozaparcia... ale jak mam wygrać z prezydentem i tą kliką?? wiesz że 2 radnych działa.. piszą doniesienia wysyłają dowody czarno na białym interpelacje o przekrętach w naszym mieście...wszędzie gdzie to możliwe..... i nic... nie wiem gdzie mają dojścia nasi włodarze że nadal są nietykalni.... :angryy:[/FONT] [FONT=Arial]napisze na podany przez amikat namiar... może ktoś z zewnątrz miasta się za to weźmie bo u nas wszyscy zastraszeni...[/FONT] [FONT=Century Gothic]jezu to normalnie brzmi jak nie do ruszenia......:shake:[/FONT] Quote
clockwork Posted April 2, 2008 Author Posted April 2, 2008 [FONT=Arial]hmmmm.... wznawiam wątek żeby pokazać Wam nasze pieskie ELDORADO.... po pismach, wizytach i naciskach jest zauważalnych pare zmian... Ci którzy jeździli tam wcześniej- jak ja, wiedzą i zauważają zmiany- psy i suki w końcu w osobnych boxach, czysta woda- w ogóle woda - w miskach, więcej chleba w wodzie :cool1: numerki zawieszone na szyi psów a nie na kratach,i nie ukrywam że jestem dumna że już coś się poprawia (wizualnie) dzięki osobom które naciskając miały na to wpływ :cool1: i czekam z utęsknieniem na kolejne efekty i realizacje obietnic....:roll::cool1: marzy mi się jeszcze konkretniejsze jedzenie dla psiaków, wyprowadzanie na spacery, resocjalizacja żeby psy były przystosowane do życia z człowiekiem:cool1: leczenie, ocieplanie i wyściełanie bud żeby psiaki nie leżały na gołych dechach, jakakolwiek izolacja dwóch pierwszych boxów... sterylizacja/kastracja psów.... nic więcej... niby tak niewiele a jakie nierealne:roll: [/FONT]wcześniej...... :roll: [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]super dopasowane obroże :roll:[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial] rok temu :cool1:[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] teraz...... [FONT=Arial]dziś :p indyk w sosie własnym :diabloti:[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]wielkość budy dopasowana do wielkości psa ;) [/FONT][FONT=Arial] [/FONT] zdjęcia nie są objęte prawami autorskimi- można kopiować :razz: Quote
clockwork Posted April 2, 2008 Author Posted April 2, 2008 [quote name='apple'][FONT=Century Gothic]jezu to normalnie brzmi jak nie do ruszenia......:shake:[/FONT] [FONT=Arial]no niestety.... jak wszystko w jebiu- jak to się u nas mawia- jastrzębska osmiornica :p[/FONT] Quote
apple Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 [FONT=Century Gothic]No to cieszę sie ze w ogóle cos się zmieniło faktycznie w miseczce jadeło jest jakie jest ale najwazniejsze że jest:multi: Zdaje sobie [FONT=Century Gothic]sprawe że do ideału jeszcze daleko ale zawsze to coś.......[/FONT][/FONT] [FONT=Century Gothic][/FONT] [FONT=Century Gothic]:-(:-(:-([/FONT] [FONT=Century Gothic]http://images6.fotosik.pl/162/5b3335b39be09864.jpg[/FONT] [FONT=Century Gothic][/FONT] [FONT=Century Gothic]Obroża faktycznie idealna:shake:[/FONT] [FONT=Century Gothic]http://images6.fotosik.pl/162/7a84f11259427339.jpg[/FONT] Quote
Alicja Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 [FONT=Arial]:diabloti:indyk się zakopał w wyściółce w budzie ....a w misce został sam chleb wymoczony w wodzie http://images6.fotosik.pl/162/acab0ffad713d435.jpg oooo o to mi szło .....jak sielskie mają życie duże psy ...osobne M1 ...i łoże jak w wersalu :angryy: http://images6.fotosik.pl/162/6d6fa428e624a406.jpg no i szkoda że nie mamy foty wiszących numerków na kratach :cool1: Mam nadzieję , ze nie trzeba bystrego oka i wielkiej zdolności czytania jak wiele po tych pismach i kilku wcześniejszych wizytach ....bo te w ostatnim czasie to sielanka ...się w schronisku zmieniło , ale to ciągle niestety za mało ... [/FONT] Quote
clockwork Posted April 2, 2008 Author Posted April 2, 2008 [quote name='Alicja'][FONT=Arial]:diabloti:indyk się zakopał w wyściółce w budzie ....a w misce został sam chleb wymoczony w wodzie http://images6.fotosik.pl/162/acab0ffad713d435.jpg oooo o to mi szło .....jak sielskie mają życie duże psy ...osobne M1 ...i łoże jak w wersalu :angryy: http://images6.fotosik.pl/162/6d6fa428e624a406.jpg no i szkoda że nie mamy foty wiszących numerków na kratach :cool1:[/FONT] [FONT=Arial]może mamy... musze przejrzeć filmik video :cool1:[/FONT] Quote
Alicja Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 [quote name='clockwork'][FONT=Arial]może mamy... musze przejrzeć filmik video :cool1:[/FONT] [FONT=Arial]ale tak czy inaczej na podanych przykładach widać jak było i jak się zmienia w schronie i to nie dzięki uśmiechom i mydleniu oczu a konkretnym pismom i petycjom :cool1:[/FONT] Quote
shanti Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 [quote name='clockwork'] [FONT=Arial]wielkość budy dopasowana do wielkości psa ;)[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] zdjęcia nie są objęte prawami autorskimi- można kopiować :razz: Mam nadzieję, że ten komentarz do zdjęcia to spóżniony żart primaaprylisowy:cool1:;) , kopiowanie mile widziane, ale nadinterpretacja już mniej. Quote
Alicja Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 Właśnie przed chwila wróciłam ze Schroniska dla Zwierząt w moim miescie ...w RYBNIKU ..... może napiszę najpierw jak wygladało wejście .... podjeżdżam do kolorowo pomalowanej bramy ...dzwonię ...podchodzi pan , otwiera bramkę i z uśmiechem na twarzy wpuszcza do środka , przywiezione rzeczy ukladamy na ławce pod budynkiem ...a pan serdecznie dziękuje , bo jak powiada nigdy dość posłań , misek i innych rzeczy które zawieźliśmy ....potem rozmawaiamy ...miło , przyjaźnie .... dochodzimy do klatek z pieskami ....a tam w miskach woda , sucha karma i po ok .na moje oko ....50-60 dkg gotowanego kurczaka , piersi , miesko z udek ...leży ...psy nie jedzą ....bo jak pan powiada ...są najedzone ...ale mają żeby mogły zjeść kiedy zgłodnieją ...... Podchodzę do klatek ....miziam ASTkę ....8 miesięczną :loveu::loveu::loveu:[zakochałam się :oops:....już mi zaczęli szykować miejsce w klatce bo TZ zagroził rozwodem :roll:jak powiedziałam że bez niej nie wracam .....]...i okazuje się że ona ma pod skórą tłuszczyk , miziam owczarka prawie belgijskiego ...to samo :crazyeye:....miziam dużego , łaciatego kundelka ....znów gruby pies ...co jest u licha.....psy najedzone , odżywione , zadbane na miare możliwości naprawde przepełnionego schroniska . Niech ktos jeszcze jedno złe słowo powie na schron w Rybniku to naprawde nie ręczę :mad:....psów jest tam ponad normę i to sporo , Jest czysto , nie ma smrodu zatykającego nozdrza , psy są najedzone , zadbane , schronisko przyjmuje każdą możliwą formę pomocy , ludzie tam są naprawdę oddani i życzliwi .....WIELKIE DZIĘKI DLA NICH :Rose: no i teraz przechodzę do sedna ....nie wiem jak to jest że TYLKO W JASTRZĘBIU PSY CHUDNĄ Z DEPRESJI :roll::roll::roll:wg stwierdzenia niektórych bywalców tego schronu wybaczcie , ale widziałam jakie dostają jedzenie psy w innych schronach i w Jebiu .....chciałam sprawdzić sobie jeszcze jak wygląda Rybnik bo na Jasnecie też jakiś nawiedzony napisał ze w Rybniku taka sama poruta jak w Jebiu ....no to sie gościu :roll: myli .... nie dla mnie lizanie doopy komuś kto dostaje od miasta tyle kasy ze psy powinne mieć dziennie gotowane mięso i suchą dostępną na zawołanie ... Quote
madzia828 Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 Fajnie Alicjo że zajrzałaś do schroniska w Rybniku:multi: psiaki naprawdę mają się dobrze dość szybko znajdują nowe domy, fakt schron jest przepełniony, ostatnio chyba 2 nowe kojce postawiono, pomalowano boksy widać ze dbaja o psy i obejście;) ja tam jestem prawie co sobote ,wyprowadzamy psiaki na spacer, robimy fotki i potem ogłoszenia tyle możemy zrobić :p Quote
Alicja Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 [quote name='madzia828']Fajnie Alicjo że zajrzałaś do schroniska w Rybniku:multi: psiaki naprawdę mają się dobrze dość szybko znajdują nowe domy, fakt schron jest przepełniony, ostatnio chyba 2 nowe kojce postawiono, pomalowano boksy widać ze dbaja o psy i obejście;) ja tam jestem prawie co sobote ,wyprowadzamy psiaki na spacer, robimy fotki i potem ogłoszenia tyle możemy zrobić :p Ostatnio jak cokolwiek było do zawiezienia to jeździł mój TZ ...ostatnio jakis rok temu ....i sam stwierdził ze naprawdę w porównaniu z tym co widział w Jastrzębiu to niebo a ziemia ....no ale widać rybnickie psiaki są w dobrych rękach ... właśnie rozmawiałam wczoraj ....w Rybniku jest najwięcej piesków w schronisku :shake: Madziu skontaktuj się ze mną jak pojedziecie w maju ...jakoś dojadę autobusem a zabierzecie mnie gdzieś z drogi :multi: Quote
clockwork Posted April 27, 2008 Author Posted April 27, 2008 też woziłam koce do Rybnika po tym jak w jastrzębskim powiedziano mi że moje dary zawiozą do kościoła, bo psom nie potrzebne.... wiem jak wygląda schron Rybnicki.... przed oczyma mam hałdy kości i mięsa, nie to co w jebiu ... hałdy suchego chleba..... rozmawiałam niejednokrotnie z obsługą schronu- aż razi podejście ... to że im zależy na losie psiaków .... (o Rybniku mówie;)). Sama dzwoniłam do nich pracując w Suszcu o podjechanie po psiaka który zakwaterował się w miejscu mojej pracy, i serce mnie nie bolało- bo wiedziałam że nie skazuję go na utopię, na wegetację.... wiedziałam że TAM o niego odpowiednio zadbają... pamiętam jak podjechał pan- odpowiednio przystosowanym autem i delikatnie wsadził psiaka na pakę wyściełaną kocykiem- u nas hycel podjeżdża chwyta psa za byle co i RZUCA do auta.... do nas nie oddała bym psa, bo wiem że szybciej poradzi sobie na ulicy niż w tej umieralni :shake: raz zadzwoniłam do jastrzębia kiedy znalazłam psa skrajnie zagłodzonego w lesie- ledwo stał na nogach.... a ten hycel rzucił nim jak szmatą do samochodu- ten uderzył głową o auto..... potem w schronie go już nie widziałam :-( OTO i stronka URZĘDU MIEJSKIEGO którą tak szczycił się pan dyrektor JZK..... stronka adopcyjna schroniska:diabloti: http://www.jastrzebie.pl/czytaj/6/?id=1490 a oto psy do adopcji- sztuk [SIZE=2]7 :diabloti: z czego 2-óch ostatnich z tego co wiem to już dawno TAM nie ma i znalazły już domy ..... i to wcale nie dzięki adopcji ze schroniska :roll: których rzekomo mają całą mase .......... http://www.jastrzebie.pl/czytaj/6/?id=1488 ostatnio dzwoniły do mnie jakieś zdesperowane dziewczyny że wyrzucono je ze schronu bo chciały założyć stronke internetową i wystawiać psiaki do adopcji.... zrobiły zbiórkę karmy, przyjęli, ale w momencie kiedy wyciągły aparat- poleciały ze schronu z hukiem "psy nie potrzebują reklamy- mamy dość adopcji" poprosiłam żeby się tu zalogowały i opisały całą sytuację... ale widzę że milczą .... może też im już zatkano usta :niewiem: Quote
Gonitwa Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 A ja na Elbląski schron narzekałam....:( Tragedia po prostu! Quote
clockwork Posted April 27, 2008 Author Posted April 27, 2008 proszę co mówią o jastrzebskim schronie mieszkańcy Jastrzębia którzy mają serce dla psów..... cytuję Benia-b Własnie wróciłam ze schronu-w sumie raczej spod schronu.. Od poczatku: Przybłakał się dzisiaj do nas pies-podobny do Morusa. Wlazł na podwórko-i przymilał się do dzieci(dobrze, ze moje psiury były w domu, bo futerko by zostało).. Złapałam psa-choc nawet nie trzeba było-nie uciekał i w te pedy zadzwoniłam do Moniki(mam nadzieje, ze nie ma do mnie pretensji za nadzieję-bo okazało sie ze to nie ten pies(miał oczka zdrowe)-ale przyjechała-dziekuje:loveu:.. Ja tymczasu dac nie mogę-naprawdę -nawet nie chodzi o to, że byłby 5-tym psem,-ale po adopcji Timona-żaden inny pies nie ma wejścia do domu-moje stadko mozna zobaczyc np tu; http://www.dogomania.pl/forum/showth...=38507&page=17 Wszyscy moi znajomi już zapsieni na amen, więc cóż było robić. Monika podniosła mnie na duchu-że ładny i że znajdzie domek-i że zaopiekujecie sie nim..Ja oczywiście pomoge w rozreklamowaniu psa.. Z bólem serca zawiozłam psa do schronu. Pan, który tam był stwierdził, że nie przyjmie i kropka.Chciałam nr telefonu, od tego, kto jest odpowiedzialny za przyjecia-mówił, ze nie ma...W ogóle nie chciał ze mna rozmawiac... Zostałam z psem i dzieciakami pod schronem. Zadzwoniłam na policję-dostałam namiar do SM i kazano mi przyjechac.. SM-zaraz poinformowała kogo trzeba i po godzinie przyjechał Pan, który psa obejrzał -stwierdził, że się zgubił-bo nie jest wychudzony i zabrał psa do schronu. O psie-wychowany był na pewno z dziecmi-bo lgnie do nich niesamowicie. Nie jest agresywny, tylko szczekliwy, wie co to samochód umie się zachowac.. Chodzi na smyczy-chyba nawet potrafi zrobic siad.. Futro skołtunione, ma mase kleszczy-ale nie jest chudy.. Mam wrażenie, że ktoś obcinał mu sierśc na głowie i na łapkach-widac równo przycięte. Po powrocie weszłam zaraz do sklepu u mnie na osiedlu-informując Panie, że gdyby ktos szukał psa to jest w schronie. Panie psa widziały juz 3 dni temu-biegał za dziecmi. Rozkleje ulotki z informacją, że znaleziono.. W całym tym zamieszaniu nie przyszło mi nawet do głowy, aby mu zrobic zdjęcia-wiec licze na WAS.. Nie pamietam kiedy tak okropnie się czułam.. Quote
Alicja Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 [quote name='clockwork']proszę co mówią o jastrzebskim schronie mieszkańcy Jastrzębia którzy mają serce dla psów..... cytuję Benia-b i najważniejsze że nie boją się tego powiedzieć .....milczenie i przymykanie oczu wcale nie pomaga psom jak się niektórym wydaje :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.