Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 57
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ale cyrk, biedny Frytus :( to mozliwe ze on mial tylko jedno jajeczko czy moze trzeba bédzie zrobic isg i go szukac? Brunonek byl wnétrem i to jajeczko bylo brázowe i duzo mniejsze niz to zdrowe, wiéc warto byloby je znalezc. No i pomysl jaki mialabys okaz do kolekcji na kaminku Karmelciu :)

Posted

HAHAHAH WARIATKI.....jajko tradycyjnie juz powedruje do szkoly,i bedzie sobie zylo w doborowym towarzystwie Jajek Jacksona I macicy Choco...
a co Do poszukiwan....dlatego doktorzy go wczoraj pokroili zeby to jajko znalezc,poki jest na stole a nie fundowac mu dodatkowych atrakcji pod tytulem...usg w poszukiwaniu zaginionego jajka....wiedza co robia,w koncu na swoja odp go rozcieli ,szukali i wpisali w karcie JEDNOJAJOWY....amaluch cala noc dreptal,no myslalam ze zwariuje....oka nie zmruzylam bo on chodzil i chodzil...nakrecil sie tak po tej narkozie czy jak....co za koles....a rano tradycyjnie spacerek....i pies jest jak nowo narodzony w swoim TWARZOWYM niebieskim kubraczku

  • 3 weeks later...
Posted

przeklejé wiesci od Karmelci bo miala problem z logowaniem na dogo:

to bylo uciéte:

"Frycio juz bezszwowy,wczoraj bylismy u weta i zdielam mu szewki,walczyl cholernik do upadlego zeby mu juz tam nic nie robic,gabinet niestety zle mu sie kojarzy i chcial uciekac ale sobie poradzilismy,ranki pieknie sie zagoily i jak tylko zdiellam wdzianko to psiak zaczal brykac fikac widac ze mu to nie bardzo pasowalo,poza tym w nocy juz nie zostawia niespodzianek,w dzien tez juz jest prawie dobrze...jak wyprowadza 4 razy dziennie to prawie sie nie zdarza zeby cos obsikal no chyba ze powiesze pranie na suszarce...to koniecznie musi je zaznaczyc....i tym sposobem jedne brudy pralam 3 razy...hahahahahaah z Frycia umowieni jestesmy wstepnie na operacje w czw po swietach,wiec bardzo prosze o trzymanie kcukow,w ogole ona ma chyba CICHA RUJE bo co prawda nie kropkuje ale chlopacy ja molestuja a ona chetnie im sie nastawia LAFYRYNDA hahahah i musze ja odseparowac bo sie zra jak diabli....ale nad wszystkim panujemy,troche to wprowadzilo zametu ale dajemy rade Poza tym Fryciatka ladnie przybieraja na wadze,wcinaja kazda ilosc jedzenia w takim tempie ze masakra,spacerki to dla nich taka radocha ze jak widza smycz to swir totalny Frytka na dzwiek reaguje i tak wariuja ze czasem mam klopot zeby pozapinac towarzystwo....Frytek juz powoli biega sam wraca na przywolanie....wiec resocjalizacja idzie pelna para,psiaki sa chetne do nauki wiec to czysta przyjemnosc uczyc i patrzec na efekty tej nauki.Fotografa wstepnie mamm,ma wpasc w 2 dzien swiat na sesje.pozdrawiamy"

w sprawie Frytka....
do Ginger pisala Pani ze szczecinka ktora chce adoptowac Frytka,ankiete wypelnila ja ja czytalam i w sumie jest ok,a dzis Pani do mnie dzw....brzmi sensownie,zadawala sensowne ,konkretne pytania,jest z corka gotowa na adopcje naszego karzelka,juz nawet kupily mu poslanko ,miski itp....co do pytan ktore zadawala....to miedzy innymi....jak przyzwyczaic psa do kota,jak wyglada jego karmienie ile ,jak czesto...jak wyglada sprawa pilegnacji itp....odp na wszystkie pytania,powiedzialam ze zdarza mu sie jeszcze zesikac w domu tu opowiedzialam jego historie....o zyciu w klatce i robieniu pod siebie,powiedzialam co trzeba z nim jeszcze cw,co juz umie,jak zachowuje sie na spacerach....i pomimo tego ze powiedzialam ze siurnie jeszcze od czasu do czasu....Pani powiedziala ze rozumie i bedzie uczyla,tzn kontynuowala to co ja zrobi lam z nim do tej pory....poza tym mowilam ze dopiero psiak otwiera sie na ludzi i uczy sie takich rzeczy jak zabawa z psami ,zabawkami,ze nie mozna oczekiwac od niego ze zaraz bedzie fikal koziolki bo on dopiero wszystkiego sie uczy.Pogadajcie z Ela naradzcie sie,moze Ela do babki zadzw tu jej nr......i dajcie znaka, My zginger bedziemy kombinowac kogos do PA wpadlysmy na pomysl ze mozna poprosic kogos z wolontariuszy ze schronu....jakby sie nikogo na dogo nie znalazlo.

to tyle...jak mi cos umknelo...pisz,pytaj i MILEGO ROZMYSLANIA!!!!"


a tego nie byloj eszcze:

"OCZKA-po antybiotyku Frycia odrobinke widzi-tzn ksztalty,duze rzeczy.....ale niestety oczka nadal ropieja wiec wet dal silniejszy antybiotyk i sztuczne lzy Przepuklina-jak ja wczoraj weci otworzyli okazalo sie ze w tej przepuklinie jest czesc macicy,usuneli to,macica jak na malego psiaka bardzo duzo,wieksza niz macica Choco,cala jakas taka pogrubiona,wet powiedzial ze pewnie od CICHEJ RUI ktora niedawno przerabialismy.
> Teraz moje kochane dziewczeta jak worek przepuklinowy jest pusty,w srodku obrosniety nablonkiem,nic juz tam nie wlezie....jest szansa i to spora ze to sie cofnie,tzn obrzek sie zmniejszy i nie bedzie trzeba nic juz jej robic,dupke zawsze bedzie miala troszke wieksza ale zeby to robic KOSMRTYCZNIE-to nie ma sensu jej narazac na dodatkowy bol,nie wspominajac o kasie.to jej w niczym nie bedzie przeszkadzac a powinno to sie cofnac bo nie beda oddzialywac hormony i nic tam juz nie siedzi ,jak wspomnialam.Tak wiec Wy trzymacie kciuki,ja opiekuje sie nasza rekonwalescentka.....I WSZYSTKO BEDZIE DOBRZE!!!!!
"

Takze jest chétna w Szczecinku na malego Frytka, zuuota Mariamc zgodzila sie pomóc z PA i sá umówieni na poniedzialek, kciuki!

A Fryteczka na szczéscie po otwarciu nie miala tragedii, przepuklinka naprawiona, wysterylizowana, oczka leczone - bédzie z niej jeszcze super sunia :)

Posted

Zdecydowanie NIE ale decyzja należy do Was....
Pani ma pieska na łańcuchu, przy budzie. Pieseczek sredniej wielkości, puruszający się slalomem pomiędzy gó.....i. Buda bez żadnego wyścielenia...
Dla mnie nie ma zadnej pewności , czy następny nie wyląduje przy budzie. Poza tym , jeden na salonach a drugi na łańcuchu?

Posted

wkoncu moje dogo dziala!!!!a wiec tak na wstepie uprzejmie donosze ze Fryciaki maja sie swietnie...pieknie ucza sie wszystkiego ,lacznie z wchodzeniem do lozka!!!!po 4 kapieli wkoncu pozbylismy sie SCHRONOWEGO SMRODKU i siersc wraca do formyjuz sa coraz bardziej milutkie w dotyku,to co musialam wysrzyc niebawem odrosnie i beda piekne jak malowane....poza tym z siuraniem juz jest ok,zdarzy im sie raz czas 2 razy dziennie,ale na spacerach juz SIKAJA a nie jak wczesniej tylko ZAZNACZALY.kupki juz w domu nie uwidzisz.poza tym umieja zostawac same,nie niszcza ,nie piszcza,pieknie chodza na smyczya jak jest sygnal spacer to grzecznie siadaja przy drzwiach i czekaja az je zapne,to wielki postep bo wczesniej je ganialam po mieszkaniu,w ogole spacerki to dla nich mega frajda i srednio chca wracac do domu,zaczelismy spacerki po wsi....zostawiam je na 5 sekund pod sklepem....jest super....Frytka jest bardziej miziasta,najlepiej jakby mogla caly dzien siedzien na kolankach,a Frycio...to taki maly zawadiaka,zaczepia inne psiony do zabawy,fika koziolki..a jak zabawa mu sie znudzi to warknie DAJ MI JUZ SPOKOJ i kadzie sie na poslanie,juz spia na poslaniu,bo wczesniej raczej gola podloga...nie chcialy na miekkim,nie umialy,a jak moga sie powylegiwac na lozku...o to juz pelnia szczescia.bardzo szybko ucza sie wszystkiego ,naprawde sa tak pojetne ze szok...w tak krotkim czasie zalapaly o co chodzi ze wszystkim....jak jest pora karmienia i mowie im Frytki korytko to same biegna do lazienki i czekaja.....bo niestety nadal kazdy je osobno....tak jest bezpieczniej.tak wiec psiaki w 100% adopcyjne w zasadzie do kazdemu domuBUZIAKI I FRYTKOWE POZDROWIONKA

Posted

moje anioleczki! dziekujé Karmelciu za te cudowne wiesci. Zrobilam im wyróznione najwyzej ogloszenia na Gumtree i Tablicy, pakiet pozostalych ogloszen zamówiony tez.

http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-MONA-i-BONO-piesek-i-sunia-w-typie-zloty-COCKER-SPANIEL-W0QQAdIdZ372212358

Tekst narazie zawiera info o ich nauce czystosci, ale jak nie bédá za jakis czas "wpadac" chyba go usuné, bo ludzie pomyslá ze to susmajtki ;p

Taki tekst jest teraz:

Mona i Bono to dwa spaniele, które razem trafiły do jednego z przytulisk, gdzie biegały i spały w swoich odchodach, zanim nie trafiły pod naszą opiekę. Psiaki chyba nigdy przedtem nie mieszkały w domu, bo musiały - jak szczeniaki - przechodzić naukę czystości, ale że są bardzo pojętne, teraz prawie nie zdarzają im się wypadki w domu.

Piesek Bono ma ok. roczku i jest niewyrośniętą miniaturką spaniela - waży tylko 5,5 kg, ale jest okazem zdrowia. Sunia ma ok. 5 lat i jest normalnej wielkości, ma lekką zaćmę, przez co troszkę słabiej widzi. Miała przepuklinę odbytu, która została zoperowana podczas jednoczesnego zabiegu sterylizacji.

Psiaki uwielbiają kontakt z człowiekiem i innymi psami. Są energiczne, ale usłuchane, kochają zabawy, spacery, pływanie. Nie mają odruchów gryzienia, czy kłapania, nie wykazują żadnej agresji.

Pieski przebywają w domu tymczasowym pod Opolem, gdzie pozostaną do czasu adopcji do domu(ów) stałego(ych). Obydwoje są odrobaczeni i odpchleni oraz wysterylizowani i czekają na odpowiednią adopcję.

Jeśli masz więcej pytań skontaktuj się z nami.
Psiaki wydamy do adopcji razem lub osobno, tylko i wyłącznie do odpowiedzialnych opiekunów. Adopcja możliwa pod warunkiem wyrażenia zgody na wizyty przed i po-adopcyjne oraz podpisanie umowy adopcyjnej.

Posted

hej dziewczeta,chyba mam domek dla Frytka,u mnie na wsi,12 maja maja wpasc cala rodzinka pobyc z nim troszke chlopak generalnie ma byc pieskiem mamy,starszej pani ktora miala wczesniej psiaka ze schronu ale umarl ze starosci,rodzina totalnie psiowa jeden z synow(moj kolega)ma 3 szorstkie jamniory ktore poluja na dziki,super wyszkolone,zadbane,jezdza z nim na ryby itp...2 syn jest w NL i to na niego czekamy bo on bedzie SPONSOREM I Frycio,jesli rodzina zechce go adoptowac bedzie do Nl jezdzil na wakacje swieta...a Pani to emerytka,caly dzien jest w domku,fajna ciepla osoba,co Wy na to??????oczywiscie po wizycie zdam szczegolowa relacje i podejmiecie decyzje ale chyba fajnie jakby Frytek tu zostal bo moglabym go w zasadzie codziennie odwiedzac i miec go na oku.

Posted

Karinko, to decyzja Eluni, Ona ma juz pozbierane ankiety przedadopcyjne kandydatów na Frytki i w soboté jedzie nawet ogládac dom, ale nie wiem dla którego spaniela. No i druga sprawa ze my raczej wydajemy nasze psy w Krakowie i okolicach zeby miec je na oku :)

Posted

jak tam domki dla moich Fryciakow????byla Elunia u kogos?????musze doniesc uprzejmie ze Frytki juz NIE SIKAJA,OD 4 DNI ANI JEDNEJ WPADKI,za to jak Frytek musi siurnac....to staje pod drzwiami i szczeka,skacze na drzwi....frytka za to sie kreci i wydaje dziwne dwieki....KURCZE DZIEWCZYNY-UDALO SIE I TO W MC!!!!!!madre psiony!!!!!

Posted

[quote name='karmelcia']hej dziewczeta,chyba mam domek dla Frytka,u mnie na wsi,12 maja maja wpasc cala rodzinka pobyc z nim troszke chlopak generalnie ma byc pieskiem mamy,starszej pani ktora miala wczesniej psiaka ze schronu ale umarl ze starosci,rodzina totalnie psiowa jeden z synow(moj kolega)ma 3 szorstkie jamniory ktore poluja na dziki,super wyszkolone,zadbane,jezdza z nim na ryby itp...2 syn jest w NL i to na niego czekamy bo on bedzie SPONSOREM I Frycio,jesli rodzina zechce go adoptowac bedzie do Nl jezdzil na wakacje swieta...a Pani to emerytka,caly dzien jest w domku,fajna ciepla osoba,co Wy na to??????oczywiscie po wizycie zdam szczegolowa relacje i podejmiecie decyzje ale chyba fajnie jakby Frytek tu zostal bo moglabym go w zasadzie codziennie odwiedzac i miec go na oku.[/QUOTE]
Karmelciu czy to nadal aktualne?
Czy żaden ze spanielków przebywających u Ciebie nie pójdzie do tego domku?
Jeśli dziewczyny Kastorowe zdecydowały, że nie, to może warto podesłać im innego spanielka?
Teraz mamy we Wrocławiu fajnego spanielka do adopcji, był adoptowany ze schroniska, ale po 7 latach traci dom z powodu silnej astmy właścicielki (wrzuciłam go dzisiaj na wątek spanieli do adopcji).
Ewentualnie jest jeszcze sporo innych spanielastych.
Tylko wizytę przedadopcyjną trzeba by było zrobić.

[quote name='karmelcia']jak tam domki dla moich Fryciakow????byla Elunia u kogos?????musze doniesc uprzejmie ze Frytki juz NIE SIKAJA,OD 4 DNI ANI JEDNEJ WPADKI,za to jak Frytek musi siurnac....to staje pod drzwiami i szczeka,skacze na drzwi....frytka za to sie kreci i wydaje dziwne dwieki....KURCZE DZIEWCZYNY-UDALO SIE I TO W MC!!!!!!madre psiony!!!!![/QUOTE]
To naprawdę wielki sukces! :multi: :klacz:
Ale co się nasprzątałaś to Twoje. ;) :Rose:

Posted (edited)

Asiu, bierzcie dom, niech skorzysta bardziej potrzebujácy biedak. Ela mówila ze ma juz praktycznie kandydatów na wszystkie 3 psiaki - Frytki i Neské, osobno, ale ma problem z dojazdem na wizyty przedadopcyjne. Musi prosic o pomoc za zwrot kosztów. Moze znacie kogos z Krakowa kto zgodzilby sié pomóc czasem na takich zasadach?

Karmelciu, jestes niezastápiona! Bardzo dziékujé Ci za opieké nad naszymi rudymi zamiataczami ulic.

Karmelcia jest wlasnie w drodze po odbiór 4 szczeniát urodzonych na koniec marca. Oj, bédzie miala w domu wesolo ;ppp

Edited by emilia2280
  • 2 weeks later...
Posted

Moja biedna sunia Frytka przeszla ratujácá zycié operacjé w zeszlá soboté. Elunia powiadomila mnie w soboté rano ze sunia jest na stole operacyjnym, bo przestala siusiac - pécherz wpadl jej w przepukliné, która na nowo sié utworzyla w odbycie. Wet nie dawal gwarancji ze da radé niunié pocerowac i byla opcja ze jesli nie da rady zszyc dupki, bédzie musial já dospic :OOO straszny to byl szok, nie moglam o tym pisac az do dzis. Calá pierwszá i drugá dobé niunia plakala a Karmelcia okladala jej pampersa lodem, wtedy sunia uspokajala sie na chwilé i przysypiala. To byly straszne dwie doby i bardzo Karmelci dziékujé ze byla przy malutkiej caly ten czas. Teraz pupka sié goi, choc nadal jest bardzo biedna. Z tego powodu domy adopcyjne ubiegajáce sié o sunié, zostaly powiadomione o koniecznosci przelozenia adopcji do czasu calkowitego wyzdrowienia suni.

  • 3 weeks later...
Posted (edited)

dzisiaj Ela pojechala z nowym Panstwem odebrac malego Bono z Katowic, gdzie z suniá mialy DT do 15 czerwca (potem hotelik pod Kielcami). Panstwo bardzo czekali na Bono i sá nim zachwyceni. 3 nastoletnich dzieci bédá go bardzo rozpieszczac :) Dzékujé Eluni za kolejná wycieczké którá odbyla w sprawie tych psiaczków.

Zdjécia Mony i Bona ze sceniaakaaami w dniu wyjazdu malych do DS a duzych do Katowic:










Edited by emilia2280
Posted

Bono plakal pierwszego dnia w swoim domu za Moná a Mona nawet nie mrugnéla za nim ;p Pieszczoszka z niej straszna, nic nie widzi ale chodzi za mamá Jaagi krok w krok. Bédzie badana w Starachowicach, zwlaszcza pod kátem oczu, bo bardzo sá brzydkie.

Fotki z dnia przenosin:









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...