ziele77 Posted May 29, 2012 Posted May 29, 2012 Pisałam o tych objawach na innym forum, ale może tutaj ktoś będzie miał konkretny pomysł co to może być. Kopiuję parę moich postów opisujących sytuację: Bardzo proszę o pomoc w interpretacji wykonanych przeze mnie badań krwi i moczu u mojej suczki, ponieważ brak jest sugestii ze strony weterynarza. Sunia ma około 1,5 roku, rok temu została wzięta przeze mnie z palucha. Na samym początku przebyła kaszel kennelowy którego objawy miała już w schronie. Jak na psa ze schroniska wykazywała zadziwiający brak apetytu. Od początku była dość wybredna, gardziła gotowanym, suche jadła w małych ilościach, stopniowo w ciągu całego dnia czasem raz na dwa dni, ale ogólnie była wesoła i pełna energii. W wieku około 13 miesięcy dostała pierwszej cieczki, którą przebiegła standardowo ale bardzo mocno ją "przeżywała". W trakcie cieczki stała się mało zabawowa i nieprzyjaźnie nastawiona do psów i suk (oprócz suni z którą mieszka ) Od zakończania cieczki minęło już około 2 i pół miesiąca i zachowanie suni zaczęło mnie niepokoić w domu śpi na spacerze niechętnie nastawiona do innych psów, apetyt żaden (pies ucieka od michy!). Je raz na parę dni kawałek surowego mięsa i nic innego nie chce. Zrobiłam jej badania bo chcę ją w czerwcu sterylizować a niepokoiło mnie jej zachowanie. Położnik stwierdził ciążę urojoną mało zaawansowaną, więc brak zaleceń. Wyniki krwi sprzed 2 tygodni: są w normie oprócz MCHC 22,4 norma 19,8 - 22,3 mmol/l krwinki białe: segmentowane 46 norma 60 - 77 % limfocyty 50 norma 12 - 30 % Biochemia: mocznik 58,4 norma 20 - 45 mg/dl Badanie moczu: gęstość 1,057 norma 1,016 - 1,045 barwa żółta przejrzystość dość mętny odczyn słabo kwaśny białko ślad glukoza, ketony, barwniki krwi i żółciowe nieobecne urobilinogen w normie osad moczu d.obfity,żółty,st. nabłonki wielokątne dość liczne nabłonki okrągłe pojedyńcze leukocyty do 10 wpw erytrocyty 0-1 wpw opis: świeże wałeczki nie znalez. kryształy nie znalez. flora bakteryjna mierna kulki tłuszczu proszę o radę co robić dalej bo nie ma diagnozy i nie ma leczenia, sugestia - wyniki są na pograniczu normy klinicznej (powtórzyć badania) badania powtórzyłam dziś zaraz podam wyniki Quote
ziele77 Posted May 29, 2012 Author Posted May 29, 2012 Dziś powtórzyłam badania przy okazji okazało się, że ciąża urojona się rozwija (więcej mleka), więc dostałam lek na wstrzymanie laktacji. Sunia nadal nie ma apetytu pije też mało. Dodatkowo od wczoraj ma poważną infekcję oka nie wiadomo skąd, dostała steryd i antybiotyk w kroplach. Wyniki moczu z dziś: gęstość 1,050 barwa moczu żółta przejrzystość lekko mętny odczyn obojętny białko ślad glukoza, ketony, barwniki krwi i żółciowe nieobecne urobilinogen w normie osad moczu mierny, żółty, st. nabłonki wielokątne pojedyńcze nabłonki okrągłe pojedyńcze leukocyty do 10 wpw erytrocyty 0-1 wpw opis: świeże wałeczki nie znalez. kryszt. trójfosfor.am-magnez nieliczne flora bakteryjna mierna lekarz stwierdził, że wyniki na pograniczu normy i na razie nie wdrażamy leczenia ... ale mnie niepokoi brak apetytu u psa i jego kondycja, tym bardziej, że czeka ją sterylka. Proszę o sugestie co dalej robić. Quote
ziele77 Posted May 29, 2012 Author Posted May 29, 2012 To znowu ja. Tylko piszę z innego komputera więc sie nie logowałam. Problem z Izi się skomplikował. Izi jak juz mówiłam przechodziła kaszel kennelowy gdy brałam ją ze schronu. Zaraziła nim też drugiego psa, były dwa razy leczone antybiotykami bo nie chciało przejść. Potem pozostała jej tkliwosć krtani musiałam zmienić obroże na szelki bo ciagneła się i miała ataki kaszlu. Gdy chodzila w szelkach było ok, ale od czasu do czasu czy w domu czy na dworze robiła takie dziwne wykrztuszenia czy ruchy pyskiem dokładnie tak jakby jej coś stało w gardle lub głosno przełykała śline (tak jakby miała jej nadmiar). Szukając przyczyny jej niejedzenia oprócz zrobienia badań krwi i moczu zwróciłam uwagę weterynarza również na te dziwne objawy. Miała oglądane gardło wielokrotnie ale zawsze było czyste bez stanu zapalnego. No i wczoraj w nocy miała miejsce sytuacja która mnie naprawdę przestraszyła. Izi wyjątkowo, zjadła z miski suche i to w dużej ilości co mnie bardzo ucieszyło i zdziwiło bo od prawie trzech miesięcy nie jadła normalnie! potem trochę pospała, po mniej więcej pół godzinie dostała krople do oczu, po 10 minutach drugie krople i w międzyczasie lek na zatrzymanie laktacji. leki te dostawała już od 3 dni. W pewnym momencie spiący do tej pory pies wstal i zaczął wykonywać te swoje ruchy połykania jak jej się czasem zdarzało, ale w sposób bardzo gwałtowny, przy czym nie sliniła się ani nie miala odruchów wymiotnych, tylko wygladało to tak jakby coś się jej cofało a ona to co chwile próbowała polknać. Nie reagowałam, pomyslalam, że moze cos jej sie wlasnie cofa lub moze się zakrztusiła? myślałam, że jej samo przejdzie, ale trwało to już dobre parę minut i było coraz gorzej, pies w pewnym momencie jakby nie nadążał z przełykaniem i zaczął się krztusić, wyginał przy tym szyję i głowę mocno do góry jakby nie mógł oddychać i zaczął się trząść. Zadzwoniłam po weta który obok mnie mieszka (na szczęście), żeby przyszedł bo bałam się, ze się udusi. Zanim lekarz przyszedł pies zwymiotował wszystko co zjadł ale nadal szybko przełykał i był przestraszony. Przy tym całym zajściu nie miał odruchów wymiotnych ani zachowania typowego gdy pies sie źle czyje i chce po prostu zwymiotować. Weterynarz przyszedł dał jej steryd i penicylinę. obejrzał gardlo, stwierdził znow to samo co inni gardło czyste ale duza tkliwość krtani, przy lekkim dotknięciu w te okolice, wzmagało się przełykanie i lekkie "pokasływanie. Powiedział, ze tak naprawdę nie wie co to jest, pies ma brac antybiotyk przez 10 dni (synulox), choć nie wiadomo na co, na zasadzie a nuż pomoże. Stąd moja prośba o pomoc, co jej może być! Panie Jarku, może pan się spotkał z takimi objawami.. aha i przy badaniu lekarz stwierdził, ze raczej nie ma zapadania się tchawicy. Wiec co to jest, bo szczerze mówiąc, bardzo boje się powtórki, nie wiem co wtedy robić żeby jej pomóc. Quote
ziele77 Posted May 29, 2012 Author Posted May 29, 2012 Przepraszam, że skopiowałam ale dużo tego i nie chciałam już drugi raz pisać. Czy ktoś ma jakiś pomysł co to może być? Quote
gryf80 Posted May 29, 2012 Posted May 29, 2012 jeszcze ph moczu by sie zdało;),co do poprzednich wyników :mchc-niewielka różnica,więc moim zdaniem nie ma powodów do paniki,mocznik niewiele podwyzszony(a jak kreatynina?),mocz-gestość może byc taka gdy pie malo pije i rzadko oddaje mocz. miała badany kał na obecnosc pasożytów(podwyższony poziom limfocytów niski neutrofilów segmentowych może sugerowac robale ale nie musi),mierzona temp?(babeszioza) jaki lek na laktacje dostaje?bromocryptyna powoduje wymioty u wiekszości suk,dlatego uprzednio przed podaniem bromo podaje się p/wymiotny Quote
ziele77 Posted July 1, 2012 Author Posted July 1, 2012 ..a więc, dawno mnie tu nie było. Może najpierw odpowiem na pytanie powyżej. Kreatynina u Izi była w normie, na laktacje dostawała uromil (jakiś taki ziołowy delikatny) bardzo jej smakował no i pomógł. W międzyczasie była porządnie odrobaczona aniprazolem 3 dni. Więcej kaszel ani duszenie się nie wystąpiły. Sunia dalej zachowywała się tak jak przedtem tzn niewiele jadła i piła. W domu bardzo spokojna na dworze biegała z moją drugą suką. Lekarze powiedzieli żeby już nic nie robić, widać taka jej uroda. No i teraz do meritum sprawy dochodzę. W piątek 29 czerwca postanowiłam Izi wysterylizować. Po zabiegu od pani weterynarz dowiedziałam się, że sunia na stole przestała oddychać i serce stanęło. Była reanimowana: intubacja, sztuczne oddychanie, adrenalina w serce ( albo atropina już z nerwów nie pamiętam). Sunię udało się uratować jestem przeszczęśliwa, że jest ze mną i bardzo wdzięczna pani weterynarz, że tak o nią walczyła. Sunia jest grzeczna i spokojna, dostawała po operacji i na drugi dzień kroplówki, przeciwbólowe i antybiotyki. Od jutra przechodzi na antybiotyk w tabletkach. Martwi mnie, bo nadal tak jak przed sterylką prawie nie pije i nie je ;( Weterynarz w związku z tym co się wydarzyło Izi podczas zabiegu sugerowała zmiany w płucach po przebytym kaszlu kenelowym, problemy z zapadalnością tchawicy lub przedłużone podniebienie miękkie do ewentualnej diagnozy jak by znów wystąpiły jakieś problemy z oddychaniem. Ewentualnie problem z sercem lub po prostu nadwrażliwość na podaną narkozę. Dopiero schodzi ze mnie stres po tym co się stało, weterynarz też była bardzo przejęta... Quote
gryf80 Posted July 2, 2012 Posted July 2, 2012 nie dziwię ci się.dopiero jest trzecia doba pozabiegu-boli więc nie jemy,picie-kroplówki nawadniają więc po co pić.ważne:powinna już oddać stolec jeśłi tego nie zrobiła poproś weta o syrop poprawiający perystaltykę jelit(menthoparafinol lub lactulosum) Quote
endurka Posted August 5, 2012 Posted August 5, 2012 opisane objawy krztuszenia i kaszel reakcyjny wyglądają jak klasyczne zapalenie górnych dróg oddechowych. Quote
Paula95 Posted August 8, 2012 Posted August 8, 2012 Przepraszam trochę za off, ale znacie jakiegoś dobrego, zaufanego laryngologa najlepiej z Wlkp? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.