Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'okrucienstwo'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Podróże i wypoczynek
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wystawy
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji
    • Bazarek
    • Okrucieństwo
    • Organizacje
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Ratownictwo
    • Sporty obrończe
    • Myślistwo
    • Tropienie
    • Wojsko - policja
    • Zaprzęgi
    • Pozostałe...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Facebook


Instagram


Messenger


Signal


Telegram


TikTok


VK


Viber


WhatsApp


WWW


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 8 results

  1. Witam mam pytanie, nie znam się kompletnie na psim prawie ale chciałbym zgłosić sąsiadów mianowicie sprawa wygląda tak że ich pies jest cały dzień przywiązany do płotu, przywiązują go gdzieś około 6/7 rano a odwiazuja dopiero koło północy, pies jest przywiązany na lince która nie ma nawet metra, siedzi cały dzień na dworzu nikt mu nawet wody nie przysznosi a karmie to już nie wspomnę.. Dziś jest okropny mróz godzina 22 a on nadal przywiązany.. Chciałabym bardzo mu pomóc i moje pytanie brzmi gdzie mogę to zgłosić, jak to wygląda? Proszę o wszelkie porady w tej sprawie. Uratujmy tego psiaka
  2. Jeśli ktoś jest z Wałbrzycha i może pomóc oraz ma odwagę kliknąć w ten link: http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,19575414,17-tys-zl-nagrody-za-wskazanie-sadysty-ktory-obcial-psu-lapy.html
  3. Hej, kochani. To mój pierwszy post tutaj, mam nadzieję, że nie zamieściłam go w złym dziale. Mam problem i tylko Wy możecie mi doradzić, co zrobić. Od jakiegoś czasu mieszkam z dala od mojego domu rodzinnego, który jest w bardzo małej i - nie ukrywam - zacofanej wsi. Mój psiak (obecnie 8-letni) został przygarnięty przez moją babcię (która też tam mieszka). Niestety, ostatnio się okazało, że wg jej sąsiadów jest trochę zbyt energiczny i kazali jej go uwiązać na łańcuchu, bo jak nie, to "inaczej z nim skończą". Jednocześnie w domu moich rodziców dzieje się jeszcze gorzej. Moja matka, alkoholiczka, która nie znosi zwierząt i uważa, że powinny być albo przy budzie albo na talerzu, wymyśliła sobie, że przygarnie 2 psy. Jak jest trzeźwa, to zajmuje się nimi idealnie, ale rzadko tak jest, i wtedy nie karmi ich, znęca się nad nimi, ostatnio jeden z nich pił wodę z mydlinami po kąpieli, bo nie miał czystej wody do picia. Kot, który tam jest, też rzadko dostaje jeść, bo "powinien łowić myszy". Co najgorsze, jak jeden z psów czy kotów umiera, to ona bierze skądś nowego. Całkowicie bez sensu. Rozmawiałam z moim facetem i chcemy przygarnąć jakiegoś psiaka, gdyż obecnie w domu mamy tylko papużki, a chcielibyśmy też jakiegoś czworonoga. Oczywiście od razu pomyślałam o tamtych zwierzakach z mojej wsi. Od razu mówię, że policja nic nie da, bo - jak pewnie niektórzy wiedzą - na wsi policja zna wszystkich i na wiele rzeczy przymyka oko. Tak samo jest tutaj. Nie mogę nawet wstawić posta na facebooku, czy ktoś przygarnie te psiaki i kota, bo mam tam zbyt wielu znajomych i rodziny, którzy zaraz by donieśli mojej matce, że wywożę psy i je "gdzieś oddaję" i wzięłaby kolejne szczeniaki, żeby zrobić mi na złość. Wiem, jak to brzmi, ale ona taka jest. Żadna rozmowa nie pomaga, żadne tłumaczenie, nic. Co mam zrobić? Gdzie jeszcze mogę im znaleźć kochające domy? Nie dam rady zaopiekować się całą czwórką (kot i papugi to złe połączenie), chciałabym znaleźć domy dla tamtych psiaków od mojej matki, spać nie mogę, gdy o nich sobie pomyślę, głodnych i nie jeden raz zamykanych "za karę" na zewnątrz, zmarzniętych w te zimowe noce. To boli okrutnie, a ja nie wiem, jak mogę im pomóc... Mogę pojechać po nie wszystkie w każdej chwili, ale co dalej?
  4. Obserwuję fb Koszalińskiego TOZu i oto co tam umieszczono. [U]Uwaga, drastyczne zdjęcia.[/U] [url]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.460852323970741.112014.202799436442699&type=1[/url] Mnie się po prostu to w głowie nie mieści i chce mi się dosłownie wyć z wściekłości i rozpaczy...
  5. O godzinie 17 pies rasy husky trafił do schroniska cały i zdrowy. Dwie godziny później właściciel odbierał go zakrwawionego i przerażonego. http://www.gp24.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=GP&Date=20101103&Category=SLUPSK&ArtNo=603305704&Ref=AR&border=0&MaxW=280 Tomasz Tuzik z rannym Demonem po pobycie w słupskim schronisku. (Fot. Łukasz Capar) Do przykrego incydentu doszło we Wszystkich Świętych. Tomasz Tuzik ze Słupska wyprowadzał psa – rocznego siberiana huskiego Demona w Lasku Północnym. Pies mu uciekł. Właściciel bezskutecznie go szukał, przyznaje jednocześnie, że to jego wina, że Demon uciekł. Od napotkanego patrolu policji dowiedział się, że pies trafił do schroniska. – Natychmiast tam pojechałem, ale było zamknięte – mówi właściciel Demona. – Wybłagałem, aby ktoś z pracowników przyjechał i oddał mi mojego psa. W tym czasie on i jego dwie znajome były świadkiem strasznych scen. – Demon próbował za wszelką cenę wydostać się z klatki, wciskał mordę pod furtkę – mówi – Wtedy jeden z dwóch psów, które biegały samopas po schronisku, zaczął go gryźć. Krzyczeliśmy i próbowaliśmy go odstraszyć, ale nic nie mogliśmy zrobić, bo byliśmy za płotem. To było straszne. Dramat skończył się, gdy pracownica schroniska przyjechała na miejsce i dosłownie zdjęła furtkę z zawiasów klatki Demona. Nie można było jej otworzyć, bo pod nią znajdowała się zaklinowana głowa huskiego. Pies trafił po opiekę do weterynarza, wyzdrowieje. Właściciel jest wściekły na schronisko i zapowiedział, że będzie się domagał zwrotu kosztów leczenia. Według szefa schroniska pies nie ma ran kąsanych, tylko otarcia szyi i karku, które sam sobie zrobił, próbując wydostać się z klatki. – Pies próbował uwolnić się z klatki, gdy tylko usłyszał nawoływania właściciela – mówi Jerzy Szyszko, dyrektor słupskiego schroniska. – Gdyby właściciel nie świecił światłami samochodu w stronę klatek, nie wołał psa, to nic by się nie stało. Psiak siedziałby spokojnie w klatce. Właściciel odpowiada, że tylko dzięki jego krzykom, psy pilnujące schroniska nie zagryzły Demona. Niestety, kamera monitoringu nie jest skierowana na klatkę, w której przebywał Demon. Niemniej weterynarz, który leczy psa stwierdził obecność ran kąsanych oraz licznych i dość głębokich otarć naskórka. Nie chce jednak dywagować, jak do nich doszło. Najprawdopodobniej Demon chciał się uwolnić sam, o czym świadczą otarcia (miał też połamane pazury) i wtedy był gryziony przez psy pilnujące schroniska. Dyrektor schroniska zapewnia, że nigdy jeszcze nie doszło do takiego zdarzenia. Twierdzi jednocześnie, że placówka jest ubezpieczona od podobnych wypadków. moja opinia : hm moim zdaniem tez nie przeczytajcie dowiecie ze odając psa do schroniska nie macie pewności czy jest bezpieczny czy tez nie wiec lepiej mu znajdzcie sami dom jak nie spełniacie warunków
  6. [url]http://www.uniteddogs.com/stopkillingdogs/[/url]
  7. Witam, zaczynam nowy wątek z prośbą o przyłączenie się do petycji o wymierzenie najwyższej możliwej kary (2 lata więzienia) dla człowieka, który ZAGŁODZIŁ swojego psa, a jego zwłoki pozostawił przypięte do kaloryfera w kuchni żeby zgniły... [URL]http://www.petycjeonline.pl/petycja/petycja-o-wymierzenie-kary-bezwzglednej-mezczyznie-ktory-zaglodzil-swojego-psa/238[/URL] Moim zdaniem człowiek dopuszczający się tego typu czynów powinien być odseparowany od zdrowej części społeczeństwa...
  8. Co mam zrobic zeby ukarac pewnego SKURWYSYNA ktory ZAMORDOWAL SIEKIERĄ swojego pieska? powod? : BO MU SWETER POGRYZL! nie wiem kiedy sie to dokladnie stalo wiem tylko ze zakopal go gdzies, gdzie? nie wiem!... tonie jest czlowiek, to nie jest zwierze... to jest potwor! prosze napisac co mozna w takim wypadku zrobic? bo jezeli go policja odwiedzi to moze powiedziec ze pies zginal!!! prosze pisac tu martyna
×
×
  • Create New...