gienka Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Dzisiaj przykleił się do mnie niezwykle sympatyczny, średniej wielkości kundelek. Dwukrotnie musiałam uważać, żeby go nie przejechać samochodem. Dlatego go zauważyłam. Pomyślałam, że pewnie jest bezdomny i wyszłam dać mu jeść. Pomimo, że jest wychudzony jeść nie chciał wcale. Ewidentnie priorytetem dla niego jest znalezienie domu, bo nie chciał już od mnie odstąpić. Pies jest czarny z jaśniejszym pyszczkiem i nogami. Jest podobny do tej suni: http://www.paluch.org.pl/index.php?do=animals&what=6&ida=3804 Przeprowadziłam wywiad. Pies jest znany w okolicy. Ludzie mówią, że szuka sobie domu i chodzi za suczkami. Mogę zorganizować wykastrowanie pieska, ale bez przetrzymania. Niestety do domu w żaden sposób wziąć go nie mogę. Mam niewielkie mieszkanie, a w nim w tej chwili 9 kotów, w tym jednego świeżo po operacji. Gdybym mogła mieć psa już dawno bym go miała. Niestety prowadzimy oboje z mężem taki tryb życia, że czasami nie ma nas po 12 godzin w domu i nic nie wskazuje na to, aby coś się w najbliższym czasie zmieniło. No chyba, że zwolnią nas z roboty. POMOCY! Naprawdę nie wiem, co mam zrobić. Szkoda psiaka. Znalezione koty zbieram do domu, ale pies to naprawdę inny kaliber. Quote
Luna007 Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 Zrób mu koniecznie zdjęcia i mozna ogłoszenia zamówić u dziewczyn, które się w nich specjalizują.....cholibka nie pamiętam nicku.... Quote
auraa Posted September 11, 2011 Posted September 11, 2011 podnoszę. Niestety nie mogę wziąc go na tymczas. Gdzie on teraz jest? Quote
IGORO Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 [quote name='gienka']Dzisiaj przykleił się do mnie niezwykle sympatyczny, średniej wielkości kundelek. Dwukrotnie musiałam uważać, żeby go nie przejechać samochodem. Dlatego go zauważyłam. Pomyślałam, że pewnie jest bezdomny i wyszłam dać mu jeść. Pomimo, że jest wychudzony jeść nie chciał wcale. Ewidentnie priorytetem dla niego jest znalezienie domu, bo nie chciał już od mnie odstąpić. Pies jest czarny z jaśniejszym pyszczkiem i nogami. Jest podobny do tej suni: http://www.paluch.org.pl/index.php?do=animals&what=6&ida=3804 Przeprowadziłam wywiad. Pies jest znany w okolicy. Ludzie mówią, że szuka sobie domu i chodzi za suczkami. Mogę zorganizować wykastrowanie pieska, ale bez przetrzymania. Niestety do domu w żaden sposób wziąć go nie mogę. Mam niewielkie mieszkanie, a w nim w tej chwili 9 kotów, w tym jednego świeżo po operacji. Gdybym mogła mieć psa już dawno bym go miała. Niestety prowadzimy oboje z mężem taki tryb życia, że czasami nie ma nas po 12 godzin w domu i nic nie wskazuje na to, aby coś się w najbliższym czasie zmieniło. No chyba, że zwolnią nas z roboty. POMOCY! Naprawdę nie wiem, co mam zrobić. Szkoda psiaka. Znalezione koty zbieram do domu, ale pies to naprawdę inny kaliber. Kilka dni temu podobnego z opisu psa znalazłem w Michałowicach. Przygarnąłem go. Szukałem domu.Jednak po 4 dniach zwiał mi przez dziurę w siatce. Nie wiem jednak czy to ten pies. Charakterystyczne dla tego psa są białe łatki na przednich nogach i trochę wygolonej sierści na grzbiecie. Wklejam linka ze zdjęciem psiaka który mi zwiał. Czy to on? http://www.tvnwarszawa.pl/ogloszenia.najnowsze.4934.html Jeśli tak proszę o kontakt o każdej porze: 503700132 Quote
IGORO Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 [quote name='gienka']Dzisiaj przykleił się do mnie niezwykle sympatyczny, średniej wielkości kundelek. Dwukrotnie musiałam uważać, żeby go nie przejechać samochodem. Dlatego go zauważyłam. Pomyślałam, że pewnie jest bezdomny i wyszłam dać mu jeść. Pomimo, że jest wychudzony jeść nie chciał wcale. Ewidentnie priorytetem dla niego jest znalezienie domu, bo nie chciał już od mnie odstąpić. Pies jest czarny z jaśniejszym pyszczkiem i nogami. Jest podobny do tej suni: http://www.paluch.org.pl/index.php?do=animals&what=6&ida=3804 Przeprowadziłam wywiad. Pies jest znany w okolicy. Ludzie mówią, że szuka sobie domu i chodzi za suczkami. Mogę zorganizować wykastrowanie pieska, ale bez przetrzymania. Niestety do domu w żaden sposób wziąć go nie mogę. Mam niewielkie mieszkanie, a w nim w tej chwili 9 kotów, w tym jednego świeżo po operacji. Gdybym mogła mieć psa już dawno bym go miała. Niestety prowadzimy oboje z mężem taki tryb życia, że czasami nie ma nas po 12 godzin w domu i nic nie wskazuje na to, aby coś się w najbliższym czasie zmieniło. No chyba, że zwolnią nas z roboty. POMOCY! Naprawdę nie wiem, co mam zrobić. Szkoda psiaka. Znalezione koty zbieram do domu, ale pies to naprawdę inny kaliber. Kilka dni temu podobnego z opisu psa znalazłem w Michałowicach. Przygarnąłem go. Szukałem domu.Jednak po 4 dniach zwiał mi przez dziurę w siatce. Nie wiem jednak czy to ten pies. Charakterystyczne dla tego psa są białe łatki na przednich nogach i trochę wygolonej sierści na grzbiecie. Wklejam linka ze zdjęciem psiaka który mi zwiał. Czy to on? http://www.tvnwarszawa.pl/ogloszenia.najnowsze.4934.html Jeśli tak proszę o kontakt o każdej porze: 503700132 Quote
gienka Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Pies nie miał wygolonej sierści, więc to nie ten. Tymczasem pies zniknął :( Albo się ktoś zlitował, albo poszedł gdzieś, gdzie kolejna suka ma cieczkę, albo ktoś go w końcu zgłosił do straży miejskiej :( Szkoda, bo podzwoniłam i coś dla niego znalazłam. Bez szaleństw, ale przynajmniej mogłabym robić ogłoszenia i mieć jakieś wieści o psie. Quote
martasekret Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Może się jeszcze pojawi............ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.