klaudyska6 Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 *Witajcie, nie jestem pewna czy zamieszczam post w odpowiednim dziale, jeśli nię o przeniesienie i przepraszam za kłopot.* Problem wygląda następująco. Posiadamy dwa pieski - suczka i piesek. Suczka po bernardynie, piesek dużo mniejszy, Suczka ma dopiero 5 miesięcy, piesek nieco ponad pół roku. Pierwszy u nas był piesek, sikać na dworze nauczył się momentalnie! Po pierwszym tygodniu wiedział o co chodzi, fakt, zdarzały się niespodzianki, ale bez tak naprawdę naszego udziału, jedynie wychodziliśmy z nim dosyć często, nauczył się gdzie trzeba się załatwiać. Teraz tak naprawdę w ogóle nie woła, załatwia się głównie gdy wychodzimy dla potrzeb suni, choć myślę, że wytrzymałby dużo dłużej – na szczęście nie musi:) Z Manią niestety są problemy od początku, co również rozumieliśmy, bo choć to kundelek to jednak po dużej rasie i wiemy, że rozwija się dłużej. Na początku więc sikała non stop i gdzie popadnie, włączając w to spanie swoje oraz nasze. Szybko zaczęła więc spać poza naszym spankiem;) Później zaczęła ogarniać sprawę z dworem, jednak zauważyła chyba, że jej sikania nie bardzo nam odpowiada i... za każdym razem, gdy głaskało się drugiego pieska, a nie ją, gdy się zrzuciło ją ze spania czy po prostu czegoś nie pozwoliło – odchodziła i patrząc się na nas sikała. Zaczęliśmy ją wówczas ignorować, co rzeczywiście poskutkowało, zwracanie na siebie uwagi sikaniem minęło. Pojawiło się coś gorszego. Wychodzimy na dwór. Kajtek stoi pod drzwiami i cieszy się na wieść o spacerze, a Mania w ogóle nie zamierza wyjść. Nawet jeśli zamierza to efekt i tak jest ten sam. Zakładamy szelki i … Mania robi siusiu pod drzwiami. Częściej zdarza się tak, że zakładamy smycz, przekraczamy próg mieszkania, zamykamy drzwi i Mania już siusia na korytarzu. Dziś przykładowo zesiusiała się w domu, tak więc myśleliśmy, że niespodzianki nie będzie, ale chwilkę później wychodząc, załatwiła się również w windzie, Od pewnego czasu robi to non stop! Nie ma wyjścia na dwór bez sprzątania klatki lub windy. Próbowaliśmy ją początkowo nosić, ale ona z dnia na dzień jest ciężka, więc próbujemy coś wymyślić, nikt nie będzie dźwigał psa, który już teraz waży sporo ponad 20 kg, a lada moment będzie cięższy. Próbowaliśmy brać smakołyki i jakby omamić ją, by skupiła się przez drogę na dwór na smakołyku, a nie na sikaniu -też nie pomogło. Nawet pomyślałam, że może to jakaś trauma ze smyczą, że coś nie tak jej się skojarzyło, więc próbowaliśmy wychodzić z nią bez smyczy (chcąc założyć ją dopiero na dworku), ale to też nie pomogło. Nie bijemy jej, nie karcimy, staramy się tylko podnieść:P by nie sikała dalej, krzyczymy „nie” , bo udało się nauczyć ją od początku, że nie = nie wolno i w każdym innym przypadku naprawdę to rozumie. Pieski są u nas od małego, karmione są Puriną, więc chyba kwestie żywnościowe na to nie wpływają. Przepraszam za długą wypowiedź, jednak chciałam przedstawić problem najdokładniej jak potrafię. Z góry dziękuję za pomoc!! Quote
GAJOS Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Czy sunia lała, na matę która była w pobliżu drzwi ? Niech nie widzi, że szykujecie się do wyjścia - zamknij ją w pokoju, ubierz się, przygotuj, weź szelki, załóż je bez słowa, i wychodź, w miarę szybkim krokiem. Czy oba psy wyprowadzasz na dwór razem? Może sikać z ekscytacji - ekscytacja drugiego psa, może kojarzyć jej się ze sikaniem, postaraj się nie nakręcać drugiego psa przed wyjściem - nie pozwalaj się ekscytować. Czy sunia zna komendę siad, waruj, leżeć ? Quote
Franca81 Posted March 15, 2012 Posted March 15, 2012 Tak jak powyżej. Czy wyprowadzałaś psy osobno? A jak zareaguje sunia jak się nagle ubierzesz i wyjdziesz z domu po czym wrócisz i od razu bez słów zabierzesz ją na spacer? Starałaś się ją nagradzać za każdy krok na klatce bez sikania? Czasem takie trochę "cudaczne" metody odnoszą skutek. jak sunia zareaguje jak przykładowo wrócisz do domu po nią i zaczniesz biec do windy? Czy spowalnia i stara się nie iść? Czy na dworze w ogóle się załatwia? Czy chwalicie ją wtedy? Nie reaguj jak narobi na klatce a chwal jak na dworze zrobi. Czy sunia lubi zabawki? Jak się wybieracie na spacer (Ty i dwa psy) to reagujesz na psa jak się ekscytuje? Quote
klaudyska6 Posted March 16, 2012 Author Posted March 16, 2012 Dziękuję za odpowiedzi, wychodzimy zawsze z dwoma pieskami raz razem z mężem czasem osobno. Niestety wychodzenie i wracanie po psa nie działa, bo w większości przypadków zdąży się zesiusiać, jak tylko przekroczymy prób drzwi. Na matę nie lała, nie uczyliśmy jej wychodzić w ten sposób. Leżeć jeszcze nie:P ale siadać potrafi:) Smakołyki nie działają, uwielbia je, ale nie w przypadku wyjścia za drzwi wtedy albo siusia albo się ociąga. Na dworze się załatwia zawsze i w odpowiedniej wydaje mi się ilości. Ale może coś z tą ekscytacją, zazwyczaj raczej cieszę się razem z cieszeniem psa:P że to tak ujmę. Nie sądziłam, że to może być powód, tyle, że Mania nie bardzo się ekscytuje, drugi pies rzeczywiście. Ale Mania nie bardzo Wczoraj gdy wychodziliśmy ona w ogóle nie chciała sie ruszyć, więc stwierdziłam, że będę wychodziła ignorując ją, co pomogło o tyle, że ruszyła się do drzwi, ale w drzwiach się zesikała:) Quote
Franca81 Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 Ona może się ekscytować ale okazywać to inaczej. Wychodząc na spacer zachowaj spokój (myśl o czymś innym). Bez słów, bez gestów, weź ją na smycz i po prostu idź. Nie uśmiechaj się do niej, nie cmokaj, po prostu wszystko na spokojnie. Wyprowadź ją na spacer samą. Zobacz jak zareaguje. Czy lubi zabawki? Bo nie odpowiedziałaś mi. ;) Możesz zrobić też i takie ćwiczenie. Na początek po spacerze (tak po 5-10 minutach) ubierz się ponownie i ponownie wyprowadź ją na dwór. Ciekawi mnie bardzo czy również się zsika. Jeżeli nie to ją pochwal. I jak się da poświęć kilka dni by wychodzić z nią na takie szybkie spacerki kilka razy dziennie (oczywiście plus tradycyjne spacery). Jeżeli "mała" na tych spacerkach nie bedzie robić na klatce to pomoże jej utrwalić oczekiwane zachowanie powstrzymywania się na klatce. Quote
klaudyska6 Posted March 16, 2012 Author Posted March 16, 2012 Czy lubi zabawki... Jak akurat drugi piesek chce wziąć zabawkę to lubi:) Ale z zabawek najbardziej lubi coś do jedzenia;p więc nie bardzo... Raczej od czasu do czasu złapie sznurek albo kostkę i pójdzie gdzieś w kąt je pogryźć, no i jak już się bawimy razem to jakoś też chętnie, ale do samych zabawek nie bardzo. Nie wiem jak z tym wychodzeniem i nie reagowaniem. Dzisiaj zrobiłam tak jak radziliście, ubrałam się bez nich wzięłam smycz i próbowałam iść, ale Mania niestety zaparła się w kuchni i urządziła strajk. Ja sobie poszłam kawałek dalej błągając by przyszła, a ona zasiusiała pół kuchni po czym z uśmiechem i machaniem ogonka przyszła do drzwi by wyjść na spacer:) Quote
taks Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 A czy ona w ogóle lubi spacery? Dobrze jej się kojarzą? To "zimowy miot" i zdarza się, że w wypadku pierwszych spacerów w niesprzyjającej aurze psiak źle sobie kojarzy wychodzenie. Wtedy aby uniknąc wyjscia załatwia to czego sie od niego oczekuje ( czyli siku) jak najszybciej byle mieć "z głowy". Ja bym eksperymentalnie jednak spróbowała trochę osobnych spacerów i mega atrakcyjnych dla suczki .Mnie bardziej niepokoi nie tyle siusianie co nieokazywanie radości przy wyjsciu- siusianie obawiam sie jest w tym wypadku problemem wtórnym. Radziłabym zastanowic sie co jest przyczyną tak jednak dziwnego zachowania u szczeniaka - jakieś lęki? urazy? złe skojarzenia?a może coś ze stawami i chodzenie nie sprawia jej przyjemności? Quote
Franca81 Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 Taks też dobrze prawi! Mnie zastanawia jedno. Najpierw się zapierała a jak się zsikała to się cieszyła ze spaceru. Po pierwsze nie błagaj psa. Ja bym tuż przed tym jak zacznie się zapierać energicznie szarpnęła smyczą. Ale nie za mocno. Tak by dać sygnał w stylu "nie będę tolerować przeciwstawiania się". Dla psa to nie powinno być bolesne a po prostu jako sygnał. I iść, żadnych ustępstw. Ale szczerze mówiąc nie znam Twojego psa więc nie wiem czy warto to polecić. Że tak spytam. Kto dominuje w domu? Bo tak się zastanawiam czy przypadkiem to nie jest powód jej zachowań. Stawia na swoim przed spacerem. Jak się głaskało drugiego psa to sikała. Czy są ustanowione jakieś zasady w domu? Czy wszyscy ich przestrzegają w tym psy? Zachowania dominacyjne (lub rozumiane jako dominacyjne) pojawiają się często gdy pies nie ma wprowadzonych jasnych zasad. Tylko proszę nie mylić dominacji z agresją bo to dwie inne sprawy. ;) Quote
taks Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 tak , tylko że sikanie w takich okolicznosciach u podrostka czy dorosłego psa to to nie jest zachowanie dominacyjne , wręcz odwrotnie. I to co tu opisane to nie jest też znaczenie terenu .Raczej zachowanie psa wycofanego/zdominowanego wiec wszelkie działania "siłowe" mogą tylko pogłębić problem. Jesli pies ma opory przed wyjściem z domu ( a spacer z reguły jest dla psa trzymanego w mieszkaniu przyjemnym wydarzeniem więc to nie jest normalne) nalezałoby raczej szukac tego przyczyny a nie "przełamywać" na siłę ( cokolwiek by ta "siła" miała oznaczać ). Problem może tez tkwic w relacjach wzajemnych psów- za mało wiemy dlatego rzucam hasła co moim zdaniem nalezałoby sprawdzić szukając przyczyny Quote
klaudyska6 Posted March 16, 2012 Author Posted March 16, 2012 Co do zimy - rzeczywiście pierwsze spacery były chłodne, ale jak już mówiłam to kundelek po bernardynie, jak na moje oko, z kundla ma tylko nazwę;p więc zima nie przeszkadzała raczej. Poza tym początki były bez smyczy, więc też zrazić się nie mogła. Potem próbowała dominować w kwestii smyczy właśnie, bo bardzo się nie podobało, ale nauczyliśmy smakołykami chodzić ładnie i teraz jako tako nam to idzie. Co do zasad, to tu się pochwalić nie mogę, czasem pozwalamy na więcej niż byśmy chcieli, w końcu to są naprawdę słodziaki. Aczkolwiek to się tyczy niewielu kwestii raczej nie pozwalamy sobie na głowę wchodzić, przerażeni docelowymi rozmiarami "maluszka";p Stosunki z drugim psem. tyle co da się zauważyć, to raczej Mania jest dominatem :) Jest większa i nie pozwala sobie za dużo. Ale KAjtek nie pozostaje dłużny, nie da się jednak ukryć, że chyba jest nieco wyżej w hierarchii. Spacery są przyjemne - bynajmniej tak mi się wydaje. Jest wygłaskana i wybiegana. Ulubioną zabawą jest bieganie za Kajtkiem, w celu zjedzenia go" :P więc jako że ma to umożliwione, a Kajtek lubi być goniony myślę że spacery są OK. Ale fakt jest taki, że jako straszny leniuch Mania nie lubimy długich spacerów. W przeciwieństwie do Kajtka ona nie rwie się na dwór, choć jak już się zsiusia to jest zadowolona:P Gdy idziemy do parku (raczej codziennie, co drugi dzień) na długi spacer, to po pół godzinie, nawet wcześniej, Mania równym tempem, spacerkiem idzie obok nas, nie mając zamiaru dalej biegać. Podobno Bernardyny są leniuchami, więc nie dziwiło nas to za bardzo. Z rządzeniem to raczej mówię, nie ma problemu, słucha się w wielu kwestiach, ale często też się stawia. Z pociągnięciem smyczy też raczej się nie uda, bo w ogóle założenie smyczy to momentalne siku. Quote
Franca81 Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 taks napisał(a):tak , tylko że sikanie w takich okolicznosciach u podrostka czy dorosłego psa to to nie jest zachowanie dominacyjne , wręcz odwrotnie. I to co tu opisane to nie jest też znaczenie terenu .Raczej zachowanie psa wycofanego/zdominowanego wiec wszelkie działania "siłowe" mogą tylko pogłębić problem. Jesli pies ma opory przed wyjściem z domu ( a spacer z reguły jest dla psa trzymanego w mieszkaniu przyjemnym wydarzeniem więc to nie jest normalne) nalezałoby raczej szukac tego przyczyny a nie "przełamywać" na siłę ( cokolwiek by ta "siła" miała oznaczać ). Problem może tez tkwic w relacjach wzajemnych psów- za mało wiemy dlatego rzucam hasła co moim zdaniem nalezałoby sprawdzić szukając przyczyny Kochana ale ja nic o siłowaniu się z psem nie pisałam. Nie popieram dominowania psa siłą. Psa można zdominować psychicznie i taką metodę popieram. Zapewne chodziło Tobie o szarpnięcie smyczą. Jak pisałam nie powinno to być szarpnięcie mocne a jedynie zasygnalizowanie własnej woli. Dla mnie to wielka różnica. Poza tym napisałam, że nie znam psa i nie wiem czy powinnam to polecać. Po prostu napisałam co ja bym zrobiła przy takim problemie z moim psem. Oznaki dominacyjne (lub pojmowane jako dominacyjne) to nie tylko znaczenie terenu. Oczywiście zgadzam się, że posikiwanie jest często oznaką uległości. Ale to nie jest posikiwanie. Ja w tym widzę jakąś celowość nie powiązaną z uległością. Na dominację nie powinno się patrzeć tylko przez pryzmat agresji czy znaczenia terenu. Agresja może ale nie musi być następstwem dominacji. Tak samo znaczenie, które nie musi być następstwem dominacji a terytorializmu czy zaburzeń psychicznych/stadnych. Są psy dominujące, które nie sprawiają żadnych problemów. Ich dominacja jest praktycznie niewidoczna dla "laika". Dominacja to nie tylko spanie w łóżku, wychodzenie pierwszym przez drzwi, pilnowanie miski, itp. Są psy, które zdominowały cały dom a nie robią tych wymienionych rzeczy. Każdy pies powinien mieć jasne zasady, których musi przestrzegać. A człowiek tych zasad łamać nie powinien. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.