Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 730
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Nutusia napisał(a):
Zapracowane wakacje, ale zawsze wakacje :smile: I to na pięknych Mazurach ;-)

Nie zdążyłam nawet zauważyć ;-).
3 dni walczyliśmy z zapchaną kanalizacją, a i w pozostałe było co robić (i nie było to wcale dolce far niente ;))...

Edited by jola_li
Posted

Ania+Milva i Ulver napisał(a):
Syjamnskie bliżniaki;)

Noooo, prawie ;)!
Maniusiowy ogonek puchatszy :).
Ale byłoby pięknie gdyby razem trafili do domu.....
Marzenia......

  • 3 weeks later...
Posted

[quote name='rita60']Ja jestem grzeczna....czekam:lol:

[quote name='Nutusia']Ja też - wygrzeczniałam dosłownie w ułamku sekundy!!!!!!!! ;)
Tak "na gębę" ;)???
A zaświadczenia z pieczątkami gdzie???

No dobrze, niech Wam będzie, zawsze byłam łatwowierna ;).

Jutro jadę po Maniusia, przywożę go do Warszawy, a pojutrze ------ Maniuś jedzie do SWOJEGO DOMU do Wrocławia :)!!!
Będzie mieszkał w domu z ogrodem u Pani, która jest znajomą mojej dobrej znajomej i mieszka ok. 300 m od niej :)!

NARESZCIE, Maniusiu!!!
:bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool:

Posted

[quote name='jola_li']Tak "na gębę" ;)???
A zaświadczenia z pieczątkami gdzie???

No dobrze, niech Wam będzie, zawsze byłam łatwowierna ;).

Jutro jadę po Maniusia, przywożę go do Warszawy, a pojutrze ------ Maniuś jedzie do SWOJEGO DOMU do Wrocławia :)!!!
Będzie mieszkał w domu z ogrodem u Pani, która jest znajomą mojej dobrej znajomej i mieszka ok. 300 m od niej :)!

NARESZCIE, Maniusiu!!!
:bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool:

Wspaniale, bardzo się cieszę ! Cudowna wiadomość!:)

Posted

[quote name='rita60']:multi::multi::multi:tak się cieszę piesku.

[quote name='Nutusia']Jeju.... WARTO BYŁO czekać! :) Tak się cieszę, że... nie wypowiedzieć!!!!!
I Myszonok się doczeka, zobaczysz...

[quote name='Ellig']Wspaniale, bardzo się cieszę ! Cudowna wiadomość!:)
Ja też się CIESZĘ!!!

Posted

No więc było tak :):
w strugach deszczu odebraliśmy Maniusia od Ani, która – za co bardzo dziękuję - podjechała kawałek, żeby go nam przekazać.
Maniuś był okropnie zestresowany :(.
W samochodzie nie mógł znaleźć sobie miejsca, zwymiotował. Warknął nawet na mnie, gdy usiłowałam go przesunąć. Do samochodu trzeba było go włożyć, z samochodu wyjąć. Wejście do klatki – problem. Wejście na schody – problem. ..
W domu bieganie, wąchanie, wpadanie na moją niedosłyszącą mocno staruszkę, która nie wiedząc, co się dzieje złapała go zębami i wylądowała w osobnym pokoju (dla ogólnego – względnego – spokoju).
Po pół godzinie Maniuś rozczulił mnie do łez… Zaczął przytulać się jak dziecko, domagał się głaskania i pieszczot. Jest bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem.
Po kilku wyjściach w wiadomym celu schody przestały być problemem – zachowywał się jakby od dzieciństwa nic nie robił, tylko występował w rewii i latał po schodach tam i z powrotem – co uznałam za objaw niezwykłej inteligencji :).
Parę razy próbował „zaznaczyć teren”, ale na stanowcze „Ej!” przestawał i zmykał.
W nocy sam domagał się wyjścia piszczeniem. Spał bardzo niewiele, a my razem z nim. Biedny zdezorientowany psiuniek, któremu w jednej chwili zabrali jego świat. Biedny, bo jeszcze nie wie tego, co my wiemy :).
W sobotę rano kolejne rozstanie i kolejna – jeszcze dłuższa – podróż. Najpierw na Śląsk, a potem stamtąd do Wrocławia. O 19.00 dostałam od znajomej telefon, że dojechał i dziarsko pomaszerował do SWOJEGO domu.
Po 28 godzinach od pożegnania ze swoją przyjaciółką, Myszką.
Maniuś zamieszkał w domu wielopokoleniowym. Mama Pani jest na emeryturze, a więc nie będzie musiał zostawać sam na długo.
Teraz największym moim marzeniem jest, żeby wszyscy się jak najszybciej zaprzyjaźnili :).

Mam już pierwsze wieści od Pani :) –
na początku był wyraźnie skołowany długą podróżą i miotał się po domu, ale zjadł swoją porcję (u mnie z tych nerwów nie bardzo miał apetyt), a w nocy spał spokojnie na swoim posłaniu. Dzisiaj był na spacerze – bardzo ciągnie na smyczy – jest przyjazny wobec innych psów. Pani mówi, że jest pieszczoch i bystrzak :).

Już mi trochę nerwy odpuściły, ale nie do końca ;).
Prawdziwie odetchnę za 3 tygodnie ;).

Posted (edited)

Z Rumunii jedzie do Polski kilkanaście psów
uratowanych przed rzezią!
Ktokolwiek słyszał, ktokolwiek wie
o domach tymczasowych (mogą być płatne)
proszę o wiadomość.

Edited by jola_li
Posted

[quote name='Nutusia']O matko... Rozumiem, że nic więcej o tych psiakach nie wiadomo...[/QUOTE]
Na razie nie wiem nic, prócz tego, ze psy są w drodze, ale jak przyjadą dowiem się szczegółów.

Posted

[quote name='jola_li']Na razie nie wiem nic, prócz tego, ze psy są w drodze, ale jak przyjadą dowiem się szczegółów.[/QUOTE]

Na razie przyjechalo 13 psow, wszystkie maja juz DT, ma jechac koleny "transport" ile przyjedzie jeszcze nie wiadomo.....

Posted (edited)

Rumunia. 2013

A gdy się wypełniły dni i umrzeć przyszło latem,
przez most tęczowy przeszły psy. Równiutko. Łapa w łapę.
Od łap tysięcy dudnił most, deszcz krwawy smagał ziemię,
a one szły, i szły, i szły, ból niosąc i cierpienie.
Anioł zastukał w boże drzwi: „Mój Panie, już są blisko”…
Popatrzył w oczy pełne łez, choć przecież znają wszystko.
U zejścia z mostu stanął Bóg pobladły, wargi drżące –
jak tu utulić wszystkie psy, gdy idą ich tysiące?…
Jakimi słowy błagać ma Bóg psy o wybaczenie
za to, że wierząc w obraz swój, dał człowiekowi Ziemię?

................................................Barbara Borzymowska

Edited by jola_li

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...