NikaEla Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Jeśli się nie mylę to został dziś adoptowany! Quote
Basia1244 Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 się nie mylisz - Zosia walczyła o niego do końca :) Quote
Zosia123 Posted October 8, 2011 Author Posted October 8, 2011 No więc to było tak: właściwie miałam już jechać do domu, bo zmarzłam okropnie, ale jeszcze krążyłam po schronisku. I dostrzegłam panią, która stała przy kwarantannach przed klatką z bokserem. Powiedziała, że zastanawia się nad jego adopcją. Zagadnęłam ją, czy nie chciałaby mieszańca boksera, który ma bardzo nieciekawą sytuację w schronisku (gwałcony i gryziony - notabene akurat dzisiaj został znowu pogryziony...). I pani zgodziła się go obejrzeć, potem wzięłyśmy go na spacerek, no i pani się zdecydowała! :multi: Pani Jola ma doświadczenie z wariatami jak nasz Lakuś, bo miała wcześniej szaloną bokserkę, chodzi regularnie na 10 kilometrowe spacery (!), więc Laki chyba lepiej trafic nie mógł. :) Zaoferowałam podwiezienie Pani do domku, i czekałam na nią z Lakim na zewnątrz, aż załatwi formalności, i wreszcie wychodzi pani z... 3-miesięczną koteczką!:crazyeye: Akurat oddana przez właściciela! :) Trochę dzika, w samochodzie już Lakiego ustawiła, on na szczęście grzeczny i niewiele kotkiem był zainteresowany, więc będzie dobrze! :) Do auta nie chciał wejść, ale potem jechał już grzecznie (nie zwymiotował, za co jestem mu wdzięczna! :)) Szczęścia chłopaczku w swym ostatnim już domku! :loveu: Quote
Zosia123 Posted October 8, 2011 Author Posted October 8, 2011 Laki opuszcza schronisko :) Zainteresowanie wyłącznie jedzeniem w miseczce, nie kotem! (To nie jest ten kot adoptowany.) Quote
giselle4 Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Gartuluje Zosiu gratuluje ciotki:) szczescia maluszku:):):_) Quote
Zosia123 Posted October 9, 2011 Author Posted October 9, 2011 Wieści z domku: W nocy Laki - czyli Roy :) - chrapał, a kotka się bawiła :) Na spacerkach ciągnie do piesków i chce się bawić. Jednak gdy duży pies go obszczekał, nie pozostał dłużny. Pani powiedziała, ze ludzie boją się go, bo duży :) Przestraszył się miski z wodą, ale dał sobie umyć łapska. No i nie bardzo chce jeść suche żarcie, za to rosołek na wołowince zjadł z chęcią. Na razie jedyny problem polega na tym, że psiak jest zazdrosny o kotkę, zabiera jej zabawki i marszczy się na nią. Miejmy nadzieję, że się dograją. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.