Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Sigourney.Weaver

Polskie hodowle Dogo Argentino

Recommended Posts

[quote name='dogarz2']@gingiel spokojnie wlasnie wyjasniam ta kwestie, moim zdaniem to jest karygodne

@effa jaki wg ciebie wspolczynnik inbredu ma to skojarzenie ?

[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/822/czala.jpg/"][IMG]http://img822.imageshack.us/img822/1310/czala.jpg[/IMG][/URL]

jestes taka uczona a nie odrozniasz jednorazowego inbredu od zinbredowanej linii ?? zastanawiam sie dlaczego przeinaczasz cos co zostalo napisane ? celowo czy dlatego, ze nie rozumiesz ??

@Chima
agresja do ludzi i do psow to dwie rozne rzeczy, to ze rasa trudna nie oznacza ze ma sie rzucac na ludzi i dlaczego uwazasz, ze pies mieszkajacy na wsi z dala od ludzi ma prawo byc wylekniony czy agresywny ? przeciez jedno z drugim nie ma nic wspolnego[/QUOTE]

Jeśli nie wiesz to podpowiem... znacznie mniejszy niż krycie matki synem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak widać Pan Bartosz vel 'alpaca' vel „jonny” vel „dogarz” i czyżby ? „dogarz2” i pani (…), której wydaje się, że jest anonimowa, mają poważne problemy... Za to nie mają podstawowych wiadomości na temat metod hodowlanych –albo przynajmniej bardzo starają się udawać, że ich nie mają, więc pora przypomnieć im fakty :


23.02.2006 Anaychaco czyli Pani Anna Dezor hodowca psów rasy Dogo Argentino z hodowli Nido de Condores będąca współwłaścielką psa Bambnio Nido De Condores wraz
[IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/003-1.jpg[/IMG]


[IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/001.jpg[/IMG]
z panem, który od chwili założenia pierwszego konta na Forum Dogomania (3 jego konta zostały już wyłączone w związku z nieustannym i celowym łamaniem regulaminu Forum Dogomania), pomawia, szkaluje, oraz grozi mnie i osobom trzecim, w odpowiedzi na zawarte w tym poście [URL="http://www.forum.**********/showpost.php?p=134649&postcount=1447"][COLOR=#000080]http://www.forum.**********/showpost.php?p=134649&postcount=1447[/COLOR][/URL] pytanie napisała na Forum Molosy : "to nie bylby inbred tylko linebred,bardziej otwarta forma chowu w pokrewienstwie, w tym wypadku skojarzenie majacym wspolnego dziadka.To juz nie tak zamkniete skojarzenie jak w przypadku inbredu gdzie pokrewienstwo jest duzo blizsze i duzo bardziej ryzykowne. Mozliwe skojarzenia przy inbredzie to skojarzenia ojca i corki, matki i syna, brata i siostry, polbrata i polsiostry, wujka i siostrzenicy, ciotki i bratanka. Inbred dodzisiaj stosowany jest w hodowli psow rasowych, zwlaszcza w rasach stosunkowo mlodych i malo ujednoliconych. Jest on jednak doscryzykowna forma hodowli, zarezerwowana tylko dla osob z ogromnym doswiadczeniem i znajomoscia genetyki, gdyz tak bliskie pokrewienstwo utrwala wady i choroby genetyczne oraz obniza zywotnosc, plodnosc oraz plennosc potomstwa."

([URL="http://forum.**********/showpost.php?p=134650&postcount=1448"][COLOR=#000080]http://forum.**********/showpost.php?p=134650&postcount=1448[/COLOR][/URL][URL="http://forum.**********/showpost.php?p=134650&postcount=1448"][COLOR=#000080])[/COLOR][/URL]– powtórzmy : „Jest on jednak dosc ryzykowna forma hodowli,zarezerwowana tylko dla osob z ogromnym doswiadczeniem i znajomoscia genetyki,gdyz tak bliskie pokrewienstwo utrwala wady i choroby genetyczne oraz obniza zywotnosc, plodnosc oraz plennosc potomstwa.” a Pani Dezor nie była łaskawa wytłumaczyć mi, że u Dogo Argentino nie występuje „merle”, choć z takim upodobaniem obrażała moją osobę na Forum Molosy, więc z pewnością miła czas na wyprowadzenie mnie z bęłędu i jednoznaczne stwierdzenie, że u DA merle nie występuje, kiedy zastanawiałam się na Forum Molosy czy różowe fafle i nosy to wynik merle. A bardzo mnie przecież nie lubi i gdyby wiedziała, że merle u DA nie występuje, to z pewnością by mi to z wielką satysfakcją wytknęła. Pani Anna Dezor ograniczyła się jedynie do lakonicznego komentarza po tym jak na Forum Molosy opublikowałam swoje podsumowanie dotyczące roli pigmentu dla Dogo Argentino i charakterystyki umaszczenia dogo. Przypomnijmy, że 06.12.2005 pisała na forum molosy : „[B]Jasnoniebieskie oczy[/B] kojarzone sa z gluchota calkowita (u dalmatynczykow na przyklad te dwie wady wystepuja w wiekszosci przypadkow jednoczesnie) a oko innego koloru -[B]heterochromia[/B]- idzie czesto w parze z gluchota jednostronna.
Jasnoniebieskie oczy i oczy o niebieskich refleksach u doga argentynskiego sa najprawdobodobniej wynikiem interakcji genu nazywanego Merle,i cechete powinno sie eliminowac,gdyz kojarzona jest ona,tak jak juz wspomnielismy,z gluchota czesciowa i calkowita oraz z wadliwymrozwojem narzadu wzroku,mogacym doprowadzic w skrajnych wypadkach do narodzenia sie szczeniat pozbawionych oczu. ” →[URL="http://www.forum.**********/showthread.php?t=3758&page=31"][COLOR=#000080]http://www.forum.**********/showthread.php?t=3758&page=31[/COLOR][/URL]. Tak więc chyba jej wiadomości na temat genetyki nie są zbyt bogate ? przecież otwarty spór na Forum Molosy, który wywołały moje pytania na temat pigmentacji lansowanych na FM dogo, toczył się w zeszłym roku... od roku 2005 do 2011 było sporo czasu na uzupełenienie wiedzy – to tylko i wyłącznie jest moje przypuszczenie, nie stwierdzam jednoznacznie, co pragnę zaznaczyć w tym miejscu, iż Pani Dezor nic nie wie o genetyce jako takiej, po prostu nie wypowiadała się natemat zagadnienia „skąd się bierze biały 'kolor' sierści u Dogo Argentino”.


W roku 2011, w numerze 4 (150) magazynu„Pies” ([URL]http://www.pies.pl/[/URL]) ukazał się wywiad z Panią Anną Dezor hodowcą rasy Dog Argentyński –
[IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/2012-06-02121710.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/2012-06-02121755.jpg[/IMG]

, w którym Pani Dezor mówiła :
[IMG]http://i1219.photobucket.com/albums/dd434/SigourneyWeaver/mail-1.jpg[/IMG]

Jednak to co mówiła w wywiadzie dla miesięcznika „Pies”, czyli szkodliwość takich hodowlanych posunięć, przed którymi w wywiadzie przestrzegała, nie przeszkodziła jej w planowaniu (?) miotu D i tak : 22.08.2011 na Forum Molosy, w dziele „szczeniaki i mioty” pojawiły się pierwsze zdjęcia miotu D z Hodowli Nido de Condores (2011)[URL="http://www.forum.**********/showthread.php?t=24296"][COLOR=#000080]http://www.forum.**********/showthread.php?t=24296[/COLOR][/URL].
Miot D o którym informacja widnieje nastornie hodowli : [URL="http://www.dogo-argentino.pl/szczenieta.html"][COLOR=#000080]http://www.dogo-argentino.pl/szczenieta.html[/COLOR][/URL] to efekt krycia matki synem : ARGENTO NIDO DE CÓNDORES x CARICIABLANCA DE OLJOMARO – Caricia Blanca de Oljomaro jest matką ojca suczek - Argento Nido De Condores. Argento Nido de Condores to syn suki Caricia Blanca de Oljomaro i psa Chaco del Bagual (2009) –wystarczy spojrzeć na dół strony, na której widnieje informacjana temat miodu D, oraz pozostałych miotów hodowli Nido de Condores, by dowiedzieć się z jakiego kojarzenia pochodzi Argento Nido de Condores.


Tak więc jeżeli Pan Bartosz, który z takim upodobaniem prześladuje hodowców Dogo Argentino nie utrzymujących z nim żadnych kontaktów, to może dla odmiany zechce się zainteresować poczynaniami swojej dobrej znajomej ? I może wymyśli wiarygodny powód, dla którego jego koleżanka i osoba z którą dzieli własność psa jest tak „niespójna” i w tak oczywisty sposób sobie przeczy ? Edited by Sigourney.Weaver

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weaver


Co sądzę o zbyt bliskim inbredzie Wiesz. Wiele razy o tym rozmawialiśmy. Uważam, że inbred na psa wybitnego ma sens jeżeli spełnione są wszystkie pozostałe kryteria wynikające z eksterieru psa i wzorca rasy, u nas to nie ma niestety zastosowania. Te skojarzenia jakie opisujesz na oko nie wnikając w genotyp i fenotyp pary nie powinny mieć miejsca i jest to wg mnie bardzo pochopna decyzja ograniczająca pulę genetyczną. To dość powszechne u nas w kraju, taka metoda na głoda. W DA CDB i DC pojawia się pies, wszyscy nim kryją i zostawiają sobie sukę po nim po czym dokupują kolejną, sami zamykając sobie możliwości skojarzeń. U mnie to Troya obecnie i wszędobylska bardzo słaba Osanna pisze tu o samych psach, w których już od pierwszych czarnych miotów (swoją drogą niemożliwych do uzyskania przy tej parze hodowlanej) nie widać żadnego typu. Tu u Was jest trudniej, wszystko jest mocno zinbredowane, psy sprowadzane te osiągalne dla potencjalnego kupca są średniej jakości, wszyscy piszecie o klubówce, rozumiem, że to będzie miarka, dokładne sprawdzanie zębów i zgryzów oraz ruch i ogólna kondycja psów. Bez tego to tylko kolejna wystawa dla tłumu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chima ja też chętnie przeczytam odpowiedzi. są niewygodne pytania i trudno o odpowiedź. dziękuję za wyjaśnienia. effa nie stać na nie. to wyjaśnia jej zaangażowanie w akcje promocyjną. tak myślałem strony są robione na jedno kopyto. Teraz wszyscy maja świadomość kogo reprezentuję effa i jej koleżanka Sigourney.Weaver. ja zadałem pytania ty rozbiłeś bank. BINGO.
problem znikających fotografii psów z Agnes czy Hunter tez rozwiązany. pokazuje prawdę o słabym psie usuwamy. do znikających miotów czy agresji wrócimy.
pozostają nadal pytania czy w Troi były tylko 3 - 4 szczeniaki ? czy ojcem jest pies, który krył córkę siostry? czy ojciec i matka szczeniąt zamiast 4 różnych dziadków mają trzy razy tego samego Gandhi? czy dziadek Galli, Ghandi nie krył swojej córki? czy to nie jest bliskie pokrewieństwo – inbreed? czy tak bliskie pokrewieństwo jest wskazane w przypadku tej słabej suki? Czy nabywcy zostali poinformowani o tym ?
effa nie pisz do mnie Mitheithel nie tędy droga. na zasadnicze pytania sama mi odpowiedz. są wyżej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chima , wybacz ale ja moge rozmawiac tylkoi wyłącznie o faktach.
Nie interesują mnie pomówienia i celowe szkodzenie obcym ludziom.

Pan Bartosz i pani, któej wydaje się, że jest anonmimowa mają jasny cel : stowrzyć wrażenie, że wszyscy hodowcy poza ich ulubiona hodowczynią, z której hodowli maja psy, to osoby, którym nie nalezy ufać, dlatego, że oni tak piszą na forum. Jest to o tyle zastanawiające, że tym ludziom naprawdę chyba wydaje się, że wszystcy wszystko załatwiaja poprzez fora... ale ich cyrk i ich małpy... Podjęli, decyzję, że będą starać się zniszczyć dober imię kilku osób i starają sie ze wszech miar osiągnac swój cel. Myśle, że wszystko ma swoje granice...
Zwróć uwagę, że zawsze, kiedy prezentuje się im konkretne fakty oni starają się rozmydlic temat i atakują kolejnym wyssanym z palca "faketm"
A Ty na przyszłość staaj się nie mylic imion psów, bo także przyczyniasz się do szerzenia nieprawdy. Tyle ode mnie

Share this post


Link to post
Share on other sites
gingiel


Nie wydaje mi się żebym odkrył Amerykę. To są tematy jakie same rzucają się w oczy...Effa na pewno ma swoje typy i jakiś mniej lub bardziej określony cel, ale pojęcia nie mam jaki i nie za bardzo mnie interesują te problemy wymyślane na pniu. Sam nie współpracuję z oszołomami i ludźmi postępującymi nieetycznie, nikomu takiemu nie krył bym psa i nigdy nie psrzedał bym szczeniaka, ale brak kręgosłupa widocznie czasami się przydaje. Wracając do moitu, 3-4 szczeniaki to raczej standard, nic niezwykłego, to przeciętny miot. Inbred może mieć znaczenie w liczebności miotu, ale należy też patrzeć na plenność suki i jej matki, to daje mniej więcej obraz tego co można uzyskać do tego co się urodziło i mamy odpowiedź czy ten cross zaszkodził żywotności miotu. Dla mnie bliskie krycia to porażka nigdy chyba bym nie robił tak bliskiego inbredu, to po pierwsze niezdrowe i niezbyt mądre.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kinga, Gingiel przestań kłamać... Co z testami psychicznymi babki Twojej suki?
Czy ja Ci mam o inbredzie pisać, inbred jest dobry w dobrych liniach i u dobrych psów. Galia to suka o bardzo poprawnej anatom, ładna, championka pokryta świetnym psem, sprowadzonym z Argentyny, szczeniaki mają bardzo dobry rodowód dostępny na stronie do analizy. Suka jest wartościowa, dała jak na dzień dzisiejszy bardzo dobry liczny miot więc to jej prawdziwa wartość.
Problemem są suki wystawiane w kraju, które miały zabiegi chirurgiczne usuwające wady dyskwalifikujące.
Powiedz mi kim jest hodowca, który pisze że psy z inbredu żyją 2-3 lata i robi inbredy świadomi wypuszczając zwierzęta, które w jego przekonaniu będą chore. Nie pytaj mnie o hodowców, którzy mają swój plan i robią to świadomie. Gorsze jest świadome wypuszczanie czegoś co będzie wadliwe, a nie wypadki przy pracy.
Co powiesz mi o swojej suce, która ma Talismana 8 razy w rodowodzie? Której ojciec jest z bardzo bliskiego inbredu (półrodzeństwo po stronie matki, ojcowie to tak naprawdę z jednej strony ojciec z drugiej dziadek)? itd bo to bardzo zinbredowany rodowod i zinbredowana linia
I powiedziałam Ci nic Ci do mojej pracy, to forum o psach. Może o Twojej pogadamy? Edited by effa

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]Sigourney.Weaver.[/B] hodowczyni zaprzeczyła sama sobie. moze się odniesie do tego. potępiasz inbred. co powiesz na temat inbredowania w Troi tej słabej suki. oraz czy jesteś pewna że np. Agnes nie wstawiała fotografii, informacji miotów. co sądzisz o usówaniu niewygodnych fotografii przez posiadaczy psów z Agnes i Hunter?
[B]effa[/B] nie wiem o co ci chodzi. nie bede odpowiadac za kogoś. według ciebie Galli to poprawna suka. według mnie to najsłabsza suka w polsce. a inbred ten to niewypal. napisz jak miot był liczny? Edited by gingiel

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weaver


Nie wiem czy mylę imiona psów, skoro nikt wprost nie pisze o jakim psie czy miocie pisze w danym poście czy dyskusji. Moja ewentulana pomyłka chyba nie ma większego wpływu na całość. To żaden problem sprostować pomyłkę. Latwiej było by gdyby każdy po prostu opisał co ma po czym i co planuje jak to się robi w cywilizowanych krajach i po temacie, ludzie potencjalni chętni sami decydowali by co chcą i po czym, a za ile to już zobaczyć można było by na żywo, ja wiem ile wart jest konkretny szczeniak na jakiego patrzę, nawet jeżeli nie można jeszcze określić jego wartości hodowlanej. Wiem również jakie psy podobają mi się i co więcej wiem dlaczego niestety szczerbate, przerośnięte i te z głowamu jak AB nie są dobrym pomysłem do dalszej hodowli. Coraz więcej jest różowych, dropiatych i krowiastych w postawie, długie jak lokomotywy o głowie z zadartą drobną kufką na pewno nie nadającą się do pełnego chwytu na polowaniu. Na przyszłość żeby uniknąć pomyłek proszę o zdjęcie psa, właściciela i rodziców.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kinga, ja się nazywam Zuzanna Petrykowska :) nie pisz do mnie Sigourney.Weaver, bo ja się nie muszę ukrywać, podpisuję się swoim imieniem i nazwiskiem :) Tak więc , żeby było jasne : za każdym razem , kiedy piszesz coś pod miom adresem nie piszesz tego do nick'u tylko do osoby : do mnie : do Zuzanny Petrykowskiej - ja w przeciwieństwie do ciebie nie jestem na tym forum anonimowa i w zwiazku z tym przypominam ci, że wszystko co piszesz na mój temat, uderza we mnie jako osobę, która nazywa się Zuzanna Petrykowska. Przyłączyałś się do swojego kolegi i teraz także ty pomawiasz i piszesz nieprawdę. Nie wiem co masz w głowie, nie wiem co sobie zamysliłaś, ale domyśłam się, że masz jakiś swój plan i jasno wyznaczony cel : zamierzasz podważyć moją reputację oraz hodowców, któych od niedawan tak nie lubisz. Uważam, że jest to bardzo przykre i niemądre ale to twój wybór. Wypisujesz swoje kłamstwa i oczerniasz tych, których uważasz za osoby ze mną związane i robisz to z pełną premedytacją, cco świadczy o tym, że doskonale zdajesz sobie sprawę z tego co robisz.


Uczepiłaś się Kinguniu mnie i dwóch hodowli, bo masz na to ochotę. NIe ma żadnego racjonalnego powodu atakowania tych hodowców, robisz to bo czujesz się sfrustrowana i bardzo , bardzo chcesz dać odczuć tym osobom jak mocno źle im życzysz.

Jeżeli ktoś kasuje swoej zdjęcia, to znaczy, że chce je skasować, usuwa je bo najwyraźniej nie widzi powodu dla którego jego zdjęcia miają być gdzieś oglądane :) . Hodowczynie, które atakujesz nie są jak pan Bartosz - twój serdeczny kolega i nie boją się filmów z wystw :) więc nie sądzę, żeby usuwały zdjęcia z powodu dla którego on tak bał się nakręconych przeze mnie filmów z poznańskiej wystawy.

Jezeli chcesz sie czegoś dowiedzieć od hodowcy, to nic prostrzego :) sięgnij po telefon i zadzwoń :) przecież znasz te osoby, bo jeszcze nie tak dawno bardzo , bardzo chciałaś, żeby dobrze o tobie myśłały i bardzo chciałaś mieć z nimi kontakt

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...