Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 3 months later...
Posted


Dolar, Śnieżek (w Nowym domu!) i Iwan


Śnieżek


Pierwsze w życiu pływanie Śnieżka - czyli "JA SIE TOPIE!"


Pies łupowy pełną, śnieżną gębą ;)


Drugi dzień jest z nami Milva:


Biedna sunia, przeprasza, ze żyje, przeprasza, ze patrzy... Przeprasza i przeprasza...
Jest bardzo miła i grzeczna.. ale naprawimy to (zwłaszcza to GRZECZNA!) :D





To są jej zdjęcia z wątku dogomaniackiego - teraz wygląda troche lepiej, jednak jest wycofaną, przepraszającą dziewczynką...
Spacer z geniuszem fotografii - Ayią.

Posted (edited)

Jak namówie "os tow" to biorę. Są dwie osoby towarzyszące, które urabiam. Jak na razie idzie średnio :D

Śnieżek jest już w nowym domu - pańciostwo są z niego bardzo zadowoleni. Dobra robota wykonana :).
Teraz przyszła następna do naprawienia :). Drobnostka

Dolar na Placu wolności w Łodzi.






Edited by Karilka
Posted (edited)

On ma chory kręgosłup, co było odkładane na karb zajechanych stawów (zawsze zrywny i biegaty) a teraz wyszła spondyloza.. Do tego jest miesiąc po bardzo ciężkiej operacji (po czym nie ma śladu). Ukradł mojej mamie pasztetową i łyknął z folią. Ta folia przykleiła sie do ściany zołądka i trzeba było operować bo pies dostal stanu zapalnego, odwodnił się i zbierał gaz w żołądku (OGROMNE ILOŚCI GAZU). Przy okazji RTG bocznego - wyszła spondyloza.. Niestety nic z tym sie nie da zrobić. Jest to nieoperacyjne.. Strasznie bolesne i jedyne co można robić do ograniczać mu ruch (czego SIE NIE DA wykonać) i dawać środki p.bólowe. To niestety wyrok.. w każdej chwili moze go sparaliżować bo przerosty uciskają nerwy i rdzeń...

Naryczałam sie już ale stwierdziłam, ze nie bede mu odbierać jego radości z życia i nie będe go ograniczać, za to nie dostaje leków p. bólowych, zeby nie skakał przez płoty.

Dwa dni temu dostał również prawdopodobnie ataku padaczki - zemdlał i wyglądało to drastycznie.. W poniedziałek zrobimy badanie krwi podstawowe ...ale niestety uważam, ze to jest zwiazane ze spondylozą.

Jest Chu.owo.

Dolar tak czy tak - uczy nadal radości z życia. Czerpie garściami. Wczoraj po południu ROZMONTOWAŁ grilla stacjonarnego, po czym do niego wlazł i wygrzebał wszystkie większe węgielki. Mniejsze nie wiedzieć czemu - zeżarł.
Potem wykopał swoją ulubioną dziure wielkości: na dwa dobermany.

Zdjęcia telefonowe:






Nie wpadłabym na to, ze KIEDYKOLWIEK Dolar położy się obok Zulu. Tępią się jak jasna cholera.
Zulu mieszka teraz ze mną w Łodzi -z racji takiej, że moja mama jest za granicą.. No i stąd Zulu i Iwan pod moją opieką.

Edited by Karilka
Posted (edited)

Stefan sie załapał na moje względy telefonowe.
Stefan to pitbull, który został uwiązany i zostawiony na klatce schodowej w kamienicy, przz swojego "właściciela". Pies dwie doby siedział w tym miejscu.. Na szczęście Dobra dusza Jola, która w życiu miała jedynie królika miniaturowego - odwiązała go i zabrała z wielkim przerazeniem do siebie do domu... Tak sie poznałyśmy.

Aktualnie Stefek jest całym światem Joli .. bo.. Jola nie zdawała sobie sprawy, ze jest PSIARĄ DO POTĘGI!
Spotykamy sie ze Stefkiem i naprawiamy chłopaczka głupie zachowania... Jola jednak jest bardzo mądra i bardzo kocha Stefka..
Pies, który miał szczęście, na PIERWSZYM spacerze w parku Poniatowskiego w Łodzi.

Tam poznałam Jolę, Stefka i ... zaczęło się ich wspólne zycie.


Wczorajsza Milva:






Podążając "Szlakiem Dolarowym"

Edited by Karilka
  • 2 weeks later...
Posted (edited)

Nie jadę. Chciałabym, jednak nie mam za bardzo możliwości...
Pojedziemy na ten wrześniowy - może też dasz rade?



Byliśmy z psiakami nad wodą (Tuszyn - młynek). Zmokły, przeciagnięty przez bajoro Iwan Groźny hehe

Edited by Karilka
  • 3 weeks later...
Posted

[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/--wqs26DKM98/UDE4Xm1f2QI/AAAAAAAABGI/pv5twOTvBnw/s720/DSC_4690.JPG[/IMG]

[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-2VRYpn2D4yk/UC_rh6ZnvZI/AAAAAAAABFA/jO_Dw64USm8/s720/DSC_4572.JPG[/IMG]

[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-h62bf-4Bles/UDE4TGY5VOI/AAAAAAAABFc/_j9C-X-Ust8/s720/DSC_4532.JPG[/IMG]

[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-fPHOatz9Xl0/UDE4S3g7xzI/AAAAAAAABFU/2PsUdRj-EvM/s720/DSC_4569.JPG[/IMG]

[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-HJPxNB8MlKY/UDE4TCY0O9I/AAAAAAAABFY/_i2MYngPhgM/s720/DSC_4583.JPG[/IMG]

Posted

[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-BhtD3Ou9Ick/UDE4VC5fSPI/AAAAAAAABF0/urBgNgTrGLs/s720/DSC_4599.JPG[/IMG]



[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Pt1jpcv599A/UDE4XkN1VaI/AAAAAAAABGE/Qtez47-ccIM/s720/DSC_4654.JPG[/IMG]

[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-kObOC4tZwkE/UDE4X6hBemI/AAAAAAAABGM/s9VbvQrEdEo/s720/DSC_4668.JPG[/IMG]

[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-KwOqrvuVnMk/UDE4Yh-3luI/AAAAAAAABGc/h9fU_QiyDgI/s720/DSC_4713.JPG[/IMG]


[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-of52eB88apg/UDE4VPWD33I/AAAAAAAABFs/EvEtuxlYhpw/s720/DSC_4588.JPG[/IMG]

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

Pamiętam Nasz ostatni spacer. Poranny. Dolce biegał za rzucanymi i pchanymi przez wiatr źdźbłami trawy a Milva wisiała na końcu smyczy. Było gorąco.. Poznaliśmy panią z takim małym, starszym pinczerkiem, który biegał za ogromną według niego, piłką.

Tego samego dnia, o 12:30 rozstaliśmy się.
Szkoda.. bo nie wiedziałam... że nie żegnamy się na 4 dni a na zawsze.
Bardzo tęsknię.

Posted

Uwierz, kochana, przyjdzie taki dzień gdy inne psie ślepia zawładną całkowicie Twoim serduchem. A i tak Dolar na zawsze pozostanie w Twej pamięci i w Twoim sercu. Sama mi mówiłaś - przychodzą następcy, nie zastępcy. Trzymaj się cieplutko, glimnięcia od Shiluni ( z zapaleniem ucha :-()

Posted (edited)

Tak.. to prawda. Chciałabym cofnąć czas.. pożegnać się jakoś lepiej..
Ja drugi i ostatni raz wyjechałam gdziekolwiek bez Niego.
Pierwszy raz został w hotelu dla psów, gdzie zdemolował kojec na 3 sposoby. Dostałam ładny rachunek za ten wyczyn... Drugim razem - zostawiłam Go na zawsze.

Ostatnie 6 lat - każdego roku jeździliśmy razem na wakacje, razem na imprezy "domówki", razem na wycieczki.. Znał nasze miasto lepiej ode mnie. Trafiał do wszystkich znajomych na każdym osiedlu....
Do tej pory mam w głowie, mape wszystkich śmietników w promieniu 3 przecznic. Wiem, gdzie są boiska do gry w piłke - w każdym parku miejskim. Znam każdą czynną fontannę, każdą dziurę w siatce. Wiem też, że od 14:00 do 17:30 nie mamy wstępu do Parku Poniatowskiego bo odbywają sie tam treningi tenisa - na 100%....
Głupio wygląda lodówka ze zdemontowanymi zabezpieczeniami anty-dzieciowymi.

Znajomi zwykli mówić: "Karina bez Dolara to jak dom bez dachu".
No i teraz jest taki dom bez dachu. Cieknie jak cholera.

Edited by Karilka
Posted

"Shila" i "spokojna" w jednym zdaniu mi sie nie mieści :D!

Ehh.. My właśnie wróciliśmy ze spaceru terenowego. Błoto, krzaczory i ogrromne kamory i patyki. Gamza tachała 3m korzeń, z ogromną zawziętością. Milva biegała jak wariatka a Iwan utaplał sie w błocie po uszy.
Wszyscy szczęśliwi... Tylko Iwanowi coś ten szampon kokosowy nie pasuje :)... Jego naturalne środowisko to smród i błocko. Niestety jestem uparta - piore smroda i piore.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...