Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O mojej galerii nikt nie wie :diabloti: .

Naklejka, bo jej uszy miały stać, tylko matka natura zapomniała, że im są one większe tym ciężej zrobić, żeby stały cały czas :shake: . To oczywiście taka złośliwość, bo zawsze chciałam psa ze stojącymi uszami.

mineralna_, jak mi się żyje i pracuje z terierkiem? Na pewno nie mogę narzekać na nudę, bo tak naprawdę nigdy nie wiem czego się spodziewać ;) . I mówiąc "nigdy" mam na myśli naprawdę "nigdy". Na jednym treningu potrafi mnie uwalić w dupsko ze złości, że coś mu za wolno pokazałam, innym razem biega jak grzeczniutki piesecek, który nigdy nie przejmuje inicjatywy.
W jego wypadku opinia o psach potworach w ogóle się nie sprawdza - nie jest jakoś szczególnie pobudliwy, nerwowy, szczekliwy i nie chodzi non-stop bez powodu po ścianach. Z tą upartością to też jakaś bujda na resorach, bo ten pies nie jest bezsensownie uparty - on po prostu jest straszliwie sprytny, każda niekonsekwencja, niedopatrzenie, nieuwaga zostanie bezlitośnie wykorzystana na jego korzyść :D . Oprócz tego szybko się uczy, stosunkowo łatwo przychodzi mu skojarzenie słowa z jakimś działaniem.
No i na pewno to nie jest owczarek. On lubi pracować, lubi jak jestem zadowolona, ale też nie będzie dążył za wszelką cenę do uszczęśliwienia mnie jeśli ja się waham, albo nie wiem czego dokładnie chcę.
Ogólnie to jest mi go ciężko opisywać, bo od momentu kiedy go mam do teraz on się strasznie zmienił i dalej się zmienia, więc ciężko mi ocenić co jest takie jakie jest teraz i takie zostanie, a co mu się jeszcze odwidzi. Wygodniej na pewno byłoby mi gdybyś zadała jakieś bardziej konkretne pytanie, bo wiadomo, że o swoich pieseckach to mogę pleść godzinami a i tak nie powiedzieć Ci tego, co chcesz wiedzieć ;) .

Tak czy inaczej ja jestem zadowolona, że wybrałam teriera :loveu:


Foteczek już dostarczam:
aportujące piesecki




Verosia staruszka


I potwór z traw

Posted

Fantastyczne zdjęcia,poezja dla oka!Nasycone kolory,dobre kadry- cud,miód,orzeszki:loveu:
No i najważniejsze- psi bohaterowie.Świetnie dobrani kolorystycznie,wszak od dawna wiadomo,że zestawienie "black & white" zawsze eleganckie i ponadczasowe;) Uwielbiam psy w typie terierów,za ich charakter,energię i zawadiacki sposób bycia.
Sądząc jednak po zajęciach i żywiołowości Vegi- i jej nie brakuje motorka w .....:razz: pupie.:diabloti:

Będę zerkać.

Ps.
Jak boisz się,że ciężko odnajduje się wątek,zapisz go sobie jako subskrypcje (narzędzia wątku- zapisz ten wątek jako subskrypcja).
Potem wystarczy jedynie zerkać do "szybkie menu" i bez zbędnych poszukiwań szybko zlokalizujesz swój temat.

Posted

leónowa - małe, mam nadzieję, że już niedługo przestanie być kudłate, ma 10 miesięcy. W sumie to za kilka dni 11. I słodkie to jest jak śpi, i chyba tylko jak śpi :P .

[quote name='"Obama"']Fantastyczne zdjęcia,poezja dla oka!Nasycone kolory,dobre kadry- cud,miód,orzeszki:loveu:
Dzięki, cieszę się, że się podobają (chociaż kadry to chyba mogłyby być lepsze) ;)

Nieee, Vedze nie brakuje dynamitu, ona właściwie jest niezniszczalna. I w zabawie i w robocie i w ogóle we wszystkim. To mój miszczu :loveu: .

  • 3 weeks later...
Posted

[B]*Monia*[/B], czad, one z Hexą wyglądają jak siostry jakieś zaginione :loveu: . Wieczorem wpadnę do Was się trochę poprzyglądać , bo teraz to tylko tak przelotem.

Dosypuję parę foteczek z zadowoloną Verosią
[IMG]http://i1025.photobucket.com/albums/y319/czipsypaprykowe/forum/P7107113_zps81893839.png[/IMG]

I fruwającego Piksona
[IMG]http://i1025.photobucket.com/albums/y319/czipsypaprykowe/forum/P9211757m_zps8be273a2.png[/IMG]

Posted

Te piłki z Rogza to chyba moje ulubione, właściwie to ich jedyny minus to to, że nie pływają (chociaż oficjalnie wg producenta tak) - chociaż może ta nasza porwista rzeka to zbyt brutalne środowisko dla wesołych piłeczek, bo jedna taka się toczy już po dnie :diabloti:

Macie jakiś pomysł na obrożę dla Vegi z Modnej Kozy? Bo ja nie umiem nic wybrać, a mam rabat:hmmmm:

  • 2 weeks later...
Posted (edited)

Oj, tam, gadanie. Każdy spacer to dobry powód do robienia foteczek ;) .

Jeszcze trochę wakacyjnych wrzucam:




A my we wtorek i środę pierwsze dwa treningi agility po przerwie i mam zajebiste piesecki, tylko z tym małym biegać nie umim :shake:

Edited by gato
Posted

Wypadałoby się przywtać, jako że pierwszy raz tu jestem :)
Genialne masz te psy, nawet nie wiem, który lepszy :loveu: Choć nie powiem, że strasznie mi się Pikus podoba, bo sama bym chciała mieć psa tej rasy, ewentualnie jack'a :D

Posted

[quote name='maryg22']Wypadałoby się przywtać, jako że pierwszy raz tu jestem :)
Genialne masz te psy, nawet nie wiem, który lepszy :loveu: Choć nie powiem, że strasznie mi się Pikus podoba, bo sama bym chciała mieć psa tej rasy, ewentualnie jack'a :D
Hej!
Nie trzeba wybierać, który pies lepszy, bo oba zajebiste :diabloti: .
A co do urody Piksa - jak mam być szczera to przez niego nie ma co dzielić obrazu rasy, bo on raczej z tych "mało" urodziwych parsonów jest. Jest też ogólnie mały i drobny. Mi oczywiście się podoba, inna rzecz, że w rasie to będzie raczej uroda dla koneserów.

[quote name='"Aleksandrossa"']Aż po podpisie musiałam wejść :diabloti:
I stwierdzam że nie kłamie, zajebista galeria :cool3:
Tylko cosik fotek mało :mad:
Cześć, no i na wstępie dzięki :D . Fotek mało, bo ja robię ich dużo, a potem nie chce mi się ich obrabiać... A inna rzecz, że jak jest taki mały ruch tutaj to mi się zapomina o ich wstawianiu :placz:

Posted

Dzięki, dzięki - szelki z Pawsitive. Swoją drogą uratowali mi życie, bo są jedynym HM, który podjął się zrobienia ich na ostatni moment przed wyjazdem, a do tego nie skasowali za nie majątku (chociaż nie wiem czemu, bo to porządna robota i idealnie uszyte!).
Z boku wygląda to tak (trochę się przesunęły, leżą normalnie dalej za nogą):


Z fiutrem nic nie robiłam wtedy, właściwie to na tych fotkach ona wygląda średnio, bo wraca do 'normalności' po tym jak zdiagnozowano u niej chorą tarczycę. Tzn. nie diagnoza spowodowała, że wyglądała tragicznie, tylko brak hormonów, który się pogłębiał, bo nie było wiadomo co jej dolegało, no wiadomo o co chodzi ;P .
No a tak normalnie to wiadomo - czeszę regularnie (ona ma jasny podszerst, więc wygląda jakby była brudna jeśli jest nieczesana :D ), po wyczesaniu całości (jak już nic nie wypada) to psikam odżywką; czasem też ją kąpię w szamponie (Ring5 raczej, ale teraz chcę zmienić bo chyba za bardzo wysusza włos), raz w roku obowiązkowo, a reszta to z potrzeby jakiejś. Do żarcia na razie daję tylko olej z łososia. Chcę jeszcze dokupić takie tabletki z Dolfosu, bo w połączeniu z olejem to daje mega-efekt, wtedy dopiero błyszczy :cool3: .

[quote name='"lucky23"']To i my się witamy :smile:
gato, masz cudowne psy i robisz im cudowne zdjęcia <3
Do galerii zagościmy na pewno nie raz

Hej!
Dzięki i oczywiście zapraszamy!

A tymczasem... Vercia w wydaniu "jesień ssie".

Posted

[quote name='gato']
mineralna_, jak mi się żyje i pracuje z terierkiem? Na pewno nie mogę narzekać na nudę, bo tak naprawdę nigdy nie wiem czego się spodziewać ;) . I mówiąc "nigdy" mam na myśli naprawdę "nigdy". Na jednym treningu potrafi mnie uwalić w dupsko ze złości, że coś mu za wolno pokazałam, innym razem biega jak grzeczniutki piesecek, który nigdy nie przejmuje inicjatywy.
W jego wypadku opinia o psach potworach w ogóle się nie sprawdza - nie jest jakoś szczególnie pobudliwy, nerwowy, szczekliwy i nie chodzi non-stop bez powodu po ścianach. Z tą upartością to też jakaś bujda na resorach, bo ten pies nie jest bezsensownie uparty - on po prostu jest straszliwie sprytny, każda niekonsekwencja, niedopatrzenie, nieuwaga zostanie bezlitośnie wykorzystana na jego korzyść :D . Oprócz tego szybko się uczy, stosunkowo łatwo przychodzi mu skojarzenie słowa z jakimś działaniem.
No i na pewno to nie jest owczarek. On lubi pracować, lubi jak jestem zadowolona, ale też nie będzie dążył za wszelką cenę do uszczęśliwienia mnie jeśli ja się waham, albo nie wiem czego dokładnie chcę.
Ogólnie to jest mi go ciężko opisywać, bo od momentu kiedy go mam do teraz on się strasznie zmienił i dalej się zmienia, więc ciężko mi ocenić co jest takie jakie jest teraz i takie zostanie, a co mu się jeszcze odwidzi. Wygodniej na pewno byłoby mi gdybyś zadała jakieś bardziej konkretne pytanie, bo wiadomo, że o swoich pieseckach to mogę pleść godzinami a i tak nie powiedzieć Ci tego, co chcesz wiedzieć ;) .

Tak czy inaczej ja jestem zadowolona, że wybrałam teriera :loveu:



No właśnie głownie chodziło mi o to, czy parsona serio nie da się ogarnąć jak normalnego psa, ale powiedziałaś dokładnie to co chciałam wiedzieć. ;)



Vercia jest przepiękna :loveu: Zaopatrzyłam się w oponę i sledy i będę Zirce hodować takie muły :evil_lol:

Posted

[quote name='"mineralna_"']No właśnie głownie chodziło mi o to, czy parsona serio nie da się ogarnąć jak normalnego psa, ale powiedziałaś dokładnie to co chciałam wiedzieć. ;-)
Da się. Wystarczy mieć rurkę PVC i refleks :diabloti: .
A tak poważnie to chyba zależy od tego czego od psa chcemy, jakie mamy poglądy i doświadczenie, no i co możemy psu zaoferować.

Tak szczerze to mimo tego, że to nie jest jakiś diabeł wcielony to sobie nie wyobrażam go u boku szczęśliwej rodzinki z dwójką małych dzieci... To znaczy wyobrażam sobie - jako rozpierduchę na trzy fajery, pogryzione dzieci i harczącą, szarpiącą się, piłującą mordę i toczącą pianę z pyska śliczną, białą, sunię na końcu smyczy. Ale nie dlatego, że to jakieś nad-psy, tylko po prostu charakter ma nieadekwatny do wyglądu. No i jeśli ktoś oczekuje, że psy które normalnie nadal polują będą się świetnie czuły w roli włochatych poduszek na sofie... No to sorry, ale ma nierówno pod sufitem :diabloti: .

Vercia zaciska muskuły za wasze muły:


Jesiennych fotek mam jeszcze trochę, ale to potem ;) .

A na marginesie - ale mi dziś babsko podniosło ciśnienie na spacerze. Rzucałam pieskom piłeczki na boisku i byłam tyłem do ścieżki. Pikuś w pewnym momencie minął mnie z piłką i myślałam, że leci robić 'rundkę honorową'... No i chyba rzeczywiście miał taki zamiar, ale zanim się odwróciłam żeby się upewnić to usłyszałam radosne cmoktanie i świergot do "ślicznej suni". Zanim do mnie doszło, że to o Pikusia chodzi to on już z tą piłką leciał się witać do babska i jej sznaucera, który raczej nie podzielał chęci zapoznawczych swojej właścicielki. Zostawiłam więc swoją prawdziwą sunię i poszłam ratować pieska, bo baba dalej świergoliła jak opętana i pląsała dookoła suni z "ojej piłeczką!", a sznaucer stał sztywny jakby mu ktoś kij w tyłek zaaplikował i raczej planował likwidację "suni". Podeszłam na tyle, żeby pies mnie słyszał, zawołałam, nagrodziłam i odchodzę... Jestem tyłem, wypięta (bo trzymam psa za obrożę) i w dresie, no szacunek dla paniusi jak się patrzy wyrażam postawą. A ona z wpienionym sznaucerem pląsa za mną i cmoka, i ciumcia i woła i pikusiuje i nagabuje rozmowę. "Zachowaj swoje zen, Zuzanno" - myślę i się oddalam niewzruszenie. Pani lawirowała dookoła nas na orbicie około 20m jeszcze jakieś 10 min... Przy każdym zerknięciu Pikusia w ich kierunku nie omieszkała nie cmoknąć. Była tak wkurzająca i dziwna jednocześnie, że nawet nie wiedziałam co jej powiedzieć :shake: . Nie wiem skąd takich biorą...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...