indianka Posted November 11, 2011 Posted November 11, 2011 Przyszła pod ogrodzenie nie wiadomo skąd... Mokra od szronu, przemarznięta, dygocząca ze strachu i bardzo głodna. Ma jeszcze mleczne zęby, waży ok. 3 kg. Ogonek z całym kuperkiem kręci się na każde wypowiedziane do niej słowo. Wzięta na ręce zastyga by po chwili przylepić się wątłym ciałkiem... chwilo trwaj wiecznie!:" Camara napisała: Nie była psem domowym, nie zna obroży, smyczy. Ale też nie była źle traktowana. Cieszy się do wszystkich, choć na ręce nikt tego nie brał, nigdy nie przytulał. Zawołana przybiega z radością kręcąc kuperkiem. Uczy się szybko, bardzo stara się dostosować do tego co aktualnie się jej przytrafia. Nie sprawia większych problemów z czystością - trzeba tylko pamiętać, że jest szczeniakiem i wskazane jest częstsze wychodzenie "na siku". Nie ma tendencji niszczycielskich Energiczny, wesolutki szczeniak. Pocieszne stworzenie Kontakt w sprawie adopcji: Elza - 692438657 lub Camara - 609741026 ================================================== =========== Wszyscy, którym nieobojętne są jej dalsze losy proszeni są o wpłaty na konto Fundacji Pasterze, z dopiskiem "darowizna na Mirabell". FUNDACJA PASTERZE 56-300 Milicz ul. Osadnicza 19 nr konta: 58 9582 0000 2000 0024 2660 0001 Quote
Milla.j Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 ale fajne jest to rude ;) takie do niczego nie podobne:diabloti: Quote
Camara Posted November 13, 2011 Posted November 13, 2011 no wiesz milla, jesteśmy oburzone takim stwierdzeniem :mad: Mira Ginger Kociubińska jest podobna do... psa :loveu: Quote
indianka Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 Mała Kociubińska bardzo szybko się zadomowiła :cool3: luuuuzik!!! czym prędzej trzeba szukać dla niej nowego domu :evil_lol: Quote
indianka Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 Małej Mirabell żyje się całkiem nieźle. W międzyczasie opanowała do perfekcji sztukę niesiurania po podłodze, korzystania z kanap, domagania się żarcia o punkt godzinie i podbierania piszczących piłeczek Borysowi. Dodatkowo gdzieniegdzie zostawia prezenty w postaci swoich ząbków I to pewnie dlatego, że skądś się już ludzie zdążyli dowiedzieć, że jest szczerbata i sepleni przy szczekaniu, nikt nie dzwoni z propozycją wspólnego zamieszkania Quote
ElzaMilicz Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Mała śliczna w dalszym ciągu szuka domu! Quote
Camara Posted December 7, 2011 Posted December 7, 2011 Mirkę Ginger Kociubińską trzeba drugi raz zaszczepić bo jakoś nie spieszy się jej do domu :roll: chyba chce się jeszcze na sterylizację załapać :diabloti: Quote
indianka Posted December 13, 2011 Author Posted December 13, 2011 W niedzielę mała Mirabell pojechała do swojego domu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.