Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

brunka napisał(a):
Bronek dostaje 2 posiłki, Diorka w ramach uzupełniania zapasów 3. Wykąpana i wyczesana prezentuje się już całkiem nieźle


Poprosimy o zdjęciaaaa :mad:

  • Replies 75
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nooo wreszcie, długie czekanie to dobre śniadanie :) No piękna się dziewczyna zrobiła ! Niesamowita przemiana - kości nie sterczą, doopsko się zrobiło okrągłe, włos cudny. Na tym I zdjęciu, to w salonie koleżanka była na fryzowaniu :) ? Już chyba można jej zmniejszyć rację do dwóch, bo nadrobione jest wszystko.
GRATULUJĘ !

A jak ze spankiem, przeprosiła się z domem ?

Posted

Pierwsze zdjęcie jest salonowe. Okazało się, że panienka wody nie lubi (może to jej pierwsze kąpanie było?), więc powierzyliśmy ją profesjonaliście. Wykąpana, wyczesana i wypachniona prezentowała się rzeczywiście dużo lepiej. Do czasu powrotu. Postanowiła bowiem że coś jest nie tak i pognała na ogród dokończyć toaletę po swojemu. Mamy z głowy jednak stary smród z nowymi zapaszkami na bieżąco walczymy.
Dom po pierwszych chwilach niepewności okazał się być miejscem bardzo przyjaznym. Kocyk przy łóżku zyskał aprobatę, wieczorna drzemka za ławą w towarzystwie Bronka jest bardzo relaksująca, a polegiwanie na środku kuchni w czasie gotowania obiadu bywa bardzo.... hm "smacznym" zajęciem.
Nowe witaminy (wita-vet) zyskały aprobatę, nie ma potrzeby przemycania w czymś, wcina jak smaczki, dostaje też preparat wzmacniający na stawy (arthriti-UM plus), to tak przez solidarność z Bronkiem i na wszelki wypadek, jest zaszczepiona na wszystko co możliwe no i czekamy na termin sterylki, ale to już pani weterynarz musi wyznaczyć najlepszy czas.

Posted

Pierwsze zdjęcie jest salonowe. Okazało się, że panienka wody nie lubi :errrr:(może to jej pierwsze kąpanie było?), więc powierzyliśmy ją profesjonaliście. Wykąpana, wyczesana i wypachniona prezentowała się rzeczywiście dużo lepiej. Do czasu powrotu. Postanowiła bowiem że coś jest nie tak i pognała na ogród dokończyć toaletę po swojemu. Mamy z głowy jednak stary smród z nowymi zapaszkami na bieżąco walczymy.
Dom po pierwszych chwilach niepewności okazał się być miejscem bardzo przyjaznym. Kocyk przy łóżku zyskał aprobatę, wieczorna drzemka za ławą w towarzystwie Bronka jest bardzo relaksująca, a polegiwanie na środku kuchni w czasie gotowania obiadu bywa bardzo.... hm "smacznym" zajęciem.
Nowe witaminy (wita-vet) zyskały aprobatę, nie ma potrzeby przemycania w czymś, wcina jak smaczki, dostaje też preparat wzmacniający na stawy (arthriti-UM plus), to tak przez solidarność z Bronkiem i na wszelki wypadek, jest zaszczepiona na wszystko co możliwe no i czekamy na termin sterylki, ale to już pani weterynarz musi wyznaczyć najlepszy czas.:niewiem:

  • 1 month later...
Posted

Kurczę, ale piękne suczydło się z niej zrobiło - wspaniała ! Kawal dobrej roboty zrobiłyście :) Z Brunkiem miłość kwitnie.

Co ustaliliście ze sterylką, jest już termin ?

  • 3 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Ale my tu chciałyśmy różową krówkę przedstawić, że Diorka piękna to każdy chyba widzi, co????? :mad:
Brunek poddał się babskiej dominacji panującej w naszym domu i potulnie wykonuje co Diorka każe.
Pannica nie tylko wypiękniała ale i zmądrzała, zadomowiła się i dokładnie zna nasze zwyczaje, wie u kogo można wyżebrać jakiś smaczny kąsek a kto jest nie do ruszenia i nie warto. Załapała nawet wycieranie łap co przy teraźniejszej pogodzie i dwóch wielkich psiskach okazało się bardzo pomocne.
Grzecznie wcina jedzonko, chodzi na spacerki ( na razie jeszcze na smyczy, ma zapędy uciekinierskie),obszczekuje gości po to żeby za chwilę pozwolić się łaskawie wymiziać. Jak na razie zero problemów (puk, puk żeby nie zapeszyć):mdrmed:

  • 4 weeks later...
Posted

BŁAGAM O POMOC - SUNIA PO OPERACJI 2 łap W ZIMNYM KORYTARZU ... na chwilę ....

http://www.dogomania.pl/threads/222366-SZNAUCEROWATA-m%C5%82oda-Z%C5%81AMANE-2-%C5%81APY-dt-na-chwil%C4%99-w-zimnym-KORYTARZU-POMOCY-b%C5%82agam-!?p=18553414#post18553414


[FONT=Verdana][/FONT]
[FONT=Verdana] [/FONT]
[FONT=Verdana] [/FONT]
[FONT=Verdana] Już nie proszę, tylko błagam o pomoc ... Przyzwyczaiłam się już, że zwierzęta najlepiej ratować czyimiś rękami i pomysłem - jednak moje pomysły już się wyczerpały ... jesteśmy zapchane po sufit, wszelkie możliwe miejsca zapchane, kilka dni temu stawałam na głowie, żeby rozparcelować gdzieś szczeniaki, adopcje stoją. [/FONT]
[FONT=Verdana] [/FONT]
[FONT=Verdana] Wczoraj były zapewnienia o miejscu tymczasowym, dziś ... "mężowi cofa się jedzenie, bo pies jest w domu". Pies ma msce na chwilę w jakimś zimnym, ciemnym korytarzyku, sama, bez człowieka, po poważnej operacji - nie wiem jak długo, bo mąż może się niestrawności przecież nabawić, bo pies będzie za drzwiami ... Błagam o pomoc, sytuacja jest dramatyczna.[/FONT]
[FONT=Verdana] [/FONT]
[FONT=Verdana] Sunia - młoda, sznaucerowata ok. 1,5 r., waży 9 kg. Znaleziona w piątek, najprawdopodobniej po wypadku samochodowym, miała szczęście ... lub w obecnej sytuacji chyba pecha, że przeżyła ... Diagnoza, złamanie 2 łap - dwóch po jednej stronie. Właśnie jest składana, śrubowana, płytkowana. Po operacji odbiera ją żona tegoż męża, jednak nie wiem jak długo i czy w ogóle szanowny wytrzyma z psem za drzwiami. A i warunki na rekonwalescencję nie najlepsze, sunia nie będzie mogła się poruszać, czeka ją 6 tygodni stabilizacji. Musi być w dobrych warunkach, a nie w zimnym korytarzu prawie na klatce schodowej. To taka wdzięczna sunia, kochana, garnie się do ludzia, totalnie łagodna, przytulaśna ... nie ma nawet imienia. Operacja wraz ze wstępną diagnostyką to koszt ok. 1000 zł ... Ale nie to teraz najważniejsze, chociaż jeśli ktoś chciałby ją wspomóc, to prosimy ...[/FONT]


[FONT=Verdana] CZY KTOŚ ZNAJDZIE DLA MNIE KAWAŁEK PODŁOGI ?[/FONT]
[FONT=Verdana][/FONT]
[FONT=Verdana] [/FONT]



  • 4 weeks later...
Posted

Jutro jedziemy na sterylkę z Diorą. Wiem, że to jest konieczne i najlepsze rozwiązanie ale jak tak na nią patrzę, to mi jej szkoda, że przez te kilka dni jej będzie troszkę ciężko :-( Ale jakoś damy radę. ;)
Odezwiemy się pewnie w sobotę i zdamy relację jak jest. ;)

Posted

My już po zabiegu. Leży biedactwo teraz na kocyku i odpoczywa. Mieliśmy spory problem u weta, żeby jej pobrać krew i w ogóle dać jakiś zastrzyk. :puppydog:Skałczała mimo, że jeszcze nikt nic nie zrobił. Niezła z niej histeryczka. Aż 3 osoby musiały ją trzymać, żeby podać narkozę.:shake: Ale jakoś poszło. Zobaczymy jutro jak się będzie czuła i dam znać. ;)

  • 3 weeks later...
  • 6 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...