Karilka Posted July 14, 2012 Author Posted July 14, 2012 Dolar, Śnieżek (w Nowym domu!) i Iwan Śnieżek Pierwsze w życiu pływanie Śnieżka - czyli "JA SIE TOPIE!" Pies łupowy pełną, śnieżną gębą ;) Drugi dzień jest z nami Milva: Biedna sunia, przeprasza, ze żyje, przeprasza, ze patrzy... Przeprasza i przeprasza... Jest bardzo miła i grzeczna.. ale naprawimy to (zwłaszcza to GRZECZNA!) :D To są jej zdjęcia z wątku dogomaniackiego - teraz wygląda troche lepiej, jednak jest wycofaną, przepraszającą dziewczynką... Spacer z geniuszem fotografii - Ayią. Quote
dog193 Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 Docz :loveu: A suńka na pewno szybko u ciebie nabierze odpowiednich nawyków i zachowań :D Bierzesz ją na zlot? Quote
Karilka Posted July 15, 2012 Author Posted July 15, 2012 (edited) Jak namówie "os tow" to biorę. Są dwie osoby towarzyszące, które urabiam. Jak na razie idzie średnio :D Śnieżek jest już w nowym domu - pańciostwo są z niego bardzo zadowoleni. Dobra robota wykonana :). Teraz przyszła następna do naprawienia :). Drobnostka Dolar na Placu wolności w Łodzi. Edited July 15, 2012 by Karilka Quote
dog193 Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 To jak 'os tow' nie pojedzie, to ty też nie? Nie może być! Co się dzieje z Doczem? Quote
Karilka Posted July 15, 2012 Author Posted July 15, 2012 (edited) On ma chory kręgosłup, co było odkładane na karb zajechanych stawów (zawsze zrywny i biegaty) a teraz wyszła spondyloza.. Do tego jest miesiąc po bardzo ciężkiej operacji (po czym nie ma śladu). Ukradł mojej mamie pasztetową i łyknął z folią. Ta folia przykleiła sie do ściany zołądka i trzeba było operować bo pies dostal stanu zapalnego, odwodnił się i zbierał gaz w żołądku (OGROMNE ILOŚCI GAZU). Przy okazji RTG bocznego - wyszła spondyloza.. Niestety nic z tym sie nie da zrobić. Jest to nieoperacyjne.. Strasznie bolesne i jedyne co można robić do ograniczać mu ruch (czego SIE NIE DA wykonać) i dawać środki p.bólowe. To niestety wyrok.. w każdej chwili moze go sparaliżować bo przerosty uciskają nerwy i rdzeń... Naryczałam sie już ale stwierdziłam, ze nie bede mu odbierać jego radości z życia i nie będe go ograniczać, za to nie dostaje leków p. bólowych, zeby nie skakał przez płoty. Dwa dni temu dostał również prawdopodobnie ataku padaczki - zemdlał i wyglądało to drastycznie.. W poniedziałek zrobimy badanie krwi podstawowe ...ale niestety uważam, ze to jest zwiazane ze spondylozą. Jest Chu.owo. Dolar tak czy tak - uczy nadal radości z życia. Czerpie garściami. Wczoraj po południu ROZMONTOWAŁ grilla stacjonarnego, po czym do niego wlazł i wygrzebał wszystkie większe węgielki. Mniejsze nie wiedzieć czemu - zeżarł. Potem wykopał swoją ulubioną dziure wielkości: na dwa dobermany. Zdjęcia telefonowe: Nie wpadłabym na to, ze KIEDYKOLWIEK Dolar położy się obok Zulu. Tępią się jak jasna cholera. Zulu mieszka teraz ze mną w Łodzi -z racji takiej, że moja mama jest za granicą.. No i stąd Zulu i Iwan pod moją opieką. Edited July 15, 2012 by Karilka Quote
Karilka Posted July 15, 2012 Author Posted July 15, 2012 (edited) Stefan sie załapał na moje względy telefonowe. Stefan to pitbull, który został uwiązany i zostawiony na klatce schodowej w kamienicy, przz swojego "właściciela". Pies dwie doby siedział w tym miejscu.. Na szczęście Dobra dusza Jola, która w życiu miała jedynie królika miniaturowego - odwiązała go i zabrała z wielkim przerazeniem do siebie do domu... Tak sie poznałyśmy. Aktualnie Stefek jest całym światem Joli .. bo.. Jola nie zdawała sobie sprawy, ze jest PSIARĄ DO POTĘGI! Spotykamy sie ze Stefkiem i naprawiamy chłopaczka głupie zachowania... Jola jednak jest bardzo mądra i bardzo kocha Stefka.. Pies, który miał szczęście, na PIERWSZYM spacerze w parku Poniatowskiego w Łodzi. Tam poznałam Jolę, Stefka i ... zaczęło się ich wspólne zycie. Wczorajsza Milva: Podążając "Szlakiem Dolarowym" Edited July 26, 2012 by Karilka Quote
Karilka Posted July 26, 2012 Author Posted July 26, 2012 Milva - mój słodki "owcarek belbijski". Milva to Malina jak sie patrzy (pod dobrym kątem, hehe) :) Quote
dog193 Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 Karilka, ty nie jedziesz z nami na zlocik? Bo już się niecierpliwią. Musisz poznać mojego gnojarza ;) Quote
Karilka Posted July 29, 2012 Author Posted July 29, 2012 (edited) Nie jadę. Chciałabym, jednak nie mam za bardzo możliwości... Pojedziemy na ten wrześniowy - może też dasz rade? Byliśmy z psiakami nad wodą (Tuszyn - młynek). Zmokły, przeciagnięty przez bajoro Iwan Groźny hehe Edited July 31, 2012 by Karilka Quote
dog193 Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 Szkoda :( Nie, na wrzesień ja już mam inne plany, niestety. Quote
dog193 Posted August 15, 2012 Posted August 15, 2012 Bardzo mi przykro z powodu Dolara, Karilka :( Quote
Karilka Posted August 20, 2012 Author Posted August 20, 2012 [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/--wqs26DKM98/UDE4Xm1f2QI/AAAAAAAABGI/pv5twOTvBnw/s720/DSC_4690.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-2VRYpn2D4yk/UC_rh6ZnvZI/AAAAAAAABFA/jO_Dw64USm8/s720/DSC_4572.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-h62bf-4Bles/UDE4TGY5VOI/AAAAAAAABFc/_j9C-X-Ust8/s720/DSC_4532.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-fPHOatz9Xl0/UDE4S3g7xzI/AAAAAAAABFU/2PsUdRj-EvM/s720/DSC_4569.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-HJPxNB8MlKY/UDE4TCY0O9I/AAAAAAAABFY/_i2MYngPhgM/s720/DSC_4583.JPG[/IMG] Quote
Karilka Posted August 20, 2012 Author Posted August 20, 2012 [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-BhtD3Ou9Ick/UDE4VC5fSPI/AAAAAAAABF0/urBgNgTrGLs/s720/DSC_4599.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Pt1jpcv599A/UDE4XkN1VaI/AAAAAAAABGE/Qtez47-ccIM/s720/DSC_4654.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-kObOC4tZwkE/UDE4X6hBemI/AAAAAAAABGM/s9VbvQrEdEo/s720/DSC_4668.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-KwOqrvuVnMk/UDE4Yh-3luI/AAAAAAAABGc/h9fU_QiyDgI/s720/DSC_4713.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-of52eB88apg/UDE4VPWD33I/AAAAAAAABFs/EvEtuxlYhpw/s720/DSC_4588.JPG[/IMG] Quote
gops Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 bardzo mi przykro . pisz co tam u Twoich tymczasowiczek , Gamza jest bardzo ładna . Quote
Karilka Posted October 30, 2012 Author Posted October 30, 2012 Pamiętam Nasz ostatni spacer. Poranny. Dolce biegał za rzucanymi i pchanymi przez wiatr źdźbłami trawy a Milva wisiała na końcu smyczy. Było gorąco.. Poznaliśmy panią z takim małym, starszym pinczerkiem, który biegał za ogromną według niego, piłką. Tego samego dnia, o 12:30 rozstaliśmy się. Szkoda.. bo nie wiedziałam... że nie żegnamy się na 4 dni a na zawsze. Bardzo tęsknię. Quote
Shilomaniak Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 Uwierz, kochana, przyjdzie taki dzień gdy inne psie ślepia zawładną całkowicie Twoim serduchem. A i tak Dolar na zawsze pozostanie w Twej pamięci i w Twoim sercu. Sama mi mówiłaś - przychodzą następcy, nie zastępcy. Trzymaj się cieplutko, glimnięcia od Shiluni ( z zapaleniem ucha :-() Quote
Karilka Posted October 30, 2012 Author Posted October 30, 2012 (edited) Tak.. to prawda. Chciałabym cofnąć czas.. pożegnać się jakoś lepiej.. Ja drugi i ostatni raz wyjechałam gdziekolwiek bez Niego. Pierwszy raz został w hotelu dla psów, gdzie zdemolował kojec na 3 sposoby. Dostałam ładny rachunek za ten wyczyn... Drugim razem - zostawiłam Go na zawsze. Ostatnie 6 lat - każdego roku jeździliśmy razem na wakacje, razem na imprezy "domówki", razem na wycieczki.. Znał nasze miasto lepiej ode mnie. Trafiał do wszystkich znajomych na każdym osiedlu.... Do tej pory mam w głowie, mape wszystkich śmietników w promieniu 3 przecznic. Wiem, gdzie są boiska do gry w piłke - w każdym parku miejskim. Znam każdą czynną fontannę, każdą dziurę w siatce. Wiem też, że od 14:00 do 17:30 nie mamy wstępu do Parku Poniatowskiego bo odbywają sie tam treningi tenisa - na 100%.... Głupio wygląda lodówka ze zdemontowanymi zabezpieczeniami anty-dzieciowymi. Znajomi zwykli mówić: "Karina bez Dolara to jak dom bez dachu". No i teraz jest taki dom bez dachu. Cieknie jak cholera. Edited October 30, 2012 by Karilka Quote
Shilomaniak Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 Jestem tu, tylko tyle mogę Ci powiedzieć... Quote
Karilka Posted November 1, 2012 Author Posted November 1, 2012 To bardzo dużo - dziękuję. Zwłaszcza, że wiesz jak to bardzo boli. Quote
Shilomaniak Posted November 2, 2012 Posted November 2, 2012 Moja Sonia to najpiękniejsze i najboleśniejsze wspomnienie, ale Shila i spokojna miłość do niej to najlepszy balsam dla mojej duszy. Ja po prostu kocham to czarne suczydło :loveu: Quote
Karilka Posted November 2, 2012 Author Posted November 2, 2012 "Shila" i "spokojna" w jednym zdaniu mi sie nie mieści :D! Ehh.. My właśnie wróciliśmy ze spaceru terenowego. Błoto, krzaczory i ogrromne kamory i patyki. Gamza tachała 3m korzeń, z ogromną zawziętością. Milva biegała jak wariatka a Iwan utaplał sie w błocie po uszy. Wszyscy szczęśliwi... Tylko Iwanowi coś ten szampon kokosowy nie pasuje :)... Jego naturalne środowisko to smród i błocko. Niestety jestem uparta - piore smroda i piore. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.