Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiejsza wizyta w schronisku była bardzo udana- wiele psów wyszło na spacerki:)
Kilka zdjęć dla przypomnienia naszych psiaków:
Luna


Zosia:


Tenora


Homer



Ramzes


A szczęście nadeszło dziś dla Edzia, który swoim urokiem osobistym zdobył sobie sympatię i został adoptowany :)


Na dziś tyle zdjęć, reszta będzie później :)

  • Replies 182
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Edek pojechał do nowego domku:)
Niestety, psiak po wypadku musiał zostać uśpiony..:(

Kolejne psiaki, które czekają na nowy dom:

[SIZE="4"]Meggi




Mała, czarna sunia. Bardzo przyjaźnie nastawiona do otoczenia. Sunia jest bardzo grzeczna, nie szczeka, nie narzuca się. Mimo pobytu w schronisku i braku witamin je sierść jest lśniąca i gładka. Jednak sama Meggi wydaje się być smutna. Gdyby znalazła dom mogłaby wyglądać jeszcze lepiej :)

[SIZE="4"]Homer




Homer jest dużym psem z boksu nr 6. Prawdopodobnie na wskutek urazu stracił wzrok w jednym oku. To spokojny pies, podporządkowany kolegom z boksu. Lubi sobie poszczekać i "pośpiewać" - z Shakirą z drugiej strony tworzą niezły duet. Jest zaszczepiony. Ufny w stosunku do ludzi, lubi być głaskany.
Jak widać na zdjęciach, "wada" wzroku nie przeszkadza mu w szaleństwach :)

[SIZE="4"]Ramzes



Ramzes to piękny duży pies podobny do owczarka niemieckiego. Ma ok. 4-5 lat. Z pozoru wygląda bardzo groźnie. Tym bardziej że z upodobaniem szczeka biegając wzdłuż ogrodzenia boksu. W rzeczywistości jest sympatycznym psiskiem, które lubi ludzi. Chętnie poddaje się pieszczotom, a za smakołykami wprost przepada. Idealnie nadaje się na "straszaka" pilnującego domu - z pewnością żaden złodziej nie zaryzykuje spotkania z jego zębami. W boksie przebywa razem z Homerem i Miśkiem.

I kilka zdjęć dla przypomnienia naszych innych podopiecznych:

Tango wygląda zza samochodu....


a tutaj Tango w pędzie...:)


Tak nam wyrosła Lunka


Pyszczoch Tenory


A tu zdjęcie z lata- zagadka-gdzie ukryła się Tenora?

Posted

Kilka dni temu jedna z lokatorek schroniska została dotkliwie pogryziona przez koleżanki - ma odgryziony płat skóry i częściowo mięsień w okolicy szyi. Dzięki natychmiastowej interwencji wolontariuszy, którzy akurat pojawili się w schronisku nie doszło do tragedii. Suczkę natychmiast przeniesiono do izolatki. Dziś z samego rana pojechała do lecznicy dla zwierząt i została tam na dalsze leczenie.
Laila to bardzo sympatyczna, młoda i energiczna psina. Tęskni za ludźmi i gdy tylko ktoś przychodzi do niej w odwiedziny suczka dosłownie szleje ze szczęścia. Źle znosi samotność i głośno wyraża niezadowoleni, kiedy wolontariusze wracają do domów. Bardzo nie chcemy, aby wróciła do schroniska gdzie sytuacja może się powtórzyć i Laila znów będzie gryziona. Marzymy o tym, że w czasie leczenia znajdzie nowy, bezpieczny dom - nawet tymczasowy. Pomóżcie nam spełnić to marzenie.









Kontakt: 600609978 lub [email protected]

Posted

Nie wiem czy był tu już prezentowany ten psiak, ale zgłosiła się do nas Pani z takim
pięknym amstaffem i jednocześnie problemem:


Brutus mieszka na wsi w okolicach Opoczna. Ma 3 lata. Jest typowym psem podwórkowym, choć nie na łańcuchu. Posiada swój kojec. Jest typem "przutulanki" wprost uwielbia, kiedy się go głaszcze i przytula. Jest posłuszny, grzecznie reaguje na polecenia. Jest bardzo ufny, kontaktowy, kocha ludzi i zabawy. Piesek posiada ogromne pokłady energii, dlatego też potrzebuje przestrzeni do codziennych szaleństw, podczas których zadrza mu się zapominać o otaczającym świecie ;) Mimo , że nie był
systematycznie szkolony jest bardzo bystry, w mig pojmuje polecenia. Mocno wierzymy, że znajdzie Opiekuna, który będzie nadal rozwijał jego spryt i inteligencję.
Nie zauważyliśmy u Brutusa żadnych oznak agresji, nawet nie zamruczał po zabraniu miski w czasie jedzenia. Niestety nie udało nam się sprawdzić jak reaguje na inne psy czy koty, ale kury chodzące po podwórku są mu zdecydowanie obojętne.

Właścicielką Brutusa jest osoba starsza, która nie jest w stanie dalej zapewnić psu opieki. W związku z tym, że sytuacja staje się coraz bardziej trudna szukamy osoba która mogłaby zaoferować Brutusowi chociażby DT!

[SIZE="4"]
Kontakt : 793453620








Sytuacja jest podbramkowa-pracownik Urzędu Miasta i Gminy do którego rodzina właścicielki zwróciła się o pomoc w znalezieniu schroniska doradził uśpienie psa, bo przecież to agresywna rasa....:shake:

Bardzo prosimy o Waszą pomoc, może znacie kogoś kto ma wolny kąt w domu i może przygarnąć Brutusa !

Posted

Szczęście uśmiechnęło się do Pankracego, który został adoptowany




W tym roku mamy ogromne "szczęście" do psów zgubionych/ powypadkowych...6 stycznia zostaliśmy poinformowani o kolejnym potrąconym psie- sunia jest już w lecznicy, ma obrożę-być może komuś uciekła..? Zdjęcia na blogu.

Tymczasem po Opocznie błąkają się dwa, przepiękne psy- jeden to alaskan, a drugi to mieszanka (coś jak husky+onek). Oto zdjęcia

Jaskier-alaskan





Frędzel-mieszanka


Posted

Szarik



Choć wyglądem zupełnie nie przypomina serialowego towarzysza Czterech Pancernych jest równie mądry jak jego imiennik. To spokojny, zrównoważony pies. Wzrostem sięga w okolice kostki dorosłego człowieka. Nie wykazuje żadnych oznak agresji - ani wobec ludzi, ani wobec innych psów. Zaatakowany potrafi jednak się obronić.


Jurand




Jurand to starszy ślepy pies . Mimo kalectwa świetnie sobie radzi. W stosunku do ludzi jego zachowanie jest różne: ładne reaguje na swoje imię, podchodzi, chętnie zjada podawane smakołyki, ale przy próbie pogłaskania czasem pokazuje zęby. Sądzimy, że jest to reakcja obronna - ponieważ nie widzi, nie wie czy wyciągnięta ręka go uderzy czy pogładzi, więc "na wszelki wypadek" demonstruje swoje "atuty".


I przypominamy Pyskacza:





Może dzisiaj prezentowane psy nie mają takiego "powszechnego" piękna, ale mają ogromne serducha (w szczególności Pyskacz), w których jest duuużo miłości, potrzebują tylko kogoś, na kogo będą mogły ją przelać....

I jeszcze wieści od Milki/Etny-ma się bardzo dobrze, pies-wulkan energii, którą przelewa na otoczenie w postaci gryzienia. Uwielbia zabawę w górnika, czyli kopanie wszędzie gdzie się da:)

Posted

Pankracy wyciął niezły numer-zwiał ze swojego nowego domu, poszukiwania trwają... :(

Dalej szukamy DT dla Lajli-rana powoli się goi, a więc nadchodzi czas na powrót do schroniska, co oczywiście może się skończyć kolejnymi pogryzieniami, Ktoś pomoże??

Posted

Uciekinier Pankracy szczęśliwie się odnalazł ;)
Irma (jeden ze szczeniaczków) trafiła do nowego domu.
Dalej pilnie szukamy DT lub DS dla pogryzionej Lajli !!!

Oprócz tego potrzebujemy pomocy w transporcie Liry- szukamy kogoś kto wybierałby się za jakiś miesiąc do Gdyni.

Szukamy domku dla takiej ślicznotki, która o mało co nie skończyła życia w szambie:



Maleńka kudłata przylepka przybłąkała się do jednej z okolicznych wiosek. Tam biedactwo omal nie zakończyło swojego życia w szambie - szczęśliwie udało się ją wyratować. Suczką zaopiekowała się jedna z mieszkanek dokarmiając ją w miarę swoich możliwości. Niestety, ta pomoc nie jest mile widziana przez sąsiadów litościwej Pani - pod jej adresem padło całe mnóstwo obelżywych słów i gróźb. Sama psina jest przez sąsiadów przeganiana. Straszą też, że zrobią małej krzywdę. Dlatego PILNIE musimy ją zabrać. SZUKAMY DOMU STAŁEGO LUB TYMCZASOWEGO
Suczka jest malutka i młoda. Ma trochę dłuższą sierść, która wymaga odrobiny pielęgnacji. Jest wesoła, ufna i nie wykazuje śladu agresji ani wobec ludzi, ani wobec innych zwierząt.


W ubiegłym tygodniu nasze wolontariuszki znalazły na ulicy miasta pudło ze szczeniakami z napisem informującym, że pieski są do wzięcia. I oto jeden z piesków z tego pudła, który też czeka na dom.




Sunia otrzymała imię Dewila, ma około 7tyg.

No to tak w skrócie co się u nas działo :)

Posted

Brutus o którym pisaliśmy wcześniej znalazł swój dom i trzymajmy kciuki, żeby wszystko dobrze się ułożyło:)



Nowe zdjęcia schroniskowych psiaków:

Helga


Tina




Zosia (pies przytulak :) )

Posted

Kolejny porzucony psiak...








Kilka dni temu na jedno z opoczyńskich osiedli został podrzucony mały czarny piesek wielkości jamnika. Prawdopodobnie "właściciel" wyrzucił go z samochodu. Piesek czuje się zagubiony. Siedzi przed blokiem gdzie został pozostawiony i czeka z nadzieją, że dawny pan po niego wróci. Śpi zwinięty w kłębuszek przytulony do zimnego muru. Nigdzie się nie oddala. Na razie dokarmiają go mieszkańcy, ale w każdej chwili może znaleźć się ktoś, komu biedna psina będzie przeszkadzać. Poza tym jest zima i noce bywają mroźne. Dlatego prosimy o pomoc dla pieska. Jego los leży w naszych rękach.
Piesek jest dorosły, ale jeszcze młody. Jest sympatyczny i bardzo ufny. Garnie się do ludzi i szuka pieszczot. Nie jest absolutnie agresywny - ani wobec ludzi, ani wobec innych zwierząt. Wszystko wskazuje na to, że do tej pory przebywał w mieszkaniu. Na szyi ma ślad po świeżo zdjętej obroży. Pozostawiony na ulicy nie przeżyje. Ma smutne spojrzenie, które PROSI O DOM.

Posted

Jeśli pamiętacie Jaskra to niestety pies już nie żyje, ktoś bardzo okrutnie się z nim rozprawił....



Tymczasem po opoczyńskich ulicach błąka się taka sunia:




Sunia jest maleńka i chudziutka, trzęsie się z zimna,a nadchodzą teraz wyjątkowo mroźne noce. Śpi w kartonowym pudełku pod schodami do sklepu. Przyjaźnie nastawiona do ludzi, ufna. Nie pozwólmy jej zamarznąć!!!

Posted

[quote name='tpzopoczno']Jeśli pamiętacie Jaskra to niestety pies już nie żyje, ktoś bardzo okrutnie się z nim rozprawił....



Tymczasem po opoczyńskich ulicach błąka się taka sunia:




Sunia jest maleńka i chudziutka, trzęsie się z zimna,a nadchodzą teraz wyjątkowo mroźne noce. Śpi w kartonowym pudełku pod schodami do sklepu. Przyjaźnie nastawiona do ludzi, ufna. Nie pozwólmy jej zamarznąć!!!
Czy jest możliwość ściągnięcia tej buduli z ulicy. Jestem wolo ze schroniska ze swarzędza - wielkopolska - to dość daleko. Ale ruszyla mnie ta bidula kt w takie zimno w kartonie marznie i jest narażona na niebezpieczeństwo.
Czy jest możliwość jej jakoś pomóc.

Posted

kto ją zaadoptował znasz szczegóły A co z drugim psiakiem pojawiła się informacja że w tym kartonie były 2psy Ta sunia i jeszcze jeden psiak. Czy wiesz co się z z nim stało

Posted

Sunia była ogłaszana w Internecie i zgłosili się do nas ludzie, chętni by ją adoptować. Trafiła niedaleko od Opoczna. Drugi piesek to jak się okazało był jej adorator, który gdzieś sobie poszedł, nie mamy jego zdjęć.

Posted

Schroniskowe "świeżynki"

Mercedes



Karmelita

Dwie ok. 3-4 miesięczne siostry przyjechały do schroniska kilka tygodni temu. To uratowało im życie - obie powiem były chore i gdyby nie szybka pomoc weterynarza nie skończyło by się to dobrze. Na ulicy nie miałyby szans. Dziś Mercedes i Karmelita są już zupełnie zdrowe. Rozrabiają w boksie, głośno poszczekują i podgryzają się nawzajem. Są bardzo sympatyczne i towarzyskie. Wszystko wskazuje na to, że dziewczynki wyrosną na spore psiaki. Są odrobaczone, odpchlone i czekają na szczepienia.



Sułtan



Przepiękny długowłosy owczarek niemiecki. Do schroniska trafił niedawno - ma na sobie obrożę bez identyfikatora. Bardzo tęskni za dawnym właścicielem, któremu prawdopodobnie się znudził. Lub został wymieniony na młodsze zwierzę, bo Sułtan jest raczej wiekowym psem. Jest posłuszny, cierpliwy i zna podstawowe komendy. Pozwala się czesać. Tuli się do człowieka szukając jego opieki.
W schronisku jest wystraszony i wycofany. Przez pierwsze dni wcale nie chciał jeść - teraz zaczyna stopniowo interesować się karmą.

Posted

Zdjęcia z dzisiejszej wyprawy do schroniska:

Karmelita


Mercedes


Przesympatyczny szorściak Emir ;)




Emirek




Chyba zaraz wszystkich zjem... :)




Badżers w czułych objęciach


Sailor


Guzik


Już wiemy czym można zdobyć serce nieśmiałego Misia....najlepiej smeraniem za uchem :)




Tekla


Issa


Pepita

Posted

Niestety nie udało nam się znaleźć domu dla Lajli-dziś suczka wróciła do schroniska. Dopóki byliśmy w schronisku suczki się nie pogryzły...



W lecznicy od kilku dni przebywa także Tundra- również pogryziona...





Jakby tego było mało pogryziona została również Warka, którą wzięła do DT jedna z naszych wolontariuszek...




Do lecznicy został przywieziony taki psiak-

Wychudzony, podobny do owczarka szkockiego. Nie obciąża przedniej nogi-jest spuchnięta, może była kiedyś złamana, źle się zrosła....

A w schronisku na spacer wyszedł piękny Sułtan- powoli odzyskuje radość, ale cieszy się tylko wtedy, kiedy są obok niego ludzie. W boksie leży smutno...





Wywalczyliśmy słomę dla schroniska, oczywiście pojawiła się, jednak nie możemy jej wsadzić do psich boksów (przynajmniej na razie)! Jaki w tym sens..?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...