Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 78
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tatankas napisał(a):
To ja może napiszę tak,jak to w rzeczywistości było dokładnie.Mi przyprowadziły psa pod mieszkanie dziewczynki z sąsiadką,która wiedziała,że jestem wolontariuszką Towarzystwa.Pytała mnie co dalej z nią,dałam jej dwie opcje-albo zawiezie psa do Sierakowa,albo wywiezie do schroniska,bo ja właśnie nie mogłam go przyjąć i nie przyjęłabym od ludzi,którzy ją znaleźli.Zadzwoniłam do ageralion,czy mają jakieś domy tymczasowe,bo ja psa nie mogę wziąć do siebie(Marta wie dlaczego).Marta rozmawiała z toska_latte i stwierdziły,że ją wezmą,chcę zaznaczyć jeszcze raz,ja się nie znam na rasie,dziewczyny oglądnęły zdjęcia zanim sunia do nich dotarła.A więc nikomu jej nie podrzuciłam,by pozbyć się problemu,ogłaszałam ją i wciąż pomagam dziewczynom zdobywać fundusze na utrzymanie psiaków.Nie fer jest oskarżanie mnie o takie rzeczy.Poczułam się urażona.Pozdrawiam.

Potwierdzam w 100% pomagasz nam od lat i zdjecia widzialam przez rozmowa z toska i przed tym, jak zaoferowala sie dac jej DT.
Zgadzam sie tez z Aska, ale to byl nasz blad, ze ja przyjelysmy, bo przez to sunia szukala domu nie miesiac czy dwa, ale pol roku. Niestety musimy skonczyc z braniem na siebie psow, ktore nie sa w typie rasy, bo robimy im krzywde i zamykam droge do szybkiej adopcji :(

Posted

ageralion napisał(a):
Potwierdzam w 100% pomagasz nam od lat i zdjecia widzialam przez rozmowa z toska i przed tym, jak zaoferowala sie dac jej DT.
Zgadzam sie tez z Aska, ale to byl nasz blad, ze ja przyjelysmy, bo przez to sunia szukala domu nie miesiac czy dwa, ale pol roku. Niestety musimy skonczyc z braniem na siebie psow, ktore nie sa w typie rasy, bo robimy im krzywde i zamykam droge do szybkiej adopcji :(


Kochana,ale gdyby nie trafiła do was,to nie wiem,czy w ogóle przeżyłaby 2 tygodnie w Sierakowie na kwarantannie,czy w schronisku.W Sierakowie padłaby pewnie z braku jedzenia,w schronisku na parwo lub inną chorobę szczenięcą.
To po prostu była sytuacja dla suni podbramkowa,albo wóz,albo przewóz.Nikt się nie zastanawiał nad tym,czy sunie jest bardzo w typie,czy nie ma z typem nic wspólnego,chciałyśmy uchronić sunię przed niechybną śmiercią i tyle.Był pies na ulicy,trzeba było ją z niej zabrać,gdyby była możliwość umieścić ją gdzie indziej,to bym ją tam umieściła,telefon do Marty to był ostatni telefon z kilkudziesięciu,jakie wykonałam,by suni kąt znaleźć.Nie należę do osób,które spychają swoją robotę na innych.Cieszę się,że sunia żyje i w końcu ma swój wymarzony domek

Posted

tatankas napisał(a):
Kochana,ale gdyby nie trafiła do was,to nie wiem,czy w ogóle przeżyłaby 2 tygodnie w Sierakowie na kwarantannie,czy w schronisku.W Sierakowie padłaby pewnie z braku jedzenia,w schronisku na parwo lub inną chorobę szczenięcą.
To po prostu była sytuacja dla suni podbramkowa,albo wóz,albo przewóz.Nikt się nie zastanawiał nad tym,czy sunie jest bardzo w typie,czy nie ma z typem nic wspólnego,chciałyśmy uchronić sunię przed niechybną śmiercią i tyle.Był pies na ulicy,trzeba było ją z niej zabrać,gdyby była możliwość umieścić ją gdzie indziej,to bym ją tam umieściła,telefon do Marty to był ostatni telefon z kilkudziesięciu,jakie wykonałam,by suni kąt znaleźć.Nie należę do osób,które spychają swoją robotę na innych.Cieszę się,że sunia żyje i w końcu ma swój wymarzony domek


I ja też się cieszę z happy endu:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...