Jump to content
Dogomania

Mr. Rocky & Mrs. Leokadia oraz czarna bestyjka i reszta stada xD


Recommended Posts

Posted

leónowa napisał(a):
Czytałam właśnie na fb, strasznie to smutne....kurcze, przykro mi było jak mi ostatnio bojowniczek padł, a co dopiero coś większego:-( Trzymaj się:roll:

Dzięki siostra :loveu: Już wiem że nie będę mogła zasnąć dzisiaj... Nieszczęsny marzec ;C Za 13 dni minie rok od odejścia mojego kochanego Łapcia(*)... Jakiś nieszczęsny ten czas...
Mamcia popiskuje i cały czas siedzi przytulona do Andzi...Liże ją i tak jak by czuwa przy niej ;C strasznie się boję że jak mój aniołek odejdzie to mamcia padnie z tęsknoty... :C

Posted

O, widzisz to ten sam gust filmowy mamy. Tzn taki, że oglądamy na łapu-capu, bez parcia na jeden gatunek :p. Jednak też na wstępie skreślam romantyczne komedie :D

O jeju, trzymaj się tam mocno. Moje chomiki odchodziły dość szybko i spokojnie, tylko Jakuza też parę dni, więc wiem, co czujesz.

Posted

[quote name='Kaaasia']http://oi61.tinypic.com/2nghlqr.jpg Szczęśliwy pies, to brudny pies :loveu:
http://oi61.tinypic.com/2a95t9f.jpg Ja ci dam pokrake :mad:

Trzymaj się!

Rocky czasami tak przykurcza te nogi albo tak się rozciąga że momentami wygląda jak niepełnosprawny :D Ale jego jak się "ustawi" to tak stoi:evil_lol:
Dziękuje :loveu:

[quote name='Ty$ka']O, widzisz to ten sam gust filmowy mamy. Tzn taki, że oglądamy na łapu-capu, bez parcia na jeden gatunek :p. Jednak też na wstępie skreślam romantyczne komedie :D

O jeju, trzymaj się tam mocno. Moje chomiki odchodziły dość szybko i spokojnie, tylko Jakuza też parę dni, więc wiem, co czujesz.

No widzisz teraz pokrewieństwa się nie wyprzesz :megagrin:
Angela vel Andzia jeszcze do rana bez zmian :shake: Teraz widzę że się tak nie chwieje, oczko otwarte i przespacerowała się po klatce.. ale to dalej nie ta Andzia co wcześniej:roll: Po dyskusji na fb doszłyśmy do wniosku z batonem, że to zmiany neurologiczne :-( Wszystko na to wskazuje...
Wczoraj miała okropny atak :C nagle zaczeła biegać po klatce, obijać się o kraty nawet te u góry i padła w momencie łapkami do góry:-( Wyglądało to jak ostatnie tchnienie ale po 5-10 min wstała i otumaniona przeszła na "legowisko":roll: Już nawet napisałam że to koniec... a tu wielkie zaskoczenie. dzisiaj naprawdę troszkę lepiej ale minimalnie... obawiam się mojego wyjazdu za granicę bo to jednak kilka dni a moja mama nie zajmie się moimi ogonami tak dobrze jak ja.. :roll:

Posted

Nie chcę Cię straszyć, ale mój Jakuza tak umierał: ostatnie podrygi polegały na dosłownie! skakaniu po klatce. Potem drgawki i koniec. Widziałam, jak się męczy, jak by sam nie odszedł, musiałabym podjąć decyzję sama. Jednak trzymajmy się wersji, że to zmiany neurologiczne, które jednak dadzą spokój...

Posted

leónowa napisał(a):
A Buniaczek nawet nie zauważył, że pierwszy raz w banerku mam 'spółke':evil_lol: Powinnaś być dumna z siostry:loveu:

O! Serio! Ja i batonik (:diabloti:) jesteśmy z cb dumne :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...