conceited Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 W zasadzie Brutus jest spokojniejszy. Czarka rozsadza. Ola właśnie pracuje nad trenerem na przyszły tydzień :) Chyba przyjedzie w środę za tydzień. edit: Nasza Ola zalatwiła wizytę trenera w przytulisku. Pani ze szkoły Dog Master's przyjedzie do nas w środę o 12:00. Moze w końcu Brutek i Czarek wyjdą na spacer? Wielkie dzięki dla Oli, która zafunduje naszym psom tą wizytę (choć Pani trener i tak nie chce za wizytę, tylko za dojazd :smile: ). Juz sie nie moge doczekac. Quote
Nadziejka Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 odwiedzam cichutko serduszka psie cudne , z pozdrowieniem i z nadziejka , cudne pycholenki :bye::thumbs: Quote
DONnka Posted December 14, 2011 Posted December 14, 2011 conceited napisał(a):W zasadzie Brutus jest spokojniejszy. Czarka rozsadza. Ola właśnie pracuje nad trenerem na przyszły tydzień :) Chyba przyjedzie w środę za tydzień. edit: Nasza Ola zalatwiła wizytę trenera w przytulisku. Pani ze szkoły Dog Master's przyjedzie do nas w środę o 12:00. Moze w końcu Brutek i Czarek wyjdą na spacer? Wielkie dzięki dla Oli, która zafunduje naszym psom tą wizytę (choć Pani trener i tak nie chce za wizytę, tylko za dojazd :smile: ). Juz sie nie moge doczekac. No to świetnie :multi: A zatem poczekamy na opinię pani trenerki a potem ruszamy z ogłoszeniami :):):) Quote
BERKANO Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 No i jakoś sprawa Dziadkowa się wyjaśniła? Quote
conceited Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Pani trenerka już dwa razy odwołała swój przyjazd :/ U psiaków się nie zmienia. Brutus lekko przytył. Owczarek Czarek nadal ma ADHD, rozsadza go energia i męczy się w boksie. Ludzie karmiący psy najbardziej jednak boją się Brutusa. Co do Dziadzia - z darów wspaniałych ludzi nagromadziliśmy dla niego puszek RC Gastro Intestinal i codziennie dostaje (oprocz normalnej karmy) jedną puszkę z lekiem Amylan. Ma piękną sierść, jest wesoły (ciągle bawi się miską, piłką nie chce), podskakuje na mój widok, ale wyjść na spacer nadal nie chce, z resztą ja go nie zmuszam :) Sylwestra przyżył na środkach uspokajających. Puszki już mu się kończą, więc muszę na nowo zacząć zbierać. Quote
conceited Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Brutus zrezygnowany. Czarek wariuje z zamknięcia. Dziadzio dobrze :) Quote
DONnka Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 Czyli dalej nie ma co jeszcze Czarka i Brutusa ogłaszać ??? A co z Dziadziem ??? Quote
conceited Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 My juz je oglaszamy, ale pomoc się oczywiście przyda :) Dziadzio miewa się dobrze, bez zmian, codziennie dostaje RC gastro i tabletkę amylanu. Ma dobrą formę, skacze do góry jak kangur, ale z boksu nadal nie chce wyjść. Na inne psy nie reaguje zbyt dobrze, myslę, że o Czarodziejce nie ma mowy. Quote
rudisiowy_dom Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 coś mi się z resztą wydaje, że ostatnio bardziej powarkuje na inne psy. chyba mu sił przybyło ;) przez kraty jest pieszczoch straszny! Quote
DONnka Posted January 31, 2012 Posted January 31, 2012 conceited napisał(a):My juz je oglaszamy, ale pomoc się oczywiście przyda :) Dziadzio miewa się dobrze, bez zmian, codziennie dostaje RC gastro i tabletkę amylanu. Ma dobrą formę, skacze do góry jak kangur, ale z boksu nadal nie chce wyjść. Na inne psy nie reaguje zbyt dobrze, myslę, że o Czarodziejce nie ma mowy. To podrzućcie tekst, zdjęcia i namiary do kontaktu :) Znajdę bazarek i też im wykupię :):):) W końcu, słowo się rzekło ... ;) Quote
dronka Posted March 24, 2012 Posted March 24, 2012 Co u chłopaków? Słyszałam, że jedna odważna bohaterka J. zaczęła Brutusa wyprowadzać! Quote
conceited Posted March 24, 2012 Posted March 24, 2012 Tak jest :) I Brutus i Czarek wychodzą już na spacery :) Najtrudniejszy (bo młody i głupi) do okiełznania jest Czarek, ale Asiunia daje rade :) Martwie się o Dziadzia, siada mu tył, tylne nogi nie dają rady, chdzi w przysiadzie, szura nogami ... :( Lubi głaskanko, ale wyjść z boksu nie chce. DONka, przepraszam, ze nie podrzucilam tekstów, ale nie daje rady czasowo. Dla Czarka szykuje się dom, ale to jeszcze nie na 100%. Quote
rudisiowy_dom Posted March 26, 2012 Posted March 26, 2012 A Brutus... moim zdaniem ma potencjał :) na wybiegu zachowuje się świetnie. Jest bardzo grzeczny. Na smyczy też nie ciągnie. Lubi głaskanie. W ogóle chyba to przytulaśna bestia :) Jak biega wygląda śmiesznie... przewala mu się to wielkie cielsko na prawo i lewo, ale tak wesoło podbiega do człowieka. Jak słyszy, że 'spacerek' to uszy do góry i już gotowy do wyjścia. On niestety też ma problemy z tyłem... Zdecydowanie brak ruchu dał się we znaki jego stawom. Jest taki 'obniżony' z tyłu, no i nie biega z pełną prędkością, tylko truchta. Quote
conceited Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 Prawda prawda :) Zamieszkał na strzelnicy, w lesie. Duża przestrzeń i koleżanka do towarzystwa. Brutus jedzie do nowego domu w niedziele :) A o Dziadzia zdrowie cały czas walczymy :( Quote
dronka Posted April 18, 2012 Posted April 18, 2012 JA tak niby się dopytuję, ale wszystko wiem :-) To zostanie na tym wątku tylko Dziadzio . A może tą babcinkę Owczarkę z Dopiewa też tu wrzucić? Bo jej w zasadzie to nigdzie nie ma? Quote
dronka Posted April 22, 2012 Posted April 22, 2012 Brutus w swoim domu Brutus pojechał dzisiaj do swojego domu. Był bardzo bardzo grzeczny, ładnie jechał autem nie zostawił żadnych niespodzianek. Na miejscu poznał rezydentkę Sabę. Brutus i Saba, która była jeszcze smutna po odejściu swojego poprzedniego towarzysza, w kilka sekund stały sie nie do poznania. Iskierki w oczach, ogonki do góry zero zainteresowania czymś innym po prostu szczęśliwe psiaki. Bardzo sobie przypadły do gustu. Quote
dronka Posted July 1, 2012 Posted July 1, 2012 26 czerwca 2012r. Dziadzio odszedł w nocy za Tęczowy Most. Stan zdrowia pieska w ostatnim czasie się mocno pogorszył, ciągnął nogi bezwładnie za sobą. Przewieźliśmy go do kliniki, w której spędził około tygodnia, żeby weterynarz mógł go poobserwować i zastanowić się jak mu pomóc. Okazało się, że zmiany te są nieodwracalne, ale weterynarz stwierdził, że Dziadzia to nie boli, ponieważ ma zanik czucia w tych stawach. Piesek dostał leki wspomagające i wrócił do swojego przytuliskowego boksu. W sobotę gdy nasze wolontariuszki przyszły, żeby wyprowadzić psiaki na spacer, jeszcze wstał, podszedł i zjadł przysmaki. Niestety dzisiaj otrzymałyśmy telefon, że Dziadzio odszedł samotnie w nocy. Był już zmęczony. Biegaj szczęśliwy za Tęczowym Mostem piesku. Nie udało nam się znaleźć dla Ciebie domu, ale wiele osób nosi Cię w sercu… Twoi schroniskowi opiekunowie, oraz Twoja wirtualna opiekunka żegnają Cię ['] Quote
conceited Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Zosiu, zmień proszę temat :( Już żadne nie potrzebuje pomocy. Dwa w nowych dmach, jeden z TM ['] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.