Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj przykleił się do mnie niezwykle sympatyczny, średniej wielkości kundelek. Dwukrotnie musiałam uważać, żeby go nie przejechać samochodem. Dlatego go zauważyłam. Pomyślałam, że pewnie jest bezdomny i wyszłam dać mu jeść. Pomimo, że jest wychudzony jeść nie chciał wcale. Ewidentnie priorytetem dla niego jest znalezienie domu, bo nie chciał już od mnie odstąpić.

Pies jest czarny z jaśniejszym pyszczkiem i nogami. Jest podobny do tej suni: http://www.paluch.org.pl/index.php?do=animals&what=6&ida=3804

Przeprowadziłam wywiad. Pies jest znany w okolicy. Ludzie mówią, że szuka sobie domu i chodzi za suczkami.

Mogę zorganizować wykastrowanie pieska, ale bez przetrzymania.

Niestety do domu w żaden sposób wziąć go nie mogę. Mam niewielkie mieszkanie, a w nim w tej chwili 9 kotów, w tym jednego świeżo po operacji. Gdybym mogła mieć psa już dawno bym go miała. Niestety prowadzimy oboje z mężem taki tryb życia, że czasami nie ma nas po 12 godzin w domu i nic nie wskazuje na to, aby coś się w najbliższym czasie zmieniło. No chyba, że zwolnią nas z roboty.

POMOCY! Naprawdę nie wiem, co mam zrobić. Szkoda psiaka. Znalezione koty zbieram do domu, ale pies to naprawdę inny kaliber.

Posted

[quote name='gienka']Dzisiaj przykleił się do mnie niezwykle sympatyczny, średniej wielkości kundelek. Dwukrotnie musiałam uważać, żeby go nie przejechać samochodem. Dlatego go zauważyłam. Pomyślałam, że pewnie jest bezdomny i wyszłam dać mu jeść. Pomimo, że jest wychudzony jeść nie chciał wcale. Ewidentnie priorytetem dla niego jest znalezienie domu, bo nie chciał już od mnie odstąpić.

Pies jest czarny z jaśniejszym pyszczkiem i nogami. Jest podobny do tej suni: http://www.paluch.org.pl/index.php?do=animals&what=6&ida=3804

Przeprowadziłam wywiad. Pies jest znany w okolicy. Ludzie mówią, że szuka sobie domu i chodzi za suczkami.

Mogę zorganizować wykastrowanie pieska, ale bez przetrzymania.

Niestety do domu w żaden sposób wziąć go nie mogę. Mam niewielkie mieszkanie, a w nim w tej chwili 9 kotów, w tym jednego świeżo po operacji. Gdybym mogła mieć psa już dawno bym go miała. Niestety prowadzimy oboje z mężem taki tryb życia, że czasami nie ma nas po 12 godzin w domu i nic nie wskazuje na to, aby coś się w najbliższym czasie zmieniło. No chyba, że zwolnią nas z roboty.

POMOCY! Naprawdę nie wiem, co mam zrobić. Szkoda psiaka. Znalezione koty zbieram do domu, ale pies to naprawdę inny kaliber.

Kilka dni temu podobnego z opisu psa znalazłem w Michałowicach. Przygarnąłem go. Szukałem domu.Jednak po 4 dniach zwiał mi przez dziurę w siatce. Nie wiem jednak czy to ten pies. Charakterystyczne dla tego psa są białe łatki na przednich nogach i trochę wygolonej sierści na grzbiecie. Wklejam linka ze zdjęciem psiaka który mi zwiał. Czy to on? http://www.tvnwarszawa.pl/ogloszenia.najnowsze.4934.html Jeśli tak proszę o kontakt o każdej porze: 503700132

Posted

[quote name='gienka']Dzisiaj przykleił się do mnie niezwykle sympatyczny, średniej wielkości kundelek. Dwukrotnie musiałam uważać, żeby go nie przejechać samochodem. Dlatego go zauważyłam. Pomyślałam, że pewnie jest bezdomny i wyszłam dać mu jeść. Pomimo, że jest wychudzony jeść nie chciał wcale. Ewidentnie priorytetem dla niego jest znalezienie domu, bo nie chciał już od mnie odstąpić.

Pies jest czarny z jaśniejszym pyszczkiem i nogami. Jest podobny do tej suni: http://www.paluch.org.pl/index.php?do=animals&what=6&ida=3804

Przeprowadziłam wywiad. Pies jest znany w okolicy. Ludzie mówią, że szuka sobie domu i chodzi za suczkami.

Mogę zorganizować wykastrowanie pieska, ale bez przetrzymania.

Niestety do domu w żaden sposób wziąć go nie mogę. Mam niewielkie mieszkanie, a w nim w tej chwili 9 kotów, w tym jednego świeżo po operacji. Gdybym mogła mieć psa już dawno bym go miała. Niestety prowadzimy oboje z mężem taki tryb życia, że czasami nie ma nas po 12 godzin w domu i nic nie wskazuje na to, aby coś się w najbliższym czasie zmieniło. No chyba, że zwolnią nas z roboty.

POMOCY! Naprawdę nie wiem, co mam zrobić. Szkoda psiaka. Znalezione koty zbieram do domu, ale pies to naprawdę inny kaliber.

Kilka dni temu podobnego z opisu psa znalazłem w Michałowicach. Przygarnąłem go. Szukałem domu.Jednak po 4 dniach zwiał mi przez dziurę w siatce. Nie wiem jednak czy to ten pies. Charakterystyczne dla tego psa są białe łatki na przednich nogach i trochę wygolonej sierści na grzbiecie. Wklejam linka ze zdjęciem psiaka który mi zwiał. Czy to on? http://www.tvnwarszawa.pl/ogloszenia.najnowsze.4934.html Jeśli tak proszę o kontakt o każdej porze: 503700132

Posted

Pies nie miał wygolonej sierści, więc to nie ten.

Tymczasem pies zniknął :(

Albo się ktoś zlitował, albo poszedł gdzieś, gdzie kolejna suka ma cieczkę, albo ktoś go w końcu zgłosił do straży miejskiej :(

Szkoda, bo podzwoniłam i coś dla niego znalazłam. Bez szaleństw, ale przynajmniej mogłabym robić ogłoszenia i mieć jakieś wieści o psie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...