Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 76
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie wiem, czy lepiej nie zapeszac, czy lepiej - napisac i prosic o kciuki ....:roll: .

Jestem umowiona z panem z Opola na niedziele w sprawie adopcji Omarka....
Pan mieszka pod Opolem w domku - wokol pola i lasy.
Ze zwierzakow - ma tylko golebie ( ale ni wiem, czy je hoduje, czy po prostu przyltuja do niego... ).
Mial juz wyzla kiedys, wiec mysle, ze pamieta, jak to z tymi psiakmi moze byc...
Ja jestem zdania, ze lepiej jesli Omar trafi ... po posto do domu, a nie do milosnika polowan, bo nie wiadomo, czy on kiedykolwiek mial z polowaniami do czynienia.... i wtedy moze sie okazac, ze tego nie potrafi....
A pisze to dlatego, ze jest tez drugi pan chetny do adopcji , ale poluje i dlatego chce Omara.

Co radzicie ? ? ?

No i prosze o zaciskanie kciukow ! ! !

Posted

Ja radzę na początek miłośnika gołębi :D

Nie ma zwierząt, wymagań i miał wyżłą - zapowiada się nieźle :)
Zawsze zostaje ta druga opcja :)
Noo i j eśli Pan z Opola pokocha Omarka to można panu od polowań polecić inną bidkę :)
Co9 sądzisz tanitko??

Trzymam kciuuuuuukiiiiii mocccccnooooooo!!!!!!!!!!
:happy1: :bigok: Oby wszystko się udało!!!!

Posted

[quote name='Seaside']Ja radzę na początek miłośnika gołębi :D

Nie ma zwierząt, wymagań i miał wyżłą - zapowiada się nieźle :)
...
Trzymam kciuuuuuukiiiiii mocccccnooooooo!!!!!!!!!!
:happy1: :bigok: Oby wszystko się udało!!!!
tez jestem za milosnikiem golebi :multi:

ps
Seaside, ten onek z twojego podpisu? on jest w schronisku?
znam to zdjecie....
ale zanim przekopie watek jeleniej to minie sporo czasu i nie wiem czy bedzie to zakonczone sukcesem przy moim laczu
albiemu napisal do mnie z pytaniem czy on nadal szuka domku, przekierowalam go/ja do karci....

wiec trzymajmy kciuki podwojnie, za Omara i onka :happy1: :happy1:

Posted

dla mnie tez miłośnik gołębi brzmi nieźle, pies na polowania musi być psem sprawdzonym, inaczej będzie zwrot, a to ostatnia rzecz jaką bym życzyła Omarowi. Trzymam zatem mocno kciuki za dom spod Opola!:lol:

Posted

[quote name='Jola_K']tez jestem za milosnikiem golebi :multi:

ps
Seaside, ten onek z twojego podpisu? on jest w schronisku?
znam to zdjecie....
ale zanim przekopie watek jeleniej to minie sporo czasu i nie wiem czy bedzie to zakonczone sukcesem przy moim laczu
albiemu napisal do mnie z pytaniem czy on nadal szuka domku, przekierowalam go/ja do karci....

wiec trzymajmy kciuki podwojnie, za Omara i onka :happy1: :happy1:
Onek już w domku, a Luśka w hotelu. Ale nie ja robiłąm banerek - to na zamóienie agi30 zrobiła inna osoba a wiecie - darowanemu koniowi podobno w żeby się nie zagląda :DBanerek śliczny i odwołuje do wątku więc dziękujemy :D

Posted

Pianka napisał(a):
Wiadomo już coś?



Omarek od soboty - w nowym domku kolo Opola :multi: :multi: :multi: !
Pan bardzo mily i wydaje sie znac na rzeczy - od razu wiedzial, jak z takim psem postepowac i co robic, zeby ustalic odpowiednia hierarchie w domu.
W drodze do domu pan siedzial na tylnym siedzeniu z omarkiem, a ten dran go cala droge lizal :loveu: !
Dzisiaj zadzwonie i dowiem sie wiecej szczegolow juz mam nadzieje, zaaklimatyzowanego nieco Omara.

Posted

juhuuuuuuuuuuuuu :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
Trzymam kciuki za dobre wieści
Znająć przeboje Omarka tfu tfu wstrzymam się od przeniesienia :) - tak na szczęście :)

Posted

Seaside napisał(a):
juhuuuuuuuuuuuuu :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
Trzymam kciuki za dobre wieści
Znająć przeboje Omarka tfu tfu wstrzymam się od przeniesienia :) - tak na szczęście :)


Mozna jeszcze jakies kilka dni poczekac..... ale przed chwilka rozmawialam z panem Andrzejem, ktory stwierdzil, ze nie po to jechal prawie 300 km, zeby teraz psa oddawac.....
Byl kryzys w sobote jeszcze, kiedy pan chcial zabrac Omara na spacer.... omarek sie postawil, ale .... stres - rozstanie z dotychczasowym miejscem pobytu, podroz - dosc dluga, nowe miejsce, gwar i ruch ....
Teraz juz jest wszystko w porzadku.... "omarek szaleje" z .... trojka dzieci pana Andrzeja - to slowa pana Andrzeja. A o dzieciach pan Andrzej nie wspominal nawet ( a bardzo mlodo wyglada, wiec ja nie pytalam... :oops: ).
Beda zdjecia mms-em ( nie mam kabelka, ale cos pomysle ).

Posted

Gosiu - dobrego wyboru dokonałąś :loveu: :loveu: :loveu:

ale przed chwilka rozmawialam z panem Andrzejem, ktory stwierdzil, ze nie po to jechal prawie 300 km, zeby teraz psa oddawac

Noo... to już chyba nam coś mówi :multi: :multi: :multi:

Posted

ojej jakie tutaj świetne wiadomości!!!:multi: strasznie się cieszę i życze Panu Andrzejowi i Omarowi i dzieciom wszystkiego najlepszego i dużo wyrozumiałości i miłości!:lol:
oby wszytsko było już dobrze!!!:lol:

Posted

zuziaM napisał(a):

Teraz juz jest wszystko w porzadku.... "omarek szaleje" z .... trojka dzieci pana Andrzeja - to slowa pana Andrzeja.


Zacytuje sama siebie ;) , ale czy po takich slowach nowego opiekuna Omarka..... moze cos sie popsuc ??????
Temu psu potrzebny byl prawdziwy przewodnik i jestem pewna, ze wlasnie pan Andrzej takim sie okazal.
Poznalam tego psiaka osobiscie ( a podczas ostatniej wizyty z radosci tak mi kurtke ublocil, ze mamuniu kochana !:mad: - mimo, ze widywalam go nie za czesto - wylizal mnie po twarzy i obskakal ze wszystkich stron ) i chce tylko stwierdzic, ze temu psu potrzeba bylo troche milosci, bo on potrafi sie za nia odwdzieczyc !
...... i obym sie nie pomylila w swoich spostrzezeniach......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...