_Goldenek2 Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 Zapraszam na psi bazarek http://www.dogomania.pl/threads/2216...4#post18569864 Quote
ageralion Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 tatankas napisał(a):To ja może napiszę tak,jak to w rzeczywistości było dokładnie.Mi przyprowadziły psa pod mieszkanie dziewczynki z sąsiadką,która wiedziała,że jestem wolontariuszką Towarzystwa.Pytała mnie co dalej z nią,dałam jej dwie opcje-albo zawiezie psa do Sierakowa,albo wywiezie do schroniska,bo ja właśnie nie mogłam go przyjąć i nie przyjęłabym od ludzi,którzy ją znaleźli.Zadzwoniłam do ageralion,czy mają jakieś domy tymczasowe,bo ja psa nie mogę wziąć do siebie(Marta wie dlaczego).Marta rozmawiała z toska_latte i stwierdziły,że ją wezmą,chcę zaznaczyć jeszcze raz,ja się nie znam na rasie,dziewczyny oglądnęły zdjęcia zanim sunia do nich dotarła.A więc nikomu jej nie podrzuciłam,by pozbyć się problemu,ogłaszałam ją i wciąż pomagam dziewczynom zdobywać fundusze na utrzymanie psiaków.Nie fer jest oskarżanie mnie o takie rzeczy.Poczułam się urażona.Pozdrawiam. Potwierdzam w 100% pomagasz nam od lat i zdjecia widzialam przez rozmowa z toska i przed tym, jak zaoferowala sie dac jej DT. Zgadzam sie tez z Aska, ale to byl nasz blad, ze ja przyjelysmy, bo przez to sunia szukala domu nie miesiac czy dwa, ale pol roku. Niestety musimy skonczyc z braniem na siebie psow, ktore nie sa w typie rasy, bo robimy im krzywde i zamykam droge do szybkiej adopcji :( Quote
tatankas Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 ageralion napisał(a):Potwierdzam w 100% pomagasz nam od lat i zdjecia widzialam przez rozmowa z toska i przed tym, jak zaoferowala sie dac jej DT. Zgadzam sie tez z Aska, ale to byl nasz blad, ze ja przyjelysmy, bo przez to sunia szukala domu nie miesiac czy dwa, ale pol roku. Niestety musimy skonczyc z braniem na siebie psow, ktore nie sa w typie rasy, bo robimy im krzywde i zamykam droge do szybkiej adopcji :( Kochana,ale gdyby nie trafiła do was,to nie wiem,czy w ogóle przeżyłaby 2 tygodnie w Sierakowie na kwarantannie,czy w schronisku.W Sierakowie padłaby pewnie z braku jedzenia,w schronisku na parwo lub inną chorobę szczenięcą. To po prostu była sytuacja dla suni podbramkowa,albo wóz,albo przewóz.Nikt się nie zastanawiał nad tym,czy sunie jest bardzo w typie,czy nie ma z typem nic wspólnego,chciałyśmy uchronić sunię przed niechybną śmiercią i tyle.Był pies na ulicy,trzeba było ją z niej zabrać,gdyby była możliwość umieścić ją gdzie indziej,to bym ją tam umieściła,telefon do Marty to był ostatni telefon z kilkudziesięciu,jakie wykonałam,by suni kąt znaleźć.Nie należę do osób,które spychają swoją robotę na innych.Cieszę się,że sunia żyje i w końcu ma swój wymarzony domek Quote
BajUla Posted February 6, 2012 Posted February 6, 2012 tatankas napisał(a):Kochana,ale gdyby nie trafiła do was,to nie wiem,czy w ogóle przeżyłaby 2 tygodnie w Sierakowie na kwarantannie,czy w schronisku.W Sierakowie padłaby pewnie z braku jedzenia,w schronisku na parwo lub inną chorobę szczenięcą. To po prostu była sytuacja dla suni podbramkowa,albo wóz,albo przewóz.Nikt się nie zastanawiał nad tym,czy sunie jest bardzo w typie,czy nie ma z typem nic wspólnego,chciałyśmy uchronić sunię przed niechybną śmiercią i tyle.Był pies na ulicy,trzeba było ją z niej zabrać,gdyby była możliwość umieścić ją gdzie indziej,to bym ją tam umieściła,telefon do Marty to był ostatni telefon z kilkudziesięciu,jakie wykonałam,by suni kąt znaleźć.Nie należę do osób,które spychają swoją robotę na innych.Cieszę się,że sunia żyje i w końcu ma swój wymarzony domek I ja też się cieszę z happy endu:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.