Inez de Villaro Posted May 31, 2012 Posted May 31, 2012 Vikuni wraca apetyt. Ale zrobiło się zimno, więc nie chce wychodzić z posłanka, troszkę marznie, kołderka jest najlepszym przyjacielem, choć w gorące dni, Viki wywaliła ją ze swojego "pudełeczka". Teraz wróciła do łask. Danusia stwierdziła, że chyba ją trochę rozpieściła, bo przynosi jej jedzonko do posłanka, Viki na leżąco zjada a potem nosem wypycha miskę z wyrka, a to wszystko nie wstając ...potem wraca do spanka. Wszystkie psy takie senne w czasie tej pogody, niskie ciśnienie. Lenistwo. Danusine psiaki czują cieczkę Viki i wariują, choć prawie wszystkie to eunuchy. Jak idą na wybieg , na którym była wcześniej nasza panna, to zapominaja nawet o wysikaniu się...taka atrakcja w schronie :) Quote
AnnaEwa Posted May 31, 2012 Posted May 31, 2012 [quote name='Inez de Villaro']Vikuni wraca apetyt. Ale zrobiło się zimno, więc nie chce wychodzić z posłanka, troszkę marznie, kołderka jest najlepszym przyjacielem, choć w gorące dni, Viki wywaliła ją ze swojego "pudełeczka". Teraz wróciła do łask. Danusia stwierdziła, że chyba ją trochę rozpieściła, bo przynosi jej jedzonko do posłanka, Viki na leżąco zjada a potem nosem wypycha miskę z wyrka, a to wszystko nie wstając ...potem wraca do spanka. Wszystkie psy takie senne w czasie tej pogody, niskie ciśnienie. Lenistwo. Danusine psiaki czują cieczkę Viki i wariują, choć prawie wszystkie to eunuchy. Jak idą na wybieg , na którym była wcześniej nasza panna, to zapominaja nawet o wysikaniu się...taka atrakcja w schronie :) No, dama po prostu!:) Byleby jeszcze przestała sikać w domu. Quote
Inez de Villaro Posted June 3, 2012 Posted June 3, 2012 U Vikuni wszystko w porządku, cieczka powoli się kończy, nabiera sunia sił. Jedzenie już nie jest pożerane w trzy sekundy...organizm się odbudowuje, Nie lubi zimna zdecydowanie. Może jak poprawi się pogoda, Danusia pstryknie nowe fotki :) Quote
sayuri13 Posted June 4, 2012 Author Posted June 4, 2012 z mojego urlopu niestety nici :( więc jestem ;) i wstawiam dwa nowe zdjęcia od Pani Danusi z FB ... no i oczywiście zaraz się ostro biorę za resztę kubków bazarkowych ;) NIEWINIĄTKO... A OTO JEJ DZIEŁO...(bardzo musiało się nudzić dziewczynce ;) ) Quote
AnnaEwa Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 O rany............. Buzia przecudna, ale ta kupa i zniszczenia raczej nie ułatwią adopcji............ Quote
AniaB Posted June 5, 2012 Posted June 5, 2012 a czy takie niszczenie moze świadczyć o lęku separacyjnym?:( Nasza Emma (MN) też tak zniszczyła kanapę u mojej mamy, poza tym niszczy swoje posłanka, rzuca miską, wysypuje karmę - wetka podejrzewała własnie lek separacyjny, gdyz wszystko dzieje sie pod nieobecnosć mojej mamy.. A tu jakby podobnie - jak jest sama to sie bierze za niszczenie..:( Viki, dziadu jeden:loveu:, nie brykaj, błagam.. Quote
Inez de Villaro Posted June 5, 2012 Posted June 5, 2012 Jak będzie miała więcej spacerów, ruchu i człowieka to jestem przekonana że nie będzie niszczyć...sądzę, że to z nudów :) Danusia jej TV nie dała do pokoju...:) Quote
Benia-b Posted June 5, 2012 Posted June 5, 2012 Inez de Villaro napisał(a):Jak będzie miała więcej spacerów, ruchu i człowieka to jestem przekonana że nie będzie niszczyć...sądzę, że to z nudów :) Danusia jej TV nie dała do pokoju...:) A może Viki w innych obiciach gustuje?:eviltong: Quote
sayuri13 Posted June 6, 2012 Author Posted June 6, 2012 Benia-b napisał(a):A może Viki w innych obiciach gustuje?:eviltong: pewnie wolałaby skórzaną kanapę np od.... KLER'a ;) Quote
AnnaEwa Posted June 9, 2012 Posted June 9, 2012 Wpadłam na chwilę. Jak tam dziewuszka i jej niszczycielskie zapędy? Quote
Inez de Villaro Posted June 10, 2012 Posted June 10, 2012 Byłam wczoraj u Viki, jest już jak bordog okrąglutka, trochę nadal przestraszona jak spotyka nowych ludzi, jednak za jedzenie wiele zrobi. Kanapa została usunięta z pokoju, więc nie ma okazji do zniszczeń. Kiedy ludzie sie odsuwaja i zostawiają ja w spokoju dziersko wstaje z posłania i chętnie wyszłaby na dwór- ale to raczej takie "przemykanie" się. Tych, których zna lepiej toleruje. Boi się kobiet. Ma takie smutne oczy...ktos ja trzymał w klatce/kojcu/piwnicy... nie widywała za dużo ludzi. Quote
AnnaEwa Posted June 10, 2012 Posted June 10, 2012 Nie powiem tego, co mi się ciśnie na usta............... Quote
Inez de Villaro Posted June 16, 2012 Posted June 16, 2012 Podejrzewamy, że Viki jest głucha, albo slabo słyszy...trzeba to sprawdzić. Po weekendzie Dana zrobi nowe zdjęcia, teraz była na urlopie. Quote
Inez de Villaro Posted June 18, 2012 Posted June 18, 2012 Coś się złego dzieje. Viki miała wczoraj atak- drgawki jakby padaczkowe... Kochani, bardzo potrzebna Wasza rada, pomoc! U nas wet nie zdiagnozuje jej...może tylko doraźnie coś podawać, potrzebny byłby specjalista...może tomograf...sama nie wiem...a najlepiej dom tymczasowy w mieszkaniu!!! Sprawa jest naprawde poważna- albo silna padaczka albo jakiś guz... CO ROBIĆ??? Quote
Inez de Villaro Posted June 18, 2012 Posted June 18, 2012 Jutro mamy kompleksowe badania krwi i próby neurologiczne. Tyle, ile mozna będzie, to zrobimy. Sprzętu u nas nie ma, więc o badaniach specjalistycznych nie ma mowy. Byłam u Viki. Okazuje się, że ten atak to nie były padaczkowe drgawki, ale taka...pląsawica. "Pląsała" cała nawet oczy w rózne strony. Lekarze nie mogli tego zahamować, wygladało strasznie, bardzo cierpiała. Ewidentnie jest to sprawa naurologiczna. Jakby powazne zaburzenia błednika. Dziś czuje się źle, nie je nie pije. Nie może tez chodzić, przewraca sie, nie utrzymuje równowagi. Tak, jak napisałam, zamówiłam na jutro wszystkie możliwe do wykonania badania. Przyjedzie pani weterynarz, spróbuje cos wskórać. Żle to wyglada. Viki jakby traci słuch i może wzrok. Zapada w bardzo głęboki sen, z którego nie mozna jej wybudzić. Wczoraj wszyscy mysleli, że nie zyje. Dopiero, jak nią solidnie potrzęsiono, obudziła się. Na razie możemy sobie pogdybać...ja nie mam pojęcia co sie dzieje. Jest w dobrych rękach i wszyscy tutaj się bardzo o nia martwią. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by jej pomóc. Ma ciepło, spokój, jedzenie, człowieka...mam nadzieje, że wyjdzie z tego. Quote
AniaB Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 niestety nigdy nie miałam psa z takimi objawami..:( nie wiem jak pomóc, nie wiem co to moze być..:( biedna viki.. Quote
blue.berry Posted June 19, 2012 Posted June 19, 2012 (edited) witam z opisu wygląda to na zespół przedsionkowy (obwodowa lub ośrodkowa choroba przedsionkowa). niestety może mieć on wiele przyczyn i nie jest to takie łatwe do zdiagnozowania. do badań krwi na pewno trzeba dołączyć badania hormonów tarczycy (bo czasem występuje przy niedoczynności tarczycy) i pełen jonogram. i chyba w pierwszej kolejności należy rozważyć możliwość zapalenia ucha wewnętrznego, bo to najczęstsza przyczyna występowania takich objawów. ew. inna rzecz jaka przychodzi mi do głowy to zapalenie opon mozgówych ale tutaj występowałaby wysoka gorączka. mam nadzieję że uda się szybko znaleźć przyczynę pozdrawiam i trzymam kciuki sensownie opisany problem jest tutaj: http://www.portalweterynaryjny.pl/artykuly/neurologia/zespol-przedsionkowy-u-psow-i-kotow-5.html http://www.veterynaria.pl/articles.php?id=198 Edited June 19, 2012 by blue.berry Quote
sayuri13 Posted June 19, 2012 Author Posted June 19, 2012 Bazarek dla Viki (i Leosia) rozliczony :) rozliczenie na pierwszej stronie wątku Viki http://www.dogomania.pl/forum/threads/226810-VIKI-Zag%C5%82odzona-prawie-na-%C5%9Bmier%C4%87-bordo%C5%BCka-ju%C5%BC-w-hoteliku-pomocy%21 Quote
Inez de Villaro Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 Blue.berry- bardzo trafne uwagi wczoraj wetka tez postawiła na zapalenie ucha środkowego, wg niej wszystko na to wskazuje. Jest też niedoczynność tarczycy prawdopodobnie (zrobimy specjalistyczne badania) i chora trzustka- ale to nie ma wpływu na jej stan. Viki została zaopatrzona w odpowiednie leki, przez tydzień będziemy leczyć ucho i obserwować, czy pląsanie ustąpi. Jest umiarkowanie optymistycznie. Quote
blue.berry Posted June 20, 2012 Posted June 20, 2012 jeśli to zapalenie ucha wewnętrznego to jest to najbardziej optymistyczna diagnoza bo objawy całkowicie ustąpią. oczywiście nie od razu, po tygodniu , dwóch będzie lepiej (choć niewielkie objawy ponoć mogą utrzymywać się nawet do 5-6 tygodni). co do tarczycy - przy badaniu hormonów T4 i fT4 warto dołożyć cholesterol. czasem hormony mogą być w normie przy minimalnej granicy normy, ale jak jest mocno podniesiony cholesterol to jest to wskazanie że jednak niedoczynność występuje. mocno trzymam kciuki i mam nadzieję że będzie lepiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.